Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jarosław Urbaniak: Sprawozdanie komisji o wniosku PK ws. Ziobry

Jarosław Urbaniak: Sprawozdanie komisji o wniosku PK ws. Ziobry

Jarosław Urbaniak (KO) przedstawił sprawozdanie Komisji Regulaminowej w sprawie wniosku kierownika zespołu śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej z 28 października 2025 o uchylenie immunitetu oraz zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Zbigniewa Ziobry. Wniosek ma 159 stron i zawiera 26 zarzutów, w tym po raz pierwszy zarzut zorganizowania i kierowania grupą przestępczą wobec byłego ministra sprawiedliwości.

Najważniejsze ustalenia:


Urbaniak podał, że Komisja pracowała ponad sześć godzin, z czego ponad cztery nad przedmiotowym wnioskiem, i podkreślił skalę materiału dowodowego. Zaznaczył, że wniosek zawiera „twarde wnioski” i że pierwszorzędny zarzut o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą jest po raz pierwszy stawiany w takim zakresie wobec byłego ministra.

Kontekst Funduszu Sprawiedliwości:


Sprawozdanie akcentuje rolę Fundacji Profetą i tzw. „listka figowego” – kontrast między kwotami przekazanymi a rzeczywistą pomocą poszkodowanym. Urbaniak przytoczył liczby z dyskusji komisji: inicjalne 46 mln zł, później łącznie blisko 100 mln zł, z czego tylko 6,5% z pierwszej transzy i około 3% z całości miało charakter pomocy dla poszkodowanych.

Dowody i wcześniejsze postępowania:


W wystąpieniu przypomniano, że część osób związanych ze sprawą miała już uchylony immunitet i że niektóre postępowania zakończyły się skazaniami. Wskazano też na zeznania posła Ziobry przed komisją Pegasusową oraz na medialne i procesowe wątki dotyczące budowy ośrodka medialnego na Wilanowie; sprawa związana z tymi wydatkami ma ruszyć w sądzie 21 stycznia przyszłego roku.

Konsekwencje parlamentarne i prawne:


Urbaniak ocenił, że materiał dowodowy uzasadnia skierowanie zarzutów do sądu i że wniosek Prokuratury Krajowej stawia poważne wyzwania przed Sejmem w zakresie decyzji o immunitecie. W wystąpieniu pojawiły się także uwagi dotyczące osób publicznych zaangażowanych w sprawę, procedur komisji oraz potrzeby rzetelnego rozpoznania dowodów i kontekstu Funduszu Sprawiedliwości.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Przystępujemy do rozpatrzenia punktu 31. porządku dziennego sprawozdania Komisji Regulaminawej, Spraw Poselskich i Immunitetowych w sprawie wniosku kierownika zespołu śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej dnia 28 października 2025 roku o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej o zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Zbigniewa Ziobry-Druk nr 1914 i proszę pana posła Jarosława Urbaniaka o przedstawienie sprawozdania Komisji. Pani marszałek, wysoka izbo. Przypadł mi w udziale obowiązek sprawozdania z dzisiejszych prac Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych w sprawie wniosku o uchylenie immunitetu i pozwolenie na zatrzymanie i aresztowanie posła Zbigniewa Ziobry. Pani marszałek, wysoka izbo, proszę pozwolić na drobną dygresję. Komisja Regulaminowa pracowała dzisiaj ponad 6 godzin, w tym ponad 4 właśnie nad przedmiotowym wnioskiem. Jest po 23. Jestem mocno zmęczony, więc drobne błędy proszę mi wybaczyć i pewne nieścisłości. Kierownik zespołu śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej skierował do Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Zbigniewa Ziobry. Ten wniosek. 159 stron, 26 zarzutów i uzasadnienie do tych zarzutów. Twarde wnioski. Ale mimo wszystko ten wniosek jest czymś szczególnym w historii polskiego parlamentaryzmu i chyba też nie tylko polskiego. Bo to pierwszy raz, pierwszy zarzut jaki jest postawiony w tym wniosku dotyczącym byłego ministra sprawiedliwości kraju Unii Europejskiej Polski dotyczy zorganizowania i kierowania grupą przestępczą. Tego jeszcze w historii nie było. Może byłoby trudno przekonywać posłów do takiego zarzutu o zorganizowanie i kierowanie grupą przestępczą przez Zbigniewa Ziobrą, gdyby nie fakt, że to nie pierwszy wniosek o uchylenie immunitetu związany z aferą Funduszu Sprawiedliwości. Komisja Regulaminowa i Sejm Rzeczpospolitej zajmował się już takimi wnioskami. Osoby, które mają uchylony immunitet były dzisiaj na sali w trakcie posiedzenia Komisji Regulaminowej. Pan poseł Woś. Nie było pana posła Romanowskiego, ponieważ jak prawie wszyscy wiemy, bo niektórzy udają, że tego nie wiedzą, przebywa w Budapeszcie, poprosił o azyl polityczny i największy europejski przyjaciel Władimira Putina, Wiktor Orban, tego azylu mu udzieli. Część z tych osób, którym już Sejm raczej uchylił immunitet, ma postawione zarzuty. Sprawy skierowane są do sądu. Osoby, których nie dotyczy immunitet Adrian K. Piotr S. w sprawie nieprawidłowości Funduszu Sprawiedliwości w FIDEI Defensor już są skazani. Przyznali się do winy. Przedsiębiorca zamieszany w pranie pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości przy okazji tego elementu związanego z Fundacją Profetoksiędza Olszewskiego też jest już skazany. Też przyznał się do winy. Więc w tej chwili, w listopadzie 2025 roku, my wiemy, że zorganizowana grupa działała. A po zeznaniach posła Ziobry przed Komisją Pegasusową, gdzie z dumą mówił o tym, czy on tym kierował. Ale to oni podpisywali. To o czym Komisja miała dyskutować i nad czym się zastanawiać. Tak, dowody świadczą o tym, że ten ciężki pierwszy zarzut dotyczący zorganizowania i kierowania grupą przestępczą jak najbardziej jest godny tego, żeby prokurator postawił zarzuty i skierował je do sądu. Wspomniany element, bo warto o tym powiedzieć, podnoszony przez posłów w trakcie posiedzenia Komisji Regulaminowej jest związany z Fundacją Profetą, działalnością księdza Olszewskiego i słynnym cytatem z pana dyrektora Mraza o listku figowym. Jest to bardzo ważny element tej debaty nad całą aferą dotyczącą Funduszu Sprawiedliwości. Ponieważ wiele nieprawdziwych, kłamliwych i skrzywiających obraz informacji pojawiło się w przestrzeni publicznej. Oto jak dzisiaj udawianiał pan poseł Tomczykiewicz, Fundacja Profetą otrzymała z Funduszu Sprawiedliwości w niby konkursie pierwotnie 46 mln zł, później w drugiej transzy, kolejne razem prawie 100 mln. Na rzeczy, które prokurator mógł uznać za związane z celowością wydatków na Fundusz Sprawiedliwości, czyli z pomocą ludziom poszkodowanym wyliczono, że tylko z tej pierwszej transzy i tylko z 6,5% można potraktować jako związane z pomocą dla poszkodowanych. Tylko. Przy zwiększeniu tej kwoty do 100 mln okazuje się, że to 3%. I tak właśnie wygląda listek figowy w aferze w Funduszu Sprawiedliwości. Fundacja Profetą dostaje 100 mln zł, 3% z tego wydaje na rzeczy związane z pomocą poszkodowanym, a 97% wydaje na zupełnie co innego. Oczywiście nie tylko z dzisiejszego wniosku, także z wcześniejszych, także z przekazów medialnych. Wiemy, że na Wilanowie wybudowano potężny ośrodek medialny za pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości. Potężny. Sprawa w tej sprawie, sprawa w sądzie rusza 21 stycznia przyszłego roku. I ten listek figowy jest bardzo ważny. Bo ten listek figowy to nie tylko te pieniądze w profetą, te drobne nawaciki, które wydawane są na poszkodowanych. Ten listek figowy to to, co non stop się powtarza i dzisiaj na posiedzeniu komisji znów powtarzano. To te patelni i garnki, gdzie wszyscy pytają, cóż to szkodzi, przecież te koła gospodyń wiejskich wreszcie coś dostały. Tak, dostały. Znów drobne, żeby pokazać zadowolone panie z kół gospodyń wiejskich, że coś dostały z Funduszu Sprawiedliwości. Ale co to ma wspólnego z pomocą ludziom poszkodowanym przez przestępców? Według mnie nic. I ten listek figowy w postaci ochotniczych straży pożarnych. Jasne, strażom pożarnym trzeba pomagać. Tym panią z kół gospodyń wiejskich też. Ale nie z pieniędzy, które są jednoznacznie przeznaczone na pomoc ludziom poszkodowanym. A tym ludziom, skąd inąd wiemy, że nie pomagano. Ja przypomnę z tego miejsca słynny przypadek. Rozpoczyna się w 2020 roku kampania prezydencka. I oto wychodzi na jaw, że właśnie wtedy prezydent Duda ułaskawia pedofila. Robi się ogromna burza medialna. Wygląda na to, że będzie ciężka kampania wyborcza. Coś takiego się nie powinno nigdy wydarzyć. Prezydent Duda, jego otoczenie, kancelaria prezydenta mówi o tym, że trzeba było ułaskawić tego człowieka, mojego żona i córka. Te dwie poszkodowane nie mają z czego żyć. Wielokrotnie, ja osobiście pytałem państwo o tym wiedzą posłowie na sali. Oto ile pieniędzy z funduszu sprawiedliwości zostało wypłacone tej dziewczynie, która była ofiarą własnego ojca i tej jego żonie? Nic. A ostatnie bezczelna odpowiedź była nie było wniosku. Cała Polska słyszała, tylko ludzie odpowiedzialni za fundusz sprawiedliwości nie słyszeli. Z Kanada. I właściwie, pani marszałek, wysoka Izbo, ten szajsik za duży hajsik to cała definicja tego, o czym mówimy. Bo do tego i tych znanych rzeczy, gdy przekazywano z jednej ręki do drugiej ręki, że jest w jednym zarzutu, że nie było odpowiedniego nadzoru, że minister Ziobro decydował osobiście, kto ma dostać pieniądze, że sytuacje, w których urzędnicy dostają polecenie, napisane wniosku, a następnie po kilku dniach sami własny wniosek oceniają. Że nawet te fundacje dziwne nie męczyły się, aby wniosek pisać. Rzecz jeszcze charakterystyczna może zainteresować niektórych. Jeden z zarzutów, nie najbardziej charakterystyczny dla Funduszu Sprawiedliwości, to szuflada Zbigniewa Ziobry. Oto prokurator zarzuca Zbigniewowi Ziobrze, że znaleziono tam co najmniej cztery dokumenty, które nie powinny ugrząć w tej szufladzie, który powinien nadać bieg urzędowy. Dla ludzi, którzy stracili swoje pieniądze w aferze Get Back, często oszczędności całego życia z pewnością zainteresuje to, że jedno z pism było pismem prezesa Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez firmę Get Back. Ugrzęzło w szufladzie Zbigniewa Ziobry. Pewnie niektórych zainteresuje, bo to jest bardzo smaczne, że jednym z tych pism była notatka służbowa zastępcy prokuratora generalnego o tym, że najbliżsi członkowie rodziny Zbigniewa Ziobry mają powiązania z mafią pawiliwową. Też ta notatka służbowa ugrzęzła w szufladzie Zbigniewa Ziobry. Rzecz, którą często powtarzam, jest wydaje się najważniejszym dowodem, w całej aferze Funduszu Sprawiedliwości. List Jarosława Kaczyńskiego do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, w którym Jarosław Kaczyński wnioskuje, aby przestać przeznaczać pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości na kampanię wyborczą członków Solidarnej Polski 2019. Taka ciekawostka, nie wiem, czy państwo sobie przypominacie, że pytany Jarosław Kaczyński o to, dlaczego zgodnie z przepisami, które nas wszystkich jako funkcjonariuszy publicznych obowiązują, czyli że gdy wiemy o przestępstwie, my w odróżnieniu od zwykłego obywatela mamy obowiązek zawiadomienia o tym, dlaczego nie zawiadomił prokuratora, i pamiętacie państwo, co odpowiedział Jarosław Kaczyński, jak to nie zawiadomiłem prokuratora, zawiadomiłem prokuratora generalnego. Ten list, który ostatnio Jarosław Kaczyński uznał za wielki błąd, jest najważniejszym dowodem. Przyjaciel polityczny. Powiedziałbym nawet ojciec polityczny Zbigniewa Ziobry i jego przyjaciel. Pytanie polityczne Zbigniewa Ziobry pisze, Zbyszek, przestań kraić, bo będą kłopoty. Zbyszek nie przestał kraić, są kłopoty. Pani marszałek, Komisja we wszystkich 26 zarzutach postawionych przez prokuratora wnioskuje, aby Sejm uchylił immunitet Zbigniewowi Ziobrze. Komisja także wnioskuje do Sejmu, aby Sejm pozwolił na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Zbigniewa Ziobry. Bardzo dziękuję. Dziękuję panu posłowi. Przypominam, że Sejm zgodnie z artykułem 133 ust. 6 Reguła Minu Sejmu rozpatruje sprawozdanie Komisji wysłuchując jedynie sprawozdawcy. Prawo do zabrania głosu przysługuje również posłowi, którego wniosek dotyczy. Nad sprawozdaniem tym nie przeprowadza się dyskusji. W tym momencie mógłby zabrać głos pan poseł Zbigniew Ziobro, ale nie zabierze, ponieważ jest nieobecne. Zatem do głosowania w tej sprawie przystąpimy w bloku głosowań. Dzięki.