Magdalena Kołodziejczak alarmuje o zaniedbanych wałach na Żuławach
Magdalena Kołodziejczak w Sejmie alarmuje o bezczynności Wód Polskich wobec uszkodzonych wałów przeciwpowodziowych na Żuławach, co grozi zalaniem wielu setek hektarów upraw i stratami dla rolników. Posłanka wskazuje na skutki centralizacji i brak środków finansowych jako przyczyny opóźnień.
Magdalena Kołodziejczak podkreśla, że dewastacja wałów przeciwpowodziowych na Żuławach stwarza realne zagrożenie dla lokalnych upraw. Wskazała, że odpowiedzialność za urządzenia przeciwpowodziowe spoczywa na Wodach Polskich, których bezczynność doprowadziła do pogorszenia stanu zabezpieczeń.
Posłanka opisuje, że sygnały trafiają zarówno do zarządów kryzysowych, jak i do Wód Polskich w województwie pomorskim, lecz pozostają bez echa. Jako odpowiedź cytuje lakoniczny zwrot: „Nie mamy na to pieniędzy”, co – jej zdaniem – nie wyjaśnia skali problemu.
Kołodziejczak ostrzega, że zniszczenie wałów może doprowadzić do zalania wielu setek hektarów upraw i wieloset tysięcznych strat dla rolników. Zwraca uwagę na trudne warunki pracy miejscowych rolników oraz ryzyko długotrwałych szkód dla regionu.
Z mównicy posłanka wezwała Wody Polskie do pilnej naprawy wyrządzonych szkód i podjęcia natychmiastowych działań, przestrzegając, że „za chwilę może być za późno”. Jej wystąpienie łączy krytykę administracji z wezwaniem do zabezpieczenia wałów i ochrony upraw na Żuławach.
Najważniejsze informacje:
Magdalena Kołodziejczak podkreśla, że dewastacja wałów przeciwpowodziowych na Żuławach stwarza realne zagrożenie dla lokalnych upraw. Wskazała, że odpowiedzialność za urządzenia przeciwpowodziowe spoczywa na Wodach Polskich, których bezczynność doprowadziła do pogorszenia stanu zabezpieczeń.
Sygnały i reakcje administracji:
Posłanka opisuje, że sygnały trafiają zarówno do zarządów kryzysowych, jak i do Wód Polskich w województwie pomorskim, lecz pozostają bez echa. Jako odpowiedź cytuje lakoniczny zwrot: „Nie mamy na to pieniędzy”, co – jej zdaniem – nie wyjaśnia skali problemu.
Skala zagrożenia i konsekwencje:
Kołodziejczak ostrzega, że zniszczenie wałów może doprowadzić do zalania wielu setek hektarów upraw i wieloset tysięcznych strat dla rolników. Zwraca uwagę na trudne warunki pracy miejscowych rolników oraz ryzyko długotrwałych szkód dla regionu.
Apel o natychmiastowe działania:
Z mównicy posłanka wezwała Wody Polskie do pilnej naprawy wyrządzonych szkód i podjęcia natychmiastowych działań, przestrzegając, że „za chwilę może być za późno”. Jej wystąpienie łączy krytykę administracji z wezwaniem do zabezpieczenia wałów i ochrony upraw na Żuławach.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Magdalena Kołodziejczak pyta o środki na pomoc ofiarom przestępstw
Magdalena Kołodziejczak ostro krytykuje wybory kopertowe
Magdalena Kołodziejczak - ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym
Magdalena Kołodziejczak apeluje o ochronę majątków seniorów
Magdalena Kołodziejczak: Równość w dostępie do in vitro
Magdalena Kołodziejczak: broni pracy samorządowców po wyborach
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Monika Wielichowska
Monika Wielichowska: Zapewnia o transparentności prac Sejmu
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski o ochronie spółdzielni usługowych
Wioleta Tomczak
Wioleta Tomczak: Energetyczne bezpieczeństwo zagrożone przez rządy PiS
Piotr Uruski
Piotr Uruski: Broni pół miliona podpisów i polskich lasów
Urszula Zielińska
Urszula Zielińska: Morawiecki obiecuje zamrożenie cen bez pieniędzy
Jan Warzecha
Jan Warzecha broni wsparcia energetycznego i krytykuje opozycję
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, centralizacja państwa trwała kilka lat. Za tym oczywiście szły też środki finansowe. I chcę z tego miejsca powiedzieć, że jest taka przepiękna kraina, ale niezwykle wymagająca, żuławy. Wody polskie, które mają piecze nad urządzeniami przeciwpowodziowymi, ich bezczynność powoduje, że w tej chwili powstało ogromne zagrożenie dla rolników, którzy uprawiają tam ziemię i w niezwykle trudnych warunkach pracują. Szanowni Państwo, ulegają kompletnej dewastacji wały przeciwpowodziowe. Grozi w tej chwili zalanie wielu setek hektarów upraw. Wiemy, że dzisiaj rolnik polski zmaga się z wieloma innymi problemami. Natomiast sygnały, które trafiają zarówno do zarządów kryzysowych, a także do wód polskich w województwie pomorskim zostają bez echa. Odpowiedzią jest lakoniczny zwrot. Nie mamy na to pieniędzy. Za chwileczkę okaże się, że rolnicy z tamtego terenu poniosą wieloset tysięczne straty. W związku z tym z tego miejsca, wykorzystując tę mównicę, zwracam się do wód polskich o podjęcie natychmiastowych działań w celu naprawienia szkód, które w tej chwili zostały wyrządzone. Za chwilę może być za późno. I znowu będziemy twierdzili, że rolnicy muszą sobie jakoś poradzić. Dziękuję. Dziękuję.