Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Urszula Nowogórska wzywa do komisji śledczej ws. wyborów kopertowych

Urszula Nowogórska wzywa do komisji śledczej ws. wyborów kopertowych

Urszula Nowogórska przedstawiła w imieniu Klubu Parlamentarnego PSL Trzecia Droga stanowisko w sprawie powołania Komisji Śledczej badającej przygotowania wyborów prezydenckich 2020 w formie głosowania kopertowego. Opowiedziała się za powołaniem komisji, wskazując na ryzyko dla zdrowia publicznego, możliwą niegospodarność wydatkowania środków publicznych oraz naruszenia prawa.

Najważniejsze ustalenia


Komisja ma zbadać legalność, prawidłowość i celowość działań związanych z organizacją wyborów kopertowych, w tym czy przeprowadzenie głosowania w czasie pandemii mogło sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia oraz czy działania te naraziły państwo na straty finansowe.

Raport NIK i wątpliwości prawne


Urszula Nowogórska powołała się na 80‑stronicowy raport Najwyższej Izby Kontroli, który – według jej relacji – wykazał złamanie prawa oraz brak przesłanek i podstawy prawnej do zarządzenia wyborów kopertowych w okresie 16 kwietnia–9 maja 2020 r. Wskazała też na krytyczne opinie Departamentu Prawnego KPRM i Prokuratorii Generalnej oraz na fakt, że za kluczowe decyzje odpowiedzialny był premier i szef KPRM mimo posiadanych wątpliwości.

Koszty i dane osobowe


Organizacja wyborów kopertowych kosztowała państwo polskie 76 527 400 zł, a Krajowe Biuro Wyborcze zapłaciło – jak podała mówczyni – obu spółkom kwoty potwierdzone przez NIK. NIK, według wystąpienia, wykazał też nielegalne pozyskanie i przetwarzanie danych osobowych wyborców przez Pocztę Polską, co zostało zakwestionowane przez Rzecznika Praw Obywatelskich oraz samorządowe związki.

Proponowana komisja i konsekwencje


Jeżeli komisja zostanie powołana, ma liczyć 11 posłów i rzetelnie badać przedstawione zarzuty zgodnie z prawem. Mówczyni podkreśliła także, że część decyzji wykonawczych i umów budziła wątpliwości prawne i organizacyjne, a sprawa wymaga wyjaśnienia i ewentualnych konsekwencji prawnych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Szanowni Państwo, stoję przed Państwem w imieniu Klubu Parlamentarnego PSL Trzecia Droga i mam zaszczyt przedstawić stanowisko w zakresie poselskiego projektu uchwały w sprawie powołania Komisji Śledczej do zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości działań podjętych w celu przygotowania przeprowadzenia wyborów na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w 2020 roku, oczywiście w formie głosowania kopertowego. W przestrzeni publicznej powstało wiele wątpliwości i niejasności związanych z wyborami kopertowymi. Dlatego powołanie Komisji Śledczej ma głównie na celu wyjaśnienie tych wszystkich pytań. Przede wszystkim Komisja Śledcza pozwoli na ustalenie, czy przeprowadzenie wyborów kopertowych na Urząd Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w czasie trwania pandemii COVID-19 mogło sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób, powodując zagrożenie epidemiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej. Po drugie określenie, czy wyżej wymienione działania doprowadziły do niekorzystnego rozporządzenia środkami publicznymi i niekorzystnego gospodarowania mieniem Skarbu Państwa lub innych osób prawnych. Po trzecie zbadanie legalności, oceny prawidłowości oraz celowości działań podjętych w celu przygotowania i przeprowadzenia w 2020 roku wyborów na prezydenta w formie głosowania kopertowego. Jeśli oczywiście komisja powstanie, co gorąco popieramy, będzie w tej komisji pracowało 11 posłów, którzy rzetelnie będą swoją pracę wypełniać, oczywiście zgodnie z prawem, co tutaj zostało przed chwilą podane wątpliwość. Organizacja wyborów kopertowych kosztowała państwo polskie 76 527 400 zł, Pomimo, że wybory te nie zostały przeprowadzone, państwo polskie poniosło nakłady finansowe. W błoto zostały wyrzucone środki publiczne, które teoretycznie mogłyby być przeznaczone np. na ochronę zdrowia i poprawę procesu leczenia w naszym państwie. Kontrolą wyborów kopertowych zajęła się również Najwyższa Izba Kontroli, która przygotowała raport 80-stronicowy. Raport ten wykazał złamanie prawa w tym zakresie. W szczególności pokazał, iż w okresie od 16 kwietnia do 9 maja 2020 roku brak było przesłanek i podstawy prawnej do wydania decyzji o przeprowadzeniu wyborów kopertowych. Po drugie, w świetle obowiązujących przepisów kodeksu wyborczego za przeprowadzenie wyborów na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej czynności były zastrzeżone dla kompetencji Państwowej Komisji Wyborczej, Urzędników Wyborczych oraz członków Komisji Wyborczych. Premier rządu polskiego zlecił zaś przeprowadzenie wyborów w Poczcie Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Po trzecie, NIK wykazał, że opinie Departamentu Prawnego KPRM-u oraz Prokuratorii Generalnej wyraziły wyraźne wątpliwości co do podstawy prawnej wydania decyzji o zarządzeniu wyborów kopertowych. Po czwarte, KPRM nie posiadał analizy kosztów realizacji przez Pocztę Polską i Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych Kosztów Wyborów. Po piąte, raport NIK jasno wskazuje, że kluczowe decyzje w sprawie wyborów kopertowych wydał szef rządu oraz szef KPRM, pomimo posiadanych krytycznych opinii wskazujących na złamanie konstytucji i odpowiedzialność konstytucyjną. O tym mówi artykuł 198 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Jeżeli chodzi o chronologię działań, 16 kwietnia wydano pisemne polecenie Poczcie Polskiej w sprawie zorganizowania wyborów. 7 maja, gdy wiadomo było już, że wybory kopertowe się nie odbędą, premier wydaje szefowi KPRMu, panu ministrowi Dworczykowi, pisemne polecenie uzyskania opinii czy też ekspertyz w sprawie roli szefa rządu w procesie wyborczym w stanie epidemii. Wydaje się, że chodziło o zdobycie prawnych podkładek uzasadniających decyzję z 16 kwietnia 2020 roku na wypadek szukania winnych, nieudanych wyborów. 8 maja zawarto 5 umów z zewnętrznymi podmiotami na opracowanie tych ekspertyz. Łącznie tych ekspertyz, tych opinii powstało 11 na łączną kwotę 149 tys. zł. Nikt wykazał również, że szef MSWiA Mariusz Kamiński i szef Ministerstwa Aktywów Państwowych Jacek Sasink nie podpisali umów z Pocztą Polską i Państwową Wytwórnią Papierów Wartościowych wskazanych przez premiera do organizacji wyborów, co zaskutkowało tym, że spółki same musiały pokryć koszty decyzji premiera. W trakcie kontroli NIK dyrektor generalny Ministerstwa Aktywów Państwowych powiedział. Przyczyną niepodpisania umów były m.in. wątpliwości prawne co do możliwości zawarcia umowy sytuacji, gdy nie istniały przepisy prawne, które pozwalały m.in. ministrowie aktywów państwowych na finansowanie zadań wskazanych w decyzji. Przypomnę tylko, że na 31 grudnia 2020 roku faktury przedstawione przez obie spółki opiewały na kwotę 76 milionów 527 czterysta złotych. Natomiast Krajowe Biuro Wyborcze zapłaciło obu spółkom około 56 mln 450, 406 tys. zł. NIK to stwierdził, potwierdzając również to w swoim raporcie. NIK również wykazał, że pozyskanie danych osobowych wyborców i przetwarzanie tych danych były przez Pocztę Polską nielegalne. Rzecznik Praw Obywatelskich 29 kwietnia zaskarżył decyzję premiera pana Mateusza Morawieckiego w sprawie wyborów kopertowych. Uznał, że Kodeks Wyborczy jasno określa, że za przeprowadzenie wyborów odpowiedzialne jest PKW. Samo przeprowadzenie wyborów wiąże się z przetwarzaniem danych osobowych wyborców. Te działania muszą być oparte na wyraźnej podstawie prawnej. O tym mówi artykuł 51 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Dlatego za rażąco niezgodne należy uznać zlecenie podjęcia i realizacji działań obejmujących w ramach organizacji wyborów przetwarzanie danych osobowych wyborców w drodze decyzji prezesa Rady Ministrów, zawierającej polecenie skierowania ich do spółek akcyjnych. W tym temacie wypowiedziały się również Związki Miast Polskich i Związek Min Wiejskich, mówiąc, że nie ma podstawy prawnej do przekazania danych wyborców. Chociaż tak, żeby było troszkę bardziej pikantnie wysoka izbo, to okazuje się, że podstawa prawna była, ale w ustawie, która była procedowana w Senacie. czyli tak naprawdę można było uznać, że nie ma podstawy prawnej, dlatego że ustawa nie została wprowadzona w życie. Oczywiście chodzi tutaj o ustawę z dnia 6 kwietnia 2020 roku o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Ponadto wspomnieć należy, że brak był również oceny ryzyka naruszenia praw i wolności osób i nie było oczywiście zatem konsultacji z tzw. urzędem IODO. Domniemywać zatem należy, że powstała odpowiedzialność z tytułu nielegalnego przekazania danych osobowych. Osoby, których dane zostały przekazane, będą mogły dochodzić odpowiedzialności od np. wójta, burmistrza, prezydenta, ponieważ można uznać, że powstał zarzut przekroczenia uprawnień. Działania związane z zarządzeniem przeprowadzenia wyborów kopertowych miały również swój finał w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie, który uznał, iż decyzja wydana przez premiera o przygotowanie wyborów przez Pocztę Polską rażąco naruszała prawo. 15 września 2020 roku sąd uznał nieważność decyzji i stwierdził naruszenie konstytucji, kodeksu wyborczego i ustawy o Radzie Ministrów. Szanowni Państwo, tak na koniec. Poczta Polska została z pakietem 26 milionów pakietów wyborczych do głosowania kopertowego. Teraz powstaje pytanie, jak te pakiety były przechowywane, kto nadzorował to przechowywanie, przez jaką instytucję, jak zostały zniszczone i według jakich zasad. Czy odbywało się to zgodnie z prawem? Mój klub, Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego Trzeciej Drogi oczywiście popiera powstanie tej komisji śledczej. Bardzo dziękuję.