Kamila Gasiuk-Pihowicz żąda komisji śledczej ws. sędziego Szmyta
Pani poseł Kamila Gasiuk-Pichowicz z Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej zadała pytania dotyczące kontrowersyjnej kariery Tomasza Szmyta w Ministerstwie Sprawiedliwości. W swoim wystąpieniu podkreśliła, że Szmyt, białoruski szpieg, był częścią zespołu weryfikacyjnego, który prześladował sędziów broniących niezależności sądów, a następnie objął stanowisko dyrektora działu prawnego w NEO KRS. Gasiuk-Pichowicz domagała się wyjaśnienia, jak Szmyt trafił do Ministerstwa oraz jakie były jego powiązania z politykami, w tym z wiceministrem Piebiakiem. Zwróciła również uwagę na niepokojące zjawiska związane z jego błyskawiczną karierą oraz potencjalnym wpływem na wprowadzenie rosyjskich standardów w Polsce. W jej opinii, sprawa wymaga powołania komisji śledczej, aby dokładnie zbadać wszystkie powiązania i działania Szmyta oraz jego współpracowników.
⚠️ Materiały archiwalne przetwarzamy z bardzo ograniczoną moderacją, dlatego mogą zawierać błędy. Jeśli widzisz błąd, prosimy o zgłoszenie za pomocą formularza na dole strony.
⚠️ Materiały archiwalne przetwarzamy z bardzo ograniczoną moderacją, dlatego mogą zawierać błędy. Jeśli widzisz błąd, prosimy o zgłoszenie za pomocą formularza na dole strony.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Kamila Gasiuk-Pihowicz o ryzyku unieważnienia wyboru sędziów
Kamila Gasiuk-Pihowicz krytykuje zmiany w ustawie o SN
Kamila Gasiuk-Pihowicz krytykuje rząd ws. KPO i ustawy o SN
Kamila Gasiuk-Pihowicz ostro o prawie o notariacie
Kamila Gasiuk-Pihowicz składa uroczyste ślubowanie
Kamila Gasiuk-Pihowicz o kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Marlena Maląg
Marlena Maląg: Koalicja 13 grudnia porzuciła Polskę
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski pyta o likwidację skutków umów śmieciowych
Sejm RP
Sejm RP: Projekt rozszerza ochronę przed substancjami reprotoksycznymi
Koalicja Obywatelska
Marek Sowa pyta o stratę 1,6 mld zł spółki OTS
Sejm RP
Włodzimierz Skalik krytykuje rząd za unikanie protestu rolników
Donald Tusk
Donald Tusk: Jarosław Kaczyński przez miesiące rozmawiał z agentem KGB
Artykuły
Transkrypcja
Przechodzimy do następnego pytania. Pytania zadają posłowie Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, pani poseł Kamila Gasiuk-Pichowicz oraz pani poseł Syrwia Bielawska. A pytanie w sprawie ucieczki sęciego Tomasza Szmyta do Białorusi, do ministra sprawiedliwości. Bardzo proszę, pani poseł Kamila Gasiuk-Pichowicz, proszę o zadanie pytania. Pani marszałek, panie ministrze, szokujące jest to, że białoruski szpieg działał w Ministerstwie Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobra, że został co więcej wybrany do liternego zespołu weryfikacyjnego, który miał za zadanie prześladować sędziów broniących niezależności sądów, a następnie został dyrektorem działu prawnego w NEO KRS. Rodzą się pytania, na które musimy znać odpowiedź. Jak ten człowiek trafił do Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobra? Czyj podpis widnieje pod dokumentami dotyczącymi jego zatrudnienia? Jak trafił do zespołu do spraw prześladowania sędziów? Czyj podpis widnieje pod jego powołaniem do tego zespołu? Czy prawdą jest to, że do NEO KRS ukolecał go pan Biebiak, wiceminister i bliski współpracownik Zbigniewa Ziobra? Kto z nim rozmawiał przed zatrudnieniem? Na co miał wpływ w NEO KRS? Kto powierzał mu działania w KRS? Czy robili to sędziowie Nawacki, Pawełczyk Wojtka, Puchalski? Jakie to były zadania i z kim blisko współpracował? Jak wiemy, działał w grupie hejterskiej kasta-antykasta z kilkunastoma sędziami i prokuratorem, w tym z sędzią Nawackim, Puchalskim, Drajewiczem. Tak donoszą media, że taki był skład tej grupy. A dzisiaj te osoby są członkami sędziowskiej części NEO KRS. To jest przecież organ, który działa na rzecz wyjścia Polski z UE. Chce wprowadzać rosyjskie standardy w Polsce. Moim zdaniem w tej sprawie powinna zostać powołana komisja śledzcza, która wyjaśni tę sprawę do cna. Trzeba wyjaśnić wszystkie powiązania tego człowieka z politykami i ludźmi, którzy w tym momencie są w NEO KRS, a z którymi jak donoszą media był w grupie kasta-antykasta, czyli z panem sędzią Nawackim, Puchalskim i Sędzią Drajewiczem. A także trzeba wyjaśnić wszystkie działania tych ludzi na rzecz polexity i wprowadzania rosyjskich standardów w Polsce. Jakie jest państwa zdanie w tym zakresie? Dziękuję bardzo, pani poseł. Zapraszam do udzielenia odpowiedzi Pana sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, pana ministera Arkadiusza Mrycha. Bardzo proszę, panie ministrze. Pani marszałek. Wysoka Izbo, panie i panowie posłowie. Do sprawy pana sędziego Szmyta musimy podejść z najwyższą powagą, bo jest to nie tyle historia człowieka zaangażowanego w słynną aferę hejterską, aferę, która miała swoje źródło w Ministerstwie Sprawiedliwości, zarządzanym przez Zbigniewa Ziobę, panie poseł Borowiak, upominam panią zakłócenie obrad. Bardzo proszę. Proszę, panie ministrze. I polityków Solidarnej Polski. Mamy do czynienia z tajemniczą historią człowieka, który w krótkim okresie zrobił zawrotną karierę w polskim wymiarze sprawiedliwości, dzięki wsparciu i zaangażowaniu polityków Prawa i Sprawiedliwości. I mówię to z pełną odpowiedzialnością, nie w oparciu o jakieś swoje wewnętrzne przeczucia, tylko w oparciu o fakty i dokumenty zgromadzone w tej sprawie. Kariera sędziego Szmyta do pewnego momentu rozwijała się w sposób taki całkowicie normalny. Do 2017 roku. To wówczas nastąpił pewien moment zwrotny i ta kariera zaczęła gwałtownie przyspieszać. 8 maja 2017 roku sędzia Tomasz Szmytr spoczął swoją delegację w Ministerstwie Sprawiedliwości w Departamencie Prawa Administracyjnego, która m.in. zajmowała się obsługą prac tzw. Komisji Weryfikacyjnej. Kilka dni temu w jednej z wypowiedzi medialnych pan poseł Sebastian Kaleta, ówczesny wiceminister... Przepraszam, nie mam pewności, ale obecny poseł pan Kaleta stwierdził, że pan sędzia Szmyt był takim, jak to użył określenia, bezfunkcyjnym urzędnikiem, że generalnie bez większego znaczenia była jego praca. Tak można do mnie mać z wypowiedzi. Tylko dziwnym trafem jest tak, że kiedy w dniu 8 maja zostały mu powierzone przez nikogo innego, jak pana wiceministra Piebiaka, funkcję głównego specjalisty w Departamencie Prawa Administracyjnego, tak już dwa dni później, dwa dni później też decyzją pana wiceministra Piebiaka pan sędzia Szmyt objął funkcję naczelnika w tym Departamencie. Dwa dni później ten tak zwany bezfunkcyjny sędzia. Przyznam, rzadkie spotykana sytuacja jest, że po dwóch dniach od rozpoczęcia delegacji ktoś obejmuje funkcję naczelnika, a tak jak twierdzą politycy Solidarnej Polski, człowieka w ogóle nie znali. No to jak to jest? Anonimowemu delegowanemu sędziemu powierza się kierownicze funkcje w Departamencie. Bardzo niepokojące zjawisko. Ale to był tylko początek. Kilka miesięcy po powierzeniu mu funkcji naczelnika do Departamentu Kadr w Ministerstwie Sprawiedliwości wpływa pismo z Departamentu Nadzoru Administracyjnego, które jak w sobie wskazane realizuje polecenie Pana Ministra Piebiaka o pilne przygotowanie dokumentacji na przedłużenie Panu sędziemu delegacji do Ministerstwa Sprawiedliwości. Proszę o potraktowanie sprawy jako pilnej. Tak Pan Minister Piebiak, który dzisiaj twierdzi, że jak to użył określenia, nie przyjmowałem tego Pana do Ministerstwa, robił to zupełnie ktoś inny, do normalnej pracy, ja w ogóle z tym człowiekiem nie miałem nic wspólnego. Na razie mu powierzył obowiązki od pierwszego dnia urzędowania w Ministerstwie, powierzył mu funkcję naczelnika, a następnie w trybie pilnym nalegał na to, żeby przedłużono mu delegacje w Ministerstwie Sprawiedliwości. I to nie jest koniec. Zaangażowania Pana ówczesnego Wiceministra Piebiaka w ten rozwój kariery Pana sędziego Szmyta. Jak znamy z informacji medialnych z publikacji Radia RMFFM, w bardzo tajemniczych okolicznościach doszło do objęcia przez Pana sędziego Szmyta w funkcji dyrektora Biura Prawnego w Krajowej Radzie Sądownictwa. Zostały ujawnione nagrania, w których to o Panu Szmycie, państwa elity, mówiły jako o ogromnym patriocie, o przyjacielu, że jest człowiekiem biało-czerwonym. I w tych rozmowach padło wprost, mówi to ówczesny przewodniczący KRA, że to sędzia Piebiak rekomendował wprost sędziego Szmyta do pracy w KRA, czyli najważniejszej instytucji stojącej na straży niezależności i niezawisłości sądownictwa. I moglibyśmy zakładać, że to mogła być zwykła gadanina dwóch osób o może nieistniejącej sytuacji. Ale tak nie jest. W dokumentacjach odnajduje się ta oto własnoręcznie poczyniona notatka przez Pana wiceministra Piebiaka. Proszę pilnie przygotować dokumenty do delegowania sędziego Szmyta do Biura Krajowej Rady Sądownictwa. Pilne. Wszystko, co było związane z panem sędzią Tomaszem Szmytem miało charakter pilności. Wszystko. Pod wszystkim podpisywał się dotychczas pan wiceminister Piebiak. Pani marszałek, poproszę dodatkowych kilka minut. Dzisiaj pan wiceminister Piebiak zasłania się niepamięcią. Jest taki syndrom wyparcia. Dokumenty świadczą o zupełnie o czymś innym. Ale to nie on jeden zasłania się dzisiaj niepamięcią. Pan minister Wójcik powiedział, nie znałem tego człowieka, nie natknąłem się na niego w Ministerstwie Sprawiedliwości. Dokumenty świadczą zupełnie o czymś innym. Nie kto inny, jak pan wiceminister Wójcik wystawia panu sędziemu Szmytowi upoważnienie do dostępu do informacji niejawnych o klauzuli zastrzeżone. Zamazany numer PESEL, podpisany wiceminister Wójcik dla pana sędziego Szmyta. Czyli przyznam, że albo pan minister dzisiaj, ówczesny wiceminister, nie wie komu udziela upoważnienie do dostępu do informacji niejawnych, albo dzisiaj próbuje wprowadzić polki i Polaków w błąd. Wiedząc doskonale, że to dzięki ich zaangażowaniu pan sędzia Tomasz Szmyt mógł w sposób absolutnie bez krępowania rozwijać swoje wpływy w polskim wymiarze sprawiedliwości. Pan Zbigniew Ziobro twierdzi, nie miałem z nim żadnego kontaktu i nigdy go nie spotkałem. Panie ministrze, proszę zmierzać, bo będziemy mieć pytanie tu uzupełniające. Dobrze, dziękuję. Ostatnia kwestia. Ale cóż, w 2018 roku zostaje powołany zespół do spraw czynności minister sprawiedliwości podejmowanych w postępowaniach dyscyplinarnych sędziów i asesorów sądowych. Podpisane Zbigniew Ziobro. W skład zespołu wchodzą przewodniczący Piebiak, pan sędzia Zwolak, pan sędzia Dudzicz, pan sędzia Schaap, Lasota, Radzik, Cichocki, oczywiście pan sędzia Szmyt. Także dziwnym trafem skład tego zespołu praktycznie pokrywa się z członkami grupy kasta-antykasta. Mamy protokoły z tych posiedzeń, gdzie sędzia Piebiak i inni bohaterowie tej afery uczestniczą w normalnych dyskusjach razem z sędzią Szmytem. To nie był dla nich żaden anonimowy człowiek. Zostały mu stworzone wszelkie warunki do tego, żeby mieć dostęp do materiałów dotyczących sędziów, asesorów sądziowych, żeby był uwiarygodniony całkowicie w polskim wymiarze sprawiedliwości w randze wysokich funkcji w Ministerstwie Sprawiedliwości. I są na to dokładnie dokumenty. Nie ma sytuacji, że ktoś, kto jest anonimowy, zupełnie nieznany, zrobiłby tak zawrotną karierę w polskim wymiarze sprawiedliwości. Sędzia Szmyt jest dokładnie państwa wyrzutem sumienia. Pytanie tylko, czy to było z czyjejś niewiedzy, z zaniechania, czy to było działanie wręcz w pełni świadome, żeby temu człowiekowi pozwolić tak się rozkręcić w polskim wymiarze sprawiedliwości. Dziękuję bardzo. Dziękuję panie ministrze. Do złożenia pytania dodatkowego zapraszam pani poseł Sylwia Bielawska. Pani marszałek, panie ministrze, wysoka Izbo. Poczucie bezpieczeństwa jest najważniejszą potrzebą, którą oczekują od nas Polacy i Polki. Jak zatem możliwe jest, żeby przez ostatnie 8 lat doprowadzić zgodnie z tym, o tym co przed chwilą mówił pan minister, do tego, żeby to poczucie zostało w tak znaczący sposób naruszone. Jak możliwe jest, że administracja państwowa była zorientowana w zasadzie tylko na to, aby podsłuchiwać opozycję, aby zniszczyć właśnie to poczucie, którego żądają od nas, nasi mieszkańcy. To, o czym przed chwilą powiedział pan minister, jest zatrważające, bo wygląda na to, proszę państwa, że powstaje poważne pytanie. Czy możemy być pewni, panie ministrze, my Polacy, czy możemy być pewni, że właśnie w administracji państwowej nie istnieje duża grupa urzędników, która tak naprawdę jest w ogniu zainteresowań służb specjalnych Rosji i Białorusi? Czy możemy być pewni, że nie będą podejmowane działania sabotażowe, które wzbudzą niepokój i poczucie zagrożenia wśród naszych mieszkańców? Dziękuję bardzo, pani poseł. O odpowiedź proszę sekretarza Stanów Ministerstwa Sprawiedliwości, pana ministra Arkadiusza Mrycha. Bardzo proszę, panie ministrze. Pani marszałek, wysoko jest, bo oczywiście, że wszelkie obawy są zasadnione. Nie bez kozery, przez 8 lat rządów naszych poprzedników, instytucje, które zostały praktycznie najbardziej zdemolowane, to jest prokuratura i służby specjalne, w tym w szczególności służby kontrwywiadowcze. Przecież historia sędziego Szmyta jest na wielu poziomach absolutnie do wyjaśnienia. Dzisiaj już trwają dyskusje, jak doszło do tego, że osoba w sposób całkowicie niekontrolowany i w żaden sposób nie nadzorowany wyjechała w 2023 roku do Białorusi i wróciła tutaj do normalnego funkcjonowania, bez, to się oczywiście okaże, ale na razie wszystko na to wskazuje, większego śladu w działalności służb. Czy to było zwykłe zaniechanie? Czy może ten pan działał pod jakimś parasolem ochronnym? Tych pytań jest oczywiście wiele. My możemy sięgać pamięcią do różnego rodzaju zdarzeń, które miały miejsce w Polsce po 2015 roku, które sugerują, że gdzieś te wpływy rosyjsko-białoruskie w Polsce miały miejsce. Ile się przecież słyszeliśmy historii wokół ministra Macierewicza, które miały gdzieś takie konotacje wschodnie, to przecież to w jego towarzystwie funkcjonowała osoba, która była nazwana rosyjskim łącznikiem. I tych historii oczywiście możemy mnożyć. Dzisiaj państwo stara się ten cały bałagan po pisie po prostu zwyczajnie posprzątać. Proszę zauważyć, jak sprawnie zostały w tej chwili podjęte działania na wielu płaszczyznach. Służby specjalne podjęły natychmiastowe działania. Zostało wszczęte w prokuraturze śledztwo pod kątem artykułu 130, czyli współpracy z obcym wywiadem. Skoro zostało wszczęte śledztwo, to oznacza, że są uzasadnione podejrzenia, że do takiej współpracy mogło po prostu dojść. Jeszcze wczoraj w późnych godzinach wieczornych prokuratura krajowa skierowała do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Szmytowi wraz z wnioskiem o wyrażenie zgody na zatrzymanie sędziego i zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Bo ta sprawa musi mieć charakter priorytetowy. Tutaj mówimy o całym szeregu podjętych działań w ciągu ostatnich kilku dni. A co się wydarzyło w ciągu 2022 roku z udziałem prokuratury i służb? Na razie jakichś specjalnych osiągnięć nie widać. Co więcej, tak jak wspomniałem w mojej pierwszej wypowiedzi, cały ten dynamiczny rozwój kariery Tomasza Szmyta od 2017 roku odbywał się całkowicie pod parasolem polityków PiS-u. Co więcej, za pełną ich aprobatą i za pełnym ich stawiennictwem. Z tych wszystkich działań będą na pewno panowie rozliczeni. Dzisiaj żadne wypieranie, żadne zasłanianie się niepamięciom nie wymarze haniebnych działań związanych z sędzią Szmytem. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, panie ministrze.