Jakub Rutnicki krytykuje obronę 'kopertowych' wyborów PiS
Jakub Rutnicki, poseł Koalicji Obywatelskiej, w wystąpieniu w Sejmie ostro skrytykował działania PiS związane z próbami przeprowadzenia tzw. wyborów kopertowych. Rutnicki podniósł kwestie nielegalności procedury, ryzyka ujawnienia danych wrażliwych oraz strat finansowych poniesionych przez państwo.
Jakub Rutnicki zarzucił PiS obronę nielegalnych wyborów kopertowych i przypomniał zmiany z 2018 roku, które ograniczyły możliwość przeprowadzania wyborów. Wskazał na atak w kierunku samorządowców, którzy bronili przestrzegania przepisów, oraz na przypadki nielegalnego przekazania danych wrażliwych.
Poseł zwrócił uwagę na skalę problemu:
kilka milionów danych wrażliwych obywateli oraz ryzyko kradzieży tożsamości. Podważył też tezę, że to Poczta Polska, a nie Państwowa Komisja Wyborcza, była operatorem procesu wyborczego, i zażądał wyjaśnień, w jaki sposób zabezpieczono karty do głosowania i dane osobowe.
Rutnicki zażądał odpowiedzi od posła sprawozdawcy oraz od ministra Sasina, pytając, gdzie znajdują się karty do głosowania i jak zostały zabezpieczone. Domagał się przeprosin za wydatkowanie przez państwo 70 milionów złotych na próbę przeprowadzenia tych wyborów.
Wystąpienie podkreśla problemy prawne, bezpieczeństwa danych i zaufania publicznego wokół procedury wyborczej. Rutnicki wskazał, że brak wyjaśnień i transparentności może prowadzić do dalszych pytań o odpowiedzialność samorządów i organów państwowych oraz wpływać na zaufanie obywateli do procesu wyborczego.
Najważniejsze zarzuty
Jakub Rutnicki zarzucił PiS obronę nielegalnych wyborów kopertowych i przypomniał zmiany z 2018 roku, które ograniczyły możliwość przeprowadzania wyborów. Wskazał na atak w kierunku samorządowców, którzy bronili przestrzegania przepisów, oraz na przypadki nielegalnego przekazania danych wrażliwych.
Bezpieczeństwo danych i odpowiedzialność
Poseł zwrócił uwagę na skalę problemu:
kilka milionów danych wrażliwych obywateli oraz ryzyko kradzieży tożsamości. Podważył też tezę, że to Poczta Polska, a nie Państwowa Komisja Wyborcza, była operatorem procesu wyborczego, i zażądał wyjaśnień, w jaki sposób zabezpieczono karty do głosowania i dane osobowe.
Pytania do polityków i żądanie rozliczeń
Rutnicki zażądał odpowiedzi od posła sprawozdawcy oraz od ministra Sasina, pytając, gdzie znajdują się karty do głosowania i jak zostały zabezpieczone. Domagał się przeprosin za wydatkowanie przez państwo 70 milionów złotych na próbę przeprowadzenia tych wyborów.
Kontekst i możliwe konsekwencje
Wystąpienie podkreśla problemy prawne, bezpieczeństwa danych i zaufania publicznego wokół procedury wyborczej. Rutnicki wskazał, że brak wyjaśnień i transparentności może prowadzić do dalszych pytań o odpowiedzialność samorządów i organów państwowych oraz wpływać na zaufanie obywateli do procesu wyborczego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Jakub Rutnicki gratuluje i wręcza zaświadczenia po wyborach
Jakub Rutnicki: Ustawa to kradzież 15% oszczędności Polaków
Jakub Rutnicki krytykuje drożyznę i skandaliczne taryfy
Jakub Rutnicki uspokaja ws. lotnisk: Euro to nas wszystkich
Jakub Rutnicki: Emerytom po prostu się należy projekt ustawy
Jakub Rutnicki: Ostrzeżenie przed katastrofą demograficzną
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Kinga Gajewska
Kinga Gajewska piętnuje rozdział publicznych pieniędzy
Krzysztof Gadowski
Krzysztof Gadowski krytykuje brak osłon i wysokie ceny energii
Mateusz Bochenek
Mateusz Bochenek: Zarzuca premierowi łamanie prawa ws. wyborów
Krzysztof Grabczuk
Krzysztof Grabczuk: krytyka rządów PiS w sprawie energetyki
Jagna Marczułajtis-Walczak
Jagna Marczułajtis-Walczak: Żąda rozliczenia wydatków PiS
Waldemar Buda
Waldemar Buda krytykuje prace nad ustawą o mrożeniu cen energii
Transkrypcja
Bardzo dziękuję, panie marszałek Wysoka Izbo. To jest przedziwna sytuacja, że w tej chwili PiS broni nielegalnych wyborów kopertowych. Przypominam, co zrobiliście w 2018 roku. Ograniczyliście możliwość przeprowadzania wyborów. I to aby szczególnie osoby, które zamieszkują poza granicami naszego kraju mogły w taki sposób głosować. To jest bardzo ważna sprawa, ponieważ tutaj nastąpił atak w kierunku samorządowców. Tych samorządowców, którzy bronili tego, aby nie złamać przepisów prawnych, panie Czarnek. Ponieważ część waszych samorządowców w sposób nielegalny przekazała dane wrażliwe. Moje pytanie do posła sprawozdawcy, bo sprawa jest bardzo poważna. To jest kilka milionów danych bardzo wrażliwych wszystkich obywateli naszego kraju. Także w aspekcie tego, co się dzieje, jeżeli chodzi o kradzież tożsamości. W jaki sposób Poczta Polska, bo według PIS-u szanowni państwo to Poczta Polska, a nie Państwowa Komisja Wyborcza przeprowadza wybory. W jaki sposób zabezpieczone są te dane wrażliwe? Chciałbym zapytać pana Sasina, gdzie są te karty do głosowania i w jaki sposób zostały one zabezpieczone? Te rzeczy są absolutnie kluczowe, bo rzeczywiście kwestia wrażliwych danych osobowych i tego, w jaki sposób dane powinny być zabezpieczone naszych obywateli jest kluczowa. Proszę o odpowiedź posła sprawozdawcy, a pan Sasin powinien powiedzieć i przeprosić Polaków, że 70 milionów złotych z waszych podatków zostało przepalone na nielegalne wybory, które próbowaliście przeprowadzić.