Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Katarzyna Czochara żąda dymisji i wypłat dla powodzian

Katarzyna Czochara żąda dymisji i wypłat dla powodzian

Poseł złożył wniosek formalny o odroczenie obrad do piątku, aby rząd Donalda Tuska podjął działania w sprawie pomocy dla powodzian. W swoim wystąpieniu wskazał na opóźnienia w wypłacie obiecanych kwot 100 i 200 tysięcy złotych dla mieszkańców dotkniętych katastrofą. Podkreślił, że mieszkańcy obszarów wiejskich wciąż czekają na wsparcie finansowe, a brak decyzji ze strony rządu jest nie do przyjęcia. Poseł przytoczył konkretne przykłady z różnych miejscowości, gdzie pomoc nie została jeszcze udzielona, co potwierdzają liczne wiadomości od zaniepokojonych obywateli. Wezwał rząd do działania, sugerując, że w obliczu takiej sytuacji, osoby odpowiedzialne powinny rozważyć dymisję.

⚠️ Materiały archiwalne przetwarzamy z bardzo ograniczoną moderacją, dlatego mogą zawierać błędy. Jeśli widzisz błąd, prosimy o zgłoszenie za pomocą formularza na dole strony.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie marszałku, Wysoka Izbo. Ja pragnę złożyć wyniosek formalne o odroczenie obrad do piątku po to, aby rząd, Donalda Tuska, wziął się wreszcie do roboty i aby powodzianie mogli otrzymać należne pieniądze 100 i 200 tysięcy złotych. Panie premierze, Kosiniak Kamysz, nieszczyt panu, mieszkańcy obszarów wiejskich do tej pory czekają na pomoc finansową rządu. Pozwolę sobie zacytować jeden z wielu SMSów. Krasnepole, Lenarcice, Chomiążza, Opawice. Nikt jeszcze nie otrzymał obiecanych 100 i 200 tysięcy. Mniejszych kwot również. Nie ma też decyzji do odbioru po przejściu komisji budowlanych, które określały wysokość poniesionych strat. Panie premierze, Kosiniak Kamysz, mam tego SMSa, mam wiele innych. Kiedy wreszcie weźmiecie się do roboty? Ja na waszym miejscu, jak macie trochę ambicji, honoru, podałabym się do dymisji. Dzięki.