Elżbieta Gapińska: Koalicja zrealizowała podwyżki dla nauczycieli
Elżbieta Gapińska (KO) w wystąpieniu w Sejmie przedstawiła szczegóły jednorazowej podwyżki wynagrodzeń dla nauczycieli, która ma być wyrównana od 1 stycznia. Podkreśliła, że działania Koalicji 15 października realizują wyborcze zobowiązania wobec środowiska oświatowego.
Gapińska przedstawiła konkretne kwoty podwyżek - średnio 1 577 zł dla nauczyciela początkującego, 1 720 zł dla mianowanego i 2 198 zł dla dyplomowanego, co odpowiada obiecanym 33% i około 30% podwyżki. Przedstawiła też prognozowane średnie wynagrodzenia brutto na 2024 rok: 6 355 zł (początkujący), 7 453 zł (mianowany) i 9 524 zł (dyplomowany).
Posłanka wskazała, że w projekcie budżetu państwa na 2024 rok zaplanowano prawie 98 mld zł na oświatę i wychowanie, z czego 23,5 mld zł przeznaczono na podwyżki dla nauczycieli oraz 2,3 mld zł na podwyżki pracowników przedszkoli. Zaznaczyła, że środki te mają być zabezpieczone w subwencji oświatowej i dochodach jednostek samorządu terytorialnego.
Gapińska porównała zmiany wynagrodzeń w ujęciu realnym w okresach rządów PO‑PSL i rządów Prawa i Sprawiedliwości, podając procentowe wzrosty dla poszczególnych stopni awansu oraz skumulowaną inflację w tych okresach. Wskazała też na relację proponowanych wynagrodzeń do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (9 524 zł vs 7 824 zł), co ma poprawić relację z 102% do 120%.
Posłanka przypomniała petycję ZNP i postulaty środowiska oświatowego, krytykę ministra Czarnka oraz protesty z 2019 roku. Wskazała na mail wykradziony ze skrzynki Michała Dworczyka i formułowane wobec lidera ZNP ataki jako argument za koniecznością zmiany sposobu traktowania nauczycieli. Koalicja argumentuje, że podwyżki mają poprawić sytuację finansową i prestiż zawodu, zatrzymać doświadczonych pedagogów i przyciągnąć młodych do pracy w szkole.
Najważniejsze ustalenia:
Gapińska przedstawiła konkretne kwoty podwyżek - średnio 1 577 zł dla nauczyciela początkującego, 1 720 zł dla mianowanego i 2 198 zł dla dyplomowanego, co odpowiada obiecanym 33% i około 30% podwyżki. Przedstawiła też prognozowane średnie wynagrodzenia brutto na 2024 rok: 6 355 zł (początkujący), 7 453 zł (mianowany) i 9 524 zł (dyplomowany).
Budżet i finansowanie:
Posłanka wskazała, że w projekcie budżetu państwa na 2024 rok zaplanowano prawie 98 mld zł na oświatę i wychowanie, z czego 23,5 mld zł przeznaczono na podwyżki dla nauczycieli oraz 2,3 mld zł na podwyżki pracowników przedszkoli. Zaznaczyła, że środki te mają być zabezpieczone w subwencji oświatowej i dochodach jednostek samorządu terytorialnego.
Porównanie historyczne:
Gapińska porównała zmiany wynagrodzeń w ujęciu realnym w okresach rządów PO‑PSL i rządów Prawa i Sprawiedliwości, podając procentowe wzrosty dla poszczególnych stopni awansu oraz skumulowaną inflację w tych okresach. Wskazała też na relację proponowanych wynagrodzeń do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (9 524 zł vs 7 824 zł), co ma poprawić relację z 102% do 120%.
Reakcje i kontekst społeczny:
Posłanka przypomniała petycję ZNP i postulaty środowiska oświatowego, krytykę ministra Czarnka oraz protesty z 2019 roku. Wskazała na mail wykradziony ze skrzynki Michała Dworczyka i formułowane wobec lidera ZNP ataki jako argument za koniecznością zmiany sposobu traktowania nauczycieli. Koalicja argumentuje, że podwyżki mają poprawić sytuację finansową i prestiż zawodu, zatrzymać doświadczonych pedagogów i przyciągnąć młodych do pracy w szkole.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Elżbieta Gapińska pyta o zwiększenie przedstawicieli kuratorium
Elżbieta Gapińska: Oskarża media publiczne o faworyzowanie PiS
Elżbieta Gapińska o niewykorzystanych środkach w onkologii
Elżbieta Gapińska gratuluje zwycięzcom i wręcza zaświadczenia
Elżbieta Gapińska pyta o granice wolności słowa i ochronę karną
Elżbieta Gapińska pyta o kryteria ocen nauczycieli i środki
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Władysław Dajczak
Władysław Dajczak: Wspiera rozwój Akademii Gorzowskiej
Iwona Krawczyk
Iwona Krawczyk: Postuluje poprawki dla ciągłości samorządu
Grzegorz Płaczek
Grzegorz Płaczek gratuluje współpracownikowi: urodziła się córka
Michał Pyrzyk
Michał Pyrzyk chwali 25 lat powiatów: dziękuje twórcom reformy
Krystyna Skowrońska
Krystyna Skowrońska: poparcie projektu dla godności osób niepełnosprawnych
Marcin Skonieczka
Marcin Skonieczka: krytyka przepisu PiS z 2018 i jego skutków
Transkrypcja
Dziękuję bardzo panie marszałku, Wysoka Izbo. Koalicja Obywatelska i Koalicja 15 października dotrzymują słowa. To co powiedział Donald Tusk to zrealizujemy i zrealizowaliśmy już. Obiecaliśmy nauczycielom podwyżki w kwocie co najmniej 1500 zł do średniego wynagrodzenia wynikającego z karty nauczyciela. Taka podwyżka z wyrównaniem od 1 stycznia trafi na konta nauczycieli początkujących średnio 1577 zł, mianowanych 1720 zł, a dyplomowanych 2198 zł. Czyli obiecane 33% dla początkujących, a dla reszty około 30%. PiS łącznie przez 8 lat sprawowania władzy nie podniósł o tyle wynagrodzeń nauczycieli. Przypomnę Państwu petycję Związku Nauczycielstwa Polskiego z 1 września ubiegłego roku, kiedy proszono o podwyżkę w kwocie 20% dla nauczycieli. Co na to odpowiedział minister Czarnek? Minister Czarnek powiedział, że taka podwyżka zrujnowałaby budżet państwa. Przypomnę, że w projekcie budżetu państwa na rok 2024 zaplanowano wydatki na oświatę i wychowanie oraz edukacyjną opiekę wychowawczą w kwocie prawie 98 mld zł. Co oznacza wzrost nakładów o 38% na edukację. W stosunku do wydatków zaplanowanych w ustawie budżetowej na rok 2023. Tak wynika z informacji Ministerstwa Edukacji. Z tego na podwyżki dla nauczycieli w budżecie państwa na rok 2024 zaplanowano 23,5 mld zł, 2,3 mld zł na podwyżki dla nauczycieli przedszkoli. Środki na ten cel są w subwencji oświatowej, co zabezpiecza skutki wzrostu wynagrodzeń. Jest to realizacja zobowiązań, jakie koalicja 15 października podjęła w trakcie kampanii wyborczej. Jest to zarazem największa jednorazowa podwyżka wynagrodzenia nauczycieli. Oznacza ona, że średnie wynagrodzenie nauczycieli w roku 2024 wyniesie odpowiednio dla nauczyciela początkującego 6355 zł brutto mianowanego 7453 zł, a dla dyplomowanego 9524 zł. Środki niezbędne na średnie wynagrodzenie nauczycieli wraz z pochodnymi są zagwarantowane przez państwo w dochodnach jednostek samorządu terytorialnego. Gdy weźmiemy pod uwagę wysokość projektowanego średniego wynagrodzenia nauczyciela dyplomowanego w roku 2024, to jest kwota 9524 zł w porównaniu do przeciętnego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej 7824 zł. Oznacza to, że relacja tych wynagrodzeń ulegnie poprawie ze wskaźnika 102% do wskaźnika 120%, czyli poprawa nastąpi o 20%. Celem podwyżki, tak jak słusznie zauważył prezes ZNP, jest poprawa sytuacji finansowej oraz prestiżu nauczycieli, a także zatrzymanie w zawodzie dobrych nauczycieli i jednocześnie przyciągnięcie młodych ludzi do zawodu. Inaczej polskiej szkole groziłaby zapaść kadrowa, a ona jest już widoczna, proszę państwa, szczególnie w dużych miastach, gdzie koszty utrzymania są dużo wyższe i wielu młodych nauczycieli, dobrze wykształconych, tak jak powiedział pan prezes Broniaż, rezygnuje z pracy w zawodzie. Gdybyśmy przeanalizowali zmianę wynagrodzeń w ujęciu nominalnym w latach rządów PiS i koalicji obywatelskiej, to wartości procentowe będą podobne. Natomiast gdybyśmy dokonali analizy w ujęciu realnym, to wynagrodzenie nauczycieli początkujących, wcześniej do 1 września 2022 roku, byli to stażyści kontraktowi, w okresie rządów, uwaga, POPSL, wzrosło odpowiednio o 46,9% dla stażysty, a za PiS 19,8%. Dla kontraktowego za rządów POPSL 30,4%, a za rządów PiS zaledwie 7,9%. W przypadku nauczycieli mianowanych za rządów POPSL wynagrodzenie wzrosło 20,8%, a w czasie z rządów PiS zbalało o 0,1%. Podobne proporcje są w przypadku nauczycieli dyplomowanych za rządu POPSL 21,0%, a za rządów PiS również ujemnie, czyli 0,1% mniej. Te proporcje wyglądają jeszcze gorzej, gdy zobaczymy skumulowana łączna inflacja w tych okresach w czasie rządów POPSL wynosiła 19,7%, a w czasie rządów tzw. Zjednoczonej Prawicy 48,7%. Przypomnę Państwu, jak nauczyciele walczyli o godne wynagrodzenie oraz protestowali przeciwko zmianom w oświacie wprowadzonym przez minister Zalewską podczas strajku w 2019 roku. Protestowało wtedy 16 tysięcy placówek oświatowych. Nauczyciele czuli się poniżani przez rządzących. Atakowano prezesa ZNP, Stanisława Miera-Broniarza w mediach. Są informacje o tym, że ten atak był zaplanowany. Z upublicznionych maili wynika, że nauczyciele jako grupa, uwaga, cytuję, zostaną dobić i poniżeni falą hejtu. W mailu wykradzionym ze skrzynki Michała Dworczyka z 8 marca 2019 roku tekst brzmi następująco. Aktualizacja. Co mamy na Broniarza? Dodatkowe grafiki. Takiej sytuacji, proszę Państwa, więcej nie będzie, bo my chcemy dobrej, otwartej naucznia szkoły, w której pracować będą dobrze wynagradzani i dobrze traktowani nauczyciele, których nie będzie stresować żaden kurator oświaty, tylko służyć im pomocą merytoryczną. A decyzje o tym, jakie organizacje pozarządowe będą spotykać się z dziećmi, podejmą rodzice nie z indoktrynowany kurator oświaty. W kwocie części oświatowej subwencji ogólnej planowanej na rok 2024 uwzględniono skutki finansowe, zmiany zakresu zjadań oświatowych takich jak zmiana liczby etatów nauczycieli, struktury awansu zawodowego, zatrudnienia pedagogów i psychologów, skutki wzrostu wynagrodzeń o 30 i 33%, skutki z wzrostu odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych czy przywrócenie od 1 września 2024 roku nauczania języka Narodowej Miejszości Niemieckiej. Udział części w zakresie oświaty i wychowania subwencji ogólnej w projekcie krajowym BRUTTO wzrośnie z 1,87% w 2023 roku do 2,33%, czyli o prawie 0,5%. Dzisiaj pochylamy się nad projektem obywatelskim zmiany karty nauczyciela, do której projektodawcy wprowadzili zmiany uzależniające średnie wynagrodzenie nauczycieli od przeciętnego wynagrodzenia w trzecim kwartale poprzedzającego roku budżetowego ustalanego na podstawie art. 20 p. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. emeryturach i rentak z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zdaniem wnioskodawców, system wynagrodzeń nauczycieli w obecnym kształcie ma charakter arbitralny. O tym zresztą przed chwilą mówił pan prezes Broniaż. Ze względu na sposób ustalania stawki wynagrodzenia podnoszony jest fakt, że nie ma obiektywnych argumentów do przyjęcia określonej kwoty bazowej i tym samym określonych stawek wynagrodzenia zasadniczego, które według wnioskodawców nie kierują się z obiektywizowanymi kryteriami. Celem dla wnioskodawców jest zmiana sposobu obliczenia stawek średniego wynagrodzenia i coroczna aktualizacja wysokości wynagrodzenia zasadniczego. Proponuje się następującą konstrukcję średniego wynagrodzenia. Oczywiście te propozycje są już, tak jak mówił pan prezes Broniaż, nieaktualne ze względu na to, że ta ustawa, jak państwo wiecie, przeleżała w zamrażarce od 1 grudnia 2021 r., kiedy została skierowana do pani marszałek Witek i doczekała się dopiero w tej chwili czytania pierwszego na sali sejmowej. Podam te kwoty dla czystości sytuacji. Dla stażysty proponowali państwo 90% kontraktowego 100%, mianowanego 125% i dyplomowanego 155%. Kwoty przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w trzecim kwartale roku poprzedzającego. Ponieważ koalicja obywatelska i koalicja 15 października zależy na dobrej szkole, a część zapisów projektu się zdeaktualizowała, będziemy proponowali skierowanie projektu obywatelskiego do Komisji Edukacji. Projekt został w dialogu z nauczycielami. Chcemy wypracować takie założenia, które będą do przyjęcia dla nas wszystkich. Myślę, że to rozwiązanie na pewno znajdziemy. Dziękuję bardzo. Dziękuję serdecznie.