PiS: Kryzys na kolei - 55% punktualności i podejrzenie azbestu
PiS krytykuje stan polskiej kolei (18 lutego 2026):
posłowie i ministrowie formacji wskazali na rekordowo niską punktualność PKP Intercity (55% w styczniu) oraz na kontrowersyjny zakup 42‑letnich wagonów, które mogą zawierać azbest.
PiS przedstawia diagnozę:
w styczniu 2026 punktualność pociągów PKP Intercity spadła do 55%, odnotowano rekordową liczbę odwołań i opóźnień. Posłowie wskazują także na przypadki niedogrzanych i przegrzanych składów oraz na chaos komunikacyjny wobec pasażerów.
W materiale zwrócono uwagę na zakup 42‑letnich wagonów od niemieckiego przewoźnika za blisko 100 mln zł. PiS domaga się wyjaśnień, czy sprawdzono ich stan techniczny i czy wagony nie zawierają azbestu - co stawia pytanie o ewentualny import odpadów niebezpiecznych.
W wystąpieniach padły pytania o odpowiedzialność ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka i wiceministra Piotra Malebszaka oraz o sposób nadzoru nad PKP Intercity. PiS zapowiada wezwania do rzetelnych wyjaśnień i stawia na kontroli parlamentarnej.
Mówiono też o napięciach między resortem a spółkami kolejowymi, problemach z realizacją zamówień na nowe wagony oraz kuriozalnych praktykach reklamowych na dworcach. Zdaniem PiS te wewnętrzne konflikty przekładają się na pogorszenie jakości usług i bezpieczeństwo podróżnych.
Na wniosek PiS zwołano posiedzenie komisji infrastruktury - środa, godz. 18:00 - gdzie domagają się przedstawienia protokołów przeglądów, wyjaśnień dotyczących zakupów i informacji, jak ministerstwo zapobiegło paraliżowi kolejowemu. PiS zapowiada konsekwentne dochodzenie prawdy i wyciąganie odpowiedzialności.
posłowie i ministrowie formacji wskazali na rekordowo niską punktualność PKP Intercity (55% w styczniu) oraz na kontrowersyjny zakup 42‑letnich wagonów, które mogą zawierać azbest.
Najważniejsze fakty
PiS przedstawia diagnozę:
w styczniu 2026 punktualność pociągów PKP Intercity spadła do 55%, odnotowano rekordową liczbę odwołań i opóźnień. Posłowie wskazują także na przypadki niedogrzanych i przegrzanych składów oraz na chaos komunikacyjny wobec pasażerów.
Zakup starych wagonów i ryzyko zdrowotne
W materiale zwrócono uwagę na zakup 42‑letnich wagonów od niemieckiego przewoźnika za blisko 100 mln zł. PiS domaga się wyjaśnień, czy sprawdzono ich stan techniczny i czy wagony nie zawierają azbestu - co stawia pytanie o ewentualny import odpadów niebezpiecznych.
Odpowiedzialność i nadzór ministerstwa
W wystąpieniach padły pytania o odpowiedzialność ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka i wiceministra Piotra Malebszaka oraz o sposób nadzoru nad PKP Intercity. PiS zapowiada wezwania do rzetelnych wyjaśnień i stawia na kontroli parlamentarnej.
Konflikty i konsekwencje dla pasażerów
Mówiono też o napięciach między resortem a spółkami kolejowymi, problemach z realizacją zamówień na nowe wagony oraz kuriozalnych praktykach reklamowych na dworcach. Zdaniem PiS te wewnętrzne konflikty przekładają się na pogorszenie jakości usług i bezpieczeństwo podróżnych.
Dalsze kroki
Na wniosek PiS zwołano posiedzenie komisji infrastruktury - środa, godz. 18:00 - gdzie domagają się przedstawienia protokołów przeglądów, wyjaśnień dotyczących zakupów i informacji, jak ministerstwo zapobiegło paraliżowi kolejowemu. PiS zapowiada konsekwentne dochodzenie prawdy i wyciąganie odpowiedzialności.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
PiS: Drożyzna Tuska - wzywa do zerowego VAT na żywność
PiS – Poparcie dla weta ws. kojców i krytyka przeregulowania krypto
Michał Wójcik krytykuje prokuraturę ws. Romanowskiego
Patryk Jaki wyśmiewa wydatki z europejskich funduszy
PiS żąda dymisji ministra po zapaści w służbie zdrowia
PiS: Czy zapowiedzi ograniczeń są na poważnie?
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Janusz Gromek
Janusz Gromek: Niech wojsko decyduje o sprzęcie
Wiesław Dobkowski
Wiesław Dobkowski: Krytyka warunkowości UE i apel o pożyczkę obywateli
Agnieszka Kołacz-Leszczyńska
Agnieszka Kołacz-Leszczyńska: SAFE to sukces polskiej prezydencji
Mariusz Gosek
Mariusz Gosek - Tusk ma 700 tys. zł, a łańcuchy kupuje SOP?
Krzysztof Bieńkowski
Krzysztof Bieńkowski pyta: Ile trwa emisja obligacji Skarbu Państwa?
Polska 2050
Polska 2050: Zobowiązanie do pracy i wierność wyborcom
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Debata o ETS, wyroku NSA i ryzyku zaangażowania w konflikt - spór w Radiu ZET
Transkrypcja
Państwa na kolejnej konferencji prasowej Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Dzisiaj będziemy mówili o katastrofalnej sytuacji na polskiej kolei. Okazuje się, nie tylko rozpadła się i rozpada się Polska 2050, Szymona Hołowni, ale dramatyczną sytuację przeżywa polską kolej. Dzisiaj będziemy o tym mówili. Pan minister Rafał Weber, poseł na Sejm, minister w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Pan Mariusz Krystian, poseł na Sejm, także Prawo i Sprawiedliwość i Andrzej Adamczyk w skromnej osobie. Bardzo proszę, panie ministrze, jeżeli pan może rozpocząć tą informację o tym, co jest źle i jakaś diagnoza. Dlaczego jest tak źle? Szanowni Państwo, już od bez mała dwóch miesięcy informujemy, że na kolei, jeżeli chodzi o ten transport pasażerski, mamy do czynienia z armagedonem. Pociągi odwołane, pociągi opóźnione, pociągi niedogrzane, gdzie pasażerowie siedzą w czapkach i w szelikach, albo pociągi przegrzane, gdzie muszą zdejmować nie tylko kurtki, swetry, ale również inne części garderoby, żeby po prostu wytrzymać. To jest obraz Polskiej Kolei Zarządów Donalda Tuska. To jest obraz nadzorujących tę kolej ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka oraz wiceministra Piotra Malepszaka. To, co ustaliliśmy w ostatnich dniach, to fakt, że w miesiącu styczniu 2026 roku punktualność pociągów PKP Intercity była na najniższym poziomie od wielu, wielu lat. Ten poziom to 55% i w ostatnich latach nigdy do tego poziomu nie spadła punktualność przejazdowa, pasażerska PKP Intercity. Szanowni Państwo, do punktualności zaliczają się pociągi, które docierają na stację końcową. Natomiast te, które nie docierają z różnych przyczyn na stację końcową, już do tej statystyki się nie zaliczają. I tak samo jak mamy do czynienia z rekordowymi opóźnieniami, tak niestety w miesiącu stycznia mieliśmy do czynienia z rekordowymi odwołaniami pociągów PKP Intercity. I to zarówno pociągów z trasy, które po prostu kończyły swój bieg na stacji pośredniej, ale też odwołania na kilka godzin czy na kilkanaście godzin przed startem, przed uruchomieniem takiego połączenia w danym dniu. Także sytuacja, która ma miejsce od 26 grudnia poprzedniego roku jest precedensem, jest sytuacją, która nie miała miejsca w ostatnich latach i to, co najbardziej uderza, to taka beztroska rządzących. Zarówno minister Klimczak, jak i minister Malebsza, kompletnie nic nie robią sobie z tej sytuacji, unikają trudnych pytań, unikają odpowiedzi, unikają kontaktu z pasażerami, którzy za pośrednictwem chociażby portalu X pytają o co chodzi, pytają kiedy przyjedzie ich pociąg albo pytają dlaczego tak gigantyczne opóźnienie. Rzecznik PKP Intercity odpowiada wyśmiewająco, bagatelizuje te pytania. Odpowiedzi tego konta są całkowicie sprzeczne jakby z ideą prawdziwej komunikacji między zamawiającym usługę, a tym, który tą usługę realizuje. Także nawet w tej warstwie komunikacyjnej mamy do czynienia z sytuacją skandaliczną. Pytanie do ministra Malebszaka, do ministra Klimczaka brzmi czy bierze za to odpowiedzialność. My wiemy, że w resorcie w ramach podziału kompetencji za kolej odpowiada minister Malebszak, no ale jednak na końcu jest minister konstytucyjny. Jednak na końcu jest ten, który podejmuje decyzje kompetencyjne i personalne. No i pytanie do ministra Klimczaka, czy bierze odpowiedzialność za to, co się dzieje nie tylko od dwóch miesięcy, bo tutaj panowie posłowie, pan minister Andrzej Adamczyk i pan poseł Mariusz Krystian będą mówili również o innych tematach. Tych pośrednio związanych z opóźnieniami i czy minister Klimczak bierze za tą sytuację odpowiedzialność. My z prawami kolei zajmujemy się też w ramach komisji infrastruktury. Na nasz wniosek, na najbliższym posiedzeniu sejmu została zwołana komisja, środa godzina 18, na której właśnie chcemy rzetelnej i konkretnej informacji na temat opóźnień, na temat pociągów odwołanych, tej najwyższej w historii skali. Chcemy informacji w jaki sposób Ministerstwo Infrastruktury i PKP Intercity chciało zapobiec temu paraliżowi kolejowemu. Mamy nadzieję i liczymy na rzetelną i dobrą debatę. Te pytania będziemy stawiać i ministrowi Klimczakowi i ministrowi Malebszakowi. Ci panowie od tych pytań nie uciekną. Pan poseł Mariusz Krystian. Tych sytuacji bulwersujących, o których powiedział pan minister Rafał Weber, jest wiele i dotyczą bardzo wielu aspektów działalności Polskiej Kolei za rządów Donalda Tuska. Jedną z nich jest bulwersująca sprawa zakupienia wagonów, 42-letnich wagonów na potrzeby PKP Intercity od niemieckiego przewoźnika Deutsche Bank. Te 42-letnie wagony, to tak dla uzmysłowienia jakby całości i paradoksu sprawy, pochodzą jeszcze z czasów, kiedy Niemcy były podzielone na pół. Niemiecką Republiką Demokratyczną rządził Erich Honecker, a Niemcami Zachodnimi Helmut Kohl. Wagony, które wyprodukowane w 1984 roku konstrukcyjnie pochodzą z lat 60-tych i 70-tych i Ministerstwo Infrastruktury decyduje się kupić, trzeba powiedzieć złom, szrot na potrzeby polskich pasażerów. Ta bulwersująca decyzja ma wiele aspektów i trzeba do nich dotrzeć i trzeba je wyjaśnić. Okazuje się bowiem, że te wagony, które kosztowały blisko 100 milionów złotych, mogą zawierać w swojej konstrukcji asbest, a więc rakotwórczy związek, który jest groźny dla zdrowia i życia. W związku z tym powstaje pytanie, czy te wagony zawierają w sobie właśnie ten rakotwórczy pierwiastek, rakotwórczy materiał i czy Ministerstwo Infrastruktury dokonała wszystkich niezbędnych przeglądów i analiz technicznych, tak aby wiedzieć co sprowadza do Polski. Okazuje się bowiem, że kiedy media oraz obywatele zapytali Ministerstwo Infrastruktury, czy dokonało analizy technicznej wagonów przed ich zakupem, wpierw ministerstwo odpowiedziało, że takowej analizy nie otrzymało i nie dokonało, w związku z tym oceni stan techniczny tych wagonów dopiero wtedy, kiedy przyjadą one do Polski. To wywołało, wywołało oczywiście słuszne oburzenie i w ślad za tym oburzeniem ministerstwo niespełna tydzień później zmieniło narrację i stwierdziło, że polska ekipa techniczna dokonała w Berlinie i bodaj Lipsku oględzin tych wagonów i stosowne protokoły są w zasobie ministerstwa i PKP Intercity. Na pytanie i na wniosek o udostępnienie tych protokołów ministerstwo stwierdziło jednak, że takowe nastąpi dopiero w marcu, a przypomnę, że właśnie w marcu tego roku te wagony mają zostać dopuszczone do użytku na polskich torach. Pytanie nasuwa się samo, co ukrywa ministerstwo infrastruktury, co ukrywa wiceminister Piotr Malebszak i czy minister infrastruktury Dariusz Klimczak autoryzuje i bierze pełną odpowiedzialność za działalność wiceministra Piotra Malebszaka, który, jak wspomniał pan minister Rafał Weber, nadzoruje sprawy polskiej kolei. To szczególnie skandaliczna sytuacja związana właśnie z tym procesem sprowadzania niemieckiego szrotu na polskie tory, tym bardziej, że jeśli potwierdzi się, że te wagony zawierają bądź zawierały elementy azbestowe, czyli rakotwórcze, jest pytanie, czy one zostały sprowadzone jako zło czy jako odpady niebezpieczne. Bo jeśli zawierają azbest, to powinny zostać sprowadzone jako odpad niebezpieczny, czyli konkluzja z tego byłaby prosta i jest prosta. Z Niemiec sprowadzono do Polski odpady niebezpieczne, Niemcy pozbyły się problemu, a Polacy im jeszcze za to zapłacili 100 milionów złotych. Będziemy szukali odpowiedzi na te pytania z pełną determinacją i z pełną konsekwencją, ponieważ tą sytuację i ten skandal trzeba do gruntu wyjaśnić. W jaki sposób podejmowano decyzję? Czy podejmowano tę decyzję świadomie? I czy nie jest aby tak, że sprowadziliśmy odpady niebezpieczne, za które jeszcze zapłaciliśmy Niemcom? Za tą decyzję odpowiada wprost wiceminister infrastruktury Piotr Malebsza, ale milczenie ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka pokazywałoby, że akceptuje tę decyzję i bierze za nią pełną odpowiedzialność. Tak więc dziś kolejnym pytaniem właśnie o odpowiedzialność jest to, czy minister Dariusz Klimczak autoryzuje i w pełni wspiera oraz podpisuje się pod decyzjami podejmowanymi przez wiceministra Piotra Malebszaka? Szanowni Państwo, mówił o tym pan minister, pan poseł Rafał Weber. Nigdy w historii nie było tak wielkich opóźnień jak w styczniu tego roku, czyli 55% punktualności. Oczywiście minister infrastruktury za ustami swojego zastępcy będzie przekonywał, że przecież lipiec 2022 było gorzej. O tym mówi pan minister Weber, ale trzeba pamiętać, że tam nie odwołaliśmy żadnego pociągu. Ale trzeba pamiętać, że wówczas wybuchła wojna na Ukrainie i należało przewieźć dziesiątki tysięcy uchodźców z Ukrainy na, zdywersyfikować na terenie naszego kraju, ale przewieźć do innych krajów europejskich, przewieźć ich na granicę zachodnią, południową. Pamiętajmy, że wtedy był COVID. Gdyby tyle nieszczęść spadło dzisiaj na rząd Donalda Tuska, to mamy przekonanie, że nastąpiłby całkowity paraliż kolei. Czy za przyczyną, niestety, ale braku właściwego nadzoru nad wykonaniem kontraktu przez fabrykę pojazdów szynowych w Poznaniu, przypomnę, przygotowaliśmy rządowi wszystkie elementy umowy na 300 wagonów z opcją na dodatkowe wagony, ponad 100 wagonów. Umowa została podpisana dopiero w lipcu ubiegłego roku. Wiemy już, że jest ponadroczne opóźnienie. Czy te nowe wagony zastąpią, zostaną zastąpione starymi wagonami z Niemiec, być może z Francji, może ktoś jeszcze będzie chciał pozbyć się podobnego szrotu, jak to nazwał to Pan Poseł Mariusz Krystian. Tego nie wiemy, ale wiemy na pewno, że wspólnym mianownikiem tego kłopotu i tego bałaganu w obszarze kolejowym, dużo by dzisiaj mówić o inwestycjach, ale o tym już będziemy mówili kolejnym razem, tym wspólnym mianownikiem jest awantura, są nieporozumienia, są kłótnie między szefostwem resortu, a spółkami kolejowymi. Jeżeli Gazeta Prawna i tam Pan redaktor Śmietana pisze na wprost o tych niesnaskach, awanturach i kłopotach, to tak na pewno jest, bo to jest rzetelny dziennikarz, czego wielokrotnie dowiódł. Więc awantury dzisiaj powodują olbrzymie kłopoty i turbulencje w spółkach kolejowych, a emanacją tego jest problem wokół reklam zawieszanych przez zagranicznego przewoźnika, na nośnikach reklamowych, na dworcach zarządzanych przez właściciela przewoźnika narodowego, bo przypomnijmy PKP S.A. jest właścicielem PKP Intercity i na infrastrukturze, którą dysponuje właściciel PKP Intercity wywieszane są, czy prezentowane są reklamy konkurencji. No to jest sytuacja niespotykana, że właściciel, właściciel przedsiębiorstwa czy spółki zamieszcza reklamy konkurencji tejże spółki. Aberracja absolutna. No i oczywiście na kanwie tego olbrzymie nieporozumienie, olbrzymie kłopoty, o czym wiemy od wielu tygodni, bo trzeba pamiętać, wiemy od wielu tygodni o tych awanturach, o tych kłopotach, o tych niesnaskach. Ale też trzeba wiedzieć, że problem tych reklam to jest wierzchołek góry lodowej, bo należy zadać pytanie na czyje polecenie i czy to polecenie wydawał Pan, czy sugerował Pan którykolwiek z Panów ministrów, może minister nadzorujący koleje, Pan Malebszak. PKP Intercity odstąpiła od badania.
---
---