[PiS]: P. Czarnek - Państwo upada na naszych oczach
Przemysław Czarnek na spotkaniu przed szpitalem wojewódzkim alarmuje o katastrofalnym stanie służby zdrowia i zaległościach finansowych NFZ wobec placówek z województwa lubelskiego. Mówił, że szpitale przestają przyjmować pacjentów, a zabiegi - w tym skomplikowane operacje onkologiczne - są przekładane.
Czarnek wskazał, że Narodowy Fundusz Zdrowia zalega placówkom prowadzonym przez samorząd województwa lubelskiego około 350 mln zł z tytułu nadwykonań oraz nielimitowanych programów. Dodał, że część środków z Funduszu Medycznego została zatrzymana przez „panią Leszczynę”, a przykładnie wskazał Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, któremu wstrzymano około 300 mln zł.
W wystąpieniu podkreślono, że opóźnienia w wypłatach nadwykonań są bezprecedensowe: wcześniej zdarzały się płatności z poślizgiem kwartału czy dwóch, teraz zaś brak jest jasności co do terminów rozliczeń. NFZ miał zapowiadać częściowe wypłaty do 20 listopada, ale Czarnek nazwał to jedynie „obiecanką”.
Czarnek oskarżył kierownictwo NFZ oraz konkretne osoby o niekompetencję i polityczne motywacje, przywołując wypowiedź ministra Domańskiego i zarzucając mu działania na zasadzie „zemsty”. Wskazał też na odpowiedzialność za zatrzymanie środków z Funduszu Medycznego.
Mówca alarmował, że niektóre szpitale przestały przyjmować pacjentów, a zabiegi zostały przekładane na kolejne lata. Zwrócił uwagę, że opóźnienia w wykonywaniu skomplikowanych operacji onkologicznych mogą decydować o życiu lub śmierci pacjentów.
Czarnek podał, że samorząd województwa lubelskiego i powiaty kredytują obecnie wykonywanie zabiegów, by utrzymać przyjęcia pacjentów. Wskazał też na rolę dyrektora placówki i długą kadencję kierownictwa szpitali w regionie jako tło rozmowy o skali kryzysu.
Najważniejsze informacje
Czarnek wskazał, że Narodowy Fundusz Zdrowia zalega placówkom prowadzonym przez samorząd województwa lubelskiego około 350 mln zł z tytułu nadwykonań oraz nielimitowanych programów. Dodał, że część środków z Funduszu Medycznego została zatrzymana przez „panią Leszczynę”, a przykładnie wskazał Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, któremu wstrzymano około 300 mln zł.
Skala zadłużenia i opóźnień
W wystąpieniu podkreślono, że opóźnienia w wypłatach nadwykonań są bezprecedensowe: wcześniej zdarzały się płatności z poślizgiem kwartału czy dwóch, teraz zaś brak jest jasności co do terminów rozliczeń. NFZ miał zapowiadać częściowe wypłaty do 20 listopada, ale Czarnek nazwał to jedynie „obiecanką”.
Zarzuty wobec instytucji i polityków
Czarnek oskarżył kierownictwo NFZ oraz konkretne osoby o niekompetencję i polityczne motywacje, przywołując wypowiedź ministra Domańskiego i zarzucając mu działania na zasadzie „zemsty”. Wskazał też na odpowiedzialność za zatrzymanie środków z Funduszu Medycznego.
Skutki dla pacjentów i szpitali
Mówca alarmował, że niektóre szpitale przestały przyjmować pacjentów, a zabiegi zostały przekładane na kolejne lata. Zwrócił uwagę, że opóźnienia w wykonywaniu skomplikowanych operacji onkologicznych mogą decydować o życiu lub śmierci pacjentów.
Finansowanie samorządowe i lokalne konsekwencje
Czarnek podał, że samorząd województwa lubelskiego i powiaty kredytują obecnie wykonywanie zabiegów, by utrzymać przyjęcia pacjentów. Wskazał też na rolę dyrektora placówki i długą kadencję kierownictwa szpitali w regionie jako tło rozmowy o skali kryzysu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Przemysław Czarnek o referendum: broni pytań o prywatyzację i imigrację
Przemysław Czarnek: Opozycja działała jak totalitarna opozycja
Przemysław Czarnek: 34 tys. zgłoszeń kontra 400, zarzut obstrukcji
Przemysław Czarnek: Ustawa to 'spezustawa' przez obstrukcję
Przemysław Czarnek: Najgorszy minister i dramatyczne zaniedbania
Przemysław Czarnek: Precz z komuną, koniec cyrku w Sejmie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Senat RP
Senat: Bezpieczeństwo Morza Bałtyckiego
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia składa rezygnację z funkcji marszałka Sejmu
Radosław Sikorski
R. Sikorski - Bezpieczeństwo Morza Bałtyckiego
Paulina Matysiak
Paulina Matysiak: Wyrzucili mnie z Razem. Co dalej?
Antoni Macierewicz
[PiS]: A. Macierewicz - AI potwierdziło zamach smoleński
PiS
Poseł PiS: 200 mln z KPO nie może wzmacniać prywatnej służby
Artykuły
Artykuł
Czarnek: jestem maszynistą - kandydat PiS na premiera zapowiada twardy kurs
Artykuł
Ceny paliw: Kaczyński zarzuca rządowi celowe podnoszenie cen
Artykuł
Przemysław Czarnek: Wyrzucimy miks energetyczny, wychodzimy z ETS
Artykuł
Spór o Czarnka, OZE i SAFE dla armii - o czym mówiono w Radiu ZET
Artykuł
Mentzen pyta o politykę PiS. Czarnek obiecuje odpowiedź i dialog
Transkrypcja
Państwa dziękujemy za przybycie na nasze spotkanie dotyczące katastrofalnej, to jest mało powiedziane, dramatycznej i to do potęgię tej sytuacji służby zdrowia w Polsce. Dyrektorem tego szpitala jest pan dyrektor Matej, który podobnie jak wielu innych szefów placówek służby zdrowia w Województwie Lubelskim jest w kierownictwie placówek służby zdrowia w Województwie Lubelskim od ponad 20 lat. Wszyscy zgodnie mówią, że takiej sytuacji w służbie zdrowia jeszcze nie było. Bywały różne sytuacje, bywały różne momenty, kiedy ale poślizgi, ale sytuacji, w której szpitale przestają przyjmować pacjentów, jak informuje nas szef Naczelnej Rady Lekarskiej, sytuacji, w której zabiegi przekładane są na kolejny rok, także zabiegi onkologiczne skomplikowane, czyli zabiegi, które powodują, że człowiek albo uratuje życie, albo nie, bo to jest kwestia tempa wykonywania zabiegu i odpowiedniego czasu wykonania zabiegu, takich sytuacji jeszcze nie było. Bywały sytuacje, w których nadwykonania były płacone z poślizgiem na przykład jednego kwartału, czy nawet dwóch, ale byli o tym kierownicy, dyrektorzy szpitali ich informowani. Także można było swobodnie planować sobie kolejne działania, zaciągać kolejne zobowiązania, wiedząc, że się spłaci tym, co będzie zapłacone na przykład za trzy miesiące. Ale takiej sytuacji jak dzisiaj w służbie zdrowia jeszcze nie było. Stoimy przed szpitalem wojewódzkim, największym szpitalem w województwie lubryskim, jednym z największych w ogóle w Polsce, prowadzonym przez samorząd województwa lubryskiego, przez obecnego również pana marszałka Jarosława Stowiarskiego. Chcę państwu tylko powiedzieć tytułem zagajenia, bo moi przyjaciele będą za chwilkę mówić o tej sytuacji szczegółowo. Będą mówić o panowie starostowie z województwa lubryskiego, województwa jarosławskiego. Tytułem zagajenia chcę państwu powiedzieć, że Narodowy Fundusz Zdrowia wszystkim placówkom, wszystkim placówkom prowadzonym przez samorządu województwa lubryskiego, zalega dzisiaj około 350 milionów złotych z tytułu nadwykonań. I wszystkiego, co się w środku mieści, czyli nielimitowanych, nielimitów, programów lekowych itd. Jest oczywiście jakieś wstępne porozumienie w formie online. Ostatnio, można powiedzieć, na zapalenie płuc było robione spotkanie z kierownikami szpitali, z dyrektorami szpitali w całej Polsce. NFZ przyobiecał, że do 20 listopada zapłaci część z trzeciego kwartału, część tych nadwykonań. Ale to jest na razie obiecanka i nie wiadomo, co z tego wyjdzie. Do tego dochodzi jeszcze, szanowni państwo, fundusz medyczny. 4 miliardy złotych zatrzymane przez panią Leszczynę, jak czarodziejską różdżką. Zatrzymała 300 milionów złotych chociażby nasz Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, po to, żeby rozstrzygnąć raz jeszcze to samo, po dwóch latach. Ale to nadal jest niewypłacane. Teraz słyszymy, że ten fundusz medyczny ma być w ogóle w związku z bankructwem Narodowego Podłużu Zdrowia przesuwany do NFZ-u. Krótko mówiąc, obraz nędzy i rozpaczy. Raz jeszcze państwu powtórzę. Około 350 milionów, pan marszałek pewnie bardziej szczegółowo będzie mówił. Nadwykonanie tych nielimitowanych zabiegów i programów lekowych to są zaległości NFZ-u tylko wobec Szpitali Województwa Lubelskiego. Z tego miejsca chcę się zwrócić do pana ministra Domańskiego, który ostatnio zasłynął w Polsacie, mówiąc, że dla takich chwil się żyje. Dla takich chwil się jest w polityce, żeby się zemścić na przykład na Zbigniewie Ziałżo. Panie Domański, tylko województwo lubelskie przez pańsko niekompetencje, indolencje, kompletny brak pojęcia o tym, jak się prowadzi finanse publiczne, nie ma pieniędzy na leczenie pacjentów w tym szpitalu. Pan marszałek i samorząd województwa lubelskiego, tak jak i powiaty, kredytują dzisiaj te zabiegi po to, żeby w ogóle można było przyjmować pacjentów. A tamten człowiek przychodzi do studia i mówi, że dla takich chwil się żyje dla zemsty. To państwo upada na naszych oczach, dlatego jesteśmy od tego, żeby się państwu to powiedzieć wprost i chcielibyśmy, żebyście państwo rozrelacjonowali wszystkim odbiorcom rzetelnie, jeśli to jest późno. Dziękuję bardzo.