Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Łukasz Schreiber: domaga się reprezentacji klubów w prezydium Sejmu

Łukasz Schreiber: domaga się reprezentacji klubów w prezydium Sejmu

Łukasz Schreiber, poseł PiS, w wystąpieniu na posiedzeniu Sejmu przypomniał o konieczności zapewnienia reprezentacji klubów w prezydium Sejmu i wezwał do wzajemnego szacunku. Podkreślił historyczne precedensy z 2001 i 2015 roku oraz skrytykował propozycję ograniczenia liczby wicemarszałków dla największego klubu.

Kto i czego żąda:


Prawo i Sprawiedliwość opowiada się za tym, by każdy klub parlamentarny mógł mieć swojego przedstawiciela w prezydium Sejmu. Schreiber podkreślił, że poszanowanie dobrych obyczajów parlamentarystycznych powinno być podstawą prac izby.

Odwołania historyczne:


Poseł przypomniał przypadek z 2001 roku, gdy obecna wtedy większość SLD i PSL nie dopuściła do reprezentacji PiS i Ligi Polskich Rodzin w prezydium. Odniósł się także do 2015 roku, mówiąc, że przedstawiono tam nieprawdziwe informacje o praktykach z tamtego okresu.

Krytyka obecnej propozycji:


Schreiber skrytykował pomysł, by największy klub parlamentarny, liczący 194 osoby, miał ograniczoną reprezentację i mógł otrzymać jednego wicemarszałka „pod warunkiem, że to będzie taki, który wam się podoba”. Nazwał to kpiną z dobrych obyczajów.

Apel o konsekwencje:


W wystąpieniu padł apel o refleksję i wzajemny szacunek jako fundament porozumienia między klubami. Schreiber wezwał do przestrzegania ustalonych standardów reprezentacji w prezydium Sejmu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Premierze, Wysoka Izbo. Bardzo dużo słów wpada o szacunku wzajemnym, o tym, by każdy klub parlamentarny mógł mieć swojego przedstawiciela w prezydium Sejmu. Oczywiście Prawo i Sprawiedliwość to popiera. Ja bym chciał przypomnieć także kolegom, którzy może trochę gorzej znają historię parlamentaryzmu, że w roku 2001 w tej Izbie głosami obecnej wówczas większości SLD i PSL nie dopuszczono do tego, by swoich przedstawicieli w prezydium miało Prawo i Sprawiedliwość oraz Liga Polskich Rodzin. To po pierwsze. Po drugie chciałem zabrać głos, żeby przypomnieć sytuację z roku 2015, o której powiedziano tutaj w nieprawdziwych słowach. Otóż przez 8 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości, przez 8 lat w trakcie których Prawo i Sprawiedliwość miało samodzielną większość w tej Izbie. Zawsze prezydium Sejmu to było trzech przedstawicieli ze strony większości parlamentarnej i trzech przedstawicieli ze strony opozycji. I myślę, że jeżeli ktoś mówi o dobrych obyczajach, to rozumiem, że właśnie do tych standardów będzie się odnosił. To, co dzisiaj słyszymy, to, że być może największy klub parlamentarny, liczący 194 osoby, ma być może otrzymać jednego wicemarszałka, ale pod warunkiem, że to będzie taki, który wam się podoba. To jest wysoka izbo, kpina z dobrych obyczajów i to nie ma nic wspólnego z tym. Także apeluję o refleksję i apeluję o to, by faktycznie zacząć od szacunku wzajemnego. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo panu posłowi.