Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
[PiS]: Przepis na odbudowę NIEMIECKIEGO przemysłu zbrojeniowego

[PiS]: Przepis na odbudowę NIEMIECKIEGO przemysłu zbrojeniowego

Jacek Ozdoba na konferencji prasowej zaapelował o jawność wobec zgłoszeń do unijnego funduszu SAFE, którego termin składania projektów upływa z końcem listopada. Europoseł ostrzega, że brak informacji może spowodować, że 43,7 miliarda euro nie wzmocni polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Najważniejsze ustalenia:


Jacek Ozdoba domaga się, by rząd przedstawił publicznie projekty zgłaszane do funduszu SAFE oraz konsultował je z Sejmem (Komisją Obrony Narodowej) i Ośrodkiem Prezydenckim. Zapowiedział złożenie wniosku w Sejmie o zaangażowanie Komisji Obrony Narodowej w wyjaśnienie przeznaczenia środków.

Kontekst i ryzyka:


Europoseł przypomina, że w pierwszym etapie projekty zgłaszają państwa, a później – wspólne zespoły państw, co rodzi ryzyko przekierowania zamówień poza Polskę. Wskazał na możliwość, że środki mogłyby zostać wykorzystane na odbudowę niemieckiego przemysłu zbrojeniowego, zamiast na polskie zakłady. W wypowiedzi pojawiła się też informacja o oczekiwaniu Komisji Europejskiej na wstępne materiały i o kwocie 200 miliardów złotych pożyczek na obronność, o której ma zadecydować rząd.

Postulaty i rekomendacje:


Ozdoba postuluje, by środki z SAFE i ewentualne pożyczki skierować przede wszystkim na wielowarstwowy system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, fabryki dronów, systemy antydronowe oraz odbudowę i wzmocnienie polskiego przemysłu zbrojeniowego. Podkreślał także konieczność wzmacniania relacji transatlantyckich i współpracy z NATO oraz Stanami Zjednoczonymi.

Konsekwencje polityczne:


Europoseł krytycznie odniósł się do działań rządu Donalda Tuska, zarzucając zajmowanie się politycznymi sporami zamiast obronnością kraju. Zaznaczył, że brak transparentności i opóźnienia w przedstawieniu projektów mogą mieć poważne skutki dla bezpieczeństwa i interesu gospodarczego Polski.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Jesteśmy gotowi? Szanowni Państwo, witamy na konferencji prasowej w sprawie, która jest absolutnie priorytetowa. Jest z nami pan profesor Tomasz Grossa, specjalista w zakresie spraw związanych z Unią Europejską, ale w tą konferencję otworzy pan przewodniczący pan premier Mariusz Baszczak. Bardzo proszę panie premierze. Proszę państwa, już z końcem listopada ubiegnie czas zgłaszania projektów do funduszu SAFE. To jest fundusz powołany przez Unię Europejską. To fundusz, który powinien stanowić o wzmocnieniu możliwości obronnych państw wchodzących w skład Unii Europejskiej. Nie wiemy czy rząd Donalda Tuska takie projekty zgłosi. Zostało kilkanaście dni do tego terminu. Nie wiemy jakie to będą projekty. Wielokrotnie domagaliśmy się jako Prawo i Sprawiedliwość tego, żeby te działania były transparentne, żeby były konsultowane z Sejmem Rzeczypospolitej Polskiej, a więc z Komisją Obrony Narodowej i Ośrodkiem Prezydenckim. Gdyż to prezydent Rzeczypospolitej jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. A wiemy co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Jeżeli mamy do czynienia z brakiem informacji w tej sprawie, to są dwie możliwości dlaczego tak się dzieje. Po pierwsze jest tak, że ten fundusz nie zostanie wykorzystany w celu wzmocnienia odporności Polski na ataki, tylko zostanie wykorzystany na odbudowę niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Przypomnę, że w pierwszym etapie projekty mają składać państwa, a w drugim etapie to już nie indywidualnie państwa, tylko zespoły państw, czyli grupy państw mają te projekty składać. Znając podejście Donalda Tuska, możemy się spodziewać, że nie wykorzystane zostaną te pieniądze w pierwszym etapie, żeby w drugim etapie mogły być wykorzystane przez niemiecki przemysł zbrojeniowy do odbudowy właśnie niemieckiego przemysłu zbrojeniowego, a nie polskiego, bo przecież to polski przemysł zbrojeniowy powinien na tych funduszach skorzystać. Tudzież mamy do czynienia z drugą interpretacją tego faktu, że rząd Donalda Tuska jest w takiej rozsypce, że nie potrafi przedstawić projektów, bo przecież czym się zajmuje rząd Donalda Tuska? Walką z opozycją, walką z prawem i sprawiedliwością. Kiedy już nie walczy z prawem i sprawiedliwością, to zajmuje się związkami partnerskimi, więc nie mają czasu na obronność Rzeczypospolitej Polskiej. Pomagamy się tego, żeby ta sprawa była publicznie przedstawiona przez rządzących. Podczas posiedzenia Sejmu będziemy składali wniosek o to, żeby Komisja Obrony Narodowej mogła zająć się tą sprawą, żeby przedstawić opinii publicznej, co się dzieje z tą sumą 43,7 miliarda euro, które miały trafić do Polski. Jeżeli trafią do Polski, to w naszym przekonaniu powinny być przeznaczone przede wszystkim na rozbudowę wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Rozpoczęliśmy ten proces, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość. Powinny być przeznaczone na fabryki dronów, używam tu świadomie liczby mnogiej, nie na jedną fabrykę, tylko na fabryki dronów. Na systemy antydronowe polskie firmy takie systemy produkują. Niestety nie są te systemy wykorzystywane w polskich siłach zbrojnych. Jeden z takich systemów wprowadziłem do polskich sił zbrojnych, kiedy byłem ministrem obrony narodowej. Ale kiedy zmieniło się kierownictwo OMON-u, zaniechano tych działań, które zmierzają do tego, żeby modernizować ten system. On powinien być modernizowany w bardzo krótkim czasie ze względu na doświadczenia z wojny na Ukrainie, żeby stworzyć system jak najbardziej szczelny, jak najbardziej chroniący niebo nad Polską. A więc będziemy dopominać się tego, żeby opinia publiczna mogła poznać w szczegółach te informacje, które są dziś skrywane. No i oczywiście też uważamy, że te pieniądze powinny być wykorzystywane na odbudowę polskiego przemysłu zbrojeniowego, na wzmacnianie polskiego przemysłu zbrojeniowego. No i na wzmacnianie relacji transatlantyckich, chodzi o Sojusz Północnoatlantycki, chodzi o współpracę ze Stanami Zjednoczonymi. Te pieniądze nie mogą być zmarnowane, te pieniądze nie mogą pójść na odbudowę niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Dziękuję. Szanowni Państwo, chciałbym powiedzieć, że kilka tygodni temu, obecnie tutaj pan premier Błaszczak się myli, a dlatego mówię, że chciałbym tak powiedzieć, bo niestety się nie mylił. I kilka tygodni temu zwrócił się z prośbą, właściwie rozmawialiśmy na temat tego, z czym tak naprawdę ten sejf można, z czym to się je, jak to będzie wyglądało pod względem interesu Polski, pod względem bezpieczeństwa. Szanowni Państwo, pan profesor Tomasz Grosy przygotował raport, który za chwilę będzie omówiony, ale tak się składa, że dzisiaj prasa, zupełnie przecież przypadkowo akurat w dniu, kiedy chcieliśmy prezentować ten raport, pisze tak. Do złożenia przez Polskę wniosków do Komisji Europejskiej o 200 miliardów złotych pożyczeń na obronność zostało tylko kilkanaście dni. Rząd wciąż jednak nie zdecydował na co pójdą te pieniądze. Co więcej, Komisja Europejska nieformalnie poprosiła o przesłanie jej już teraz, by urzędnicy wstępnie mogli ją zweryfikować, czy ten plan. Problem w tym, że na razie ostatecznie listy nie ma, a liczba potencjalnych trudności jest duża. Szanowni Państwo, tylko w pierwszym roku pożyczki sejf można wydać na samodzielne zakup uzbrojenia. W kolejnej Polska będzie musiała to zrobić z innymi krajami. Teraz przechodzimy do tego problemu, który jest na tej kandwie propozycji, która została hucznie ogłoszona przez rząd Donalda Tuska. Na którą zwracał uwagę pan premier Błaszczak, że to polski przemysł ma na tym skorzystać. Ale niestety widzimy widmo zagrożenia, że polski rząd, i niestety to muszę powiedzieć politycznie, zajmuje się wszystkim tym, czym nie powinien, a nie ma czasu na realizację tak gigantycznej pożyczki, która mogłaby oznaczać, że trafiłoby to do polskiego przemysłu. Oczywiście to jest jeszcze kwestia tych wszystkich okoliczności, o których powie pan profesor. Pan minister Tomczyk ma czas na kłamanie w Internecie na x-y na różne polityczne inicjatywy. Do jasnej powiem już mocno, przepraszam, cholery, czy naprawdę nie ma czasu na to, aby zająć się planem wydatków na zbrojenia? Donal Tusk kilka dni temu na łamach jednej z propagandowych gazet, słyszącej rządowi, mówił o tym, że jesteśmy zagrożeni. Nagle to zauważył. Ale tak, że premier Polski nie ma czasu na plan konkretny do zbrojenia Rzeczpospolitej. Stąd my jako parlamentarzyści, jako europoseł zwracam uwagę, że te piękne hasła, pod którym państwo jesteście codziennie karmieni kryją naprawdę bardzo niebezpieczne gwiazgi, które oznaczają, że wcale te pieniądze nie trafią do polskiego przemysłu, odbudują, mam nadzieję, że tak nie będzie, ale wszystko wskazuje na to niemiecki przemysł. Co więcej, tak jak wskazywał pan premier Błaszczak, nadwyrężą nasz sojusz transatlantycki ze Stanami Zjednoczonymi. Absolutnie skandaliczna rzecz i absolutnie nie możemy na to pozwolić. To jest jakby opinia względem tego, co się dzisiaj dzieje i o tym już alarmuje prasa, ale całość tej problematyki ujął doskonale pan profesor Groszek, który państwu w skrócie merytorycznie, bez oceny absolutnie politycznej, tylko merytorycznie czyta dokumenty i zopiniował i mam nadzieję, że pan Kosiniak Kamysz czy pan premier Donald Tusk zapozna się również z raportem i z tą konferencją, bo naprawdę to, co w tej chwili jesteśmy świadkami, to jest temat absolutnie skandaliczny. Dziękuję bardzo, proszę panie profesorze. Dziękuję bardzo. Ja chciałbym tylko przypomnieć to, o czym już tutaj mówił pan minister i pan europoseł. Dla nas absolutnym priorytetem jest wspieranie rozwoju potencjału polskiego przemysłu zbrojeniowego, a w drugiej kolejności uzupełnianie uzbrojenia, które już zostało wcześniej zamówione przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, o ekwipunek, który jest niezbędny do odpowiedniego wykorzystywania tego sprzętu. I z tego punktu widzenia tych dwóch priorytetów to oczywiście pierwsze pytanie pozostaje otwarte, bo my nie mamy wiedzy na temat szczegółów, czy polski przemysł będzie wzmacniany czy też nie w tym rozporządzeniu, które wprowadza tą pożyczkę sejf, istnieje możliwość wsparcia polskiego przemysłu. Ale z wypowiedzi przedstawicieli polskich władz wiemy już dziś, że nie będzie to więcej niż 50% i też ocena różnych innych uwarunkowań, które są związane przede wszystkim z regulacją europejską, ale też uwarunkowaniami politycznymi. Możemy się domyślać, że decydenci, którymi będą przede wszystkim największe państwa członkowskie, decydenci, którzy będą musieli zaaprobować nasz plan zamówień w ramach tej pożyczki sejf, będą jednak preferowali zakupy w Europie Zachodniej, przede wszystkim w korporacjach niemieckich i francuskich. Ja przypomnę, polski plan dotyczący wykorzystania pożyczki sejf musi być zaaprobowany większością kwalifikowaną w Radzie Unii Europejskiej, a to oznacza, że przewagę w tymże głosowaniu mają największe państwa Europy Zachodniej. Panie profesorze, bo to jest bardzo ważny moment, w którym często o tym zapominamy, pan profesor powiedział, żebyśmy to doprecyzowali, że 2,3 większość kwalifikowana to jest ta, która decyduje na co pójdą pieniądze, które mają pójść na polski przemysł, tak? Teoretycznie. Tak jest. W związku z tym bez zgody tej większości kwalifikowanej, a tutaj najwięcej głosów kolonialnie można powiedzieć mają największe państwa członkowskie, czyli Francja i Niemcy, my nie uzyskamy aprobaty dla naszego planu wydatków. Innymi słowy, w tym planie wydatków, co naturalne będziemy musieli uwzględnić prawdopodobnie zakupy w Europie Zachodniej. Druga rzecz, która jest bardzo istotna, o której też była tutaj mowa, my możemy tylko w pierwszym roku obowiązywania tego programu przystąpić do zakupów jako jedno państwo. Później będziemy musieli szukać partnerów, z którymi wspólnie dokonujemy zakupów. To jest przynajmniej z dwóch lub trzech powodów mniej korzystne. Po pierwsze dlatego, że będziemy musieli uwzględnić preferencje tego partnera, a niekoniecznie kierować się tylko i wyłącznie interesami polskiego bezpieczeństwa. Po drugie być może to będą właśnie tacy partnerzy, którzy będą chcieli nam po prostu sprzedawać uzbrojenie. W związku z tym jeżeli rząd się opóźni z tym programem, tą propozycją, którą ma zgłosić w listopadzie, no może się okazać, że to opóźnienie będzie dla nas bardzo kosztowne, bo będziemy musieli ograniczać własne preferencje. I wreszcie ostatnia rzecz, o której warto wspomnieć, w tym kontekście właśnie wsparcia dla polskiego przemysłu, to instrument został w ten sposób zaprojektowany, żeby skupiać się na uzbrojeniu europejskim. Wiadomo, że dominujące znaczenie jeśli chodzi o tą kategorię mają korporacje Europy Zachodniej, przede wszystkim niemieckie, francuskie w mniejszym stopniu również włoskie, hiszpańskie, szwedzkie. Te wszystkie zakupy są dużo ważniejsze niż jakiekolwiek inne priorytety. I jakby cała filozofia tego programu została oparta w szczegółach regulacyjnych właśnie na tym, żeby zwiększyć eksport i produkcję uzbrojenia z Europy Zachodniej, żeby wzmacniać przede wszystkim potencjał przemysłu uzbrojeniowego w tych największych, dzisiaj funkcjonujących korporacjach w Europie Zachodniej. Czyli tutaj nie ma politycznej woli, żeby wzmacniać przemysł obronny na wschodniej flance. A dowodem najlepszym na to jest to, że jeżeli my przykładowo będziemy zamawiali uzbrojenie niemieckie z przeznaczeniem dla Wojska Polskiego, to my nie będziemy mogli oczekiwać uzyskania jakichkolwiek licencji technologicznych, jakichkolwiek transferów technologii do polskiego przemysłu, offsetów i tego typu rzeczy, które w tymże rozporządzeniu są zarezerwowane dla zakupów dokonywanych spoza Unii Europejskiej. Więc tutaj jest wyraźna dystynkcja pomiędzy zakupami poza Unii Europejskiej, gdzie ten transfer technologii jest wręcz wymagany i zakupów z wewnątrz Europy, które są priorytetem przecież, również jeśli chodzi o kwestie wskaźnikowe. Bo rozporządzenie wprost mówi o tym, że nie można z poza Europy zakupić więcej niż powyżej mniej więcej 1 trzeciej komponentów danego urządzenia, danego kontraktu. Innymi słowy na wszelkie możliwe sposoby są ograniczone. Ilości i zakres sprzętu kupowanego z zewnątrz nie ma takich ograniczeń, czy są preferencje jeśli chodzi o sprzęt wewnątrz europejski, pod warunkiem, że nie ma transferu technologii, na przykład z Niemiec do polskiego przemysłu. I to biega w stałowie pewnego rodzaju ograniczenie dla rozwoju polskiej bazy przemysłowej, która jest dla nas w tej chwili absolutnie najważniejsza. Natomiast jeśli chodzi o drugi priorytet, o tym mówiłem na początku, czyli doposażenie, czy wzbogacenie w ramach tych kontraktów, które zostały podjęte chociażby na sprzęt amerykański, a które są niezbędne. Do tego, że w pełni wykorzystywać ten sprzęt, to z instrumentu safe niestety nie można kupować uzbrojenia amerykańskiego. Wprost nie ma takiej możliwości. Są bardzo poważne ograniczenia. Zniechęcające dokupowania uzbrojenia koreańskiego, dokupowania uzbrojenia brytyjskiego, kanadyjskiego, nie można też uzbrojenia izraelskiego kupować innymi słowy. Jeżeli my mówimy na przykład o obronie przeciwlotniczej, przeciwrakietowej różnych poziomów, my kooperujemy przy budowie polskiego tak naprawdę systemu, bo to nie jest europejski, to nie jest niemiecki. Ale kooperujemy z myślą technologiczną brytyjską, izraelską. Tutaj nie będziemy mogli tego finansować, bo tego typu sprzęt spoza Unii Europejskiej nie może być finansowany, albo bardzo trudno go finansować z instrumentu safe, nie mówiąc już o tym, że sprzętu amerykańskiego w ogóle nie będzie można finansować z tej pożyczki. Innymi słowy powstaje, i to już jest ostatnie moje zdanie, kolejny problem. Bo jeżeli my mamy tak duży strumień środków skierować na uzbrojenie zachodnioeuropejskie w bardzo dużym stopniu, a nie zewnętrzne, które jest też dla nas istotne i wynika z wcześniejszych zakupów, to my możemy mieć po prostu pewnego rodzaju problemy organizacyjne, logistyczne. I na samym końcu również finansowe, budżetowe, żeby móc równocześnie, w jak najbardziej pilny sposób, dokonować tych zakupów, które wynikają po prostu z dotychczasowej strategii rozwoju polskiego wojska i polskiego przemysłu zbrojeniowego. Dziękuję. Jeszcze, jeżeli można, to jeszcze dwa zdania. Proszę państwa, więc pan profesor w swojej analizie potwierdził obawy, o jakich ja wspominałem na wstępie. Otóż mamy tu przepis na odbudowę niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Trzeba pamiętać, że to są pożyczki, które polski podatnik będzie spłacał, więc tracimy w dwójnasób. Wynika to z postawy rządzących. O polskie interesy trzeba dbać, a rząd Donalda Tuska o polskie interesy nie dba. Oni płyną w głównym nurcie. Dlaczego w tym głównym nurcie płyną? Również dlatego, żeby mieć poparcie niemieckie, bo gdyby nie poparcie niemieckie, to przecież by nie rządzili. Ale te ich rządy są szkodliwe dla Polski, więc jak najszybciej powinni odejść. Wczorajszy marsz niepodległości, bardzo liczna frekwencja na tym marszu, świadczy o tym, że Polacy zgadzają się co do tego, że rząd Donalda Tuska powinien odejść jak najszybciej. Dziękuję. Czy mają państwo pytania? To dziękujemy bardzo. Dziękujemy, do widzenia.