Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
[PRP]: K. Nawrocki - Grób Nieznanego Żołnierza

[PRP]: K. Nawrocki - Grób Nieznanego Żołnierza

Karol Nawrocki w przemówieniu odnoszącym się do 11 listopada przypomniał historię walk o niepodległość i wezwał do obrony polskiej suwerenności oraz wartości narodowych. Podkreślił rolę pokoleń budujących Rzeczpospolitą, sukcesy II Rzeczpospolitej i zagrożenia ze strony obcych ideologii oraz wpływów zewnętrznych.

Najważniejsze tezy:


Karol Nawrocki przypomniał o 30 pokoleniach tworzących Rzeczpospolitą i pięciu pokoleniach walczących o niepodległość. Wymienił ojców niepodległości - od Józefa Piłsudskiego po Ignacego Paderewskiego - podkreślając, że różnice polityczne nie przeszkodziły w dążeniu do wspólnego celu.

Historyczne odniesienie:


Prezydent odwołał się do dokonań II Rzeczpospolitej:
budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego, portu w Gdyni i polskiej złotówki oraz do wychowania w szkołach, które kształtowało poczucie polskiej tożsamości. Zwrócił uwagę na to, że te osiągnięcia i wychowanie pokoleń pozwoliły zachować wolność po 1939 i 1945 roku.

Wartości i tożsamość:


W wystąpieniu akcentował znaczenie wartości chrześcijańskich, kultury i dziedzictwa narodowego jako fundamentu jestestwa narodu. Ostrzegał przed «protezą wartości chrześcijańskich» i obcymi ideologiami w systemie edukacji, które - jego zdaniem - zagrażają narodowej tożsamości.

Obawy wobec wpływów zewnętrznych:


Prezydent krytycznie odniósł się do polityków, którzy według niego są gotowi „po kawałku oddawać” polską wolność i suwerenność instytucjom zewnętrznym. Jednocześnie zadeklarował, że jest zwolennikiem Polski w Unii Europejskiej, lecz stawia „Polska, Polacy” na pierwszym miejscu.

Konsekwencje:


Nawrocki postawił pytanie o odpowiedzialność współczesnych pokoleń - czy wiek XXI będzie okresem trwałej niepodległości i suwerenności Polski. Wzywa do refleksji nad zachowaniem narodowych wartości, które - jego zdaniem - dają sens walki o wolność.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Rodacy, żołnierze, oficerowie, generałowie, szanowny panie marszałku, panie premierze, szefie sztabu Generalnego Wojska Polskiego, drodzy generałowie. 30 pokoleń tworzyło piękną, wspaniałą Rzeczpospolitą, zanim upadła pod naporem trzech zaborców. 30 pokoleń tworzyło to wielkie dzieło, jakiemu na imię było Rzeczpospolita. Od Mieszka I przez koronę Bolesława Chrobrego, przez piastowskich królów i odnowicieli, do wielkiej, potężnej, pięknej, ale otwartej, pierwszej Rzeczpospolitej, która była potęgą europejską i potęgą światową. Wystarczył jeden wiek, by Rzeczpospolita upadła pod siłą, presją trzech zaborców. Ale przyszły po tych 30 pokoleniach, które Rzeczpospolitą budowały, kolejne pokolenia. Pięć pokoleń Polaków gotowych do walki o to, co najważniejsze. Pięć pokoleń Polaków gotowych do walki powstańczej i insurekcyjnej w kolejnych powstaniach narodowych. Pięć pokoleń Polaków gotowych do ciężkiej, pozytywistycznej pracy dla wspólnego domu, którym miała być odrodzona Rzeczpospolita. Maurycy Mochnacki pisał, że to, co najważniejsze, to rozpoznanie w swoim jestestwie Te kolejne 30 pokoleń i 5 pokoleń walczących o niepodległość rozpoznało swoje jestestwo, tożsamość, wartości narodu. I dlatego mogli się bić i pracować, bo wiedzieli czym jest Rzeczpospolita, jakie niesie w sobie wartości. Jak ważne dla niej są wartości chrześcijańskie, kultura i dziedzictwo narodowe. To dawało sens walki o polską niepodległość. Ta przyszła, bo mieliśmy też wspaniałych ojców naszej niepodległości, choć tak bardzo różnili się między sobą. Od Józefa Piłsudskiego do Romana Dmowskiego, Wincentego Witosa, Wojciecha Korfantego, Ignacego Daszyńskiego i Ignacego Paderewskiego. Tak byli różni, reprezentowali inne grupy społeczne, ale chcieli wspólnej niepodległości i nie zawiedli tych 5 pokoleń, które pracowało na wolną i niepodległą Polskę, na nasz wspólny dom. Stąd to piękno 11 listopada 1918 roku, bo było to wielkie święto, na które pracowało tak wiele pokoleń i ojcowie naszej niepodległości. Ale niepodległość, która wówczas przyszła, była z jednej strony wielką radością, a z drugiej strony ogromną odpowiedzialnością. Bo Polska bić się musiała o polskie granice, musiała wytrzymać napór bolszewików ze wschodu. Było to możliwe tylko dlatego, bo wciąż w polskim żołnierzu i w polskim chłopie było to, co Maurycy Mochnacki nazwał jestestwem. Było przywiązanie do narodowych wartości i do naszej tożsamości, bo nie udało się międzynarodówce z syrenim szpiegem przekonać polskiego chłopa, że tożsamość narodowa się nie liczy. Bo chłop chciał ginąć za to, co polskie i żołnierz polski chciał ginąć za polskie, za biało-czerwone barwy i za nasze narodowe jestestwo. Tak udało się tą niepodległość obronić i przyszła odpowiedzialność II Rzeczpospolitej. Skonfliktowanej politycznie, tak jak i nasza współczesna scena polityczna. Ale II Rzeczpospolitej, która w konflikcie politycznym nigdy nie oddała tego, czego potrzebuje cała narodowa wspólnota, swoich marzeń i ambicji. Centralnego okręgu przemysłowego, portu w Gdyni, polskiej złotówki, która była, jest i będzie symbolem polskiej suwerenności. Tak ta II Rzeczpospolita walczyła o granice, odparła bolszewicki najazd. Była skonfliktowana, ale nie przestała marzyć o tym, że Polska będzie wielka i centralny okręg przemysłowy i port w Gdyni uda się zbudować. Ta odpowiedzialność w niepodległości 11 listopada przyniosła nam też to, co osobiście uznaję za największy sukces II Rzeczpospolitej. Wychowanie w polskiej szkole ucznia, który od początku do końca wiedział, że jest Polakiem i że ma obowiązki polskie. To dzięki II Rzeczpospolitej w roku 1939, po roku 1939, po roku 1945 te pokolenia II Rzeczpospolitej nigdy nie oddały wolności i niepodległości. I dzięki nim możemy żyć w wolnej i niepodległej Polsce. To wielkie sukcesy tych, którzy wywalczyli naszą niepodległość 107 lat temu. Dziś, moi drodzy, panie marszałku, panie marszały, panie premierze, drodzy państwo, stajemy przed wielką odpowiedzialnością. Wiedząc, że w XX wieku Polska niepodległą i suwerenną była tylko 31 lat, a 69 lat była albo pod zaborami, albo pod straszną okupacją, albo była sowiecką kolonią po roku 1945. Co my dziś zrobimy dla polskiej wolności i suwerenności w XXI wieku? Czy wypełnimy te przyrzeczenia i ten wielki sukces wobec polskiej niepodległości i suwerenności? I czy wiek XXI będzie wiekiem, w którym całe 100 lat będziemy wolni i będziemy niepodlegli? Pytam więc, patrząc na tysiąc ponad lat polskiej historii i wielkie dzieło ojców polskiej niepodległości, gdzie jest nasze jestestwo? Gdzie są nasze wartości chrześcijańskie, które budowały fundamenty Rzeczpospolitej? I czemu musimy być świadkami i odpierać presję protezy wartości chrześcijańskich, jaką mają być obce nam ideologie w polskich szkołach i w polskim systemie edukacji? To nie nasze, to nie polskie i prezydent Polski nigdy nie pozwoli, abyśmy znów stali się pawiem i papugą narodów, bezwolnie powtarzającą to, co przychodzi z zachodu. I mówię to jako zwolennik Polski w Unii Europejskiej, ale mówiący przede wszystkim po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy. Polska wolna, niepodległa i suwerenna to nasze zobowiązanie i o tym jest to święto. Co chcemy dziś, moi drodzy, powiedzieć tym, którzy krwią, wysiłkiem i pracą przynieśli nam niepodległość 11 listopada, kiedy widzimy, że część polskich polityków gotowa jest do tego, aby po kawałku oddawać polską wolność, niepodległość i suwerenność obcym instytucjom, trybunałom, obcym agendom Unii Europejskiej. Ta krew, to poświęcenie, ta praca, żebyśmy dziś nie rozumieli, że Polska jest wolna i niepodległa i nie jest już kolonią. Jak spojrzymy na tą doświadczoną walkami, walkami o granice i z bolszewikami drugą Rzeczpospolitą, która miała tyle ambicji i marzeń, tyle ambicji i marzeń przed rokiem 1939 i część z nich zrealizowanych. I my, współcześni Polacy, żyjący w niewspółmiernie lepszych czasach, chcemy powiedzieć tym z 11 listopada 1918 roku, że nie stać nas na nasze marzenia, na centralny port komunikacyjny, na polską żeglugę śródlądową, nie stać nas na rozwój polskich portów, polskiego atomu, nie stać nas na to,