Katarzyna Kierzek-Koperska krytykuje przeniesienie handlu z 24 grudnia
Katarzyna Kierzek-Koperska (KO) w wystąpieniu w Sejmie ostro skrytykowała ministerialny projekt przenoszący dzień handlowy z 24 grudnia na 10 grudnia i narzucający handel tylko do godziny 14:00. Poseł uznała projekt za nie do przyjęcia i przypomniała, że 24 grudnia powinien być dniem wolnym od pracy.
Kierzek-Koperska nazwała projekt „ponurym żartem” i wskazała na błąd legislacyjny w zapisie ustawy dotyczący 24 grudnia. Podkreśliła, że minister proponuje przesunięcie dnia handlowego, ale jednocześnie ogranicza godziny pracy, co jej zdaniem nie rozwiązuje problemu.
Poseł zwróciła uwagę, że troska o pracownika nie może ograniczać się tylko do handlu - wymieniła m.in. pielęgniarki, pracowników stacji paliw, restauracji, służb ochrony i transportu. Przypomniała, że za pracę w niedzielę obowiązuje rekompensata wynikająca z kodeksu pracy i ostrzegła przed ideologicznym dzieleniem społeczeństwa.
W swoim wystąpieniu Kierzek-Koperska apelowała o pamięć o osobach, dla których niedziela bywa jedynym dniem na zakupy, oraz o małych, często rodzinnych firmach, które według niej nie radzą sobie po wprowadzeniu "polskiego ładu". Zwróciła uwagę na realne konsekwencje gospodarcze projektowanych zmian.
Na koniec poseł skierowała słowa do premiera, przestrzegając przed trwałym zwiększaniem deficytu budżetowego i wskazując, że gospodarka nie jest tak dobra, jak przedstawiają to slajdy premiera Morawieckiego. Podkreśliła potrzebę uwzględnienia wpływu ustawodawstwa na finanse publiczne i kondycję przedsiębiorstw.
Główne zastrzeżenia
Kierzek-Koperska nazwała projekt „ponurym żartem” i wskazała na błąd legislacyjny w zapisie ustawy dotyczący 24 grudnia. Podkreśliła, że minister proponuje przesunięcie dnia handlowego, ale jednocześnie ogranicza godziny pracy, co jej zdaniem nie rozwiązuje problemu.
Równość pracowników i rekompensaty
Poseł zwróciła uwagę, że troska o pracownika nie może ograniczać się tylko do handlu - wymieniła m.in. pielęgniarki, pracowników stacji paliw, restauracji, służb ochrony i transportu. Przypomniała, że za pracę w niedzielę obowiązuje rekompensata wynikająca z kodeksu pracy i ostrzegła przed ideologicznym dzieleniem społeczeństwa.
Skutki dla małych firm
W swoim wystąpieniu Kierzek-Koperska apelowała o pamięć o osobach, dla których niedziela bywa jedynym dniem na zakupy, oraz o małych, często rodzinnych firmach, które według niej nie radzą sobie po wprowadzeniu "polskiego ładu". Zwróciła uwagę na realne konsekwencje gospodarcze projektowanych zmian.
Apel o odpowiedzialność budżetową
Na koniec poseł skierowała słowa do premiera, przestrzegając przed trwałym zwiększaniem deficytu budżetowego i wskazując, że gospodarka nie jest tak dobra, jak przedstawiają to slajdy premiera Morawieckiego. Podkreśliła potrzebę uwzględnienia wpływu ustawodawstwa na finanse publiczne i kondycję przedsiębiorstw.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Katarzyna Kierzek-Koperska: Kwota wolna 60 tys. musi poczekać
Katarzyna Kierzek-Koperska: Prawo do wyboru i koniec klauzuli sumienia
Katarzyna Kierzek-Koperska krytykuje odliczanie strat z akcji
Katarzyna Kierzek-Koperska broni in vitro i krytykuje likwidację przez PiS
Katarzyna Kierzek-Koperska - ślubowanie z 13.11.2023
Katarzyna Kierzek-Koperska: Polski Ład uderzył w mikroprzedsiębiorców
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Konrad Berkowicz
Konrad Berkowicz ostro krytykuje głosowania KO i PiS
Maja Nowak
Maja Nowak rekomenduje Monikę Hornum-Cieślak na Rzecznika
Tomasz Szymański
Tomasz Szymański: domaga się komisji śledczej ws. handlu wizami
Marzena Okła-Drewnowicz
Marzena Okła-Drewnowicz: Zapowiada prawdziwą zmianę dla dzieci
Sławomir Nitras
Sławomir Nitras oskarża MSZ o handel wizami i żąda komisji śledczej
Waldemar Buda
Waldemar Buda wzywa do zwołania prezydium i przyspieszenia prac
Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo, projekt ministerialny jest absolutnie nie do przyjęcia, bo wygląda trochę jak taki ponury żart. Pan minister powiedział, dobrze, jak już chcecie, to przeniosę Wam ten dzień handlowy z 24 grudnia na 10 grudnia, ale nie będzie tak jak chcecie do końca. Musi być do 14.00. Natomiast przypominam, że to Państwo pomyliliście się w zapisie tej ustawy i 24 grudnia powinien być w ogóle dniem wolnym od pracy. Ale chciałabym się przychylić też i odpowiedzieć na ten główny zarzut, który Państwo podnosicie, a mianowicie na troskę o pracownika. To proszę powiedzieć, czym tak naprawdę różnią się dzisiaj pracownicy w handlu pracujący w niedzielę od pracowników pracujących w niedzielę jako pielęgniarki, pracowników stacji paliw, restauracji, służby ochrony państwa takich jak policja, straż pożarna, pracowników elektrowni, transportu, muzeów. Naprawdę można by było tych zawodów wymieniać bardzo wiele i okazuje się, że o tych pracownikach Państwo nic nie mówicie. Za pracę w niedzielę należy się rekompensata wynikająca z kodeksu pracy. I nie róbcie z tego kolejnej ideologii. Nie dzielcie znowu Polek i Polaków na tych lepszych i gorszych, na tych, którzy Wam sprzyjają, a którzy Wam nie sprzyjają. I pomyślcie, że część osób po prostu niedziela jest dla nich jedynym dniem, kiedy mogą zrobić zakupy. Pomyślcie też czasem o tych małych firmach, często rodzinnych, dla których po Waszym polskim ładzie nie wiedzie się najlepiej. I ostatnie zdanie, które chciałam powiedzieć. Nie ma Pana Premiera, ale to do niego jest to zdanie. Nie można wiecznie zwiększać deficytu budżetowego, bo tak się nie da rządzić. Czas w końcu też pomyśleć o gospodarce, bo nie jest ona tak cudowna, jak pokazują slajdy Pana Premiera Morawieckiego. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję.