Henryk Kowalczyk broni ustawy okołobudżetowej, krytykuje opozycję
Henryk Kowalczyk, poseł PiS, przedstawił stanowisko klubu do ustawy okołobudżetowej (druki 139, 142, 143) podczas posiedzenia Parlamentu. Skrytykował procedury w Komisji Finansów Publicznych i ocenił wyłączenie trzech miliardów złotych na telewizję jako słuszne po wecie prezydenta.
Henryk Kowalczyk podkreślił, że projekt okołobudżetowy w dużej mierze powtarza rozwiązania przygotowane wcześniej przez rząd PiS. Wskazał, które druki trafiły do parlamentu oraz że po wecie prezydenta z projektu usunięto finansowanie telewizji w wysokości trzech miliardów złotych.
Mówił o dziwnym przebiegu prac w Komisji Finansów Publicznych, gdzie – zdaniem Kowalczyka – teksty prezydencki i rządowy były praktycznie identyczne, a projekt prezydencki nie został rozpatrzony. Skrytykował posła Tomasza Trelę i użycie określenia "karykatura" wobec projektu prezydenckiego, pytając retorycznie, czy to samo określenie należałoby zastosować do projektu rządowego.
Kowalczyk ocenił, że usunięcie trzech miliardów dla telewizji po wecie prezydenta jest uzasadnione. W przemówieniu odwołał się do stwierdzenia o rzekomej nielegalności władz telewizji i wskazał, że krajowy rejestr sądowy odmówił rejestracji nowych władz, co zdaniem mówcy potwierdza problem prawny.
Na zakończenie Henryk Kowalczyk zadeklarował, że klub Prawo i Sprawiedliwość poprze pozostałe rozwiązania zawarte w projekcie i zagłosuje za ustawą w kształcie przedstawionym w sprawozdaniu Komisji Finansów Publicznych.
Najważniejsze ustalenia
Henryk Kowalczyk podkreślił, że projekt okołobudżetowy w dużej mierze powtarza rozwiązania przygotowane wcześniej przez rząd PiS. Wskazał, które druki trafiły do parlamentu oraz że po wecie prezydenta z projektu usunięto finansowanie telewizji w wysokości trzech miliardów złotych.
Spór proceduralny i zarzuty wobec opozycji
Mówił o dziwnym przebiegu prac w Komisji Finansów Publicznych, gdzie – zdaniem Kowalczyka – teksty prezydencki i rządowy były praktycznie identyczne, a projekt prezydencki nie został rozpatrzony. Skrytykował posła Tomasza Trelę i użycie określenia "karykatura" wobec projektu prezydenckiego, pytając retorycznie, czy to samo określenie należałoby zastosować do projektu rządowego.
Kwestia finansowania telewizji
Kowalczyk ocenił, że usunięcie trzech miliardów dla telewizji po wecie prezydenta jest uzasadnione. W przemówieniu odwołał się do stwierdzenia o rzekomej nielegalności władz telewizji i wskazał, że krajowy rejestr sądowy odmówił rejestracji nowych władz, co zdaniem mówcy potwierdza problem prawny.
Decyzja klubu PiS
Na zakończenie Henryk Kowalczyk zadeklarował, że klub Prawo i Sprawiedliwość poprze pozostałe rozwiązania zawarte w projekcie i zagłosuje za ustawą w kształcie przedstawionym w sprawozdaniu Komisji Finansów Publicznych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Henryk Kowalczyk: Transparentność i rozliczenia w Polskim Związku Łowieckim
Henryk Kowalczyk: Jednolity VAT 8% dla energetyki odnawialnej
Henryk Kowalczyk: Zakaz sprowadzania odpadów i zwrot 4 tys. ton
Henryk Kowalczyk ostro o KOD i przyszłości Funduszu Inwestycji
Henryk Kowalczyk o odrzuconej poprawce i terminach decyzji
Henryk Kowalczyk - wręczenie zaświadczenia o wyborze z 26.10.2023
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Kinga Gajewska
Kinga Gajewska: autopoprawka wypełnia lukę prawną uczelni
Krzysztof Paszyk
Krzysztof Paszyk ostro o 'patobudżecie' i jawności deficytu
Jan Warzecha
Jan Warzecha: Koalicja Tuska przeprowadza 'pełzający zamach stanu'
Jarosław Wieczorek
Jarosław Wieczorek pyta o obietnice: 60 tys., kredyt 0%
Wanda Nowicka
Wanda Nowicka: Pegasus jako narzędzie państwa policyjnego PiS
Grzegorz Rusiecki
Grzegorz Rusiecki zgłasza Mirosława Wbróblewskiego na szefa UODO
Transkrypcja
Panie marszałku, Wysoka Izbo, w imieniu klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt przedstawić stanowisko do ustawy okołobudżetowej, która była skierowana do parlamentu. Przez pana prezydenta w druku 139, przez rząd w druku 142 i sprawozdanie, które jest pisane w druku numer 143. Ustawa okołobudżetowa, która tak naprawdę w znakomitej większości jest powieleniem rozwiązań i powtórzeniem ustawy okołobudżetowej jeszcze przygotowanej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości Mateusza Morawieckiego, oczywiście w dalszych częściach miała niewielkie różnice. Niewielkie różnice i przede wszystkim w czasie posiedzenia Komisji Finansów zdarzyło się coś dziwnego, co się nie zdarza jeśli chodzi o procedowanie wszelkich ustaw, które mają, które zajmują się tą samą materią, ale pochodzą z różnych źródeł. Oznaczę tutaj zarówno projekt prezydencki, jak i projekt rządowy, praktycznie identyczne projekty trafiły do Komisji Finansów Publicznych i o dziwo poseł Tomasz Trela z Lewicy argumentował odrzucenie, czyli właściwie nie rozpatrywanie, nawet nie odrzucenie, nie rozpatrywanie projektu prezydenckiego, uznając, że nie znajduje żadnych argumentów, żeby Komisja Finansów Publicznych zajmowała się tym, co ma na to na pewno. Aby nie zdarzyć się karykaturą projektu ustawy budżetowej, ustawy okołobudżetowej, autorstwa Andrzeja Dudy. No ja pytam w takim razie, skoro teksty były identyczne, czy ustawa okołobudżetowa projektu rządowego również jest karykaturą? Bo jeśli tak, to nie powinniśmy się zajmować żadną z tych ustaw. I to by było chyba najbardziej sprawiedliwe. Ale oczywiście to słowo karykatura w ustach posła Treli, no to było tylko wyraz nie wiem, niechęci, nienawiści, czy chęci upokorzenia Pana Prezydenta. Bo tak naprawdę żadnej różnicy w tych ustawach nie było. Stwierdził, że ta ustawa nie ma waloru merytorycznego. No właśnie, to czy w takim razie ustawa rządowa ma walor merytoryczny, czy nie ma? Skoro ją uchwalamy i nad nią pracujemy. Kolejny element w uzasadnieniu, który był absolutnie kłamliwy, to pokazywał, że Prawo i Sprawiedliwość chce pokrzyżować plany dla sfery budżetowej. No podstawowa wiedza, elementarna wiedza o tym projekcie powinna dawać pewność, że podwyżki w sferze budżetowej z wyjątkiem drobnych pieniędzy dla nauczycieli początkujących to naprawdę zawarte są w ustawie budżetowej, w budżecie. A nie w ustawie okołobudżetowej. Więc jak można okłamywać i wmawiać to, że Prawo i Sprawiedliwość jest przeciwko podwyżkom w sferze budżetowej? To jest absolutne kłamstwo. Zasłanianie się takim argumentem powoduje rzeczywiście, że brak merytorycznego uzasadnienia. No i mamy, tak jak pan marszałek Hołownia twierdził, że zamrażarki nie będzie. No to wobec tego mam takie pytanie, co w takim razie z ustawą, z projektem prezydenckim druk numer 139, bo nie został odrzucony, tylko nie został rozpatrzony. Czyli zamrażarka, co przenosi się z laski marszałkowskiej na szczebel komisji. Myślę, że nie jest to dobre rozwiązanie, a można było te projekty dwa połączyć. Ale wracając do meritum ustawy, to faktycznie jest tak, że ten nowy projekt po wecie prezydenta nie uwzględnia już trzech miliardów złotych dla telewizji. I zresztą słusznie, bo właściwie telewizja w tej chwili zawłaszczona w sposób absolutnie nielegalny. Zresztą stwierdził to krajowy rejestr sądowy. Sędzia krajowego rejestru sądowego odmówił rejestracji nowych władz telewizji. To znaczy potwierdził w sposób oczywisty nielegalność. Więc rzeczywiście trzy miliardy złotych dla nielegalnych władz telewizji jest niepotrzebne. I tutaj w pełni klub Prawo i Sprawiedliwość zgadza się z tym rozwiązaniem. Oczywiście te wszystkie pozostałe rozwiązania, które były jeszcze projektowane przez poprzedni rząd, podtrzymane przez rząd, będziemy popierali. Więc w tej sytuacji klub Prawo i Sprawiedliwość zagłosuje za całością tej ustawy w tym wymiarze, jaka ona została przedstawiona w sprawozdaniu Komisji Finansów Publicznych. Dziękuję bardzo.