Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Grzegorz Braun krytykuje ZUS i 'hipokryzję' Wysokiej Izby

Grzegorz Braun krytykuje ZUS i 'hipokryzję' Wysokiej Izby

Grzegorz Braun, europoseł KKP, w swoim wystąpieniu w Wysokiej Izbie krytykuje projekt ustawy oraz system emerytalny ZUS, wskazując na demograficzne zagrożenie i polityczne hipokryzje. Ostrzega przed skutkami dotychczasowych decyzji pandemicznych oraz postuluje rozmontowanie tzw. piramidy finansowej ZUS.

Główne tezy:


Braun wskazuje, że projekt ustawy wkracza do debaty w kontekście dramatycznego spadku urodzeń i rosnącej śmiertelności. Argumentuje, że parlament masowo proceduje rozwiązania, które jego zdaniem nie rozwiązują, a wręcz pogłębiają problemy państwa i obywateli.

Kontekst demograficzny:


Europoseł przypomina, że „w ubiegłym roku urodziło się w Polsce najmniej dzieci od zakończenia II wojny światowej” i przedstawia to jako kluczowy kontekst dla oceny projektów społecznych i emerytalnych. Według niego w sytuacji spadającej liczby ludności mechanizmy legislacyjne powinny zmierzać do ratowania narodu, a nie do jego osłabiania.

Krytyka zarządzania pandemią:


Braun zarzuca poprzednim rządom i większości parlamentarnym hipokryzję w traktowaniu seniorów podczas pandemii, opisując praktyki izolacji i utrudnionego dostępu do opieki medycznej. Twierdzi, że dawniej starsi byli „terrorowani” nakazami pozostania w domach, co miało wpływ na rekordowe zgony w tej grupie wiekowej.

Ocena systemu emerytalnego:


Europoseł określa ZUS jako „piramidę finansową”, odwołując się do historycznej inspiracji Bismarcka, i krytykuje przymusowy charakter systemu. Mimo uznania, że projekt obniża stopień „okradania obywateli” w porównaniu z brakiem zmian, stanowczo apeluje o poważne rozmowy na temat rozmontowania obecnego modelu.

Wnioski i konsekwencje:


Braun zapowiada, że Konfederacja nie będzie blokować skierowania projektu do komisji, jednocześnie ostrzegając przed przeciwskutecznością obecnych rozwiązań. W jego przekonaniu dyskusja o przyszłości emerytur i demografii jest pilna, bo brak zmian może prowadzić do poważnych konsekwencji społecznych i gospodarczych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szczęść Boże nie tylko emerytom, ręcistom, ale i wszystkim obywatelom, także tym przyszłym pokoleniom, które za rozdawnictwo praktykowane przez Wysoką Izbę będą płacić. Jeśli w ogóle będą w obiegu jeszcze jacyś Polacy, żeby za cokolwiek płacić, bo trend, tendencja zniżkowa. W ubiegłym roku urodziło się w Polsce najmniej dzieci od zakończenia II wojny światowej. I to jest istotny kontekst, w jakim tego typu projekty wjeżdżają do Wysokiej Izby. Czy Wysoka Izba zajmuje się w trybie alarmowym, jak powinna, rozważeniem scenariuszy ratunkowych, tak żeby naród polski nie schodził ze sceny dziejowej z tego powodu, że coraz mniej się nas rodzi, a coraz więcej umiera. Wysoka Izba scenariuszy ratunkowych nie rozpatruje, natomiast masowo i seryjnie proceduje scenariusze ustawy dobijające naród polski. Tak jak w minionych latach PIS-PO z przystawkami, wielka koalicja hanukowo-covidowo-wojenna zamykała starych ludzi w domach. Dziś nad nimi tutaj ronicie łzy wzruszenia i apelujecie, jak rozumiemy, o sympatie głosy elektoratu seniorów. Ale w ostatnich latach straszyliście, terroryzowaliście wspólnie i w porozumieniu starszych ludzi, przyczyniając się do statystycznie rekordowych zgonów w tej grupie wiekowej. Więc w tym kontekście tego typu projekty to oczywiście popis hipokryzy. To troska, której zabrakło w Wysokiej Izbie, kiedy pod pretekstem walki z niemaną pandemią Wysoka Izba decydowała o tym, że starzy ludzie mają leczyć się przez zamknięte drzwi przychodni, mają stukać kijkiem w szybę do lekarza, albo też odbierać telefon, nie od lekarza, bynajmniej tylko od młodego policjanta czy żołnierzyka w otu, który sprawdza, czy są należycie postraszeni i siedzą w domu. Siedzą aż umrą, bo nikt nie przyjdzie, żeby ich zdiagnozować, nikt nie przyjdzie, żeby ich leczyć. Teraz się nad nimi pochylać. Konfederacja z zasady, szanowni Państwo, choć krytykuje, to przecież nie załatwia odmownie projektów obywatelskich już na wstępie. Dlatego przy całym naszym krytycyzmie nie będziemy sprzeciwiać się skierowaniu tego projektu do pracy w komisji, ale drugi kontekst istotny to jest przeciwskuteczność i katastrofalność systemu ZUS jako takiego. PYRAMIDA FINANSOWA ZUS, piramida, której ojcem, założycielem czy też może pierwszym, który wdrożył ten system przymusowego poboru pieniędzy na poczet przyszłych bajecznych wakacji. Pierwszym, który to wdrożył był kanclerz Bismarck. I każdemu polskiemu patriocie warto o tym przypomnieć, bo chyba to powinniśmy wyczuwać instynktownie, że jeśli coś jest przymusowe i trzeba do tego ludzi zaganiać kijem, to znaczy pod terrorem policyjno-fiskalno-urzędniczym, trzeba wymuszać, żebyśmy dokonywali wyborów rzekomo najpierw, a nie później. Rzekomo najlepiej nam służących, no to musi w tym być jakiś kruczek ukryty. Już w czasach Bismarcka było zupełnie jasne, że ludzie szybciej umierają niż zdążą się nacieszyć tą emeryturą. Czasy się zmieniły, więc ludzie statystycznie troszkę dłużej żyją, ale wy zawsze kombinujecie, że to się jednak domknie, dopnie, że rabowanie ludzi przez całe ich długie życie będzie sprzyjało budownictwu socjalistycznemu, a z emerytami to się potem jakoś tam zobaczy, to się ich dopieści, to się im coś tam dorzuci na waciki. My się cieszymy, że ten projekt przewiduje nieco mniejsze okradanie obywateli niż by to było bez tego projektu, ale to nie skłania nas do pochwalania systemu ucisku, wyzysku fiskalnego i ZUS-owskiej piramidy finansowej. To jest ostatnie zdanie Pani Marszałek, czas poważnie rozmawiać o pilnej potrzebie rozmontowania tej piramidy finansowej zanim nam wszystkim zawali się na głowy.