Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Roman Giertych: PiS blokuje SAFE. To próba kolonizacji

Roman Giertych: PiS blokuje SAFE. To próba kolonizacji

Roman Giertych (poseł) w nagraniu z 21 lutego 2026 krytykuje decyzję PiS o blokowaniu programu SAFE i wydatkowania 200 mld zł na krajową produkcję uzbrojenia. Twierdzi, że działania PiS wynikają z wpływów ambasadora USA i ruchu MAGA, co nazywa próbą „kolonizacji” Polski.

Co powiedział


Roman Giertych stwierdza, że PiS chce zablokować pieniądze na produkcję uzbrojenia i zarzuca, iż robi to pod publicznym naciskiem ambasadora amerykańskiego i zwolenników ruchu MAGA. Według posła blokada programu SAFE utrudni modernizację i naprawy sprzętu oraz skomplikuje łańcuchy dostaw związane z krajową produkcją zbrojeniową.

Zarzuty wobec PiS i ambasadora


Giertych mówi o próbach wpływania na polską politykę przez ambasadę USA, przytaczając przypadki zaangażowania w zmiany koalicyjne i publiczne deklaracje przeciwko programowi SAFE. Ocenia, że taki kierunek działań odsuwa centrum decyzyjne od Warszawy i prowadzi do zależności politycznej.

Konsekwencje dla suwerenności i bezpieczeństwa


Poseł ostrzega, że podporządkowanie się zewnętrznym naciskom i zablokowanie krajowej produkcji uzbrojenia osłabi polską suwerenność obronną. Giertych łączy lokalne decyzje z szerszymi geopolitycznymi planami niektórych środowisk w USA wobec Rosji i Chin.

Szerszy kontekst


W nagraniu padają mocne oceny dotyczące relacji międzynarodowych, roli algorytmów informacyjnych i wpływów finansowo-politycznych. Giertych odwołuje się do historycznego paradygmatu: polskie sprawy mają być rozstrzygane w Polsce, a nie z zewnątrz.

W materiale obecne są nazwy kluczowe dla debaty:


PiS, program SAFE, ambasador USA, MAGA, suwerenność, produkcja zbrojeniowa. Roman Giertych przedstawia swoją interpretację motywów i skutków decyzji rządu oraz wzywa do refleksji nad długofalowymi konsekwencjami.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dlaczego PiS to robi? Dlaczego chce zablokować 200 miliardów na produkcję w Polsce uzbrojenia? Ze wszystkimi tego konsekwencjami, późniejszą możliwością modernizacji, późniejszą możliwością napraw, z całą linią, szeregiem dostaw, które z tym się wiąże. Robią to na polecenie ambasadora amerykańskiego, który wyraźnie powiedział w miniu Trumpa, w miniu ruchu Maga, że program SAFE jest programem antyamerykańskim, powinien zostać zablokowany, albowiem blokuje sprzedaż broni amerykańskiej do Europy. Osobną kwestią jest to, że PiS nie jest w stanie zablokować tego programu, albowiem tego typu pieniądze może wziąć rząd bez ustaty, ale utrudni to z pewnością i też wprowadzi pewną dowolność w wydatkach rządowych bez wskazywania tego jak w ustawie pewnego trybu, w którym jest wykonywana ta cała produkcja zbrojeniowa. Program SAFE popierają oczywiście wojskowi, popierają te miejscowości, gdzie znajdują się firmy zbrojeniowe, ale PiSowi się to nie podoba. Dlaczego? Czy PiS, i tak stają tezy, że PiS tak naprawdę sprowadza Polskę do roli kolonii amerykańskiej. Czym były kolonie? Niektórzy uważają, że kolonie to były tylko takie miejsca, gdzie przejeżdżała administracja kraju imperium i tworzyła poprzez podbój strukturę państwa. To jest nieprawda. Najczęściej polityka kolonialna sprowadzała się do funkcjonowania w relacjach państwo-imperium z miejscową administracją, miejscową autonomią, często bardzo szeroką w tym zakresie. Tak było np. w Chinach, gdzie po wojnach opiumowych istniało państwo chińskie, ale było związane tak traktatami, tak różnymi ograniczeniami, że de facto było kolonią. Ruch MAGA chce z Polski zrobić kolonię, uważając, że ta strefa wpływu amerykańska będzie tu wyłączna, i sterować nami poprzez swojego ambasadora, co właściwie on publicznie ogłosił, wspierając zablokowanie programu SAVE, ale wcześniej angażując się w różne niebezpieczne układy, które już miały charakter czysto polityczny. Wydaje mi się, że informacje o tym, że w zeszłym roku ambasada amerykańska była zaangażowana w próbę doprowadzenia do zmiany koalicji rządowej, to wskazuje na to, że próbowali już tę kolonialną politykę PiS-u zrealizować. Państwa kolonialne, autonomiczne zachowały się wewnętrzną dowolnością, ale w zakresie zbrojeń, w zakresie polityki zagranicznej, w zakresie gospodarczych relacji, czyli układu CEU, zawsze podlegały podimperium. I tego tak naprawdę chce Trump od Polski. I to jest coś, czym musimy walczyć. Od początku polskiej niepodległości, na początku XX wieku ta kwestia była bezsporna, że Polska ma się rządzić z Warszawy, a nie z Moskwy, nie z Berlina, nie z Wietnia, nie z Brukseli, nie z Londynu, nie z Waszyngtonu. Trzy wielkie ruchy społeczne, polityczne, które doprowadziły do niepodległości, czyli ruch Piłsudskiego socjalistyczny, ruch Witosa ludowy i ruch Tomoskiego narodowy, różniły się we wszystkim, ale w tej jednej sprawie miały wspólne zdanie, że polskie sprawy mają być załatwione w Polsce. I to oczywiście nie oznacza, że nie możemy zawierać Unii, nie możemy zawierać sojuszy, nie możemy cedować częściowo, tak jak w ramach Unii Europejskiej, pewnych spraw do załatwiania wspólnego, jeżeli nam się to opłaca, na przykład celu. Na pewno my byśmy nie mieli tak dobrych warunków celnych, gdyby nie to, że załatwiamy to w ramach Unii Europejskiej. Natomiast decydujący, ostateczny głos musi być z Warszawy. Prawo i Sprawiedliwość swoją ostatnią taką krucjatą promaga, zmienia ten paradygmat polskiej polityki. Dlaczego to jest niebezpieczne być amerykańskim kolonią? Można powiedzieć, a dlaczego nie? W sumie przecież Amerykanie to demokratyczny nasz sojusznik, kraj, który może bardzo wiele świecić. Dlaczego nie być kolonią amerykańską? Otóż to jest znacznie bardziej niebezpieczne niż jeszcze 20 lat temu takie myślenie. Globalnie bowiem zmienił się zasadniczy paradygmat polityki amerykańskiej. Jeszcze 30 lat temu głównym przeciwnikiem USA była Rosja, wcześniej Związek Radziecki. Natomiast już od jakiegoś czasu głównym przeciwnikiem amerykańskim w programach strategicznych USA są określone Chiny. Dlaczego to jest ważne dla Polski? Bo Ameryka, a przynajmniej część ruchomaga, zresztą naiwnie, niesłusznie, ale tak sobie wymyślili, uważają, że pokonają Chiny, jeżeli dogadają się z Rosją. Tam zainwestują ogromne pieniądze, zrobią z Rosji kwitnący kraj gospodarczy powiązany z Ameryką i chwycą Chiny w taki kocioł. I tutaj pojawia się problem Europy Wschodniej. Co może chcieć Rosja od Ameryki? To widzimy teraz. Od roku Stany Zjednoczone nie płacą nic dla Ukrainy. Zablokowały nawet sprzedaż rakiet Patriotów. Trump bez przerwy wygaduje, że Żeleński ma się zgodzić na jakieś warunki pokojowe, które ustala Rosja. Trump czerwonym dywanem przywitał Putina na terenie Stanów Zjednoczonych na Lasse. Te wszystkie ruchy sprowadzają się do jednego, że próbuje się ustawić zmianę wektorów, że Rosja, która była dotychczas sojusznikiem chińskim, ma przejść na stronę amerykańską. To naiwne jest oczywiście, bo Rosjanie po pierwsze nie dotrzymują żadnych umów. To jest ich tradycja. Po drugie nie mają w tej chwili żadnego interesu, aby pomagać Amerykanom uspokoić Chińczyków. Konflikt amerykańsko-chiński jest wymarzoną okazją do tego, żeby samemu się podbudować. Ale gdyby Ameryka im pomogła załatwić problem Polski, Ukrainy, Rumunii, Czechosłowacji, czyli wrócić do obszaru kontrolowanego, tak jak za czasów cara czy za czasów Stalina, to jest rzecz warta rozważenia. I w ten sposób dochodzimy do punktu kluczowego. Trump, ale może nie tylko Trump, może uważać Polskę i Ukrainę jako kartę przetargową w rozmowach z Rosją. I to już nie jest zupełnie w naszym interesie. A więc geopolitycznie Europa, jako całym interesem zjednoczona, opiera się na Polski chińskiej, rosyjskiej itd. Natomiast Stany Zjednoczone próbują wylewarować z Europy, Europę środkową, żeby ofiarować ją Rosji na ołtarzu wspólnego antychińskiego porozumienia. Taka jest w tej chwili rzeczywistość geopolityczna. I ona się przekłada na określone działania. To nie jest przypadek, że aktywa amerykańskie, nazwijmy to tak, pomogły doprowadzić do zaprzysiężenia pana Nawrockiego. To nie jest przypadek, że ludzie, którzy są wprost skojarzeni z Ameryką, działali na rzecz obalenia rządu Donalda Tuska. To nie tylko spór ideologiczny. Ta sytuacja będzie się nasilać. Trump ma ogromne problemy związane z publikacją plików Epsteina, które wskazują, że całe jego zaplecze jest powiązane z tą brudną historią. Wychodzą nowe fakty, również o powiązaniach polskich z tą oferą. Ostatnio artykuł w Gazecie Wyborczej, który pokazał, że bank Leszka Czarzyńskiego, Getty Nobelbank, został ofiarowany jednemu z ludzi Trumpa przez PiS, przez KNF, którą rządził Morawiecki. Bardzo ciekawe powiązanie. I właściciel Cerberusa, który to fundusz kupił właśnie Getty Nobelbank i nazywa się teraz Vero, właściciel miał jakieś sprawy finansowe z ludźmi, czy nawet z samym Epsteinem, albo przynajmniej z bankiem, który obsługiwał finansowe Epsteina, czyli Deutsche Bank. Są jakieś dokumenty na to wskazujące. Te wszystkie historie, a właściciel tego Cerberusa jest wiceministrem obrony w rządzie amerykańskim obecnie. Tak więc te wszystkie relacje nagle tu się ujawniają i wydaje się, że program, który głosił w tej chwili PiS, program de facto kolonialnego takiego przymilania się do Trumpa, takiego płaszczenia się nawet, przecież to widzimy, to taką postawę w gruncie rzeczy serwilizmu protrampowskiego, to trochę wynika również z tego, że rewolucja PiS-owi się nie udała, nie przejął Kaczyński władzy autorytarnej. Teraz boi się rozliczeń, boi się odpowiedzialności, w związku z czym jest gotowy zrezygnować ze wszystkich swoich pryncypiów, tego podmiotowego uznawania, że polityka polska powinna być w Polsce i robiona i o Polskę oparta, jest gotów Kaczyński zrezygnować, byleby mieć wsparcie publiczne, pewnie pieniądze na różnego rodzaju działania, tak jak ostatnio wyszło, że z Rumunii kandydat wspierany właśnie przez Maga, później wspierał Nawrockiego poprzez swoje boty, a także przez algorytmy, dlatego że dzisiaj metodą stosowaną w tym współczesnym kolonializmie jest opanowywanie algorytmów i poprzez algorytmy budowanie pewnych postaw, które wspierają partie na danym terenie kolonialnym, ustanowioną z ramienia tych, którzy władają tymi potężnymi platformami informacyjnymi. To są nowe, bardzo niebezpieczne zjawiska. Wiemy już teraz, parę dni temu w Nature ukazał się artykuł mówiący o tym, że algorytmy, np. ich się wspierają, opcje populistyczne, prawicowo-populistyczne. Czuliśmy to sami, ale teraz to już wiemy naukowo. To wszystko jest współczesny kolonializm. Można powiedzieć takim popularnym zwrotem, który funkcjonuje w internecie, zdrajcy PiS, którzy zbierają się w Stalowej Woli, aby domagać się odebrania 20 miliardów w Stalowej Woli. Oni nie są i będą gotowi robić najróżniejsze i najdziwniejsze rzeczy po to, żeby się tylko i wyłącznie przypodobać Trumpowi, bo dla nich to już nie jest kwestia polityki, to jest kwestia życia i śmierci, to jest kwestia ich wolności często. I to jest jedyna metoda, jaką widzą. Można powiedzieć, że kiedyś oni krzyczeli, ulica jest zagranica, że to miało być sposobem powrotu do władzy ówczesnej opozycji. Dzisiaj ta ulica nie popiera PiSu. PiSowi została tylko zagranica.

---