Donald Tusk broni ministra Bodnara i krytykuje działania PiS
Premier Rzeczypospolitej Polskiej, Donald Tusk, w swoim wystąpieniu bronił ministra sprawiedliwości, prof. Marcina Bodnara, podkreślając jego znaczący wkład w reformy wymiaru sprawiedliwości. Tusk zaznaczył, że po dwóch miesiącach pracy Bodnara widać pozytywne efekty, a wotum nieufności wobec niego jest nieuzasadnione. Premier wskazał na odblokowanie funduszy z Krajowego Planu Odbudowy jako kluczowy sukces ministra, który wbrew trudnościom przywraca Polskę do europejskich standardów prawnych. Tusk odniósł się także do nerwowych reakcji opozycji, podkreślając, że Bodnar zasługuje na uznanie za swoją delikatność i profesjonalizm w zarządzaniu resortem sprawiedliwości.
⚠️ Materiały archiwalne przetwarzamy z bardzo ograniczoną moderacją, dlatego mogą zawierać błędy. Jeśli widzisz błąd, prosimy o zgłoszenie za pomocą formularza na dole strony.
⚠️ Materiały archiwalne przetwarzamy z bardzo ograniczoną moderacją, dlatego mogą zawierać błędy. Jeśli widzisz błąd, prosimy o zgłoszenie za pomocą formularza na dole strony.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Wypowiedź Premiera Donalda Tuska przed posiedzeniem Rady Ministrów
Donald Tusk chwali GROM w święto Wojska Polskiego
Donald Tusk: Decyzja o 90 mld euro i zamrożeniu aktywów
Donald Tusk popiera kandydatkę i zapowiada decyzje dla Śląska
Donald Tusk krytykuje Antoniego Macierewicza i broni niezależności NBP
Donald Tusk, Jerzy Owsiak - konferencja prasowa #powodź
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Kazimierz Gwiazdowski
Kazimierz Gwiazdowski: Oskarżenia o destabilizację wsi wobec koalicji
Paweł Jabłoński
Paweł Jabłoński krytykuje wykonanie programu 100 obwodnic
Anna Gembicka
Anna Gembicka: żąda przeprosin i krytykuje Europejski Zielony Ład
Sławomir Mentzen
Sławomir Mentzen oskarża: osiem lat niszczenia praworządności
Jacek Świat
Jacek Świat: Twierdzi, że Tusk bezprawnie oddał dowody Rosji
Małgorzata Golińska
Małgorzata Golińska: Platforma i PSL odpowiedzialne za Zielony Ład
Artykuły
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Tusk: prezydentura Nawrockiego nacechowana polityczną agresją, SAFE to gra polityczna
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Transkrypcja
Dzień dobry. Panie marszałku, panie posłanki, panowie posłowie, jak zawsze w takich sytuacjach premier każdego rządu przygotowuje się do obrony ministrów. Panowie, przepraszam, to nie jest telewizja, a wy nie jesteście na kanapie z chipsami, dobrze? Ale ja wiem, że troska, pan premier jest wypoczęty, natomiast wy jesteście jakoś spięci dzisiaj. Więc bardzo proszę o to, żebyście wysłuchali w spokoju tego, co premier rządu Rzeczpospolitej ma do powiedzenia. Apelowałem o to wtedy, kiedy premierem był pan Mateusz Morawiecki, apeluję i teraz, kiedy premierem jest pan Donald Tusk. To jest premier rządu, drodzy państwo. Pani poseł, nie wiem, co panią tak cieszy. Bardzo proszę, panie premierze. Dziękuję, panie marszałku. Też dziękuję za troskę, chociaż muszę powiedzieć, że odgłosy z tej strony pizowskiej sali, świadczące o nerwowości, a nawet histerii w związku z wymiarem sprawiedliwości, są dla mnie sygnałami bardzo optymistycznymi. Czuję się jeszcze bardziej zrelaksowany, kiedy słyszę, jak państwo reagujecie na słowa choćby pana ministra Bodnara. Minister Bodnar nie wymaga obrony. Zacząłem od tego, że każdy premier powinien być dobrze przygotowany. Małem tam teczkę z materiałami, mógłbym godzinę przemawiać, mówiąc na rzecz obrony dobrego imienia i świetnej pracy pana ministra Bodnara. Ale rzadko kiedy w historii polskiej polityki, polskich rządów, polskiego parlamentu dorobek któregoś z ministrów był tak oczywisty, tak pozytywny w tak krótkim czasie. I dlatego, panie marszałku, pozwolę sobie na bardzo krótkie rezumie tego, co w ciągu dwóch miesięcy się stało. Ale na początek chciałbym sprostować, ponieważ jak wiemy okrzyki z tej sali są protokołowane, a więc przechodzą do historii posiedzeń z parlamentu. Kiedy pan ministr Bodnar zaczął swoje wystąpienie zła w Konfederacji, konkretnie z ust pana posła Brauna, usłyszeliśmy okrzyk totalniak z uśmiechem. I ten okrzyk nawiązywał do akcji Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Panie pośle Brau, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w związku z decyzją Instytutu Pamięci Narodowej, jak się pan domyśla, nie jest to instytucja podległa w żadnym wymiarze panu ministrowi Bodnarowi. Agencja wkroczyła do akcji ze względu na domniemane przestępstwo polegające na kłamstwie oświęcimskim. Pan jest ostatni na tej sali, któremu musiałbym tłumaczyć, na czym polega kłamstwo oświęcimskie i tego typu przestępstwa. Proszę wrócić na miejsce, panie pośle. Nie ma sprostowania, dlatego że nie zabierał pan głosu z mównicy. Zdecydował się pan zabierać głos z ław poselskich. To było pana ryzyko. Ponieważ nie zabierał pan głosu z mównicy, nie ma pan prawa do sprostowania, bo pana wypowiedź nie miała miejsca w Sejmie. Proszę zająć miejsce. Panie premierze, proszę kontynuować, proszę zająć miejsce i nie igrać z ogniem, że odwołam się do bliskiej panu poetyki. Bardzo proszę, panie premierze. Panie pośle, nie wiem, co pana tak bardzo rozdrażniło, więc powtórzę. Wydaje mi się, że w związku z pańskim zaangażowaniem w kwestie dotyczące m.in. relacji polsko-żydowskich, nie jest pan osobą, której muszę tłumaczyć, na czym polega kłamstwo oświęcimskie. Nie wiem, skąd tak nerwowa reakcja. Informuję także pana, że to Instytut Pamięci Narodowej i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w tej sprawie podjęła decyzję. I dlatego proszę się tym nie irytować. Raczej powinniśmy, także i pan z pańskim doświadczeniem, wyrazić uznanie dla tych służb. Chociaż jeszcze raz powtarzam, akurat minister Bodnar z tym nie ma nic wspólnego. Wracając do pana ministra Bodnara. I także proszę uważać na przyszłość z tego typu epitetami, wtedy kiedy nie macie żadnych podstaw, żeby takie epitety miotać na sali sejmowej. Składacie wotum nieufności wobec pana ministra Bodnara w czasie, kiedy i to po dwóch miesiącach działania. Ja dzisiaj mogę z wielką satysfakcją ogłosić, że zadania, misje jakie na siebie przyjął pan minister Bodnar zostały w dużej mierze zrealizowane i to w tempie nadzwyczajnym. Z nadzwyczajną kulturą. I tutaj powinniście błogosławić, zwracam się do posłanek i posłów w PiS-u, powinniście błogosławić fakt, że z nadzwyczajną delikatnością, że właśnie tak delikatny człowiek jak pan minister Bodnar dzisiaj zajmuje się resortem sprawiedliwości. Dlaczego powinniście być wdzięczni? Za chwilę powiem. I przestaniecie się wtedy śmiać. Powodum nieufności jest w momencie szczególnym i dość symbolicznym. Po pierwsze, wszystko na to wskazuje, że jutro dowiemy się, że wreszcie po latach zwłoki i po tygodniach niezwykle intensywnej pracy, głównie pana ministra Bodnara, wreszcie usłyszymy z przedstawicieli instytucji europejskich, że Polska ma wreszcie odblokowane środki z KPO. Panie ministrze, najniższe ukłony to pańska wielka praca, wbrew wszystkim okolicznościom. To, co zostawiliście w tej sferze, to bagno złej woli, niekompetencji, fobii antyeuropejskich i przede wszystkim tych wszystkich decyzji, które zdewastowały polski system sprawiedliwości. To minister Bodnar, nie powiem, że sam ma zespół, ma pełne wsparcie z mojej strony rządu, w większości parlamentarnej, ale tak naprawdę on wykonał tę największą, gigantyczną część pracy, żeby Polska mogła, także w wymiarze finansowym, ale nie to jest najważniejsze, wrócić do rodziny państw, gdzie prawo i porządek, prawo i sprawiedliwość naprawdę coś znaczą, a nie są tylko szyderczą nazwą partii onegdaj rządzącej. To wotum nieufności składa się także w momencie, kiedy prokuratura po dwóch miesiącach ciężkiej pracy pana ministra Bodnara zaczęła naprawdę pracę i to w tych miejscach, które decydują, rozstrzygają także o bezpieczeństwie Polski. Z całą pewnością to, co prokuratura zaczyna odkrywać, zarówno jeśli chodzi o okoliczności działania najważniejszej spółki strategicznej, jaką jest Orlen i dotyczy to nie tylko fuzji Orlenu z Lotosem, to to jest zasługa tego, że wreszcie mamy prokuraturę niepolityczną. Kiedy rekomendowałem pana ministra Bodnara na stanowisko ministra sprawiedliwości, mówiłem z głębokim przekonaniem, że największym atutem pana profesora Bodnara, oprócz wykształcenia świetnej życiowej karty, działalności jako rzecznika, jest także temperament człowieka i głęboka filozofia prawna człowieka, który chciałby wbrew temu, co zrobiliście na poziomie ustaw i legislacji w Polsce, który chciałby, którego marzeniem jest znowu uniezależnienie wymiaru sprawiedliwości od polityki. On w ciągu tych dwóch miesięcy znalazł czas nie tylko, żeby zacząć przebudowywać prokuraturę, mimo próby zabetonowania tej prokuratury. On także w tym czasie nie uległ pokusie, bo wiecie co, że pan ministr Bodnar mógł dzisiaj tutaj na przykład ogłosić listę płac i nagród finansowych dla najbliższych współpracowników ministra Ziobry, to nawet niektórzy z PiSu by zdębieli, jakby się dowiedzieli, jak wygląda relacja partyjnie umocowanych przez Ziobrę prokuratorów w porównaniu do średniej płacy urzędników zwykłych pracowników prokuratury. Włosy na głowie stają. Nie uległ tej pokusie. Nie tym chciał epatować. O czym dzisiaj wam powiedział minister Bodnar, mimo waszego niezwykle pełnego hipokryzji wniosku o wotum nieufności. Mówił o tym, że jego ambicją i efektem jego pracy jest sytuacja, w której, jeśli nie zabraknie nam tutaj w tej Izbie Dobrej Woli i jeśli nie zabraknie tej dobrej woli, prezentowi Dudzie, że jeszcze w tej kadencji odbudujemy system sprawiedliwości niezależnie od władzy partyjnej i politycznej. Weźcie pod uwagę, ja się wcale nie dziwię, że ministrowie, którzy najbliżej współpracowali z panem ministrem Ziobro i zniszczyli sprawiedliwość w samym jądrze sprawiedliwości, jakim powinno być Ministerstwo Sprawiedliwości, że wy wybuchacie śmiechem. Ale Polacy słyszą te słowa. Pan minister Bodnar we współpracy ze mną przygotował projekty ustaw. Jestem w dialogu z prezydentem Dudą w tej sprawie. Tak, abyśmy w tej kadencji, a być może jeszcze, i to będzie zależało od was i od prezydenta Dudy, być może jeszcze za kadencji prezydenta Dudy odbudujemy system, w którym prokuratura i prokurator generalny będzie niezależny od władzy. W tym sezonie naszej władzy. Wam to nawet w głowie się nie mieści, że można wygrać wybory, przejąć władzę, przejąć kontrolę nad resortem sprawiedliwości po to, żeby natychmiast przystąpić do pracy nad uniezależnieniem wymiaru sprawiedliwości, w tym prokuratury, od partii politycznej, od partii rządzącej. Wiem, że tego nie jesteście w stanie zrozumieć. Ale w waszym interesie nie mówcie, że was straszę. Boicie się nie dlatego, że ja jakieś słowa tu wypowiem, a panowie, którzy dzisiaj tu zabierali głos w sprawie wniosku o wotum nieufności. Panowie związani z Ministerstwem Sprawiedliwości szczególnie dobrze wiedzą, że nie jest ich problemem to, że ja będę ich straszył. Nie mam głowy ani czasu, ani ochoty was straszyć. Wy się boicie, bo dokładnie wiecie, co zrobiliście. Dlaczego złożyliście wniosek o wotum nieufności wobec ministra Bodnara? Bo prokuratura zaczęła wyjaśniać krok po kroku, co się działo w waszym ministerstwie, co się działo w Funduszu Sprawiedliwości. Jaką rolę pełnili w tym ministrowie, wiceministrowie i prokuratura za czasów Ziobry i PiSu. I stąd wasza panika. Nie dlatego, że ja mam coś do powiedzenia z tej mównicy, tylko wiecie, że naprawdę prokuratura pracy w tej kwestii zaczęła. Ja tak po ludzku wam już w tej chwili współczuję. I w ciągu tych dwóch miesięcy zrobił więcej dla przywrócenia sprawiedliwości w Polsce, dla zbudowania na nowo ładu niezależnego od politycznych zamówień, całego wymiaru sprawiedliwości, szczególnie prokuratury. To właśnie w tym konkretnym momencie, kiedy za chwilę cała Polska zobaczy, na czym polegała działalność waszych prezesów w spółkach strategicznych Krabu Państwa, jakie rozmiary miała pazerność ubrana w szaty legalności i ta zupełnie nie mająca nic wspólnego z legalnością, na czym polegały, nie używam takich słów, jak wiecie, staram się nie przesadać z nomenklaturą, na czym polegała haniebna działalność Funduszu Sprawiedliwości w rękach waszych i ministra Ziobro. Ja się nie dziwię, że zrobilibyście wszystko, żeby minister Bodnar nie mógł dokończyć swojej pracy. Ale chcę wam powiedzieć, i tego jestem pewien na 100%, że minister Bodnar będzie pracę kontynuował i że ta praca będzie trwała przez najbliższe tygodnie, miesiące i lata. I że będziemy wszyscy w Polsce, może z wyjątkiem tej wąskiej grupy, która zapłaci za to, co złego zrobiła w Polsce, wszyscy będziemy dumni z tego, że mamy takiego ministra sprawiedliwości. Jeszcze raz, panie profesorze, panie ministrze, serdecznie dziękuję, gratuluję tego, czego pan dokonał. Autorzy wniosku o wotum nieufności, wstydźcie się. Dziękuję. Dziękuję bardzo, panie premierze. Zamykam dyskusję. Do głosowania w tej sprawie przystąpimy w bloku głosowań. A ja zarządzam teraz 10 minut przerwy.