Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Janusz Cieszyński: ostre oskarżenia o jakość jedzenia w szpitalach

Janusz Cieszyński: ostre oskarżenia o jakość jedzenia w szpitalach

Janusz Cieszyński, poseł PiS, w wystąpieniu w Sejmie ostro skrytykował działania rządu dotyczące finansowania żywienia w szpitalach. Twierdził, że błędy rządu i pozostawiona przez inne osoby dziura spowodują pogorszenie jakości posiłków dla pacjentów.

Główne zarzuty


Janusz Cieszyński zarzucił rządzącym nieudolność i wskazał bezpośrednie konsekwencje decyzji politycznych dla jedzenia w placówkach medycznych. Wskazał, że obecne działania doprowadzą do tego, iż zamiast świeżych produktów wróci „suchy chleb i stara szynka”.

Konkretne przykłady


Wystąpienie zawierało krytykę konkretnych osób:
posła Domańskiego, któremu Cieszyński zarzucił, że „zabiera ludziom” owoce dostarczane do jego kabinetów, oraz pani Leszczyny, której - według mówiącego - pozostawiona została „dziura”, którą trzeba będzie łatać.

Kontekst polityczny


W przemówieniu odniesiono się też do wypowiedzi Donalda Tuska o ograniczeniach finansowych (900 milionów) i sceptycyzmu co do zapewnień, że jakość jedzenia nie ucierpi. Wypowiedź miała formę ostrego, publicznego oskarżenia wobec działań rządu.

Wezwanie i konsekwencje


Janusz Cieszyński wezwał do dymisji, ostrzegając, że jeśli nic się nie zmieni, ucierpią pacjenci i może dojść do realnej szkody. Apel podkreślał pilność i ocenę moralną dotychczasowych decyzji politycznych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie marszałku, Wysoka Izbo, żadnych przerw, nie ma na to czasu. Trzeba ratować to, co jeszcze da się uratować w tym systemie. Przez waszą nieudolność, tylko do końca roku w polskich szpitalach będzie dobre jedzenie. Dziurę, którą pani Leszczyna zostawiła, trzeba będzie łatać świeżym mięsem i warzywami. Tak to będzie wyglądać. Zamiast tego wróci suchy chleb i stara szynka. A za błędy tego rządu zapłacą wszyscy pacjenci. Panie Domański, do pana dwóch kabinetów codziennie dostarczają świeże owoce. A pan to zabiera ludziom, zwykłym ludziom, którzy cierpią w chorobie. Jak wam nie wstyd robić takie rzeczy? A jeszcze dzisiaj wychodzi Donald Tusk i mówi, że zabierzemy 900 milionów, a jedzenie będzie takie samo. Kto w to uwierzy? Do dymisji, nim ludziom się stanie prawdziwa krzywda.