Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Ewa Szymanowska krytykuje projekt Ordo Iuris o obowiązkowej religii

Ewa Szymanowska krytykuje projekt Ordo Iuris o obowiązkowej religii

W imieniu Klubu Parlamentarnego Polska 2050, przedstawiciel krytycznie ocenił projekt obywatelski ustawy dotyczącej wprowadzenia obowiązkowych zajęć z religii lub etyki w szkołach. Zwrócił uwagę na kontrowersje związane z organizacją tych zajęć oraz ich wpływem na autonomię dyrektorów szkół. Podkreślił, że wprowadzenie dwóch godzin tygodniowo może zwiększyć koszty dla budżetu państwa do około 2 miliardów złotych, co stoi w sprzeczności z szacunkami wnioskodawców. Przedstawiciel zaznaczył również, że decyzja o uczestnictwie w zajęciach powinna należeć do rodziców i uczniów, a nie być narzucana przez system edukacji.

⚠️ Materiały archiwalne przetwarzamy z bardzo ograniczoną moderacją, dlatego mogą zawierać błędy. Jeśli widzisz błąd, prosimy o zgłoszenie za pomocą formularza na dole strony.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Pani Minister, Wysoka Izbo. W imieniu Klubu Parlamentarnego Polska 2050 przedstawiam stanowisko w sprawie projektu obywatelskiego ustawy przygotowanego przez Instytut Ordo Iuris we współpracy ze Stowarzyszeniem Katechetów Świeckich, które zbierało podpisy pod tą inicjatywą. Projekt ten zakłada wprowadzenie obowiązkowych zajęć z religii lub etyki w szkołach i przedszkolach z wyłączeniem szkół dla dorosłych w wymiarze dwóch godzin tygodniowo. Uczeń musi wybrać co najmniej jeden z tych przedmiotów. Organizacja zajęć przy progu siedmiu uczniów w klasie, poniżej tego progu grupy międzyoddziałowe lub międzyszkolne do 24 osób. Religia na podstawie programów i podręczników zatwierdzanych przez władze wyznaniowe, etyka organizowana analogicznie, bez porozumień z władzami wyznaniowymi. To, co może budzić największe kontrowersje, to zmniejszenie religii do jednej godziny tygodniowo wyłącznie za zgodę biskupa lub władz danego związku wyznaniowego. Rozwiązanie to przenosi decyzję organizacyjną szkoły poza system państwowy. Osłabia autonomię dyrektora, dyrektorów i organów prowadzących. W praktyce może blokować redukcję obciążeń godzinowych uczniów, mimo ograniczeń kadrowych czy lokalowych. Kolejna sprawa to umieszczanie ocen z religii lub etyki na świadectwie. Wliczanie ich do średniej oraz uwzględnianie przy promocji do następnej klasy. Wnioskodawcy chcą, by ustawa weszła jeszcze w tym roku i podają szacunkowy koszt dla budżetu państwa około 141 mln 700 tys. zł. Proszę państwa, to jest raport Najwyższej Izby Kontroli zamówiony przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię. Jest to raport z maja, więc świeży. Więc polecam stronę 124. I na tej stronie można wyczytać, że w latach 2021-2023 wydatki z budżetu państwa na wynagrodzenia nauczycieli religii w szkołach wyniosły łącznie, uwaga, 5 miliardów 995 tys. zł, czyli blisko 6 miliardów w ciągu trzech lat. To było jedne z największych wydatków w całym systemie finansowania kościołów. Więcej niż cały fundusz kościelny i dotacje samorządowe razem wzięte. Od tego roku szkolnego ministerstwo wprowadziło jedną nieobowiązkową lekcję religii w szkole. Obniżyło więc koszty o około miliard zł. Jeśli zatem wprowadzimy dwie obowiązkowe lekcje religii lub etyki w szkole, to koszt tych zajęć nie wyniesie, tak jak państwo twierdzą, 141 milionów 700 tys. zł. I to głównie ze względu na wzrost etatów etyki, tylko około 2 miliardy. Tyle wyniesie tak naprawdę, wyniosą koszty dwóch lekcji religii w szkole. Plus oczywiście etaty osób, które będą uczyły etyki. Jako przedstawiciele klubu parlamentarnego Polska 2050 doceniamy wartość religii i etyki. Jako przedmiotów kształtujących postawy, wrażliwość i odpowiedzialność młodych ludzi. Wnoszą do szkoły rozmowę o wartości kulturze i tradycji i uczą empatii i dialogu. Ale nic na przymus. Niech młodzi ludzie decydują, czy chcą uczestniczyć w tych zajęciach razem ze swoimi rodzicami. Ale to rodzice decydują o tym, czy chcą, żeby uczyły się religii, czy nie. W sprawie etykę też mają prawo. Chciałam zauważyć, że państwo nie chcieliście edukacji zdrowotnej, bo mówiliście, że to należy do rodziców. W sprawie omawianego projektu klubu parlamentarny Polska 2050 nie wprowadza dyscypliny. A posłanki i posłowie zagłosują zgodnie ze swoim światopoglądem i wiedzą na temat tego projektu. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo.