Monika Wielichowska: In Vitro to miłość - krytyka rządu za brak wsparcia
Monika Wielichowska, posłanka Koalicji Obywatelskiej, w wystąpieniu podczas sejmowej debaty argumentowała za obywatelskim projektem „Tak dla In Vitro”, podkreślając konieczność dofinansowania procedur z powodu wysokich kosztów i malejącej liczby urodzeń. Wskazała konkretne bariery finansowe dla par zmagających się z niepłodnością oraz skrytykowała rząd za brak reakcji na problem.
Wielichowska przypomniała, że koszt leczenia niepłodności metodą in vitro to dziś w Polsce wydatek od 12 do 17 tysięcy złotych, a po doliczeniu leków, dojazdów i wizyt koszty sięgają niemal 30 tysięcy złotych. Zwróciła uwagę, że wiele osób wykorzystuje oszczędności, zaciąga kredyty lub rezygnuje z innych wydatków, by zrealizować marzenie o rodzicielstwie.
Posłanka przytoczyła oficjalne dane o spadku liczby ludności o prawie pół miliona w ciągu dekady, postarzeniu społeczeństwa o cztery lata oraz zmniejszeniu liczby urodzeń do około 300 tysięcy z 400 tysięcy sprzed kilku lat. Podkreśliła, że trend ten wymaga polityk prorodzinnych i zdrowotnych uwzględniających medycynę wspomaganą.
W swoim wystąpieniu krytykowała rząd PiS za lekceważenie problemu, akcentując ideologiczną niechęć do medycyny XXI wieku i dystans decydentów od oczekiwań obywateli. Zasygnalizowała także rozbieżność między pieniędzmi w ministerialnych portfelach a trudnościami obywateli.
Wielichowska powołała się na raport Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii, z którego wynika, że Polska znajduje się na trzecim miejscu od końca wśród analizowanych krajów europejskich pod względem liczby dzieci urodzonych dzięki technikom wspomagania rozrodu.
Posłanka przypomniała, że projekt obywatelski „Tak dla In Vitro” przeszedł pierwsze czytanie i procedowanie w komisji, a przed nami kolejne czytanie i głosowanie. Zaznaczyła, że ustawowe wsparcie mogłoby poprawić dostępność procedur i pomóc pół milionowi osób, które podpisały projekt.
Koszty i dostępność
Wielichowska przypomniała, że koszt leczenia niepłodności metodą in vitro to dziś w Polsce wydatek od 12 do 17 tysięcy złotych, a po doliczeniu leków, dojazdów i wizyt koszty sięgają niemal 30 tysięcy złotych. Zwróciła uwagę, że wiele osób wykorzystuje oszczędności, zaciąga kredyty lub rezygnuje z innych wydatków, by zrealizować marzenie o rodzicielstwie.
Dane demograficzne
Posłanka przytoczyła oficjalne dane o spadku liczby ludności o prawie pół miliona w ciągu dekady, postarzeniu społeczeństwa o cztery lata oraz zmniejszeniu liczby urodzeń do około 300 tysięcy z 400 tysięcy sprzed kilku lat. Podkreśliła, że trend ten wymaga polityk prorodzinnych i zdrowotnych uwzględniających medycynę wspomaganą.
Krytyka rządu
W swoim wystąpieniu krytykowała rząd PiS za lekceważenie problemu, akcentując ideologiczną niechęć do medycyny XXI wieku i dystans decydentów od oczekiwań obywateli. Zasygnalizowała także rozbieżność między pieniędzmi w ministerialnych portfelach a trudnościami obywateli.
Raport i kontekst europejski
Wielichowska powołała się na raport Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii, z którego wynika, że Polska znajduje się na trzecim miejscu od końca wśród analizowanych krajów europejskich pod względem liczby dzieci urodzonych dzięki technikom wspomagania rozrodu.
Status legislacyjny i konsekwencje
Posłanka przypomniała, że projekt obywatelski „Tak dla In Vitro” przeszedł pierwsze czytanie i procedowanie w komisji, a przed nami kolejne czytanie i głosowanie. Zaznaczyła, że ustawowe wsparcie mogłoby poprawić dostępność procedur i pomóc pół milionowi osób, które podpisały projekt.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Monika Wielichowska krytykuje nieobecność rządu na debacie
Monika Wielichowska: projekt dzieli Polaków ws. bonu turystycznego
Monika Wielichowska apeluje o zmianę algorytmu finansowania zabytków
Monika Wielichowska popiera mniejszy projekt ustawy o kolei
Monika Wielichowska: poparcie dla płatności i nowego ekoschematu
Monika Wielichowska apeluje o konserwatora dla ziemi kłockiej
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Witold Zembaczyński
Witold Zembaczyński pyta o kontrole ciężarówek i konkurencję
Marta Golbik
Marta Golbik: Kończy się dyskryminacja - in vitro dla wszystkich
Anna Gembicka
Anna Gembicka: dopłaty do kukurydzy i zwiększenie akcji kredytowej
Józefa Szczurek-Żelazko
Józefa Szczurek-Żelazko: Sukcesy dla pielęgniarek i apel o tempo
Elżbieta Gelert
Elżbieta Gelert krytykuje niejasności w projekcie płacowym
Piotr Strach
Piotr Strach: naprawi nierówności i zagłosuje za in vitro
Transkrypcja
Dzieci rodzą się z miłości, dla miłości i po miłość, a miłość jest wszystkim. Niech te słowa przyświecają dzisiejszej debacie i procedowaniu obywatelskiego projektu Tak dla In Vitro. To jeszcze raz o finansowaniu. Wysoka Izbo Koszt Leczenia Niepłodności metodą In Vitro to dziś w Polsce wydatek od 12 do 17 tysięcy złotych. Na samą tylko procedurę, a gdyby doliczyć do tego koszt leków, koszt przejazdów do kliniki i wizyty w samej klinice wychodzi prawie 30 tysięcy. Ten olbrzymi wydatek powoduje, że samodzielne finansowanie In Vitro jest dla wielu ludzi wielkim wyzwaniem, często finansowym i osiągalnym. Ci, którzy marzą o rodzicielstwie i muszą korzystać z medycyny XXI wieku, często wykorzystują oszczędności życia, biorą kredyty, rezygnują ze wszystkiego, by oszczędzić na procedurę i skorzystać ze swojej szansy. Z oficjalnych danych wyłania się smutny obraz Polski. W ciągu dekady liczba ludności spadła o prawie pół miliona. Nasze społeczeństwo postarzało się o cztery lata, a liczba urodzeń dramatycznie spadła. Dziś liczba urodzeń oscyluje wokół 300 tysięcy urodzeń, a jeszcze kilka lat temu było to 400 tysięcy, a 40 lat temu 500 tysięcy. Rząd PiSu tego nie rozumie, rząd PiSu tego nie dostrzega, bo nie dostrzega oczekiwań społeczeństwa. Rząd nie widzi zagrożeń i wyzwań, którym trzeba sprostać. No ale jak ma widzieć, kiedy obraża się na medycynę XXI wieku, kiedy jest zanurzony w ideologii, kiedy jest schowany za biurkami gabinetów i ogląda świat za okien limuzyn. Ministerialne portfele są pełne. Ministrowie z finansami problemów żadnych nie mają. Przypomnę, że nowy rząd Mateusza Morawieckiego powołany na dwa tygodnie otrzyma wypłatę, ale otrzyma też odprawy, które mogą sięgnąć nawet pół miliona złotych. Za dwa tygodnie. Kabaretu, bo przecież nie pracy dla Polski i nie pracy dla Polek i Polaków. Wpadł mi w ręce raport Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii, który przeanalizował kilkanaście europejskich krajów pod kątem liczby dzieci urodzonych dzięki technikom wspomagania rozrodu. Polska jest na trzecim miejscu od końca. Przed nami jest Austria, Słowenia, Dania, Wielka Brytania, Włochy, Portugalia i wiele innych krajów. Ale to się zmieni, kiedy w życie wejdzie obywatelski projekt Tak dla In Vitro. Osobiście bardzo się cieszę, że jesteśmy na dobrej drodze, bo osób, które chcą zostać rodzicami i zmagają się z niepłodnością i sięgają po pomoc lekarzy i specjalistów jest coraz więcej. Jesteśmy po pierwszym czytaniu. Projekt nie utknął w sejmowej zamrażarce. Jesteśmy po procedowaniu w komisji. Dziś kolejne czytanie i pewnie wieczorem głosowanie. To wielki sukces pół miliona Polek i Polaków, którzy podpisali się pod naszym obywatelskim projektem Tak dla In Vitro. O In Vitro to człowiek. In Vitro to miłość, to szczęście, to rodzina. Tylko temu szczęściu musimy trochę pomóc, bo nie zawsze rodzicielstwo czy macierzyństwo jest na wyciągnięcie ręki. Dziękuję. Dziękuję bardzo, pani poseł. KONIECZ KONIECZ Dziękuję.