Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konrad Berkowicz krytykuje przerzucanie pieniędzy z kubka na kubkę

Konrad Berkowicz krytykuje przerzucanie pieniędzy z kubka na kubkę

Konrad Berkowicz, poseł Konfederacji, podczas wystąpienia skrytykował rządowy mechanizm redystrybucji środków, wskazując na marnotrawstwo i wzrost biurokracji. Argumentował, że zabieranie pieniędzy jednej grupie podatników i przekazywanie ich innej generuje inflację oraz sprzyja korupcji.

Główne tezy


Konrad Berkowicz odwołał się do cytatu Margaret Thatcher, podkreślając tezę, że nie ma „publicznych pieniędzy” i że państwo rozdając środki, w istocie zabiera je obywatelom. Wskazał, że proponowane transfery budżetowe polegają na redystrybucji środków pomiędzy grupami społecznymi.

Krytyka mechanizmu redystrybucji


Poseł opisał system jako ciągłe przerzucanie pieniędzy „z kubka na kubkę”, które według niego nie przynosi korzyści, lecz generuje straty - poprzez biurokrację, marnotrawstwo i ryzyko „rozkradania” środków. Zwrócił też uwagę na efekt inflacyjny takich praktyk.

Propozycje polityczne


Berkowicz postulował obniżenie podatków i uproszczenie systemu podatkowego jako alternatywę dla obowiązkowych transferów. Powtórzył argument, że pozwolenie ludziom na bogacenie się i budowanie gospodarki uczyni ich samodzielnymi w pokrywaniu potrzeb.

Kontekst i konsekwencje


W wystąpieniu padła także wzmianka o Donaldzie Tusku - jako przykładzie polityka, który kiedyś miał liberalne poglądy. Zdaniem Berkowicza utrzymanie obecnego systemu redystrybucji będzie wymuszało kolejne przesunięcia podatkowe i dalsze obciążenia dla obywateli.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Jak mówiła wybitna kobieta, polityk Margaret Thatcher mówiła tak, nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze je tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy. Wy proponujecie nie dać coś komuś, tylko proponujecie jednej grupie ludzi zabrać w podatkach 500 milionów i drugiej grupie ludzi dać te 500 milionów. Problem polega na tym, że ta pierwsza grupa za chwilę też będzie na coś potrzebować pieniędzy, a zabraliście jej pieniądze w podatkach na ten program. Więc trzeba będzie tej drugiej grupie zabrać w podatkach 500 milionów i dać tej pierwszej grupie te 500 milionów. Tworzycie, uczestniczycie w systemie, który od wielu lat działa w Polsce, przerzucania pieniędzy z kubki na kubkę, a na przerzucaniu pieniędzy z kubki na kubkę nikt nie zyskuje, tylko tracimy, bo marnujemy pieniądze na system biurokracji, który to przerzuca i przy okazji to jest rozkradane, powoduje inflację i tak dalej. To, co trzeba zrobić, to co jeszcze kiedyś Donald Tusk jako liberał, jak jeszcze nie był socjaldemokratą, jak ogłosił rozumiał, trzeba obniżyć podatki, upryścić system podatkowy, pozwolić ludziom bogacić się i budować gospodarkę i wtedy będzie ich stać na to, na co potrzebują. Dziękuję bardzo.