Joanna Scheuring-Wielgus oskarża PiS o marnotrawstwo przy wyborach
Krzysztof Śmiszek podczas wystąpienia w Sejmie skrytykował wybory kopertowe Jacka Sasina, wskazując na ich koszt w wysokości 76 milionów złotych. Podkreślił, że te pieniądze mogłyby zostać przeznaczone na pomoc dla dzieci i młodzieży, a nie na nieudane przedsięwzięcie polityczne. Śmiszek oskarżył rządzących o manipulacje prawem i brak troski o dobro obywateli, wskazując na hipokryzję w podejściu do głosowania korespondencyjnego. Zwrócił uwagę na to, że zmiany w przepisach były podyktowane wyłącznie interesem partii, a nie potrzebami społeczeństwa. Wzywał do rozliczenia odpowiedzialnych za te działania, podkreślając, że prawda musi wyjść na jaw.
⚠️ Materiały archiwalne przetwarzamy z bardzo ograniczoną moderacją, dlatego mogą zawierać błędy. Jeśli widzisz błąd, prosimy o zgłoszenie za pomocą formularza na dole strony.
⚠️ Materiały archiwalne przetwarzamy z bardzo ograniczoną moderacją, dlatego mogą zawierać błędy. Jeśli widzisz błąd, prosimy o zgłoszenie za pomocą formularza na dole strony.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Joanna Scheuring-Wielgus o prawie do głosu i osobach niepełnosprawnych
Joanna Scheuring-Wielgus ostro o ministrze i ustawie
Joanna Scheuring-Wielgus o raporcie NIK i nieprawidłowościach w TVP
Joanna Scheuring-Wielgus krytykuje projekt świętowania niepodległości
Joanna Scheuring-Wielgus żąda przeprosin i krytykuje kryteria ustawy
Joanna Scheuring-Wielgus o Muzeum Westerplatte: zarzuty o propagandę
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Rafał Kasprzyk
Rafał Kasprzyk: Premier zapomina o przedsiębiorcach i ludziach
Konrad Frysztak
Konrad Frysztak: Oskarża PiS o ukrywanie afer i handel wizami
Maciej Konieczny
Maciej Konieczny: wigilia dniem wolnym i 35‑godzinny tydzień pracy
Zbigniew Bogucki
Zbigniew Bogucki krytykuje kandydatkę: brak odpowiedzi ws. in vitro
Marek Biernacki
Marek Biernacki: domaga się komisji śledczej ws. afery wizowej
Paweł Jabłoński
Paweł Jabłoński obnaża 'systemowe kłamstwo' ws. wiz i migracji
Transkrypcja
Panie marszałku, Wysoka Izbo. Cały czas się nie mogę przyzwyczaić, że mam 10 minut do tego, żeby mówić. Kiedyś tak nie było. Ci z państwa, którzy są pierwszy raz w Sejmie, tego nie wiedzą. Ale do meritum. 76 milionów 507 tysięcy 400 złotych. Tyle według najwyższej Izby Kontroli kosztowały wybory kopertowe Jacka Sasina. Raportnik na wniosek Krzysztofa Śmiszka nie zostawia na tych niedoszłych wyborach po prostu suchej nitki. Aspekt finansowy to jedna strona medalu zwanego wybory kopertowej. Oczywiście ten aspekt jest bardzo istotny. Można śmiało powiedzieć, że pan Jacek Sasin, Mateusz Morawiecki, Mariusz Kamiński i Michał Dworczyk puścili z dymem. Albo zutilizowali przeszło 70 milionów polskich złotych. Za te 70 milionów mogliście państwo kupić chociażby 4 miliony posiłków dla dzieci i młodzieży w szkole. Albo kupić 1000 respiratorów, które akurat w tym czasie były bardzo potrzebne. Ale powiedzmy to wprost. Nigdy prawo o jestprzedliwości nie chodziło ani o demokrację, ani o głosowanie, ani o zdrowie Polek i Polaków. Chodziło tylko i wyłącznie, żeby w covidowym zamieszaniu jak najszybciej bez Ceregieli, najlepiej w pierwszej turze, przepchnąć na kolejną kadencję Andrzeja Dudę. Tego samego Andrzeja, który przez całą pierwszą kadencję tańczył tak, jak żeście mu grali. Doszliście wtedy po prostu do wniosku, że wszelkimi metodami trzeba tę prezydenturę przedłużyć. Także z naruszeniem przepisów bez podstaw prawnych po prostu narympał. Można nawet powiedzieć po trupach do celu. Pisowski wyborczy walec miał jechać i równać z ziemią wszystko, co stawało mu wtedy na drodze. Opozycje samorządowców, prawników, ekspertów i wszystkie możliwe przepisy. A teraz dla kolegów Prawa i Sprawiedliwości trzy zagadki. Powiem za moment dlaczego. Zagadka pierwsza. Kto powiedział te słowa? Cytuję. Niestety takie mamy przekonanie jako wnioskodawcy, że obecna sytuacja nie daje nam możliwości zabezpieczania procesu głosowania, tak żeby obyło się bez podejrzeń o próbę sfałszowania w wyniku głosowania. Stąd z pewnym bólem serca proponujemy wykreślenie możliwości głosowania korespondencyjnego. Kto to powiedział? Wasz kumpel, Łukasz Schreiber. Kiedy? Ważne. 28 listopada 2017 roku, gdy PiS likwidowało możliwość głosowania korespondencyjnego. Bo Polki i Polacy mogli głosować korespondencyjnie od 2014 roku. Ale Prawo i Sprawiedliwości wtedy, w 2017 roku było to nie w smak. I zlikwidowaliście tę możliwość. Bo wtedy mieliście jakieś badania, z których wam wyszło, że chętnie i korespondencyjnie w wyborach w 2019 roku mogą chcieć głosować wyborcy opozycji. Więc to zlikwidowaliście. Zagadka numer dwa. Cytat. Kto to powiedział? Domykamy tę dziurę w systemie wyborczym umożliwiającą proceder kupowania głosów. Jednocześnie nie odbija się to w sposób negatywny na znaczącej liczbie wyborców. Kto to powiedział? Też wasz kumpel, poseł Chorała. Kiedy? Też w kwietniu 2017 roku. Bo baliście się w 2017 procederu kupowania głosów, ale w 2020 roku chcieliście, żeby znaczna większość z nas głosowała właśnie w ten sposób korespondencyjny. Po prostu w 3 lata zmieniliście całkowicie zdanie w kwestii wyborów korespondencyjnych. I ostatnia trzecia zagadka. Cytuję. Na 100% jestem przekonany, że uda się 10 maja przeprowadzić wybory korespondencyjne. PWPW już drukuje karty do głosowania. Koniec cytatu. Kto jest autorem? Znakomity Jacek Sasin. Ale kluczowe jest, kiedy on to powiedział. Bo powiedział to 22 kwietnia 2020 roku. I kiedy to mówił, przepisy, które miało rzekomo dawać mu możliwość przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych, halo, nie wyszły jeszcze w życie. Firma, drukarnia z podbrodnicy dostała zlecenie i zaczęła drukować pakiety wyborcze przed wejściem przepisów, które kochalanym tutaj w Sejmie przepychaliście. Wiemy o tym, bo byłam na kontroli poselskiej razem z Krzysztofem Śmiszkiem właśnie w tej drukarni. Oczywiście nie pozwolono nam tego skontrolować, ale wiemy, że tam drukowaliście te pakiety. Jaskowi Sasinowi po prostu się wydawało wtedy, że prawo to on, a że jego słowo staje się ciałem. Otóż, szanowni państwo i koledzy z PiS-u, otóż tak nie jest. Prawo stanowi się w Polsce w Sejmie, a każdemu kto prawo łamie po prostu należy się kara. I takich przypadków, zbiegów okoliczności, nagłych zmian zdania, opinii, łamania prawa i krycia swoich w waszym towarzystwie jest naprawdę mnóstwo. Wy zawsze dostosowaliście narracje, pisaliście prawo pod bieżące potrzeby. O potrzeby nie państwa, nie obywateli, ale o potrzeby swojej partii i potrzeby oczywiście waszego pryncypała Jarosława Kaczyńskiego. Bo gdy zauważyliście, że w głosowaniu korespondencyjnym ludzie chętniej zagłosują na opozycję, to głosowanie korespondencyjne stało się dla nas zagrożeniem. Ale gdy trzeba było szykować się i wygrać wybor Andrzejowi Dudzie, zmieniliście nagle narrację i nagle zaczęliście opowiadać, że głosowanie korespondencyjnie jest najlepszym rozwiązaniem. No, obłęd panowie panuje w waszej partii, naprawdę. Nie było, nie ma i nie będzie w was grama myślenia o państwie, o demokracji i o ludziach. Dla was liczyło, liczy się i będzie się liczyć tylko dobro partii. I to jest w ogóle najgorsze. Powiecie i zrobicie wszystko, żeby wasza partia miała się dobrze, żeby Jarosław Kaczyński miał się dobrze. I to wszystko za wszelką cenę. I to jest patologia, która panuje u was. I to jest niszczenie państwa. Oczywiście zmiany w kodeksie wyborczym nie tylko zmienialiście wtedy, kiedy były wybory kopertowe, ale również ostatnio. Całe szczęście pokazali wam Polacy, co o tym myślą. I teraz bardzo się cieszę, że w listopadzie przychodzi ten czas na rozliczenie, bo trzeba dokładnie sprawdzić, zbadać, prześledzić każdy wasz krok, każdą decyzję i każdy podpis, a ewentualnych winnych po prostu ukarać. I nie zrobi tego chora na raka prokuratura, którą wy jeszcze nadal rządzicie, ale zrobi to komisja śledzcza, nad której powołaniem będziemy głosować. Po co to robimy, bo zadajecie to pytanie? Szanowni panowie, odpowiedź jest bardzo, bardzo prosta. Żeby nikomu nie uszło na sucho, jeśli była wina, musi być kara. Kara po to, żeby kolejne rządy, kolejni ministrowie, kolejni urzędnicy wiedzieli, że państwo to nie jest prywatny folwark. Nie. W państwie po prostu nie można wszystkiego. I są pewne granice. Są granice prawa i granice przyzwoitości. Jedne i drugie, Morawiecki, Sasim, Kamiński i Dworczyk, naszym zdaniem przekroczyli. Być może jest to większa grupa osób. Jeśli komisja śledzcza, a potem niezawisły sąd podzielą ten pogląd, to zostaną ci panowie i inni również ukarani. Na koniec jeszcze jeden aspekt, który był tutaj wspomniany przed chwilą, aspekt wyborów kopertowych. Na żądanie poczty polskiej spisy wyborców przekazało pisowi prawie 500 gmin. I teraz udowodnię wam znowu, jak bardzo zmieniliście zdanie w tej kwestii. Skoro według was wszystko odbyło się zgodnie z prawem, to dlaczego szanowni koledzy spisu, w grudniu 2022 roku uchwaliliście ustawę abolicyjną dla samorządowców, którzy to zrobili? Po co ustawa abolicyjna komuś, kto nie złamał prawa według was? Uchwaliliście abolicję, bo dobrze wiecie, że ta cała szopka z wyborami kopertowymi to była jedna wielka chucpa i wiecie, że odbyło się to po prostu z naruszeniem przepisów prawa. I dobrze wiecie, że świadomie i z premedytacją sprowadziliście niebezpieczeństwo na samorządowców, którzy po prostu wam wtedy zaufali. Przez was grozi im teraz odpowiedzialność karna, bo wielu prawników o tym w taki sposób mówi. Lewica oczywiście opowie się za powołaniem Komisji Śledczej do spraw wyborów kopertowych. Wykorzystam te moje 50 sekund odnosząc się do pana Czarnka, którego tutaj już nie ma. Szanowni państwo, jakie to jest bezczelne, że wychodzi na Mównicę Sejmową pan poseł Czarnek i próbuje nas uczyć i upominać, co należało zrobić w trakcie pandemii covidowej. To on, wielki pan Czarnek, złamał przepisy wtedy, kiedy panował covid. Nikt z nas, z Polech i Polaków nie mógł odwiedzać chorych w szpitalach. To on, jako wielki Czarnek, odwiedził swoją babcie i zrobił to wbrew przepisom. To jest bezczelne, że dzisiaj, w listopadzie 2023 roku, będzie nas tu wszystkich pouczał. Polki i Polacy potracili swoich bliskich. Wielu ludzi nie mogli do tych bliskich po prostu wejść do szpitala. A Czarnek przychodzi tutaj na Mównicę i będzie nas pouczał? Koniec panie Czarnek z tymi czasami. Koniec pana pouczania nas wszystkich. Dziękuję. Dziękujemy.