Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk: Ostrzeżenie przed wojną hybrydową Rosji

Donald Tusk: Ostrzeżenie przed wojną hybrydową Rosji

Donald Tusk w nagraniu archiwalnym ostrzegł, że Rosja prowadzi kolejny etap wojny hybrydowej wymierzonej w destabilizację państwa. Wezwał polityków i społeczeństwo do jedności, potępił dezinformację, sabotaż infrastruktury i nazwał część działań państwowym terroryzmem.

Najważniejsze ustalenia


Zaznaczył, że eskalacja ze strony Rosji obejmuje działania dywersyjne i dezinformacyjne, których celem jest osłabienie państwa, zniszczenia i zagrożenie dla życia ludzi. Wskazał na konkretne incydenty, takie jak wysadzenie torów kolejowych, zniszczenie trakcji i pobicie ambasadora.

Szczegóły zarzutów


Podkreślił, że akcje dywersyjne były inspirowane i wprost organizowane przez służby Kremla, a ich skala przekroczyła krytyczną granicę. Nazwał te działania państwowym terroryzmem i ostrzegł przed próbami skłócenia Polski z Europą i Ukrainą oraz wewnętrznym podziałem.

Pięć przykazań dla polityków


Przedstawił pięć zasad, które mają chronić państwo: nie powtarzać kłamstw rosyjskiej propagandy; nie podważać zaufania do wojska i służb; nie osłabiać państwa poprzez sabotaż legislacyjny i liberum veto; nie podważać jedności europejskiej; stać po stronie Ukrainy bez „ale”.

Konsekwencje i apel


Wezwał tych, którzy dali się omotać kłamstwom, do opamiętania i podkreślił, że w czasie wojny błędy polityczne mogą stać się zdradą. Zaznaczył, że w obliczu rosyjskiego zagrożenia albo będzie jedność, albo nie będzie nas wcale.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie marszałku, panie posłanki, panowie posłowie. Bardzo krótko chciałbym powiedzieć kilka, jak sądzę, kluczowych słów, jeśli chodzi o sytuację, w jakiej znalazła się nasza ojczyzna. w związku z wojną rosyjsko-ukraińską i postępującą eskalacją ze strony Rosji, eskalacji napięcia i prób destabilizacji naszego państwa. Powiem rzeczy oczywiste, ale one, jak sądzę, muszą dotrzeć do wszystkich bez wyjątku, szczególnie osób publicznych, szczególnie polityków. Na tej sali, w Senacie, w Parcu Prezydenckim, w rządzie, wszędzie tam, gdzie osoby publiczne zabierają głos i mają wpływ na zdarzenia, na decyzje, na opinię ludzi. Ostatnie wydarzenia nie zostawiają miejsca na jakiekolwiek złudzenia. Rosja realizuje kolejny etap wojny hybrydowej, którego celem jest destabilizacja naszego państwa. Muszę to dzisiaj jeszcze raz głośno i wyraźnie powiedzieć, bo nie wszyscy moim zdaniem, nawet dzisiaj to było słychać, zrozumieli powagę sytuacji i wyzwania, przed jakim stanęliśmy. Albo nie zrozumieli, albo nie chcieli zrozumieć. Akcje dywersyjne, od wielu miesięcy inspirowane i wprost organizowane przez służby Kremla, przekroczyły ostatnio pewną krytyczną granicę. I dziś można już mówić wręcz o państwowym terroryzmie. Celem działań stały się zniszczenia, życie ludzi i destabilizacja podstaw państwa polskiego. Wysadzenie torów kolejowych, zniszczenie trakcji, potężna akcja dezinformacyjna i propagandowa temu towarzysząca. W tym słowa o partyzantce w Polsce, które wybrzmiały w Rosji. pobicie naszego ambasadora. To wszystko są ostatnie dni i godziny. Rosja za wszelką cenę chce nas osłabić, bo dziś Polska jest zbyt silna, by ją zaatakować wprost. Strategia Moskwy jest czytelna. Według niej mamy być skłóceni z Europą, skłóceni z Ukrainą i najważniejsze, skłóceni wewnętrznie. Nie możemy dopuścić do tego, aby ten scenariusz ani żadna jego część został zrealizowany. I to zależy od nas samych i od nas wszystkich. Dlatego zwracam się jeszcze raz do każdej Polki, każdego Polaka i szczególnie do każdego na tej sali i w Pałacu Prezydenckim. Nie mówię do tych, którzy są po tamtej stronie Dla pieniędzy czy z innego powodu. Są straceni. Mówię do tych, co nie rozumieją, co dali się omotać kłamstwom, którzy błądzą. Opamiętajcie się, póki jeszcze jest czas. Mówię twardo, ale naprawdę z najlepszą wolą. To, co w spokojnych czasach jest głupotą, błędem czy grzechem zacietrzewienia, w czasie wojny staje się zdradą. Dla każdego polskiego polityka, który nie jest zdrajcą, mam pięć prostych przykazań. Mówiłem już o nich, ale nie do wszystkich dotarłem. Przypomnę je jeszcze raz. Pierwsze, nie powtarzaj kłamstw rosyjskiej propagandy. Drugie, nie podważaj zaufania do polskiego wojska i polskich służb i nie przeszkadzaj im w działaniu. Trzecie, nie osłabiaj państwa i jego spójności sabotażem legislacyjnym, tym współczesnym liberum veto. Rosja zawsze lubiła polskie liberum veto. Czwarte, nie podważaj jedności europejskiej. Bądź za silnym Zachodem, nie za Rosją. Piąte, stój po stronie Ukrainy w jej wojnie z Rosją, bez żadnego ale. Każde takie ale działa na rzecz Rosji, a więc przeciw naszemu bezpieczeństwu. Pamiętaj, w czasie wojny nie ma żadnego ale. Po prostu albo jesteś za Polską, albo przeciw niej. A w kwestii narodowego bezpieczeństwa wobec rosyjskiego zagrożenia albo będziemy zjednoczeni, albo nie będzie nas wcale. Prościej nie mogę i mam nadzieję, że wreszcie dotarło. Dziękuję.