Tomasz Grodzki: SAFE to gwarancja bezpieczeństwa Polski
Senator Tomasz Grodzki w przemówieniu z 18 lutego 2026 r. apeluje o poparcie programu SAFE jako najtańszego i najskuteczniejszego mechanizmu doposażenia polskiej armii. Ostrzega przed powtarzaniem historycznych błędów słabości militarnej i wskazuje na koszty alternatywnych rozwiązań.
Tomasz Grodzki podkreśla, że program SAFE oferuje korzystne warunki finansowe i że neutralni analitycy Citibanku wyliczyli, iż inne instrumenty będą droższe o około 48 mld zł. Senator pyta, czy ze względu na polityczne animozje mamy rezygnować z rozwiązania służącego bezpieczeństwu narodowemu.
W wystąpieniu Grodzki odwołuje się do historycznych doświadczeń Polski: słabej armii w XVIII wieku i technicznego zapóźnienia w 1939 r., które - jego zdaniem - przyczyniły się do tragedii narodowych. Apeluje, by nauka historii była motywem przewodnim decyzji o wyposażeniu Sił Zbrojnych.
Senator wskazuje, że alternatywy dla SAFE to obligacje i kredyty, które - według cytowanych analiz - będą droższe. Przywołuje też głosy ekspertów wojskowych, m.in. gen. Różańskiego, o potrzebach w zakresie środków antydronowych i cyberobrony.
Grodzki wprost zwraca się do senatorów PiS i do prezydenta, aby wznieśli się ponad niechęć do rządu Donalda Tuska i działali w interesie narodowym. Przemówienie łączy argumenty historyczne, militarne i ekonomiczne jako podstawę wezwania do przyjęcia programu SAFE.
Nagranie przedstawia stanowisko senatora Tomasza Grodzkiego w sprawie programu SAFE i jego znaczenia dla bezpieczeństwa Polski.
Najważniejsze ustalenia
Tomasz Grodzki podkreśla, że program SAFE oferuje korzystne warunki finansowe i że neutralni analitycy Citibanku wyliczyli, iż inne instrumenty będą droższe o około 48 mld zł. Senator pyta, czy ze względu na polityczne animozje mamy rezygnować z rozwiązania służącego bezpieczeństwu narodowemu.
Historia jako przestroga
W wystąpieniu Grodzki odwołuje się do historycznych doświadczeń Polski: słabej armii w XVIII wieku i technicznego zapóźnienia w 1939 r., które - jego zdaniem - przyczyniły się do tragedii narodowych. Apeluje, by nauka historii była motywem przewodnim decyzji o wyposażeniu Sił Zbrojnych.
Argumenty finansowe i strategiczne
Senator wskazuje, że alternatywy dla SAFE to obligacje i kredyty, które - według cytowanych analiz - będą droższe. Przywołuje też głosy ekspertów wojskowych, m.in. gen. Różańskiego, o potrzebach w zakresie środków antydronowych i cyberobrony.
Apel polityczny
Grodzki wprost zwraca się do senatorów PiS i do prezydenta, aby wznieśli się ponad niechęć do rządu Donalda Tuska i działali w interesie narodowym. Przemówienie łączy argumenty historyczne, militarne i ekonomiczne jako podstawę wezwania do przyjęcia programu SAFE.
Nagranie przedstawia stanowisko senatora Tomasza Grodzkiego w sprawie programu SAFE i jego znaczenia dla bezpieczeństwa Polski.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tomasz Grodzki: Senat deklaruje wsparcie dla wolnej Białorusi
Tomasz Grodzki: Wybory w czasie pandemii to igranie z życiem
Tomasz Grodzki: Zgromadzenie potwierdziło jedność wobec zagrożeń
Tomasz Grodzki o uchwale ws. agresji Rosji i przemówieniu Bidena
Tomasz Grodzki wzywa do dialogu po narodowym proteście
Tomasz Grodzki apeluje o głos i troskę o osoby z niepełnosprawnościami
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk zapowiada rok 2026 jako rok przyspieszenia
Krzysztof Bieńkowski
Krzysztof Bieńkowski pyta, dlaczego rząd wybiera obligacje UE?
Marek Komorowski
Marek Komorowski: Brakuje 'armat' - krytyka tajnych materiałów
Krzysztof Bieńkowski
Krzysztof Bieńkowski pyta, czy drony trafią do Przasnysza
Agnieszka Kołacz-Leszczyńska
Agnieszka Kołacz-Leszczyńska: SAFE to sukces polskiej prezydencji
Ryszard Świlski
Ryszard Świlski wzywa Karola Nawrockiego: podpisz ustawę
Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Panie i Panowie Senatorowie, Szanowni Goście, wiele tu już zostało powiedziane, natomiast zerknijmy do historii, która jest nauką życia. Kiedy mieliśmy najsłabszą armię? Mieliśmy ją generalnie w pierwszej połowie XVIII wieku, w czasach saskich, kiedy armia liczyła około 10-20 tys. słabo wyszkolonych i wyekwipowanych żołnierzy. Ościenne państwa nazywały nas militarną pustynią i wywiady tych państw starannie raportowały do swoich władców, że pojawia się okazja. Co było dalej? Po okresie saskim nastąpił okres Stanisławowski, kiedy sytuacja jeszcze się pogorszyła. O przyczynach Liberum Veto, zdrady Konfederacji itd. nie chcę tu opowiadać, bo to nie jest miejsce. Ale wtedy już nasi sąsiedzi wiedzieli, że jest to łatwy łup. I podpierając się oczywiście szlachetnymi hasłami, jak Katarzyna II, ku wstydowi Szczecina, rodowita szczecinianka, w swoim wystąpieniu o obronie Polski, przywróceniu porządku, o ochronie narodu polskiego przed warcholstwem, buntem, chaosem itd., to prowadziła razem z Prusami i Austro-Węgrami do rozbioru Polski i zniknięcia Polski z mapy na 123 lata. Bo nie mieliśmy armii. Mieliśmy słabą armię. W roku 1939 mieliśmy 400 tys. żołnierzy. Ale w międzyczasie było monachium, słynny epizment, czyli uleganie Hitlerowi, tyle że nasza armia była technicznie zacofana. Czołgi były gorsze od niemieckich, samoloty było ich mniej i były gorsze od niemieckich. Nie mieliśmy praktycznie zbyt wiele broni przeciwpancernej i przeciwlotniczej. Zemściło się to na nas, bo Polska została zaatakowana. Tych, którzy chcą negować korzyści z programu SAFE zachęcam, żeby poczytali historię, bo historia jest nauką życia i powtarzanie tych samych błędów jest działaniem absolutnie nieakceptowalnym. Nie chcę mówić, że zatrąca o zdradę racji stanu czy o działanie na szkodę Polski. Nie chcę snuć spekulacji o tym, kto podsyca te nastroje, zwłaszcza że one się zmieniły w ciągu ostatnich miesięcy z przyczyn dla mnie nie do końca zrozumiałych. Chwilę o panu Poncyliuszu, bo on stał się negatywnym bohaterem dla PiSu. Przypominam sobie, że kiedy upadała Stocznia Szczecińska, jako radny, trochę tłumacz, pojechałem z demonstracją stoczniowców do Brukseli do ówczesnej komisarz Nelly Kress i ona nam pokazała list od pełnomocnika pana premiera Kaczyńskiego. Był to list dotyczący rekomendacji i plenipotencji dla pana Poncyliusza, który się tam w ogóle nie pojawił, ale był zaufanym człowiekiem prezesa PiSu. Jaką mamy alternatywę, skoro nie program SAFE? To, że armia wymaga doposażenia, że są nowe potrzeby wojsk antydronowych, cyberjednostek. To mówił w sposób znakomity pan generał Różański, więc dla oszczędności czasu nie będę powtarzał. Natomiast jak nie SAFE, to co? Obligacje, kredyty. Przypomnę, że kredyty od koreańczyków za czołgi i te samoloty w zasadzie szkoleniowe, a nie bojowe są oprocentowane znacznie wyżej. Nie jestem ekonomistą, ale biegli analitycy finansowi Citibanku, czyli banku amerykańskiego. Można mieć pytania, czy Ameryka jest zainteresowana silną Europą, bo chociaż z jednej strony prezydent Trump nas zachęca do zbrojenia się, z drugiej strony niektóre jego działania nie do końca są zrozumiałe. Ale neutralni analitycy Citibanku wyliczyli dość jednoznacznie, że każdy inny instrument finansowy oprócz SAFE z racji korzystnych warunków jego oprocentowania, karencji, spłaty itd., każdy inny mechanizm finansowy przy zakupie tego samego wolumenu całości uzbrojenia będzie droższy od 48 mld zł. Tego chcemy? Stać nas? Dlatego mam ogromną prośbę do pani, panów senatorów PiSu i do pana prezydenta, żeby się wznieśli ponad niechęć do rządu Donalda Tuska i pomyśleli przede wszystkim o interesie narodowym, o polskiej racji stanu, która wymaga wykorzystania tego mechanizmu, aby nie powtórzył się rok 1939, aby nie powtórzył się okres rozbiorów, aby nie powtórzyły się okresy słabości Rzeczpospolitej. I tego sobie i wszystkim Państwu życzę. Dziękuję bardzo.
---
---