Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Ewa Schädler przeciwko wypowiedzeniu Konwencji stambulskiej

Ewa Schädler przeciwko wypowiedzeniu Konwencji stambulskiej

Ewa Schädler (Polska 2050) w wystąpieniu w Sejmie przedstawiła stanowisko klubu wobec projektu ustawy "tak dla rodziny, nie dla gender", który przewiduje wypowiedzenie Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej oraz powołanie zespołu do prac nad międzynarodową konwencją o prawach rodziny. Poseł krytycznie oceniła projekt jako niemerytoryczny i wskazała, że konwencja zawiera narzędzia ochrony ofiar przemocy, których w Polsce nie wdrożono w pełni.

Co przewiduje Konwencja


Konwencja stambulska określa prawa i zobowiązania dotyczące profilaktyki, zwalczania przemocy i ochrony ofiar. Dokument wymienia przestępstwa takie jak wymuszane małżeństwa, gwałt, molestowanie, okaleczanie genitalne, wymuszana aborcja czy nękanie, oraz zobowiązuje do działań prewencyjnych, podnoszenia świadomości i zapewnienia wsparcia specjalistycznego dla ofiar i dzieci.

Skala i niewidoczność problemu


Poseł odwołała się do krajowej diagnozy z 2019 roku, wskazując, że większość osób doświadczających przemocy nie zgłasza się po pomoc - jedynie około 31% w przypadku przemocy fizycznej, psychicznej i ekonomicznej, a około 11% w przypadku przemocy seksualnej. Wskazała, że niższe statystyki w Polsce nie muszą oznaczać mniejszego problemu, lecz efekt kultury milczenia i braku systemowych mechanizmów zgłaszania.

Braki we wdrożeniu w Polsce


Ewa Schädler zauważyła, że Polska podpisała konwencję ponad 10 lat temu, ale nie wprowadziła przewidzianych w niej mechanizmów, nie wyznaczyła instytucji koordynującej ani nie przyjęła kompleksowej strategii zapobiegania wszystkim formom przemocy. W efekcie postulowane przez konwencję rozwiązania - schroniska, całodobowe telefony zaufania, regulacje dotyczące zgłaszania - nie zostały w pełni zrealizowane.

Ocena projektu i jego uzasadnienia


Poseł uznała uzasadnienie projektu za niemerytoryczne:
zdaniem projektodawców konwencja ma rzekomo charakter ideologiczny i zagraża tradycyjnym wartościom, co miało być argumentem do jej wypowiedzenia. Schädler podkreśliła, że celem konwencji jest ochrona wszystkich ofiar przemocy, niezależnie od ról społecznych, i że proponowane wypowiedzenie nie odpowiada na rzeczywiste problemy związane z przemocą.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie marszałku, Wysoka Izbo. Mam przyjemność zaprezentować stanowisko KGŁ Polska 2050 w sprawie projektu ustawy tak dla rodziny, nie dla gender, która ma na celu upoważnienie prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej do wypowiedzenia konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy obiektów kobiet i przemocy domowej. Projekt ten również zakłada powołanie zespołu do spraw opracowania założeń Międzynarodowej Konwencji o prawach rodziny. Szanowni państwo, aby dokładnie zrozumieć i pochylić się nad projektem tejże ustawy, należy pochylić się również nad przedmiotem samej konwencji stambulskiej. Konwencja ta bowiem zawiera zbiór praw i zobowiązań w zakresie profilaktyki, zwalczania przemocy i ochrony ofiar. Polska na jej mocy jest zobowiązana do karania za przemoc fizyczną, psychiczną, emocjonalną i przestępstwa seksualne. W dokumencie mowa m.in. o wymuszaniu małżeństw, kwałcie, molestowaniu, genitalnym okaleczaniu kobiet, wymuszanej aborcji czy nękaniu. W ramach profilaktyki konwencja zobowiązuje do podnoszenia świadomości społecznej o formach przemocy i konieczności zapobiegania wszelkim jej przejawom, gdy to zasadne w szkołach powinien być dostęp do odpowiednich materiałów o równouprawnieniu, niestereotypowych rolach przypisanych płcią, szacunku i bezprzemocowym rozwiązywaniu konfliktów. Ofiary przemocy powinny mieć zapewnioną pomoc w składaniu skarg oraz wsparcie specjalistyczne dla ofiar i dzieci. Ochroną powinni zostać również objęci nieletni świadkowie przemocy. Ponadto konwencja obliguje państwa do utworzenia odpowiedniej liczby schronisk, zapewnienia całodobowego telefonu zaufania oraz regulowania zgłaszania aktów przemocy przez świadków lub osoby podejrzewające, że doszło lub może dojść do aktów przemocy. Są to wszystko narzędzia i są to wszystko metody, które mają na celu zmniejszenie przemocy w rodzinach, zmniejszenie przemocy przeciwko słabszym, przeciwko dzieciom, przeciwko kobietom, przeciwko mężczyznom. Dlaczego zatem powstał pomysł wypowiedzenia tej konwencji? Konwencja jest dokumentem, który według zwolenników jej wypowiedzenia zagraża tradycyjnemu podziałowi ról. Definiuje powiem płeć społeczno-kulturową. Wprowadzenie tej definicji płci społeczno-kulturowej miało zaś na celu objęcie ochroną możliwie wszystkich przypadków przemocy, bez względu na przejęty podział na rolę i nie zastępuje biologicznej definicji płci. Definicja wskazuje, że przemoc ma swoje źródła nie tylko w różnicach biologicznych, ale wynika z przekazywanych kulturowo stereotypów związanych z płcią. Postaw i wyobrażeń dotyczących tego, jak kobiety i mężczyźni funkcjonują i powinni funkcjonować w społeczeństwie. Projektutawcy ustawy wypowiedzenia konwencji przywołują statystyki. Dzisiaj też w uzasadnieniach słyszeliśmy o tych statystykach, jakoby w Polsce w porównaniu do innych krajów europejskich odsetek kobiet dotkniętych problemem przemocy jest mniejszy czy niższy niż w innych krajach europejskich. Nie jest to oczywiście dlatego, że problem w Polsce występuje na mniejszą skalę. W związku ze wspomnianym podziałem ról w Polsce istnieje przemoc domowa, ale istnieje również coś, co można określić z mową milczenia. I są na to dowody. Zgodnie z ogólnopolską diagnozą zjawiska przemocy w rodzinie, zleconej w 2019 roku przez Ministerstwo Rodziny Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, osoby doświadczające przemocy w rodzinie w większości przypadków nie szukają pomocy w związku z tym, co się stało. Jeśli już podejmują decyzję o szukaniu wsparcia, najczęściej zwracają się o nią ofiary przemocy fizycznej, psychicznej i ekonomicznej. Jest to tylko 31% maksymalnie. Zdecydowanie rzadziej zaś przemocy seksualnej, bo tylko 11%. Co się dzieje z pozostałymi ofiarami, proszę państwa. Właśnie dlatego odsetek kobiet doświadczających przemocy jest najwyższy w krajach skandynawskich. Istnieje tam systemowe rozwiązanie w zakresie zgłaszania takich przypadków. Oraz przekonanie wśród ofiar, że zgłaszanie przypadków jest zachowaniem właściwym. Jak dotąd, Polska nie przyjęła ogólnokrajowej, kompleksowej, skoordynowanej polityki na rzecz zapobiegania wszystkim formom przemocy objętym zakresem konwencji stambulskiej. Nie wyznaczyła także instytucji odpowiedzialnej za koordynację, wdrażanie, monitorowanie oraz ewaluację strategii politycznych oraz działań mających na celu zapobieganie wszelkim formom przemocy objętym zakresem konwencji stambulskiej. Należy także w tym miejscu podkreślić zawężenie w prawie polskim zakresu ochrony przewidzianego konwencją stambulską. Ten ostatni obejmujący wszelkie formy przemocy motywowane płcią, doświadczane przez kobiety tak w sferze prywatnej jak i publicznej w polskim porządku prawnym sprowadzony został do ochrony przemocą w związkach bliskich i postrzegany jest przede wszystkim jako zagrożenie dla rodziny a nie jako przejaw nierówności płci. Polska podpisała konwencję już ponad 10 lat temu i w zasadzie nie wprowadziła mechanizmów ochronnych, które są przez konwencję przewidziane. I w takim wypadku naprawdę nie można mówić o jakimkolwiek wpływie, tym bardziej negatywnym. Zgodnie z uzasadnieniem do projektu ustawy głównym motywem propozycji wycofania się z konwencji jest jej ideologiczny charakter, który stoi w sprzeczności z aksjologią Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Zgodnie z uzasadnieniem przyczyn przemocy domowej należy dopatrywać się w dekompozycji więzi rodzinnych i tradycyjnych wartości społecznych. Uzasadnienie wspomina również, że stronami konwencji są państwa przyjmujące radykalną stawodawstwo aborcyjne i homoseksualne, które będą ją wykorzystywały do presji na nasze państwo poprzez opisany w rozdziale IX konwencji mechanizm monitorujący. Dalej wspominając o moralnym zobowiązaniu dobronych tradycyjnych wartości. Uzasadnienie to jest zupełnie niemrytoryczne. Nie odnosi się bowiem w żaden sposób do problemu przemocy względem kobiet, względem mężczyzn, względem dzieci. Sam projekt natomiast przewiduje powołanie w miejsce konwencji zespołu do spraw opracowania założeń międzynarodowej konwencji o prawach rodziny, w której określone miałyby być prawa małżonków, rodziców, dzieci i określone miałyby być środki przeciwdziałania i zapobiegania przemocy godzącej w życie rodzinne. Przewidywać można, że powstała ewentualnie nowa konwencja, zmienić miałaby po prostu ideologię. Zamiast zauważyć, że u podstaw problemu przemocy leży brak podmiotowości względem kobiet, względem mężczyzn, względem dzieci. Wypowiadając konwencję dołączymy do krajów słynących z wysokich standardów ochrony praw kobiet i o bogatym dorobku w zakresie praw człowieka, takich jak Rosja, Azerbejdżan czy Turcja. Wypowiedzenie kandywencji stanowi element rozgrywki politycznej, gdzie pod przykrywką ideologią tworzone są zagrożenia tradycyjnych wartości, pomijając przy tym potrzebę ochrony ofiar przemocy. Ten projekt to symbol, symbol obłudy i symbol podziału. Niech zaświadczy o tym chociażby to, że w poprzedniej kadencji nie była ta ustawa w ogóle przepracowana. W związku z tym Klub Polska 2050 wnosi wniosek o odrzucenie projektu ustawy w pierwszym czytaniu. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Przyjmuję wniosek.