Leszek Czarnobaj: Apel o kompromis i polską rację stanu
Senator Leszek Czarnobaj 18 lutego w Senacie zaapelował o kompromis i przedstawił swoją wizję „polskiej racji stanu” - silnej gospodarki zbrojeniowej i samodzielności obronnej. W wystąpieniu odniósł się do obaw o warunkowość, zarzutów korupcyjnych i współpracy z USA oraz Koreą Południową.
Leszek Czarnobaj podkreślił znaczenie kompromisu i zrozumienia przy podejmowaniu decyzji parlamentarnych. Senator odwołał się do słów premiera Kosiniaka-Kamysza i zaapelował, by dążyć do porozumienia w interesie Rzeczypospolitej.
Czarnobaj odniósł się krytycznie do zarzutów korupcyjnych wobec konkurentów politycznych oraz do wątpliwości związanych z warunkowością funduszy. Zapewnił, że współpraca z USA i Koreą nie zostanie wygaszona i że celem jest budowa mocnego, krajowego przemysłu obronnego.
Senator wskazał, że polska racja stanu wymaga najpierw własnej siły - silnej gospodarki i przemysłu zbrojeniowego - oraz współpracy sojuszniczej w Europie i z państwami demokratycznymi. Ostrzegał przed politycznymi kosztami decyzji, które mogą osłabić pozycję Polski.
Czarnobaj apelował o pragmatyzm:
rozwijać własny przemysł, jednocześnie utrzymując relacje międzynarodowe. Jego wystąpienie ma charakter zarówno polityczny, jak i strategiczny - ma skłonić senatorów do świadomego głosowania w interesie długoterminowego bezpieczeństwa kraju.
fragmenty odniesień do wystąpień premiera Kosiniaka-Kamysza, uwagi o senatorze Szwedzie, odniesienia do Węgier i prokuratora europejskiego oraz propozycje dotyczące przemysłu obronnego i współpracy międzynarodowej.
Najważniejsze tezy
Leszek Czarnobaj podkreślił znaczenie kompromisu i zrozumienia przy podejmowaniu decyzji parlamentarnych. Senator odwołał się do słów premiera Kosiniaka-Kamysza i zaapelował, by dążyć do porozumienia w interesie Rzeczypospolitej.
O zarzutach i bezpieczeństwie
Czarnobaj odniósł się krytycznie do zarzutów korupcyjnych wobec konkurentów politycznych oraz do wątpliwości związanych z warunkowością funduszy. Zapewnił, że współpraca z USA i Koreą nie zostanie wygaszona i że celem jest budowa mocnego, krajowego przemysłu obronnego.
Kontekst geopolityczny
Senator wskazał, że polska racja stanu wymaga najpierw własnej siły - silnej gospodarki i przemysłu zbrojeniowego - oraz współpracy sojuszniczej w Europie i z państwami demokratycznymi. Ostrzegał przed politycznymi kosztami decyzji, które mogą osłabić pozycję Polski.
Konsekwencje i wnioski
Czarnobaj apelował o pragmatyzm:
rozwijać własny przemysł, jednocześnie utrzymując relacje międzynarodowe. Jego wystąpienie ma charakter zarówno polityczny, jak i strategiczny - ma skłonić senatorów do świadomego głosowania w interesie długoterminowego bezpieczeństwa kraju.
W materiale:
fragmenty odniesień do wystąpień premiera Kosiniaka-Kamysza, uwagi o senatorze Szwedzie, odniesienia do Węgier i prokuratora europejskiego oraz propozycje dotyczące przemysłu obronnego i współpracy międzynarodowej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Leszek Czarnobaj o ryzyku upolitycznienia funduszy odbudowy
Leszek Czarnobaj krytykuje reformy sądownictwa i brak pozytywów
Leszek Czarnobaj: O zadłużeniu, PKB i inwestycjach
Leszek Czarnobaj krytykuje politykę UE i rezygnuje z dalszych punktów
Leszek Czarnobaj ostro o podziale 139 mld zł dla samorządów
Leszek Czarnobaj o nowelizacji dot. sankcji i zabezpieczeń aktywów
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Monika Piątkowska
Monika Piątkowska: Powołanie zespołu przeciw nielegalnemu grafiti
Krzysztof Bieńkowski
Krzysztof Bieńkowski: Lepiej finansować obronność obligacjami?
VideoParlament
Senat: Burzliwa dyskusja o programie SAFE
Agnieszka Gorgoń-Komor
Agnieszka Gorgoń‑Komor: Wojna to zabranie powietrza
Marek Komorowski
Marek Komorowski: Brakuje 'armat' - krytyka tajnych materiałów
Krzysztof Bieńkowski
Krzysztof Bieńkowski: 180 mld - skupmy się na finansach
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Minister, myślę, że te końcowe prawie wystąpienia pana senatora Chróścikowskiego i pana profesora Seweryńskiego zbliżają nas do tego, o czym mówił pan premier Kosiniak-Kamysz. Może uda nam się osiągnąć pewien kompromis? Proszę? Ale zaraz, nie będę dyskutował. Może uda się osiągnąć kompromis nad tym, co jest naprawdę istotne dla Rzeczypospolitej, dla jej przyszłości? Pan profesor zadał fundamentalne pytanie. Jaka w tym okresie, w tym miejscu, w tym czasie, w którym się znaleźliśmy, jest polska racja stanu? Ja na koniec postaram się odpowiedzieć, ale rozpocznę od odpowiedzi dla pana senatora Chróścikowskiego. Dlaczego wam tak zależy, żebyśmy my zagłosowali za? Ale w ogóle po co wy nas tak przekonywujecie? O co wy macie pretensje, że my pytamy? Panie senatorze, drodzy przyjaciele, sprawa jest sprawiedliwości. Co wyście robili przez te 8 lat, to my już wiemy i ja już nie będę o tym mówił. Wy wiecie najlepiej, co wyście robili. Jest taki dowcip, ty niebieski wiesz, co ty robiłeś. Ja postaram się odpowiedzieć, panie senatorze, tym wystąpieniem pana senatora Szweda. Myślałem, że tak jest jednostkowo, ale trzeba się odnieść. Otóż, panie senatorze, nam zależy, żebyście zagłosowali po pierwsze. Po drugie, żebyście rozumieli, dlaczego się zagłosowali za. I po trzecie, żebyśmy wspólnie mówili. To, co powiedział pan Kosiniak-Kamysz. Zafunkcjonowanie Sejmu to jest silna, bezpieczna Polska. Bez niego Polska może być Polską mniej bezpieczną, a bardziej karłowatą. I skoro się panu to spodobało, wystąpienia pana premiera mi również, to myślę, że warto sobie wziąć to do serca. I teraz jeszcze ad rem. A mi osobiście zależy, żeby pan senator, znamy się bardzo już długo, powiedział jednak zagłosuję za i rozumiem, o co chodzi. Przecież jeżeli pan senator Szwed mówi, to myśmy kiedyś mieli lepsze warunki kontraktując w Stanach i w Korei. Czy to jest prawda? Fałsz. To jest prosta zabawa. Prawda czy fałsz? Fałsz. Bo 4,5% i 6,5% jest większe od 3,17%. Ja wiem, że wy macie taką tendencję. Ja wiem, że równania nie są łatwym zadańem z matematyki. Ale to nie jest matematyka wyższa. Kiedyś mówiliście, że 1 jest większy od 28. A 7, przepraszam. A nie. To już jest bliżej prawdy. 1 do 27. Wbiję się w piersi. Faktycznie przesadziłem tutaj. Po drugie, pan senator Szwed, my chcemy, żebyście wy to zrozumieli. Panie senatorze, kochani. My chcemy, żebyście wy zrozumieli. Bo mówi, wygaszanie funduszu wsparcia. No skoro się pan premier Kosiniak-Kamysz podobał, to co pan premier Kosiniak-Kamysz powiedział? Zapewniam was, kochani, patrząc tu w tę stronę, że nie będzie żadnego wygaszania ani kontraktów, ani współpracy ani z Koreą Południową, ani ze Stanami Zjednoczonymi. Następnie powiedział, my za naszych czasów to była osłona antykorupcyjna. A teraz jest ten element warunkowości, bo ta osłona antykorupcyjna jest taka niepewna. To ja powiem tak. Po pierwsze, to co dotyczy warunkowości dotyczy faktycznie spraw korupcyjnych. Nie innych tylko spraw korupcyjnych. I Węgrzy są napięknowane ze względu na sprawy korupcyjne. I najlepszym takim gwarantem, panie senatorze, takiej działającej kopuły antykorupcyjnej to jest to, że nie ma was u władzy. Kiedy wy już tym nie zarządzacie, to jest najlepsza osłona antykorupcyjna. Ale nie, naprawdę, ja mówię to nie dlatego, żeby was obrazić, tylko przecież jak się popatrzy, poczyta. Jak to powiedział senator ode mnie z północy, nie senator tylko poseł z Gdyni Chorała w wywiadzie, że jak braliśmy pieniądze zgodnie z prawem, to nie macie mieć o co pretensji. Braliśmy, po prostu uchyliśmy takie prawo, gość pracował, brał, dawał koledze, wszystko gra. Nie, to się tak nie dzieje w Rzeczypospolitej. I dlatego to jest taka sza... I oczywiście o tym, o czym mówił pan profesor Bodnarz, dotyczący prokuratora europejskiego i tak dalej i tak dalej. Nie będę tego rozwijał, bo wiele rzeczy pan... Sprawozdanie. No przecież my nie wiemy, co się dzieje, tu tajemnice. To ja was zapytam, czy wyście w ogóle wiedzieli, co wyście kupowali, pan minister Błaszczak razem z panem senatorem, wiceministrem kupowali, czy wyście wiedzieli, co oni kupują i za ile i na jakich warunkach? Tak szczerze powiedzcie. Przecież wiem, że nie. Znam pana, znam pana minę, pan zna to, że pan nawet nie wiedział, pan się dzisiaj dowiedział na jakich warunkach ci dwaj dżentelmeni kupowali. Teraz nie będzie można kupować, mówi pan senator Szwed, przecież on mówi w waszym imieniu. Nie będzie można kupować w USA, ani w Korei. No przecież co mówił Kosiniak-Kamysz? My nadal będziemy z nimi współpracować i podawał dalsze przykłady. Mówi, my czujemy się zaniepokojeni, bo będzie niewydolny rynek. Ten rynek, który my chcemy stworzyć. No tak, jak my będziemy robić to, co wy, czyli wszystko kupować na zewnątrz, to rynek będzie niewydolny. To ja chcę również pana poinformować, że w całej kwocie 100 zł czy 100 mln zł, które się kupuje, wartość sprzętu to jest między 10 a 30%, tak czytałem. Natomiast pozostałe 90 do 70% to jest to wszystko, co się dzieje przez lata wokół. I my chcemy zbudować silny przemysł w Europie, gdzie? W Rzeczypospolitej. Wy chcecie budować przychylność ludzi świata, że dlatego, że lokujemy tam swoje pieniądze, to oni będą nam bardziej przychylni. Tak świat nie działa. Działa tak, że mocny ma zawsze dwa razy więcej do powiedzenia niż ten słabszy, chociażby nie wiem ile płacił. Rekomendacja żołnierzy. No przecież pan Kosiniak-Kamysz wyraźnie powiedział, kto będzie dokonywał, kto będzie realizował te zakupy, jak to w ogóle powstało. Całą historię tego przedsięwzięcia. Przecież to było bardzo przekonywujące. Dlatego chcemy was przekonać, że wyście trudno zagłosujecie przeciw. Pogodzimy się z tym. Ale nie gadajcie takich rzeczy chociaż wokół tego. I o Węgrach i korupcji już nie mówiłem i teraz ostatni wątek. Zwracamy się do pana profesora. Koszty polityczne. A mianowicie, czy może być to, co robimy dzisiaj, użytek w przyszłości przeciwko nam? Ja może nie jestem tak wybitnym politologiem, jak pan profesor, więc jak zrobię jakieś błędy, proszę jako uczeń i student o wyrozumiałość do tego, co powiem. Ale ja rozumiem to tak. Po pierwsze, w polskiej racji stanu i naszym bezpieczeństwem jest to, jeżeli jesteśmy sami silni. To jest pierwsze. To jest w ogóle warunek synagogi. My jesteśmy silni. Nie jesteśmy silni, że za nami stoi silny kolega. Najpierw my musimy być silni. Oczywiście my sami w tej geopolityce niewiele będziemy znaczyli. Więc sojusze są tutaj istotne. Więc mówimy tak i realizujemy to, o co pan prezydent Trump mówi. Europa sama musi brać odpowiedzialność za siebie, musi brać rynek odpowiedzialność w sojusze itd. I my to robimy. Budujemy wspólnie z krajami Europy silny blok, również militarny, europejski. Bo Rosja, jak kwantyfikuję, że to Rosja jest naszym największym zagrożeniem, boi się tylko siły. Ona nie rozumie języka dyplomatycznego, języka perswazji. Jeżeli będzie to silny blok. I teraz następny wymiar to jest kwestia, panie profesorze, Ameryka i pozostałe kraje świata. Jeszcze raz powtórzę do znudzenia. Przecież my mówimy, że Ameryka, Korea, wszystkie kraje demokratyczne świata muszą i powinny być z nami, a my z nimi. My tutaj nie stawiamy alternatywy albo safe, albo pozostała część świata. Nie. Tylko Polska jako silny gracz. Silny gracz na tej mapie politycznej świata będzie coś znaczyła. Ostatnio mocno zacząłem znowu grać w szachy. I znowu rozumiem, że na szachownicy znaczy się tyle, ile ma się figur, jakim jest się mądrym przed, a nie po przegranej partii. I dlatego bądźmy mądrzy teraz. A mądrość to jest to, i to jest polska racja stanu, to jest polska przyszłość dla Polaków dzisiaj, ale i również na następne lata, że będziemy mieli silną gospodarkę, silną gospodarkę nastawioną na gospodarkę zbrojniową, ale również mieli dobrą współpracę w ramach Unii Europejskiej i dobrą współpracę ze Stanami Zjednoczonymi. I taka według mnie jest polska racja stanu, Panie Profesorze. Dziękuję bardzo. Dziękuję.
---
---