Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Leszek Czarnobaj pyta o "jednodniowych" senatorów i karencję

Leszek Czarnobaj pyta o "jednodniowych" senatorów i karencję

Leszek Czarnobaj (KO) w trakcie debaty zadał dwa pytania dotyczące "jednodniowego" członkostwa partyjnego i konsekwencji prawnych sytuacji, gdy ktoś pełnił funkcję senatora przez jeden dzień. Pytał, czy takie krótkotrwałe przynależności i kadencje powinny być traktowane jako fakt w świetle prawa oraz jak interpretować przepisy o karencji przy nominacjach do Trybunału Konstytucyjnego.

Sedno pytania


Leszek Czarnobaj skoncentrował się na dylemacie:
czy osoba, która była członkiem partii lub senatorem tylko przez jeden dzień, powinna formalnie być uznawana za taką osobę. Wskazał, że decyzje o przystąpieniu do partii zwykle wynikają z przemyśleń, a nagłe, jednodniowe zmiany rodzą wątpliwości interpretacyjne.

Kontekst prawny


Senator odwołał się do kwestii karencji, mówiąc o zapisie prawnym wymieniającym instytucje objęte ograniczeniem i konieczność czteroletniej karencji. Zwrócił uwagę na potrzebę ostrożności przy tworzeniu regulacji, by nie wyłączać z możliwości nominacji do Trybunału Konstytucyjnego osób przygotowanych merytorycznie.

Przykład jedno‑dniowy


W wystąpieniu padł przykład osoby, która "była w partii jeden dzień" oraz analogiczny przypadek osoby będącej senatorem przez jeden dzień. Czarnobaj pytał, czy w historii taki krótki okres oznacza, że ktoś był senatorem, czy też nie - pozostawiając to także do rozstrzygnięcia przez późniejszą analizę prawną.

Procedura i dalsza debata


Senator zwrócił pytanie do kolegów z senatu, prosząc o wyjaśnienia, w tym do senatora Kwiatkowskiego, sygnalizując dalszą wymianę stanowisk i interpretacji przepisów. Wystąpienie miało charakter dyskusyjny i interpretacyjny, podkreślając wątpliwości proceduralne wobec proponowanych ograniczeń.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie marszałku, ja mówiłem w swoim wystąpieniu o trójkodzie, ale dwa. Panie marszałku, dwa pytania. Jedno do pana senatora sprawozdawczych, mniejszości, a druga do pana senatora komisji, pana senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego. Panie senatorze, do pana senatora Gogacza, bo to bardzo ciekawy kasus jest, mianowicie tego jednego dnia. Po pierwsze rozumiem, że ten człowiek, który jeden dzień był w partii, on tak przypadkiem wpadł na jeden dzień, został członkiem partii i już nie jest. To się tak nie dzieje. Człowiek dojrzewa do pewnej decyzji, podejmuje decyzję o przystąpieniu do jakiejś grupy na podstawie przemyśleń i analiz. Widocznie dana grupa mu się podoba i przystąpił. Z jakichś powodów po jednym dniu wystąpił. Ja mam do pana takie techniczne pytanie. Czy jak ktoś został senatorem i po jednym dniu przestał być senatorem, to on był w historii senatorem, czy nie był senatorem? I to jest ten sam kasus. To jest pytanie do pana, a drugie do pana senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego, ale to jeżeli mogę prosić o odpowiedź, to drugie pytanie zadał panu senatorowi Kwiatkowskiemu, panie marszałku. Czy od razu? Dobrze. Dajmy odpowiedzieć panu senatorowi sprawozdawcy. Bardzo proszę, panu senatorze. Sprawa jest oczywiście z kategorii takiej filozofii prawa, że można oczywiście o tym długo dyskutować. Niemniej jednak zapis jest konkretny, mówiący o tym, że ktoś, kto był właśnie, i tu się wymienia poszczególne instytucje, musi odbyć czterolegią karencję. Ja nie chciałbym doprowadzić do tego, że wprowadzamy taki zapis, który uniemożliwia sytuacji, kiedy akurat osoby będące na stanowiskach politycznych są osobami bardzo dobrze przygotowanymi do tego, żeby w rolę sędziego Trybunału Konstytucyjnego wejść. I my mamy sobie ograniczyć prawo, przecież jeżeli chodzi o zdefiniowanie, czy dany kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, on po prostu jest zbyt upolityczniony, żeby mógł zostać tym właśnie sędziom Trybunału. To są inne gremia, które po prostu doraźnie mogą to stwierdzić, a nie zapisem w ustawie stwierdzamy, że każdy, kto po prostu, Państwo mówicie o tym jednym dniu, który został tutaj jakby wymieniony, w czasie tej debaty, ale przecież wiemy o tym, że tu chodzi od jednego dnia, po przedział czasowy jeden do więcej. Natomiast jeżeli chodzi o to pytanie drugie, czy ktoś, kto był przez jeden dzień senatorem, a później przestanie być senatorem? No tak, jest senatorem. Chyba, że ktoś by zarzucił jakiś, nie wiem, jakiś delikt jakiś prawny. Panie senatorze, proszę nie odchodzić, bo sekundkę, ja wiem, że do senatora Kwiatkowskiego, ale tu jest senator Kwiatkowski do Pana senatora. Dziękuję.