[Lewica]: Konferencja prasowa w Łodzi
Krzysztof Gawkowski na konferencji prasowej Lewicy w województwie łódzkim podsumował wybory nowych władz regionalnych i zapowiedział przygotowania do wyborów parlamentarnych. W wystąpieniu przedstawił skład kierownictwa, cele na najbliższe cztery lata oraz skrytykował działania pana Ziobro i stan państwa prawa.
Gawkowski poinformował, że kongres wojewódzki wybrał nowego przewodniczącego - Tomasza Trelle - oraz nowego sekretarza Rady Wojewódzkiej, Tomasza Frączaka, który ma odpowiadać za przygotowanie partii do wyborów parlamentarnych. Podkreślił, że dziś rozpoczyna się praca nad umocnieniem Lewicy w regionie i przygotowaniem do kampanii parlamentarnych.
Mówca wskazał, że celem Lewicy jest zwiększenie liczby parlamentarzystów i odbudowa mandatów, w tym odzyskanie senackiego mandatu dla Marcina Karpińskiego. Zapowiedział budowanie trwałych sojuszy z partiami demokratycznymi oraz intensywne działania lokalne - spotkania na targowiskach i w terenie - jako podstawę mobilizacji wyborczej.
Gawkowski przedstawił zespół, w którym znalazły się osoby publicznie rozpoznawalne i doświadczone: prezydent Małgorzata Moskwa-Wodnicka, minister Anita Sowińska, radna Aleksandra Stasiak, wojewoda Grzegorz Majewski, radny Bors oraz senator Karpiński. Zaznaczył, że silna regionalna reprezentacja ma wzmocnić pozycję Lewicy przed Kongresem Krajowym 14 grudnia.
W przemówieniu Gawkowski ostro krytycznie odniósł się do wydarzeń w parlamencie związanych z pozbawieniem immunitetu byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego oraz jego późniejszym wyjazdem z kraju. Podkreślił, że te przypadki pokazują - jego zdaniem - upadek państwa prawa za rządów obecnej prawej formacji, co stawia dodatkowe wyzwania przed Lewicą i całym systemem demokratycznym.
Wybór władz regionalnych:
Gawkowski poinformował, że kongres wojewódzki wybrał nowego przewodniczącego - Tomasza Trelle - oraz nowego sekretarza Rady Wojewódzkiej, Tomasza Frączaka, który ma odpowiadać za przygotowanie partii do wyborów parlamentarnych. Podkreślił, że dziś rozpoczyna się praca nad umocnieniem Lewicy w regionie i przygotowaniem do kampanii parlamentarnych.
Cele i strategia na cztery lata:
Mówca wskazał, że celem Lewicy jest zwiększenie liczby parlamentarzystów i odbudowa mandatów, w tym odzyskanie senackiego mandatu dla Marcina Karpińskiego. Zapowiedział budowanie trwałych sojuszy z partiami demokratycznymi oraz intensywne działania lokalne - spotkania na targowiskach i w terenie - jako podstawę mobilizacji wyborczej.
Skład kierownictwa wojewódzkiego:
Gawkowski przedstawił zespół, w którym znalazły się osoby publicznie rozpoznawalne i doświadczone: prezydent Małgorzata Moskwa-Wodnicka, minister Anita Sowińska, radna Aleksandra Stasiak, wojewoda Grzegorz Majewski, radny Bors oraz senator Karpiński. Zaznaczył, że silna regionalna reprezentacja ma wzmocnić pozycję Lewicy przed Kongresem Krajowym 14 grudnia.
Ocena sytuacji w wymiarze sprawiedliwości:
W przemówieniu Gawkowski ostro krytycznie odniósł się do wydarzeń w parlamencie związanych z pozbawieniem immunitetu byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego oraz jego późniejszym wyjazdem z kraju. Podkreślił, że te przypadki pokazują - jego zdaniem - upadek państwa prawa za rządów obecnej prawej formacji, co stawia dodatkowe wyzwania przed Lewicą i całym systemem demokratycznym.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Krzysztof Gawkowski wzywa do rozsądku i szacunku w debacie
Krzysztof Gawkowski: Stanowcze ostrze przeciw dezinformacji
Krzysztof Gawkowski wzywa ministra do powołania zespołu ekspertów
Krzysztof Gawkowski krytykuje elitę rządu i domaga się odpowiedzi
Krzysztof Gawkowski: Projekt był dobry, zniszczyły go poprawki
Krzysztof Gawkowski: prezes Glapiński uciekł z parlamentu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Koalicja Obywatelska
Dorota Brejza ocenia utratę immunitetu Zbigniewa Ziobry
Jarosław Kaczyński
[PiS]: Zakłócone oświadczenie prezesa Jarosława Kaczyńskiego
Michał Kowalski
[PiS]: Prezydent dotrzymuje słowa, pytania [Ziobro, Żurek, Tyszka, Mentzen]
Roman Giertych
[KO]: R. Giertych - Czy Tomasz Mraz to mój agent?
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński - Wystąpienie Prezesa PiS. Warszawa
Transkrypcja
Witamy serdecznie na konferencji prasowej Lewicy. Dzisiaj z nami wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wicepremier rządu RP Krzysztof Gawkowski i minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek. Jesteśmy na konferencji prasowej z okazji wyborów nowych władz w regionie łódzkim Lewica przed momentem kiedy ma szansę zakorzenić swoje wartości, wolności, równości, braterstwa w województwie łódzkim jeszcze bardziej. Do tego potrzebne są osoby, do tego potrzebni są liderzy i dzisiaj zjazd, kongres łódzki, kongres wojewódzki wybrał nowego przewodniczącego. Miałem zaszczyt zarekomendować Tomasza Trelle na nową kadencję i Tomasz tym przewodniczącym został, oddaje mu głos. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, jesteśmy na końcu kampanii wyborczej w Lewicy województwie łódzkim. Ja się bardzo cieszę, że z nami jest dzisiaj pan marszałek, premier, minister. Są z nami też nasi przyjaciele. Jest szef Unii Pracy, senator Waldemar Witkowski, jest szef OPZZ Piotr Ostroski. To pokazuje, że dzisiaj była bardzo solidna i mocna dyskusja o Lewicy. Podsumowaliśmy to, co udało się w ostatnich trzech latach, a przecież to Lewica, która jest w parlamencie i w rządzie, to Lewica, która współrządzi stolicą regionu, czyli miastem Łodziom, to Lewica, która współrządzi województwem. To te dokonania i sukcesy, które nam przyświęcają, ale też nakreśliliśmy pewien plan, co chcemy robić dalej, bo przed nami cztery lata i ta kadencja władzy wojewódzkiej będzie przygotowywać partię do wyborów parlamentarnych. Tak naprawdę od dzisiaj rozpoczynamy pracę nad przygotowaniem Lewicy w województwie łódzkim do wyborów parlamentarnych. Nie jest żadną tajemnicą, że ambicją Lewicy jest zdecydowanie większa ilość parlamentarzystów niż teraz. Mamy senatora, mamy posła, ale chcemy mieć co najmniej po jednym przedstawicielu w każdym okręgu wyborczym, a może nawet więcej. Chcemy odtworzyć mandat senacki dla Marcina Karpińskiego i za przygotowanie partii do wyborów będzie odpowiadał nowy sekretarz Rady Wojewódzkiej w naszej organizacji, pan radny Tomasz Frączak, który od dzisiaj rozpoczyna pracę i rozpoczyna pracę nad przygotowaniem partii do tych wyborów. Dokonaliśmy też wyborów moich najbliższych współpracowników. Ja mam wielki zaszczyt, że mogę współpracować z ludźmi, którzy są i znani, i cenieni, ale mają już swoje też osiągnięcia publiczne, ale też polityczne. Będziemy mieli w województwie łódzkim sześcioro zastępców. Zacznę od kobiet. Pani prezydent Małgorzata Moskwa-Wodnicka, pani minister Anita Sowińska i pani radna Aleksandra Stasiak i trzech wiceprzewodniczących, w tym jeden pierwszy wiceprzewodniczący, nasz wojewoda Grzegorz Majewski i dwóch wiceprzewodniczących, pan radny Bors i senator Karpiński. To jest drużyna, która będzie prowadziła lewice w okręgu i w województwie łódzkim do tego, żeby wygrywać wybory, do tego, żeby tworzyć trwałe sojusze, dobrze współpracować, szczególnie z naszymi partnerami z partii demokratycznych, czyli z koalicją obywatelską, z Polskim Stronnictwem Ludowym, czy z Polską 2050. Ale przecież państwo doskonale wiecie, że my w województwie łódzkim jesteśmy znani z tego, że jesteśmy zawsze blisko ludzi, spotykamy się na targowiskach, spotykamy się na ulicach i tak będziemy robić bardzo konsekwentnie. Będziemy przekonywać do lewicy, będziemy mówić o tym, co zrealizowaliśmy w tej kadencji parlamentu, w tej kadencji samorządu, ale będziemy też słuchać ludzi, jakie oni mają potrzeby, co oni myślą, co oni myślą o naszej pracy i co oni myślą o naszym programie. I na tym się będziemy skupiać przez te najbliższe cztery lata, więc przed nami Kongres Krajowy 14 grudnia, silna grupa, silna reprezentacja lewicy będzie brała udział w tym kongresie, a wybory w województwie łódzkim zostały zakończone i teraz już tylko praca na rzecz naszych obywateli. Dziękuję za ten wybór, bardzo bym poprosił o zabranie głosu przez pana premiera Krzysztofa Gawkowskiego. Szanowni Państwo, to ważny dzień dla lewicy w województwie łódzkim. Wspólnie z panem marszałkiem przyjechaliśmy dzisiaj kawałek Polski, towarzyszy nam pan minister Kulasek i wszędzie tam mówimy o jednej ważnej rzeczy. Jest święto lewicy w Polsce przez najbliższe kilka tygodni, kampania Sprawozdawsze Wyborcza. My wybieramy władzę, ale robimy to z przekonaniem, że robimy to dla Polski, robimy to dla stabilności rządu i dzisiaj serdecznie gratuluję panu posłowi Tomasza Litraeli i jego współpracownikom, bo nie ma żadnych chyba ani wątpliwości, że mocna ekipa lewicy w łódzkim to dobre, mocne poparcie i stabilne poparcie lewicy w całym kraju. My tutaj przyjeżdżamy z radością, bo ilość zaangażowania, pracy przez lata udowodniła, że i w Łodzi, i w powiatach województwa łódzkiego to wszystko jest później przekowane na znakomite poparcie. Panie przewodniczący, szanowni Państwo, wszystkich serdecznie gratuluję, ale jesteśmy też w czasie i w trudnych momentach dla Polski, bo wczoraj parlament podjął niespotykano na ostatnie 30 lat swojej pracy decyzję. Były Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny został, zdjęty mu immunitet, to wszystko w związku z oskarżeniami prokuratury, która stawia mu zarzuty, kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, ale działo się to w sytuacji niebywałej. Pan Minister Ziobrał uciekł z Polski, kiedy SEM decydował o tym, żeby zdjąć mu immunitet, kiedy parlamentarzyści rzeczywiście pokazywali czym jest prawo i sprawiedliwość, stawali przed wyborem, kiedy zdejmowaliśmy tę immunitet, że pan Ziobro po cichu i skrycie gdzieś w jakichś tajnych pomieszczeniach na Węgrzech siedział zamknięty i udowodnił swoją decyzją, że nie tylko jest winny, ale ma się czego bać, bo w Polsce rzeczywiście prawo i sprawiedliwość zaczęło być stosowane, a nie tylko jest nazwą partii politycznej. Pan Ziobro to wyraz tego, jak wyglądał upadek państwa prawa za rządów prawej sprawiedliwości. Skoro prokurator generalny mógł być ojcem szesnym grupy zorganizowanej, przestępczej, organizować ją, wydawać polecenia, jednocześnie czerpać z tego korzyści, to jak mogło wyglądać normalne państwo. Państwo upadłe to było państwo rządów Kaczyńskiego i Ziobry. Dzisiaj jeden po drugim jak myszy uciekają z Polski i myślą, że ich nikt nie złapie. Otóż polskie służby to mocne koty, które potrafią sprowadzić do Polski takich ludzi, bo znią rządy Orbana na Węgrzech się kiedyś skończą, bo nikt nie będzie uciekał całe życie. I Pan Ziobrom musi zdawać sobie z tego sprawę i każdy kolejny, któremu będą ustawiane zarzuty, a prokuratura mówi, że na Ziobrze nie poprzestanie, nikt o tym pamięta. Warto też jednak powiedzieć o wczorajszych decyzjach, haniebnych decyzjach pana prezydenta. Pierwszy raz w historii Polski od kiedy wybieramy w wyborach powszechny polskiego prezydenta, zdarzyła się, że czy nie bywała. Polski prezydent do takiej batali politycznej, hęci zemsty politycznej, nie wiem jak to nazwać, bo najbardziej kojarzy mi się to z głupotą, zdecydował się nie awansować na pierwszy stopień oficerski ludzi, którzy w różnych służbach pracowali na ten awans miesiącami i latami. To nie politycy, to nie generałowie, to młodzi adepci służb specjalnych, którzy chcieli pracować dla Polski, których patriotów jest nieznacznie niechwastionowany, która służba dla Polski powinna być nagrodą. A prezydent w taki sposób zaczerzgrzeżwiały, budujący złe emocje spoliczkował tych młodych ludzi, spoliczkował ich chęć i zaangażowanie. I to jest policzek dla Polski, bo prezydent wygrał wybory, ale pan Nawrocki nie dorósł do tego, żeby być prezydentem. Takie decyzje jak się podejmuje, trzeba mieć w historii oparcie i odpowiedzialność za przyszłość. W historii pan prezydent Nawrocki na pewno się zapisał jako ktoś, kto nie rozumie, że służbę Polsce trzeba odłożyć za bieżące spory polityczne. To nie tylko głupia decyzja, to przede wszystkim wstydliwa decyzja dla człowieka, który w kampanii wyborczej mówił, że przede wszystkim Polska biało-czerwową wpiął w klatę i nagrywa filmy na tle biało-czerwonej flagi w przeddzień święta 11 listopada, jednocześnie mówiąc tym młodym adeptom polskich służb. Że nie mają prawa cieszyć się ze swoimi rodzinami, ze swoimi bliskimi, z awansu, który im przynależy nie politycznie, ale faktycznie, bo swoją ciężką pracą z daleka od polityki na niego zasłużyli. Takie działania wcześniej czy później też będą odzbijały się szkawką panu prezydentowi i jego obozowi. Używanie polityki do tego, żeby brać zamach na polskie bezpieczeństwo, bo to jest polskie bezpieczeństwo, polscy oficerowie, to jest polskie bezpieczeństwo, to głupota, której miary nie można zmierzyć słowami. Ja jeszcze mogę panie premierze, co teraz? W związku z tym, że nie pan zbijał, że było faktycznie przebywane w Węgrzech, jakie będą dalsze działania, procedury i czy będzie ścigany, tak jak potencjalnie ktoś, kto jest w niej wścigany przez interwencję? Obecny rząd ufa w niezależność polskiej prokuratury i polskich sądów. Polski rząd nie będzie wtrącał się w działania polskiej prokuratury i polskich sądów, dlatego że ta niezależność właśnie na tym polega, że odwróciliśmy się od czasów, kiedy rządził PiS i pan Dziobro jednoosobowo podawał polecenia. Wczorajsze decyzje parlamentu mają świadczyć o tym, że otworzyliśmy drzwi dla niezawisłego i niezależnego sądu, który ma podejmować decyzje, decyzje, które zostały przygotowane we wniosku prokuratury. Rząd się w nic nie będzie wtrącał. Rząd i parlament wczoraj pokazał, że w Polsce ma być stosowane prawo równe dla wszystkich i nie ma świętych krów ani dla pana Dziobry, ani dla pana Kaczyńskiego, ani dla kogokolwiek. I ucieczki, azyle za granicą nie będą żadną przeszkodą. To jest tylko przecinek w tej sprawie. Pan Dziobro musi się bać nie polityków, ale prawa i sprawiedliwości. Dziękujemy bardzo. Przepraszam, Polsat News, Paweł Gosk. Pod koniec listopada będą dobory marszałka. Czy to będzie test? Do kogo pan to pytanie? Do pana premiera? Do pana marszałka. Ja nie wiem, to jest większe pomoże. Słuchajcie, to ja odpowiem na to pytanie, pospolicie. Umowa koalicyjna obowiązuje i obowiązywała będzie. My mamy dobry rząd, który w parlamencie potwierdza, co sesja parlamentarna, że ma większość. Za półtora tygodnia od dzisiaj wybierzemy nowego marszałka, będzie nim Włodzimierz Czarzasty. Potwierdza to pan marszałek obowiązku, który rezygnuje ze stanowiska. W tej sprawie wszystkie ręce na pokład, bo koalicja ma się dobrze i będzie miała się dobrze po 18 listopada. Przygotowujemy się do tego w polskim parlamencie. Harmonogram jest przygotowany. Wszystko na to wskazuje, że w godzinach porannych 18 listopada będziemy mieli głosowanie, które będzie potwierdzało, że pan marszałek Włodzimierz Czarzasty zostaje szefem polskiego sejmu. Dzięki za uwagę.