Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Dominik Tarczyński: Ostry atak na opozycję i przedstawicieli EPP

Dominik Tarczyński: Ostry atak na opozycję i przedstawicieli EPP

Dominik Tarczyński, europoseł PiS, w czasie debaty ostro skrytykował przedstawicieli polskiej opozycji i niemieckich polityków EPP, oskarżając ich o hipokryzję i domagając się rozliczeń z afer korupcyjnych. W wystąpieniu podkreślał, że opozycja nie ma prawa pouczać Polski, dopóki sama nie rozliczy się z zarzutów takich jak Katargate czy powiązania z zagranicznymi służbami.

Główne tezy i oskarżenia


Dominik Tarczyński zarzucił opozycji „wymachiwanie palcem” i wskazał na związki polskich przeciwników politycznych z niemieckim przedstawicielem EPP, który wnioskował o debatę. W swoim wystąpieniu odwoływał się do symboliki historycznej i dzisiejszych zarzutów korupcyjnych, podkreślając rozbieżność między pouczaniem Polski a brakiem rozliczeń po stronie krytyków.

Kontekst i wymienione skandale


Mówca wymienił konkretne zarzuty, odwołując się do „Katargate”, rzekomych powiązań sędziów TSUE z lobbystami (m.in. wyjazdy na polowania) oraz „najazdu służb niemieckich, belgijskich”. Użył odniesień historycznych - wspominając o „sowieckich łapach” i okresie komunizmu - aby wzmocnić tezę o hipokryzji przeciwników.

Retoryka i ton wystąpienia


Wystąpienie miało zdecydowany, konfrontacyjny charakter:
Tarczyński wielokrotnie powtarzał, że opozycja nie ma prawa pouczać Polski dopóki nie „rozliczy się” z przedstawionych zarzutów. W retoryce pojawiły się oskarżenia o luksusowe życie po stronie przeciwników i powoływanie się na przeszłe powiązania polityczne.

Znaczenie dla debaty o praworządności


W swoim wystąpieniu Tarczyński przesunął akcent z krytyki Polski na rzekomą hipokryzję i niedopełnione rozliczenia po stronie krytyków, w tym instytucji i polityków europejskich. Jego komentarz podkreśla, że kwestie praworządności w debacie publicznej są łączone z zarzutami korupcyjnymi i zarzutami dotyczącymi wpływów zagranicznych, co może zaostrzyć spór polityczny wokół tych tematów.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Przewodniczący, jak jest to symboliczne, że przedstawiciele polskiej opozycji skupieni są wokół niemieckiego przedstawiciela niemieckiej partii EPP, która wnioskowała o tę debatę? Jakież to symboliczne? Nie macie prawa wymachiwać palcem przed polską twarzą. Nie macie prawa dopóki nie rozliczycie się z afery korupcyjnej, z najazdu służb niemieckich, belgijskich. Rozliczcie się i nie pouczajcie nas o praworządności. Jakież to symboliczne, że kiedy Polska wpadła w sowieckie łapy po ataku niemieckim, przyniosła pokój Partii Komunistycznej? Kiedy Niemcy opływali w luksusy, by walczyliśmy z komunistami, a ten, który przed chwilą występował, członek Partii Komunistycznej, znany z tego, że sprawował władzę przyniesioną przez komunistów, teraz atakuje demokratyczny rząd wybrany ośmiokrotnie. Jakież to symboliczne, nie macie prawa wymachiwać i pouczać nas o praworządności. Rozliczcie się z Katargate, rozliczcie się z sędziów TSUE, którzy jechali na polowania z lobbystami, wtedy będziecie mieli prawo mówić o praworządności. Jeżeli się nie rozliczycie, nie macie prawa Polski pouczać.