Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Karolina Pawliczak: Zero tolerancji dla bandytów drogowych

Karolina Pawliczak: Zero tolerancji dla bandytów drogowych

Wicepremier podkreślił konieczność wprowadzenia surowszych kar dla drogowych przestępców, wskazując na rosnące zagrożenie na polskich drogach. Zmiany mają na celu poprawę bezpieczeństwa, eliminując recydywistów i wprowadzając nowe definicje przestępstw drogowych. Wicepremier przytoczył tragiczne wypadki, które wstrząsnęły społeczeństwem, podkreślając, że obecne przepisy nie są wystarczające. Nowe rozwiązania mają na celu zaostrzenie odpowiedzialności karnej oraz wprowadzenie kar za nielegalne wyścigi i brawurową jazdę, co ma na celu ochronę niewinnych uczestników ruchu drogowego.

⚠️ Materiały archiwalne przetwarzamy z bardzo ograniczoną moderacją, dlatego mogą zawierać błędy. Jeśli widzisz błąd, prosimy o zgłoszenie za pomocą formularza na dole strony.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani marszałek, panowie ministrowie, wysoka izbo. Zero tolerancji dla bandytów drogowych. Koniec taryfy ulgowej dla drogowych piratów i recydywistów. To zmiany od dawna postulowane i oczekiwane przez społeczeństwo, bo na polskich drogach ciągle giną niewinni ludzie. Wszyscy byliśmy wstrząśnięci tragicznym wypadkiem na trasie łazienkowskiej, gdzie wprawidłowo jadący samochód z rodziną wjechał z impetem inny samochód. Na miejscu zginął mąż i ojciec, a dwójka jego dzieci i żona z poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala. Kierowca uciekał. Został zatrzymany w Niemczech. Do dziś cała Polska pamięta też o tragicznym wypadku na autostradzie A1, gdzie w samochód z rodziną uderzył inny. Uwaga z prędkością ponad 250 km na godzinę. Trzyosobowa rodzina zginęła na miejscu. Ich samochód stanął w płomieniach, a kierowca uciekł do Dubaju. Po wielu miesiącach tamtejszy sąd zatwierdził ekstradycję. To tragiczne, wstrząsające historie zaledwie z ostatnich miesięcy, a przecież można byłoby ich wymieniać w setkach, a może i tysiącach ludzkich dramatów, cierpień i bólu. Nikt nie przywróci życia tych niewinnych ludzi. Wszystkie te sprawy głęboko poruszają, bo de facto każdy kierowca w Polsce narażony jest na podobną śmiedź z powodu drogowych piratów i bandytów, którzy świadomie w drastyczny sposób łamią przepisy ruchu drogowego, zaś sprawcom nadal nie grozi wysoka i proporcjonalna do popełnionego czynu odpowiedzialność karna. Właśnie dlatego chcemy, by były wyższe kary za brawurową, niebezpieczną jazdę, a recydywiści i posiadacze wielokrotnych zakazów prowadzenia pojazdów mają zostać na zawsze wyeliminowani z udziału w ruchu drogowym, bo zaproponowane zmiany przede wszystkim służą poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zmieniamy to, co przez lata poprzednich rządów znie wiadomo w sumie, jakich przyczyn odkładano w niebyt. Nowe rozwiązania zakładają podniesienie dolnej granicy świadczenia pieniężnego, które orzekane jest obowiązkowo za niestosowanie się do zakazu prowadzenia pojazdów. Przepadek pojazdu, gdy kierowca będzie miał powyżej 1,5 promila alkoholu we krwi. Wprowadzone zostają nowe definicje zmiany, które zaktualizują obecną rzeczywistość, bo drogowi recydywiści nie mogą i nigdy nie powinni być o krok przed wprowadzanym prawodawstwem, szukając luk i ułomności przepisów. To ustawodawca winien w imien odpowiedzialności tak szantować przepisy, by nie pozostawiały żadnych wątpliwości i furtek dla przestępców. W projekcie zapisano również nową definicję nielegalnego wyścigu, czyli rywalizację co najmniej dwóch kierowców, którzy chcą pokonać określony odcinek drogi w najkrótszym czasie z narożeniem zasad bezpieczeństwa drogowego. Karany ma być też drift. W takich rajdach bierze udział nawet kilkaset samochodów. Dochodzi też do łamania ciszy nocnej przez tak zwane palenie gumy i ryk silników. Jest to szczególnie dokuczliwe w miastach. Policja właściwie nie ma dziś podstaw, by zakazać takich rajdów. Może tylko karać ich uczestników, np. za brak badań technicznych czy za przekroczenie prędkości. Taki stan rzeczy jest niedopuszczalny. Za organizacją lub udział w nielegalnych wyścigach grozić będzie kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Taka sama kara będzie także grozić za prowadzenie pojazdu poza nielegalnym wyścigiem, ale w sposób brawurowy i stwarzający zagrożenie. Taka kara grozić będzie również za naruszenie rażące zasad bezpieczeństwa na drodze, przekroczenie dopuszczalnej prędkości co najmniej o połowę na autostradzie lub drodze ekspresowej, albo co najmniej dwukrotnie na innej drodze oraz stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa innej osobie. Tak powtórzę, zero tolerancji dla przestępców drogowych i recydywistów, zero tolerancji dla tych, co systematycznie odnotowywani są w policyjnych kartotekach, a mimo to nadal czując się bezkarmi prowadzą pojazdy i są uczestnikami ruchu drogowego, stwarzając nieustanne zagrożenia. Zmiany mają uderzyć w piratów drogowych, którzy nic nie robiąc sobie z wysokich mandatów i z prośby konfiskaty prawa jazdy. Od razu jednak warto zaznaczyć, że najcięższe sankcje czekają na kierowców, którzy z publicznych dróg urządzają sobie prywatny folwark. Pamiętajmy, każdy dzień obowiązywania łagodniejszych przepisów to potencjalnie o jeden tragiczny wypadek za dużo. Nie traćmy czasu, zmieniajmy konkretnie prawo, by przestępca ponosił srogą i adekwatną do popełnionego czynu karę. Bardzo dziękuję.