Artur Łącki: szkolenia, nie mandaty, dla małych przedsiębiorców
Artur Łącki podczas wystąpienia w izbie apeluje o łagodniejsze podejście Państwowej Inspekcji Pracy wobec mikro- i małych przedsiębiorców. Na podstawie własnych doświadczeń z kontrolami prosi, by nowe przepisy najpierw służyły szkoleniu, a nie szybkiej eskalacji kar.
Artur Łącki zwraca uwagę, że wprowadzenie nowych uprawnień kontrolnych powinno być poprzedzone okresem edukacyjnym. Podkreśla, że celem nie jest zniesienie kontroli, lecz uniknięcie natychmiastowych sankcji wobec najmniejszych firm.
Poseł opisał własne doświadczenia jako mikroprzedsiębiorcy oraz sytuację żony prowadzącej działalność średniej wielkości. Zaznaczył, że on i jego znajomi przeszli przez liczne kontrole (sanepidy, PIP-y i inne), które kończyły się zwykle koniecznością zapłaty.
Łącki wyraził obawę, że Państwowa Inspekcja Pracy skupi się przede wszystkim na małych firmach - fryzjerach, kosmetyczkach i warsztatach samochodowych - zamiast badać duże spółki Skarbu Państwa czy podmioty z kapitałem zagranicznym.
Poseł zaapelował, aby w pierwszym roku działania nowych przepisów inspekcje przede wszystkim szkoliły i uczyły przedsiębiorców, a dopiero później stosowały kary. Zasygnalizował ryzyko natychmiastowych mandatów zaraz po wejściu przepisów w życie, co jego zdaniem byłoby krzywdzące dla małych firm.
Główne stanowisko:
Artur Łącki zwraca uwagę, że wprowadzenie nowych uprawnień kontrolnych powinno być poprzedzone okresem edukacyjnym. Podkreśla, że celem nie jest zniesienie kontroli, lecz uniknięcie natychmiastowych sankcji wobec najmniejszych firm.
Doświadczenia przedsiębiorców:
Poseł opisał własne doświadczenia jako mikroprzedsiębiorcy oraz sytuację żony prowadzącej działalność średniej wielkości. Zaznaczył, że on i jego znajomi przeszli przez liczne kontrole (sanepidy, PIP-y i inne), które kończyły się zwykle koniecznością zapłaty.
Obawy wobec PIP:
Łącki wyraził obawę, że Państwowa Inspekcja Pracy skupi się przede wszystkim na małych firmach - fryzjerach, kosmetyczkach i warsztatach samochodowych - zamiast badać duże spółki Skarbu Państwa czy podmioty z kapitałem zagranicznym.
Apel o etapowe wdrożenie:
Poseł zaapelował, aby w pierwszym roku działania nowych przepisów inspekcje przede wszystkim szkoliły i uczyły przedsiębiorców, a dopiero później stosowały kary. Zasygnalizował ryzyko natychmiastowych mandatów zaraz po wejściu przepisów w życie, co jego zdaniem byłoby krzywdzące dla małych firm.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Artur Łącki krytykuje obniżkę akcyzy: 'to pół hot-doga'
Artur Łącki: Apel o kompleksowe rozwiązanie kwestii lekarzy z Ukrainy
Artur Łącki: Polska nie pozwoli wrócić pod rosyjski but
Artur Łącki: Dlaczego nie szczepicie kasjerów i ekspedientów?
Artur Łącki: Ostro o subfunduszu i kryzysie psychiatrii dziecięcej
Artur Łącki: Popiera ustawę, żąda skierowania do komisji i ostrożności
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Ewa Matecka
Ewa Matecka pyta o wolność świadczenia od egzekucji i podatku
Sławomir Mentzen
Sławomir Mentzen: Polska niegotowa do wojny - ostre ostrzeżenie
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz: Apel o jedność i ciągłość obrony
Ewa Kaliszuk
Ewa Kaliszuk pyta o mnożenie 1500 zł, gdy opiekunka to babcia
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski pyta o finansowanie Państwowego Funduszu Ochrony
Leszek Czarnobaj
Leszek Czarnobaj: Za przesunięciem obowiązku e‑faktur na 1 lutego 2026
Artykuły
Transkrypcja
Panie Marszałek, Wysoka Izbo, Panie Ministrze, ja nie z pytaniem, ale z apelem, bo ja byłem mikroprzedsiębiorcą, małym, średnim i teraz moja żona jest średnim przedsiębiorcą. My żeśmy przeszli, moi znajomi, wszystkie te sanepidy, pipy, pichy w naszej firmie, wszystko się kończyło zawsze tym, że trzeba było coś zapłacić. Jak nie za to, to za tamto. Tak wyglądały te kontrole. Ja rozumiem, że to pewnie jest potrzebne, o czym teraz mówimy, tylko obawiam się, że kiedy to prawo wejdzie w życie, to ta Państwowa Inspekcja Pracy, o której pan mówi, ona nie poleci do wielkich spółek Skarbu Państwa, albo ani do dużych firm z kapitałem zagranicznym, bo tam nic nie ugrają, tylko polecam właśnie do tych fryzjerów, kosmetyczki i zakładów samochodowych. Więc mam apel, żeby może w pierwszym roku uczyły i szkoliły, a dopiero potem brały się za karanie. Żeby to nie było tak, że w poniedziałek podpiszemy, a we wtorek będą pierwsze mandaty już z tego tytułu schodziły do Skarbu Państwa. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Dziękuję.