Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Artur Łącki pyta o terminal FSRU i rozwój Naftoportu w Gdańsku

Artur Łącki pyta o terminal FSRU i rozwój Naftoportu w Gdańsku

Posłowie pytają o działania rządu dotyczące inwestycji morskich wzmacniających bezpieczeństwo energetyczne Polski. W odpowiedzi przedstawiono harmonogramy i stan prac przy terminalu FSRU na Zatoce Gdańskiej, rozbudowie Naftoportu oraz budowie terminala instalacyjnego dla morskich farm wiatrowych.

Kluczowe informacje:


Powstaje terminal regazyfikacyjny FSRU na Zatoce Gdańskiej, który ma pokrywać 30% rocznego zapotrzebowania Polski na gaz. Prace budowlane już trwają (pogłębienia, prace czerpalne, przygotowania pod falochrony), finansowanie z budżetu państwa przekracza 800 mln zł, a uruchomienie planowane jest w 2028 roku. Jednocześnie rekordowe dostawy LNG do gazoportu w Świnoujściu potwierdzają rosnące znaczenie morskich terminali gazowych.

Naftoport i terminal instalacyjny:


Zapowiedziano rozbudowę Naftoportu - umowa na nowe stanowisko W zwiększające zdolności przyładunkowe o 9 mln ton rocznie, co ma podnieść przepustowość portu do blisko 50 mln ton; prace przewidziano na 2027–2028. W Gdańsku realizowany jest też terminal instalacyjny dla morskich farm wiatrowych: powiększenie terenu o 21 ha, zakończenie etapów zalądowienia zaplanowano na listopad, a zakończenie inwestycji na drugą połowę 2026 roku.

Infrastruktura pomocnicza i finansowanie:


Rząd wskazał na wykorzystanie środków z Krajowego Planu Odbudowy do inwestycji w terminale serwisowe (Ustka, Łeba, Darłowo) oraz modernizację dostępu do portów. Remontowane są także ponadwiekowe falochrony, które mają być odtworzone z nowoczesną technologią.

Znaczenie i konsekwencje:


W exposé podkreślono, że te inwestycje służą wzmocnieniu niezależności energetycznej Polski i ograniczeniu zależności od surowców ze wschodu. Zwrócono także uwagę na konieczność pilnowania harmonogramów, by projekty były gotowe zgodnie z planem i rzeczywiście podnosiły bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Przechodzimy do kolejnego pytania. Drugie pytanie zadadzą posłowie Jarosław Wołęsa i Artur Łącki. To będzie pytanie w sprawie działań rządu w zakresie inwestycji w sektorze morskim, wzmacniających bezpieczeństwo energetyczne Polski. Pytanie będzie kierowane do ministra infrastruktury. Proszę bardzo, daj głos pan poseł Jarosław Wołęsa. Dziękuję panie marszałku. Panie ministrze, pytanie jest proste. Co ostatnio pan zrobił dla poprawy bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju? No ale to może byłoby zbyt proste, bo mógłby pan tu wyjść i przed godziną opowiadać o sukcesach i nowych inwestycjach, które są zaplanowane i są już w trakcie. Ale można odnieść wrażenie, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni zrobił pan więcej w tym temacie niż państwo poprzednicy w ciągu ostatnich ośmiu lat swoich rządów. Więc konkretnie chciałbym zapytać się o swoje rodzime podwórko, a mianowicie o terminal instalacyjny dla offshore'ów w Gdańsku. Jaki jest aktualny harmonogram tej inwestycji? Jakie kroki podjęto, żeby zagwarantować gotowość na czas tego kluczowego projektu? Inną kwestią, o którą chciałbym zapytać to kwestia naftoportu w Gdańsku. Tam również wiele się dzieje. Ostatnio podpisana umowa na stanowisko W do przyjmowania ropy naftowej, ale również przecież mówimy o pływającym gazoporcie. Jak wygląda sytuacja w tym temacie? Kiedy przewdziano uruchomienie i podłączenie do krajowej sieci przesyłowej? Wydaje mi się, że to jest bardzo istotne, żeby z jednej strony mówić o tych wszystkich inwestycjach, które są już w toku, ale te, które następują. Ale jednocześnie musimy pilnować terminarza, tak żeby te inwestycje nie przekraczały terminów, w których zostały zaplanowane. Także bardzo mi prosił o odpowiedź w tych trzech tematach, bo one są, wydaje mi się, kluczowe dla bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Dziękuję bardzo, panie pośle. Zapraszam teraz do odpowiedzi pana sekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury, Arkadiusza Marchewkę. Proszę bardzo. Szanowny panie marszałku, wysoka izbo. Panie pośle, dziękuję za to pytanie. Porty odgrywają dziś bardzo istotną rolę w zapewnieniu szeroko rozumianego bezpieczeństwa Polsce. I nie jest już to tylko bezpieczeństwo gospodarcze związane z importem czy eksportem towarów, ale jest to też bezpieczeństwo energetyczne czy bezpieczeństwo militarne. Zdajemy sobie sprawę z tego i w to bezpieczeństwo inwestujemy. Prowadzimy szereg prac, które wzmacniają naszą niezależność energetyczną dzięki inwestycjom, które są realizowane na polskim wybrzeżu. Na początku chciałbym zacząć od informacji, która jest bardzo pozytywna, dlatego że do gazoportu w Świnoujściu wpłynęła dostawa o numerze 400. 400 statków w historii gazoportu w Świnoujściu już zawinęło do tego portu. W tym roku, w pierwszej połowie listopada został już pobity rekord, jeśli chodzi o liczbę statków, które dostarczyły gaz do Polski. Do końca tego, to już były 62 jednostki i do końca tego roku planowane jest blisko 80, co pokazuje, że znaczenie terminala gazowego, tego w najbardziej oddalonym na zachód porcie wzrasta. Mówiąc o porcie w Gdańsku, o który pan poseł zapytał, który pan poseł tak też w rozwoju wspiera, chcę zwrócić uwagę na kluczowe działania, które wzmacniają również bezpieczeństwo energetyczne. Zacznę od budowy terminala regazyfikacyjnego FSRU na Zatoce Gdańskiej. Powstaje tam terminal, który pokryje 30% rocznego zapotrzebowania Polski na gaz. Rozpoczęliśmy już prace, które są pracami budowlanymi. Zostały pogłębione, wykonane prace czerpalne. Jednocześnie trwają prace nad ustawieniem elementów, które będą służyć budowie falochronów. Będzie tam zbudowany falochron na kilometr 300 metrów, obrotnica dla statków, nowy tor podejściowy, oznakowanie nawigacyjne. To jest element, za który odpowiada Urząd Morski w Gdyni. Wartość tej inwestycji finansowana z budżetu państwa to ponad 800 mln zł. Prace idą zgodnie z planem. W 2028 roku terminal na Zatoce Gdańskiej rozpocznie swoje funkcjonowanie. To jest pierwsza kwestia. Druga kwestia dotyczy rozbudowy naftoportu, czyli terminala paliwowego, który zapytał pan poseł. W ubiegłym tygodniu podpisaliśmy umowę na zwiększenie zdolności przyładunkowych naftoportu, czyli kluczowego terminala dla importu i eksportu ropy naftowej. Inwestycja, którą prowadzi wspólnie Zarząd Morskiego Portu w Gdańsk oraz spółka Naftoport jest warta ponad 0,5 mld zł. Prace rozpoczynają się, została już podpisana umowa na realizację prac, więc w 2027 i 2028 roku zostanie wybudowane nowe stanowisko W, które zwiększy zdolności przyładunkowe ropy o 9 mln ton rocznie, co sprawi, że naftoport zyska zdolności przyładunkowe na poziomie blisku 50 mln ton rocznie. Widzimy bardzo duży wzrost przeładunków paliw w porcie w Gdańsku i to jest odpowiedź na potrzeby, które również dają nam wzmocnienie niezależności energetycznej i mówiąc wprost uniezależnienie się od surowców ze wschodu. Trzecia kwestia to są inwestycje w realizację terminali serwisowych oraz terminala instalacyjnego dla morskich farm wiatrowych. Dzięki odblokowanym przez nasz rząd środkom z Krajowego Planu Odbudowy realizujemy inwestycje, które również służą wzmocnieniu naszego bezpieczeństwa energetycznego. W Gdańsku powstaje terminal instalacyjny do budowy morskich farm wiatrowych. To właśnie stamtąd będą wypływać statki z elementami morskich farm wiatrowych, które będą ustawiane na Bałtyku. Polska powiększa się o 21 hektarów lądu. Inwestycja, jeśli chodzi o zalądowienie, w listopadzie zostanie ten etap zakończony. Zakończenie całego procesu inwestycyjnego planowane jest na drugą połowę 2026 roku. Ale oprócz terminala instalacyjnego realizujemy inwestycje związane z terminalami serwisowymi Ustka, Łeba oraz Darłowo. Dzięki również pieniądzom z Krajowego Planu Odbudowy Bezzwrotnym, chcę podkreślić, realizowane są inwestycje, które modernizują infrastrukturę dostępową do portu. Między innymi remontujemy ponad 100-letnie falochrony, które będą oprócz tego, że praktycznie na nowo zbudowane, to będą naszpikowane najnowocześniejszą technologią, która pozwoli zwiększyć bezpieczeństwo wejścia do portów dla jednostek. Jednocześnie tam są realizowane inwestycje związane z dostosowaniem torów podejściowych do tych trzech portów. I te inwestycje są warte również ponad 700 mln zł. Więc jak popatrzymy na inwestycje właśnie związane ze wsparciem rozwoju portów, które będą służyć działalności związanej z szeroko rozumianym offshorem, no to dzięki pieniądzom Skrawego Planu Odbudowy przeznaczamy na ten cel blisko 1,5 mld zł. Kolejna rzecz, na którą chcę zwrócić uwagę, to realizacja pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej. Realizujemy inwestycje, czyli budowę MOLFA, czyli takiego długiego na kilometr PIRS-u, przez który będą dostarczane drogą morską największe elementy prosto na budowę pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej. Podpisaliśmy umowę z wykonawcą dokumentacji projektowej dla tej inwestycji. Planowane rozpoczęcie prac w tym zakresie planowane jest na drugą połowę 26 roku, jeśli wszystkie kwestie dokumentacyjne i przetargowe zostaną przeprowadzone zgodnie z zakładanym przez nas harmonogramem i planem. Więc podsumowując, porty odgrywają coraz istotniejsze znaczenie w zapewnieniu bezpieczeństwa Polsce, w tym bezpieczeństwa energetycznego, rząd pana premiera Donalda Tuska zdaje sobie z tego sprawę. Dlatego w to bezpieczeństwo inwestujemy, realizując kluczowe inwestycje w portach na całym wybrzeżu. Dziękuję. Dziękuję bardzo, panie ministrze. Pytanie uzupełniające zadaje pan poseł Artur Łącki. Czy pan poseł? Jestem, jestem. Jest, proszę bardzo. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Ministrze. W grudniu 2009 roku na tej sali pewien polityk z Zoliborza użył określenia łże elity. I chociaż językoznawcy i politolodzy do dziś nie są w stanie jednoznacznie ustalić definicji łże elit, ten zwrot długo funkcjonował w dyspucie politycznej, a i dzisiaj bywa używany. Mi przypomniał się wczoraj podczas dyskusji nad sprawozdaniem Komisji Obrony Narodowej o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu sprawienia działań sił zbrojnych RP na wypadek zagrożenia bezpieczeństwa państwa na polskich obszarach morskich oraz zapewnienia bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim. Bo podczas tej dyskusji objawił się nam nowy model parlamentarzysty, łże poseł. Prekursorami tej nowej postawy zostali wczoraj panowie Grubarczyk i Szałabawka. Co prawda wielu innych posłów PiSu stara się im dotrzymać kroku, ale mnie z racji tego, że jestem przewodniczącym zachodniopolskiego zespołu parlamentarnego szczególnie interesuje postawa akurat tych dwóch panów, którzy są również jego członkami. Obaj są bardzo zasłużeni dla regionu, który reprezentują w parlamencie. Jeden zafundował stępkę pod prom, a drugi ramię w ramię z Bąkiewiczem wypatrywał przez lornetkę rzesz imigrantów, rzekomo przedostających się z Niemiec do Polski. Dzisiaj ci lokalni patrioci próbowali zbudować przekaz, jakoby rząd koalicji 15 października odstąpił od projektu budowy zewnętrznego terminala kontenerowy w Świnoujściu. A że łże posłowie bardzo oszczędnie posługują się prawdą, dlatego pytam się pana ministra, jak wygląda inwestycja w port kontenerowy w Świnoujściu. I proszę również nam powiedzieć o innych inwestycjach związanych z tym bardzo dużym projektem. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo panie pośle i ponownie zapraszam do odpowiedzi pana ministra Arkariusza Marchewkę. Proszę bardzo. Szanowny panie marszałku, panie pośle, myślę, że skala kłamstw polityków PiS na temat realizacji inwestycji związanych z portami jest tak wielka, że wody w morzu by nie wystarczyło. Mniej więcej porównuję to do działań, które rzeczywiście mają charakter tylko i wyłącznie rozsiewania fake newsów. Dlaczego to mówię? Po pierwsze, w 2014 roku budowa terminala zewnętrznego w porcie w Świnoujściu została wpisana do strategii rozwoju Zarządu Morskich Portów w Szczecinie-Świnoujście. Od 2015 roku, kiedy panowie nastali, nie wydarzyło się nic poza slajdami. Została jedynie przygotowana umowa przedwstępna z inwestorem, który miał dwa lata na to, żeby zapewnić finansowanie inwestycji i została wydana decyzja środowiskowa tuż przed wyborami. Panowie musieli odtrąbić sukces. Tylko, że tak to wyglądało, że ta decyzja środowiskowa wskazywała jasno, że nasi poprzednicy zaplanowali budowę portu kontenerowego, do którego nie wpłynęłyby kontenerowce. Dlatego, że głębokość nabrzeży była po prostu za płytka. Wynosiła 14,5 metra. A największe kontenerowce, które wpływają na Bałtyk, takie jak na przykład do Gdańska, potrzebują nabrzeży o głębokości 17 metrów. Więc to można porównać do przekopu Mierzei Wiślanej, gdzie wydano prawie 2 mld zł. I droga wodna kończy się kilometr przed portem w Elblągu. To dokładnie tak, jakby ktoś zbudował autostradę, która kończy się w lesie. To po pierwsze. Po drugie, w porcie nie było żadnych analiz pokazujących opłacalność w tym wariancie tej inwestycji dla portu. Przeprowadzono takie bardzo głębokie badanie, z którego wyszło, że inwestycja w parametrach, które zaplanował rząd PiS, nie zwróciłaby się portowi nawet przez 158 lat. To, co my robimy, to nadajemy tej inwestycji sens gospodarczy, sens ekonomiczny, tak, aby była ona opłacalna, to po pierwsze, a po drugie, przez lata służyła portowi i polskiej gospodarce morskiej. Dlatego realizujemy przylądek pomerania 186 hektarów nowego lądu. Jedną z tych funkcji będzie terminal kontenerowy. Podjęliśmy decyzję, że nie będziemy budować falochronu wyspowego, bo musielibyśmy bardzo dużą ilość urobku wybrać i wywieźć w morze, bezpowrotnie ją utracając. I to do tego powodowałoby różne wątpliwości środowiskowe związane z metnieniem wody. Więc usypiemy z tego ląd. Nowy ląd, na którym w przyszłości port będzie mógł się rozwijać. 19 mln m3 urobku z dna zostanie pozostawione w porcie i na tym port będzie w przyszłości się rozwijał. I to jest kluczowa decyzja, którą podjęliśmy, jednocześnie realizując działania związane z pogłębieniem nabrzeży do 17 m i realizacji toru podejściowego całkowicie po polskiej stronie o długości 70 km i również głębokości 17 m. Tak, aby tor podejściowy odpowiadał głębokości tego, co jest w nabrzeżach. Bo przecież nie możemy realizować inwestycji według parametrów naszych poprzedników, no bo dopłynęły przez tor wodne statki i do portu by nie mogły wpłynąć. Kompletny absurd. Panie marszałku, pan pozwoli jeszcze 30 sekund. I ostatnia rzecz. W 2023 roku, po to, żeby też pokazać tę opowieść o sukcesach na slajdach, został wybrany konsorcjum zagraniczne, które miało realizować tę inwestycję. To konsorcjum miało 24 miesiące na dostarczenie zabezpieczeń finansowych i środków finansowych dla realizacji tej inwestycji, jeśli chodzi o budowę pierwszej części PIRS-u. Minęły 24 miesiące, port tych zabezpieczeń nie otrzymał. Przedłużył ten czas o 3 miesiące. Pomimo tego wydłużenia czasu, nie zostały te dokumenty dostarczone, potwierdzające zdolności finansowe i chęci do realizacji tej inwestycji. Więc postanowiliśmy, że inwestorami w tym zakresie będzie Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujści, czyli spółka należąca do Skarbu Państwa oraz Urząd Morski. I to te dwie instytucje zadbają o to, żeby został stworzony nowy ląd, 186 hektarów Nowej Polski, na której port, najbardziej oddalony na zachód, będzie mógł się w przyszłości bardzo dynamicznie rozwijać. Realizujemy najbardziej ambitny projekt w 75-letniej historii Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. I to jest inwestycja strategiczna dla naszego rządu. Nowy port na Bałtyku. Dziękuję. Dziękuję bardzo, panie pośle. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.