Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Elżbieta Witek oskarża o łamanie obyczajów i atak na media

Elżbieta Witek oskarża o łamanie obyczajów i atak na media

Elżbieta Witek podczas debaty budżetowej w Sejmie zarzuciła złamanie obyczaju i uniemożliwienie przerwy klubowej; wskazała też na „bezprawny” atak na media i instytucje państwowe. Witek odniosła się do wydarzeń sprzed 42 lat, porównując część działań do stanu z 13 grudnia 1981 roku i apelowała do obywateli, zwłaszcza kobiet.

Najważniejsze zarzuty


Elżbieta Witek powiedziała, że jej klub poprosił rano o przerwę przed debatą budżetową, której odmówiono, co uznała za złamanie przyjętych obyczajów. Krytykowała działania, które określiła jako „atak bezprawny” na polskie media, KRS i sądy oraz opisała sytuacje, w których „osiłkowie” wypychali posłów z sali.

Historyczne porównania


Witek przywołała osobiste wspomnienia i doświadczenia swojego pokolenia z 13 grudnia 1981 r., opisując wyłączanie telewizji, problemy z łącznością i obecność ZOMO. Podkreśliła, że pomimo różnic pogodowych, wydarzenia budziły u niej silne skojarzenia z tamtymi czasami.

Zarzut hipokryzji i obrona procedur


Posłanka zarzuciła opozycji podwójne standardy:
wcześniej mówiono, że demokracja obowiązuje tylko, gdy się wygrywa wybory. Witek przypomniała, że zmiany wprowadzano ustawami zgodnie z Konstytucją i krytykowała brak poszanowania demokratycznych zasad przez przeciwników politycznych.

Kontekst społeczny i apel


Witek mówiła o konsekwencjach dla dostępu obywateli do informacji: „Od wczoraj polscy obywatele nie będą już wiedzieli, jak wygląda prawda.” Zaapelowała do młodzieży i kobiet, by obserwowały wydarzenia i wyciągały własne wnioski, oraz zasugerowała dochodzenie swoich praw w sądzie w związku z bezprawiem.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani marszałku, wysoka izbo. Kiedy dzisiaj rano przed rozpoczęciem tej debaty budżetowej mój klub poprosił o przerwę dla klubu, usłyszeliśmy, że tej przerwy nie dostaniemy. Obyczaj został złamany. I to, że wyszliśmy z tej sali, to nie był bunt przeciwko debacie budżetowej, w której, jak widzicie Państwo, uczestniczymy, ale to była potrzeba spotkania się na klubie w celu przedyskutowania ważnych kwestii. Nie daliście nam do tego prawa. Ja przypomnę tylko, że kiedy posłowie Lenicy prosili mnie, bo mieli międzynarodówkę swoją gdzieś za granicą, żeby w tym dniu nie robić sejmu, poszłam im na rękę. Kiedy posłowie PSL-u i Platformy jeździli na pokrzeby swoich działaczy i prosili, żeby nie było w tym czasie głosowań, tak było. Szłam na rękę. Pan marszałek nie pozwolił na spotkanie naszego klubu w ważnej sprawie. Złamany po raz kolejny obyczaj. Ale proszę Państwa, nie można w sposób spokojny, tak jakby się nic nie stało, dyskutować dzisiaj wyłącznie o budżecie. Ale jednak coś się stało i nasi obywatele zasługują na to, żeby wiedzieć co się stało. Od wczoraj tego wiedzieć nie mogą. Moje pokolenie dokładnie pamięta wielu na tej sali również, co się wydarzyło 13 grudnia 1981 roku. Kiedy obudziliśmy się, wyłączony był sygnał telewizji, kiedy nie było połączeń telefonicznych, kiedy na ulicach widzieliśmy ZOMO, kiedy aresztowano ludzi i wtedy zaczęły się sypać wyroki i mieliśmy więźniów politycznych. Dzisiaj, kiedy patrzyłam przez okno, wczoraj, przedwczoraj dostrzegłam tylko jedną różnicę. Było cieplej i nie padał śnieg. Wszystko inne przypomniało mi się tak, jak to było 42 lata temu. Czy Państwo sobie wyobrażacie, co by było, gdyby to rząd Prawa i Sprawiedliwości zrobił coś podobnego jak Wy? Cały świat, cały świat by krzyczał o łamaniu demokracji, o zamachu na wolne media, o tym, że obywatele nie mają nic do powiedzenia. My cenimy demokrację, jesteśmy partią wolnościową i rozumiemy, że jeśli ktoś wygrywa wybory, ma prawo do wprowadzania swojego programu, ale wprowadza się go ustawami, tak jak my to robiliśmy zgodnie z Konstytucją, zarówno ustawa o KRSie, jak i o Radzie Mediów Publicznych. Wszystko było robione zgodnie z polską Konstytucją. Tak było cały czas, że państwo się to nie podobało. Ja przypomnę tylko jedno. Mówiliście przed rokiem 2015, wygrajcie sobie wybory, wtedy będziecie rządzili. Wygraliśmy te wybory w roku 2015. Po 8 latach opozycji, którą wykorzystaliśmy, wykorzystaliśmy te 8 lat na to, żeby zdobyć wiedzę, doświadczenie, spotykać się z ludźmi, przygotować się do rządzenia. Przygotować się do rządzenia. Wygraliśmy te wybory. Co wtedy, panie pośle? Wiecie, co nam powiedzieliście? Że demokracja jest tylko wtedy, kiedy to wy wygrywacie, a kiedy my wygrywamy, nie mamy prawa rządzić. Dzisiaj przy okazji tej debaty budżetowej, właśnie te krzyki to pokazują, ta mównica jest dla mnie azylem. Ta mównica jest dla każdego posła. Mam prawo stanąć i mówić to, co uważam za stosowne. Powiem tak. Panie pośle, kiedy byłam marszałkiem, pan był takim dyżurnem do tego, żeby rozwalać każde pośredzenie sejmu. Tak jest dzisiaj, ale nie musi pan, bo ja nie będę zachowywała się tak jak pan. Proszę państwa, to co się wydarzyło wczoraj, atak bezprawny, bezprawny, hańbiący atak na polskie media, na polską telewizję, polskie radio, polską agencję prasową, ale także na KRS, na sądy, niedługo będziecie wchodzić do każdej instytucji na podstawie czego? Na podstawie uchwał podejmowanych przez sejm. Najpierw mówicie, że uchwały to jest tylko opinia. Po czym widzimy, co na podstawie tych uchwał robicie. Wchodzą osiłkowie napakowani i wypychają posłów. Pamiętacie, co się działo tutaj, kiedy ktoś ze strażników próbował was dotknąć? Jakie były krzyki o naruszeniu nietykalności cielestnej? A co się wydarzyło wczoraj? Nikt nie patrzył na to, czy jest naruszenie nietykalności osobistej, czy też nie. A było wielokrotnie. Nikt z was nie protestował. Ja muszę powiedzieć, że w polityce pani poseł, pani jest też dyżurdą, która ciągle krzyczy, wyjdzie pani na mówlicę, będzie pani mogła zabrać głos. Teraz ja mówię, pozwoli pani. Proszę państwa, takiej buty, takiej arogancji, takiej pogardy dla ludzi, takiej nienawiści fizycznej, którą macie do nas, ale którą też zarażaliście ludzi, to jest coś niebywałego, czego nigdy wcześniej nie widziałam. Nawet za czasów komuny, za której w więzieniu siedziałam, walcząc o wolność słowa, nawet oni wtedy szanowali pewne zasady. Dzisiaj nie szanujecie żadnych demokratycznych zasad. Jest młodzież na galerii, ogląda to, co się tutaj dzieje. Ja się bardzo cieszę i zaapeluję do tej młodzieży, żeby słuchała wszystkich, żeby patrzyła potem wokół i samodzielnie wyciągała wnioski z tego, co się dzieje. Kłamięcie tutaj, w tej izbie cały czas. Od wczoraj polscy obywatele nie będą mogli się dowiedzieć, jak wygląda prawda. To nie jest walka o telewizję publiczną dla samej walki o telewizję. To jest coś znacznie poważniejszego. Od wczoraj polscy obywatele nie będą już wiedzieli, jak wygląda prawda. Na korytarzach sejmowych ci dziennikarze, którzy nas tak atakują przy wyjściu, zadają dokładne te same pytania, które wy zadajecie tutaj. Są waszymi orędownikami. To co, obywatele są różni? Jedni zasługują na to, żeby być obywatelami pierwszej kategorii, a inni nie? Już w czasie kampanii wyborczej, w czasie kampanii pośle, na to były przepisy państwowe. A moim obowiązkiem, to proszę pójść do sądu i zgłosić, że to było bezprawie. Mogę prosić o... Bardzo proszę pozwolić Pani marszałek zakończyć. Apeluję w tej chwili i mówię w tej chwili nie... Apeluję w tej chwili i mówię do polskich obywateli, przede wszystkim do polskich kobiet. Tak dużo mówicie o prawach kobiet, o trosce o kobiety. Jak to wygląda? Pan premier mógł wstać i przeprosić Panią poseł za to, co się wydarzyło, bo to jego minister wydawał te dyspozycje. To się nie stało. Pan marszalek Czarzasty mógł dopuścić mnie jako pierwszą z naszego klubu do głosu, bo taka była prośba. Nie wyraził na to zgody. Myślał, że mnie upokorzy? No nie. Ale do polskich kobiet się zwracam. To zamknięcie ust telewizji, czyli dziennikarzom, jest po to, żeby przykryć coś znacznie poważniejszego. Teraz kobiety polskie powinny się zacząć bać. Dlatego, że ten pakt migracyjny, przy braku sprzeciwu polskiego rządu, jest olbrzymim niebezpieczeństwem dla polskich kobiet. Dlatego, że oni tutaj przyjdą, bo wasz rząd zapowiedział już w roku 2015, że przyjmiecie każdą ilość. Więc Panie Ministrze, to pytanie już padło, ale ja chcę powiedzieć obywatelom, że to zagrożenie jest realne. Dla polskich kobiet jest realne. Bo my widzimy dzisiaj, co robią kobiety w Niemczech, we Francji, w Szwecji. Nie wychodzą z domu. Nie wychodzą, Panie, poszle z domu. To niech Pan tam się przeprowadzi. Niech się Pan tam przeprowadzi. Przyjeżdżają cudzoziemcy do Polski i mówią, że chcą tutaj się osiedlić. Wiecie dlaczego? Bo mówią, że tu się żyje normalnie. Jest bezpiecznie. Nikt nikogo nie atakuje na ulicy w taki sposób, jak widzimy to na ulicach Berlina, Paryża czy Stocholmu. Trzeba się zacząć bać, bo ta władza jest gotowa na wszystko. Ale ta próba zawłaszczenia państwa w sposób całkowicie bezprawny, nielegalny, ze złamaniem Konstytucji, wszystkich ustaw, z poniżaniem ludzi, ta pycha, ta rządza władzy dla samej władzy, to nie będzie trwało ani długo. Nie myślcie, że to się prędzej czy później nie obróci przeciwko Wam. Bo jak w stanie wojennym znaleźliśmy sposób, żeby dotrzeć do obywateli, my pamiętamy, jak to się robi. Będziemy to robić i teraz. Bo to, że Pan marszałek Hołownia cieszy się z tego lajkowania, ja też się dzisiaj cieszę, bo może ktoś usłyszy mój głos. Bo przecież w innej telewizji TVN24 już wczoraj skłamał. To jest prywatna telewizja. Panie poślepcie, na koniec droga młodzieży, w Polsce są media prywatne, niech one sobie będą. Ale to są media z zagranicznym kapitałem. Pytanie, czy media z zagranicznym obcym kapitałem będą chroniły polskiego interesu, czy interesu tego, kto ten kapitał daje? Dlatego, Panie Ministrze, proszę powiedzieć, za 10 tysięcy przyjętych uchodźców około miliard złotych z budżetu. Proszę powiedzieć, na ile miliardów przygotowany jest budżet. Ile chcecie przyjąć uchodźców? Dziękuję. Dziękuję bardzo Pani Powsze.