Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Adrian Zandberg: przeciw spekulacji mieszkaniowej, za 1% PKB

Adrian Zandberg: przeciw spekulacji mieszkaniowej, za 1% PKB

Poseł zwrócił uwagę na kryzys mieszkaniowy, który dotyka młode pokolenie, wskazując na spekulację jako główną przyczynę wzrostu cen mieszkań. Podkreślił, że nieliczne firmy czerpią zyski z trudnej sytuacji ludzi, a rząd powinien zniechęcać do spekulacyjnego obrotu nieruchomościami. Wskazał na konieczność wprowadzenia 1% PKB na budownictwo społeczne oraz zakończenie dopłat dla deweloperów, które tylko podbijają ceny. Poseł apelował o ochronę realnych konsumentów i podkreślił, że mieszkanie to dobro, które powinno być dostępne dla wszystkich, a nie tylko dla bogatych inwestorów.

⚠️ Materiały archiwalne przetwarzamy z bardzo ograniczoną moderacją, dlatego mogą zawierać błędy. Jeśli widzisz błąd, prosimy o zgłoszenie za pomocą formularza na dole strony.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
DZIĘKI ZA OBSERWACIE DZIĘKI ZA OBSERWACIE Zwyczajnie nie mają gdzie mieszkać bez tego i to jest doświadczenie całego młodego pokolenia. A pasą się na tym naprawdę nieliczne firmy, które mają obsceniczne zyski i pasą się na tym tak, tak, że spekulanci, panie ministrze, którzy nakręcają jeszcze bardziej ceny w dużych miastach. Jak słuchałem tutaj tej szczególnej interpretacji ekonomii behawioralnej w myśl, które jeżeli ktoś chce kupić mieszkanie za milion złotych, ale usłyszy, że zapłaci za nie milion sto tysięcy, to jego naturalną reakcją będzie dobrze, to chętnie zapłaca za to jeszcze sto tysięcy, to sobie pomyślałem, że to chyba tylko w PiSie i w Platformie Obywatelskiej jest takie podejście, że sto tysięcy więcej, to można rzucić lekką ręką. No ludzie, normalni ludzie, którzy żyją z pracy, tak nie działają i ceny transakcyjne tak nie działają. Wystarczy sięgnąć do bardzo podstawowych podręczników ekonomii. Drodzy Państwo, pozłanka Olko mówiła tu przed chwilą, czego potrzeba, żeby wyjść z tej matni. To znaczy po pierwsze jest potrzebny 1% PKB na budownictwo społeczne. Po drugie koniec, panie ministrze Łusiński, z dopłatami dla deweloperów, które tylko podbijały ceny. Wreszcie, o czym rozmawiamy dzisiaj, trzeba także w końcu ograniczyć atrakcyjność spekulacyjnego obrotu mieszkaniami. Stąd ten projekt, który oczywiście, jak wiemy, wywołał furię spekulantów i ich bardzo aktywną działalność tutaj w kułarach sejmowych. Pojawiają się sponsorowane materiały, jak to uderzamy w ten sposób w przedsiębiorczość. Więc może powiedzmy sobie otwarcie na tej sali spekulacja, szybka spekulacja na mieszkaniach to nie jest uczciwa przedsiębiorczość. To jest zwykłe cwaniactwo i wykorzystywanie słabszego na rynku. Przedsiębiorca organizuje produkcję towarów albo dostarcza usługi, pracuje, coś realnego tworzy. Z takich inwestycji są potem miejsca pracy, ludzie mają pensje, z takiej działalności bierze się sensowny wzrost gospodarczy. Że dmuchanie bańki w nieruchomościach to jest przeciwieństwo takiej przedsiębiorczości. Flipper nie buduje nowego mieszkania. To mieszkanie, które kupuje, żeby za chwilę sprzedać, ono już było na rynku wcześniej i teraz będzie tylko droższe. W takiej formie lokowania kapitału nie ma ani miejsc pracy, ani nowych produktów, ani technologii, ani przewag konkurencyjnych dla polskiej gospodarki. To jest tylko wykorzystywanie trudnej sytuacji innych ludzi. I rozsądnie działające państwo powinno do tego zniechęcać, a nie zachęcać do takiej formy wykorzystywania i lokowania kapitału. Tymczasem w Polsce spokolenci od lat mają po prostu raj podatkowy, zarabiając więcej niż realnie pracujący ludzie. I pracownicy najemni, ale też więcej niż przedsiębiorcy, którzy organizują prawdziwe społecznie użyteczne usługi. W Polsce się niestety utarło, że jeśli ktoś ma dużo pieniędzy, to je parkuje w nieruchomości. Te pieniądze nie pracują w zielonym przemyśle, nie finansują innowacji technologicznych, tylko dmuchają bańkę. Ta inwestycja jest opłacalna, jest pozornie pewna, oczywiście tylko aż do czasu, aż ta bańka pęknie. Drodzy państwo, czas to dmuchanie bańki zatrzymać. Temu ma służyć ta ustawa. A ona uderza w opłacalność flippingu właśnie przez zmiany kosztów transakcyjnych. Tak, żeby chronić realnych konsumentów, realnych nabywców mieszkań, ludzi, którzy kupują dach nad głową, mieszkanie, w którym będą mieszkać przez kolejnych 30-40 lat. Mieszkanie to naprawdę jest wyjątkowe dobro. Bez dachu nad głową nie da się normalnie żyć, pracować, wychowywać dzieci. Większości ludzi w Polsce służy to jedno mieszkanie. Ja wiem, że na tej izbie jest wielu ludzi, którzy mają po kilka albo kilkanaście mieszkań i lokują w ten sposób kapitał i oszczędności. Ale, drodzy państwo, Polacy żyją inaczej. I naprawdę dobrze, żeby do tej izby to w końcu dotarło. To głosowanie to będzie test dla wysokiej izby, bo po wynikach będzie łatwo poznać, kto stoi po stronie młodego pokolenia, a kto po stronie bardzo niewielkiej grupy, bogatych ludzi, którzy, nie boję się tego słowa, dzisiaj żerują na kryzysie mieszkaniowym. Państwo polskie naprawdę nie może na to dalej bezradnie patrzeć. Drodzy państwo, chciałem podziękować społecznikom, wspólnie z którymi ten projekt ustawy był przygotowany, w tym naszym przyjaciółom ze Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. I apeluję o dalszą pracę nad ustawą, którą prezentowała pani posłanka Olko. Nasz klub oczywiście tę ustawę popiera. Dziękuję. Dziękuję, panie posłanie. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.