Jarosław Kaczyński - Wystąpienie Prezesa PiS. Warszawa
Jarosław Kaczyński podczas 107. rocznicy odzyskania niepodległości (11 listopada) ostrzegł, że niepodległość Polski jest dziś zagrożona i wezwał patriotów do jedności. W przemówieniu skrytykował władzę za podważanie praworządności i wskazał na zewnętrzne wpływy z Niemiec i Rosji.
Jarosław Kaczyński podkreślił, że obecna sytuacja polityczna prowadzi do realnego zagrożenia suwerenności. Zwrócił uwagę, że nie wystarczy deklarować przywiązania do Polski - konieczne są realne instytucje i silne państwo.
Mówił o opanowaniu trójpodziału władzy przez egzekutywę:
„władza wykonawcza... opanowała już i ustawodawczą i... sądowniczą”. Krytykował nieuznawanie prawa i brak praworządności jako centralny problem współczesnej Polski.
Kaczyński wskazał na rolę sił zewnętrznych - z zachodu (Niemcy, w kontekście obecnego kanclerza) i ze wschodu (Rosja) - i ostrzegł przed przekształceniem Polski w kondominium niemiecko-rosyjskie, jeśli społeczeństwo się na to zgodzi.
Wezwał do narodowej jedności polskich patriotów, którzy nie będą współpracować z obecnymi rządzącymi uzależnionymi od ośrodków zewnętrznych. Zaznaczył potrzebę budowy trwałych zabezpieczeń konstytucyjnych i silnego, uczciwego państwa, aby zapobiec powtórzeniu się obecnego kryzysu.
Przemówienie odwoływało się też do historii obchodów niepodległości, przypominając okresy zakazu publicznych uroczystości w PRL i powrót tej daty do oficjalnego kalendarza Polski.
Najważniejsze tezy
Jarosław Kaczyński podkreślił, że obecna sytuacja polityczna prowadzi do realnego zagrożenia suwerenności. Zwrócił uwagę, że nie wystarczy deklarować przywiązania do Polski - konieczne są realne instytucje i silne państwo.
Zarzuty wobec władzy
Mówił o opanowaniu trójpodziału władzy przez egzekutywę:
„władza wykonawcza... opanowała już i ustawodawczą i... sądowniczą”. Krytykował nieuznawanie prawa i brak praworządności jako centralny problem współczesnej Polski.
Wpływy zewnętrzne
Kaczyński wskazał na rolę sił zewnętrznych - z zachodu (Niemcy, w kontekście obecnego kanclerza) i ze wschodu (Rosja) - i ostrzegł przed przekształceniem Polski w kondominium niemiecko-rosyjskie, jeśli społeczeństwo się na to zgodzi.
Apel o jedność i reformy
Wezwał do narodowej jedności polskich patriotów, którzy nie będą współpracować z obecnymi rządzącymi uzależnionymi od ośrodków zewnętrznych. Zaznaczył potrzebę budowy trwałych zabezpieczeń konstytucyjnych i silnego, uczciwego państwa, aby zapobiec powtórzeniu się obecnego kryzysu.
Kontekst historyczny
Przemówienie odwoływało się też do historii obchodów niepodległości, przypominając okresy zakazu publicznych uroczystości w PRL i powrót tej daty do oficjalnego kalendarza Polski.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Jarosław Kaczyński oskarżany o finansowanie kampanii
Jarosław Kaczyński ogłasza umowę o współpracy i wspólnych wyborach
Jarosław Kaczyński: Oskarża opozycję o narażanie podczas epidemii
Jarosław Kaczyński: OFE to największe oszustwo ostatnich 25 lat
Jarosław Kaczyński o zarobkach lekarzy i losie rolników
Jarosław Kaczyński: Patrioty mają służyć na zachodniej Ukrainie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Nawrocki wetuje SAFE - Kaczyński chwali, rządzący atakują
Artykuł
Ceny paliw: Kaczyński zarzuca rządowi celowe podnoszenie cen
Artykuł
Spór o Czarnka, OZE i SAFE dla armii - o czym mówiono w Radiu ZET
Artykuł
[Wywiad] Kaczyński ogłasza Przemysława Czarnka kandydatem na premiera
Artykuł
Mentzen pyta o politykę PiS. Czarnek obiecuje odpowiedź i dialog
Artykuł
Kaczyński zaprasza na konwencję w Krakowie: czas zejść z kursu na katastrofę
Transkrypcja
której przewodniczyć będzie Pan Prezes Jarosław Kaczyński. O zabranie głosu prosimy Pana Prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Pana Premiera Jarosława Kaczyńskiego. Dziękuję bardzo. Proszę Państwa, 107. rocznica, dnia, który uznano za rocznicę odzyskania niepodległości, bo ten proces oczywiście trwał dłużej, ale zawsze trzeba znaleźć taki dzień i tak 1928 roku postanowiono, 1938 przepraszam, postanowiono. I to jest dzień, który przez wiele, wiele lat w PRL-u był zakazany. Gdzieś odbywały się jakieś pojedyncze msze, na przykład w Warszawie od chyba 1960 czy 1961 roku w kościele św. Marcina były jakieś drobne uroczystości, można powiedzieć prywatne, które organizowały jakieś niewielkie grupy, ale w porządku państwowym ówczesnej Polski, Polski, która była co najwyżej rosyjskim protektoratem, a w pierwszych latach po prostu rosyjską kolonią, tej daty nie było. Dzisiaj jest. Miałem okazję już wielokrotnie przemawiać w tym miejscu, w różnych momentach, ale zawsze byłem głęboko przekonany, że choć czasy bywały trudne, nawet bardzo trudne, to jednak przemawiam w wolnej Polsce i że ta wolna Polska będzie trwała. Gdzieś tam na dalekim horyzoncie może widać było, może dostrzegałem jakieś zagrożenia, ale dzisiaj niestety jest już inaczej. Dzisiaj mamy do czynienia ze stanem, w którym niepodległość jest rzeczywiście zagrożona. Chcę wierzyć, chcę głęboko wierzyć, że to jest tylko taki jeden dzień 11 listopada, że już kolejny będzie pod tym względem lepszy. Ale nie ma demokratycznej Polski, niepodległej Polski bez uczciwego państwa, uczciwego, właśnie demokratycznego państwa. Nie ma bez praworodności, a tak dokładnie mówiąc, odnosząc się do dzisiejszego czasu, bez prawa, bo dziś mamy do czynienia już nie z łamaniem praworodności, mamy po prostu do czynienia z nieuznawaniem prawa w ogóle w wielu wypadkach. I robi to władza. Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy władza wykonawcza w gruncie rzeczy opanowała już i ustawodawczą i to we współczesnej demokracji jest sytuacja występująca bardzo często, można powiedzieć nawet stała, ale także sądowniczą, co już jest zupełnie sprzeczne z najbardziej elementarnymi zasadami odnoszącymi się do prawa, do praworządności i do demokracji właśnie. A za tym wszystkim stoją nie tylko siły wewnętrzne. Można nawet powiedzieć, że te wewnętrzne siły, choć mają niestety znaczne wyborcze poparcie, nie są autonomiczne. To są w gruncie rzeczy siły zewnętrzne. Siły zewnętrzne zarówno też z zachodu, dokładnie z Niemiec nie ma sensu tego ukrywać. Niemcy, które w tej chwili właściwie już można powiedzieć niemalże wprost, mówię tu o obecnym kanclerzu, zrywają tą uśmiechniętą maskę, którą próbowały przez lata, przez dziesięciolecia na siebie nakładać. No i oczywiście także ze wschodu. Co do roli Rosji chyba nikt nie ma żadnej wątpliwości. A to, że jeśli tak dalej pójdzie, jeżeli się na to zgodzimy, to będziemy już naprawdę do końca kondominium niemiecko-rosyjskim. Nie będziemy państwem niepodległym. To jest rzecz dziś oczywista. A pytanie jest tylko jedno. W jaki sposób się temu przeciwstawić? W jaki sposób Polacy, ci, którzy są patriotami, którzy chcą wolnej Polski, którzy mają poczucie godności narodowej, przynależności narodowej i godności narodowej, mogą powiedzieć nie, skutecznie nie. Bo nie chodzi o to, by tylko w słowach ta Polska funkcjonowała, tylko w deklaracjach. Ona musi być czymś realnym. Potrzebujemy silnego polskiego państwa. Bardzo silnego polskiego państwa. Potrzebujemy dobrej władzy, dobrego rządu. A nie takiego, jaki mamy dziś. Bo on jest właśnie realizacją. On prowadzi po tej drodze, o której końcu, i to być może jeszcze nieostatecznym, bo i dalsze fatalne wydarzenia mogą mieć miejsca. Przed chwilą mówiłem. Potrzebujemy, proszę państwa, narodowej jedności. Ale jedności polskich patriotów. Polskich patriotów. Tych, którzy dzisiaj mówią, bo to jest dzisiaj właśnie to pytanie i ta odpowiedź, która do patriotyzmu się odnosi, że nigdy z tymi, którzy dzisiaj rządzą Polską, nie będą współpracowali. Że nigdy nie będą uznawali, że na czele Polski mogą stać ludzie w oczywisty sposób uzależnieni od ośrodków zewnętrznych. To jest dzisiaj ta podstawa. Ale te siły, które taki pogląd wyznają, muszą się jednoczyć. To jest jedyna droga. Jedyna droga dla zwycięstwa. Jedyna droga do tego, by ten system, bo już dzisiaj można mówić o systemie, o budowie nowego, dyktatorskiego systemu, został obalony. I by w Polsce stworzono trwałe zabezpieczenia przed tym, by to się kiedykolwiek mogło powtórzyć. Bo można stworzyć takie zabezpieczenia. W Polsce, w tej fatalnej polskiej konstytucji ich całkowicie zabrakło. I to jest, proszę Państwa, przed nami. Zwykle tutaj, z tego miejsca odnosiłem się przęskiem do historii, do wspomnień, nie moich już wspomnień, ale tych wspomnień, które są zawarte, jak to się dawniej mówiło, w księgach. Otóż dzisiaj muszę mówić o tym, co dzieje się na naszych oczach, co dzieje się teraz właśnie dlatego, że to jest takie groźne. Ale warto jednak wspomnieć i tamte czasy. Te czasy sprzód 107 lat, no i lat kolejnych, bo przecież to nie było tak, że z dnia na dzień. Trzeba było jeszcze stoczyć kilka wojen wygranych. Jedną przegraną, Tomą Zaolzie. I trzeba było ogromnego wysiłku dyplomatycznego, różnych zwrotów. Są na ten temat liczne, dzisiaj można powiedzieć, doskonałe książki. Można z tym wszystkim się zapoznać. Ale trzeba z tych książek i z tej wiedzy wyciągnąć jednak tę myśl.