Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Maciej Tomczykiewicz żąda likwidacji inspektoratu wewnętrznego

Maciej Tomczykiewicz żąda likwidacji inspektoratu wewnętrznego

Maciej Tomczykiewicz skrytykował inspektorat wewnętrzny jako niewydolny i wezwał do jego likwidacji. Twierdził, że inspektorat powstał po to, aby posłowie, w tym pan Woś, mieli podległą sobie służbę z szerokimi uprawnieniami śledczymi.

Zarzuty wobec inspektoratu


Stwierdził, że inspektorat był niewydolny, nie wykrywał znaczących ilości środków odurzających ani telefonów komórkowych i generował znikome efekty. Podkreślił, że zadania związane z wykrywaniem przestępców należą do ABW, CBŚP i policji, a nie do nowo powołanej jednostki.

Rola służby więziennej


Przypomniał, że służba więzienna ma zajmować się przetrzymywaniem i resocjalizacją, a nie łapaniem przestępców. Wskazał, że istnienie dodatkowej służby o szerokich uprawnieniach śledczych było nieuzasadnione i nie przynosiło rezultatów.

Przypadek z Katowic


Odrzucił tezę, że ostatni przypadek funkcjonariusza z Katowic dowodzi nieudolności ministerstwa, wskazując, że został on zatrudniony i zweryfikowany za czasów krytykowanych osób, a dyrektorka placówki została powołana w ich okresie. Podkreślił odpowiedzialność tych, którzy go zatrudnili i nadzorowali.

Apel o likwidację i oszczędności


Zaapelował o jak najszybszą likwidację służby, aby nie generowała kolejnych niepotrzebnych kosztów. Zaznaczył, że Ministerstwo Sprawiedliwości nie potrzebuje dodatkowych służb ani narzędzi do podsłuchiwania koalicjantów czy przeciwników politycznych i że takie koncepcje nie będą realizowane przez jego stronę.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, moją wypowiedź poprzedza wypowiedź pana posła Wośa, która była generalnie stekiem bzdur, ale to jest standard, nie pierwszy raz na ten temat rozmawiamy. Pierwszy i najważniejszy powód likwidacji inspektoratu wewnętrznego to to, że taki inspektorat nie jest potrzebny, a ten inspektorat, który stworzył pan Woś z kolegami, był niewydolny. I tak, ten inspektorat powstał tylko po to, żeby pana kolega i pan, żebyście mieli narzędzia, żebyście mieli podległą sobie służbę dysponującą szerokimi uprawnieniami śledczymi. Nie żeby szukać narkotyków w zakładach karnych, bo z tym sobie poradzi ABW, z tym sobie poradzi CBŚP, z tym sobie poradzi policja. Wy potrzebowaliście służby, żeby w razie potrzeby móc użyć jej przeciwko swoim kolegom, bo nie ufaliście tym służbom, które były podległe Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, bo to nie były służby zależne od ziobry. Chcieliście mieć swoją służbę i stworzyliście służbę, która była niewydolna w zakresie tego swojego fikcyjnego obowiązku. Służba więzienna nie jest od tego, żeby łapać przestępców. Służba więzienna jest od tego, żeby przestępców przetrzymywać i resocjalizować. I to są jej zadania. Łapanie przestępców jest zadaniem policji, jest zadaniem innych istniejących służb z szerokimi kompetencjami. Dane przedstawiane przez ministerstwo mówią same za siebie. Ta służba nie działała, nie przynosiła żadnych efektów. Udział w odkrytych środkach odurzających czy telefonach komórkowych był absolutnie znikomy. I nie trzeba wcale powoływać nowej służby, żeby przeprowadzić dobrą kontrolę. Gdyby ta służba dobrze działała, to by zdecydowanie więcej takich przypadków mogła odkrywać. Pan Woś też zaczął powiedzieć, że ostatni przypadek funkcjonariusza służby więziennej z Katowic ma pokazywać nieudolność ministerstwa. Panie Woś, ale to wy go zatrudniliście. On został zatrudniony, zweryfikowany za waszych czasów. Pracował w zakładzie karnym kierowanym przez waszą dyrektorkę. Za waszych czasów została dyrektorką. Jeżeli ktoś go nie dopilnował, to nie dopilnowaliście go wy, a nie pani minister. I panie pośle, jest pan absolutnie prostakiem, ale na to nic nie poradzę. Żuje pan gumę, ale oklaskujecie mateckiego na stojąco. Myślałem, że już nic tak żenującego w tej sali nie zobaczę, ale to było absolutne kuriozum. Przychodzi facet z gumą do rzucia, udaje posła i oklaskuje potencjalnego przestępcę. No to jest upadek tej izby, szanowni państwo. Absolutna żenua i z gumą do rzucia i jeszcze pyskuje, jak ja próbuję coś powiedzieć w imieniu klubu. Absolutny dramat. Szanowni Państwo, należy tę służbę jak najszybciej zlikwidować, żeby nie generowała kolejnych niepotrzebnych kosztów. Ministerstwo Sprawiedliwości, naszej koalicji, nie potrzebuje dodatkowych służb, ma czym się zajmować. Nie potrzebuje służby na posyłki, nie potrzebuje podsłuchiwać koalicjantów, nie potrzebuje podsłuchiwać przeciwników politycznych. Nie z takimi koncepcjami do tej władzy przyszliśmy i nie takie będziemy realizować. A skoro nie mamy takich zapędów, to takiej służby nie potrzebujemy.