Grzegorz Rusiecki ostrzega: czas bezkarności się skończył
Grzegorz Rusiecki (KO) w wystąpieniu skierowanym do marszałka i ministra ostro skrytykował praktyki władzy, wskazując na konieczność przestrzegania trójpodziału władzy i równości wobec prawa. Podkreślił, że każdy skazany prawomocnym wyrokiem powinien wykonywać wyrok, a w przypadku posła oznacza to utratę mandatu.
Grzegorz Rusiecki akcentował, że trójpodział władzy jest fundamentem demokratycznego państwa prawa i że czas bezkarności oraz zawłaszczania instytucji państwa musi się skończyć. Wskazał na konieczność równego traktowania wszystkich wobec prawa i wykonywania prawomocnych orzeczeń sądowych.
W swoim wystąpieniu odniósł się do relacji mediów, zarzucając, że niektórzy oskarżają TVN, aktualne TVP i Polsat o stronniczość, a jednocześnie pomijają przypadki hejtowania czy jednostronności ze strony innych nadawców, jak TVP Info.
Rusiecki oskarżył przedstawicieli władzy o ingerencje w wymiar sprawiedliwości, przywołując zarzuty dotyczące relacji prezesa Jarosława Kaczyńskiego oraz kontaktów z osobami takimi jak Julia Przyłębska czy Małgorzata Manowska. Podkreślił skalę zarzutów wobec mechanizmów decyzyjnych sądów.
Mówił, że protesty i krzyki przeciwników tylko utwierdzają go w przekonaniu o potrzebie przeprowadzanych zmian i że są one zmianami na lepsze. Zakończył wystąpienie bezpośrednim zwrotem do prezesa, wskazując na konieczność rozliczeń i przestrzegania prawa.
Główne tezy
Grzegorz Rusiecki akcentował, że trójpodział władzy jest fundamentem demokratycznego państwa prawa i że czas bezkarności oraz zawłaszczania instytucji państwa musi się skończyć. Wskazał na konieczność równego traktowania wszystkich wobec prawa i wykonywania prawomocnych orzeczeń sądowych.
Krytyka mediów i hipokryzja
W swoim wystąpieniu odniósł się do relacji mediów, zarzucając, że niektórzy oskarżają TVN, aktualne TVP i Polsat o stronniczość, a jednocześnie pomijają przypadki hejtowania czy jednostronności ze strony innych nadawców, jak TVP Info.
Zarzuty wobec elit i wymiaru sprawiedliwości
Rusiecki oskarżył przedstawicieli władzy o ingerencje w wymiar sprawiedliwości, przywołując zarzuty dotyczące relacji prezesa Jarosława Kaczyńskiego oraz kontaktów z osobami takimi jak Julia Przyłębska czy Małgorzata Manowska. Podkreślił skalę zarzutów wobec mechanizmów decyzyjnych sądów.
Konsekwencje polityczne
Mówił, że protesty i krzyki przeciwników tylko utwierdzają go w przekonaniu o potrzebie przeprowadzanych zmian i że są one zmianami na lepsze. Zakończył wystąpienie bezpośrednim zwrotem do prezesa, wskazując na konieczność rozliczeń i przestrzegania prawa.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Grzegorz Rusiecki proponuje kompromis: handel co drugą niedzielę
Grzegorz Rusiecki ostro o ustawie i pseudo Trybunale
Grzegorz Rusiecki: Broni niezależności sądów i składu KRS
Grzegorz Rusiecki o wolności słowa i postępowaniach dyscyplinarnych
Grzegorz Rusiecki krytykuje projekt budżetu 2022 i emisję obligacji
Grzegorz Rusiecki: mówi, że Polacy zdają egzamin z człowieczeństwa
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Witold Tumanowicz
Witold Tumanowicz: penalizacja mowy nienawiści to cenzura
Patryk Gabriel
Patryk Gabriel: Uchyliliśmy immunitety, by powstrzymać nienawiść
Barbara Zdrojewska
Barbara Zdrojewska pyta o Pegasusa i ochronę danych
Arkadiusz Myrcha
Arkadiusz Myrcha: uspokaja o miejscach w zakładach karnych
Karolina Pawliczak
Karolina Pawliczak oskarża PiS o zawłaszczenie państwa i afery
Lewica
Tadeusz Tomaszewski pyta o ochronę taryfową spółdzielni usługowych
Transkrypcja
Panie marszałku, panie ministrze, wysoka liczba, bo trójpodział władzy jest podstawą demokratycznego państwa prawa, a wszyscy wobec tego prawa powinni być równi. Czas bezkarności, omnipotencji władzy, zawłaszczania instytucji państwa i gwałtu na wymiarze sprawiedliwości już się skończył. Każdy, kto jest skazany prawomocnym wyrokiem sądu, ten wyrok musi wykonać, a w przypadku posła oznacza to utratę mandatu. Obrażacie państwo dziennikarzy, obrażacie państwo stacje telewizyjne, TVN, aktualne TVP, Polsat oskarżacie o stronniczość. Ale nie oskarżaliście TVP Info za hejt, za agresję i za jednostronność. Nie burzy was to, że pan prezes Kaczyński z odkryciem towarzyskim, panią Przyłębską ustalali wyroki, że pan prezydent spotyka się prywatnie na obiadkach z panią Manowską. To was absolutnie nie dotyczy. Chcę wam powiedzieć, ten czas, w którym krzyczycie, w którym protestujecie, upewnia nas tylko w przekonaniu, że zmiany, które dokonują się w Polsce są potrzebne i to są zmiany na lepsze. Dziękuję bardzo panie prezesie.