Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk dziękuje wyborcom i zapowiada naprawę kraju

Donald Tusk dziękuje wyborcom i zapowiada naprawę kraju

Donald Tusk w krótkim wystąpieniu dziękował Polkom i Polakom za wynik wyborczy 15 października i zapowiedział, że rząd rozpocznie naprawę doświadczonych krzywd. Poinformował, że jutro przedstawi exposé i zaprosi Sejm do wielogodzinnej debaty nad programem rządu.

Podziękowania i znaczenie zwycięstwa:


Donald Tusk podziękował wyborcom, posłom i osobom zaangażowanym w kampanię, nazywając dzień wyborów „wielką polską nadzieją”. Wyraził wdzięczność milionom Polek i Polaków oraz – w ironicznym tonie uznania – również posłom PiS za to, że przyczynili się do przebudzenia elektoratu.

Najbliższe kroki:


Mówił, że dzisiejsze wystąpienie będzie krótkie, a jutro przedstawi exposé i program Rady Ministrów, po którym odbędzie się długa debata. Zapewnił, że rząd „od jutra” będzie pracował nad naprawą krzywd i równością wobec wszystkich obywateli.

Kontekst historyczny i osobiste dedykacje:


Wspomniał spotkania z Lechem Wałęsą z końca lat 70. i swoje młodzieńcze doświadczenia polityczne. Dedykował zwycięstwo swoim dziadkom – polskim kolejarzom z Wolnego Miasta Gdańska, którzy przeżyli obozy koncentracyjne.

Konsekwencje i zobowiązania:


Tusk podkreślił, że priorytetem będzie odbudowa zaufania i sprawiedliwość dla osób wykluczonych lub skrzywdzonych w ostatnich latach. Zapewnił, że nowy rząd będzie dążył do tego, by wszyscy Polacy poczuli się „jak w domu”, w tym również wyborcy przeciwników politycznych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
92 wrócen Nicomierską Dzięki W tempie art. 186, z którego tak chętnie korzystaliście państwo jeszcze do tego tygodnia. Bardzo proszę panie premierze, proszę o spokój. Wasz premier, niezależnie od tego jaki był w danym momencie jego status, zawsze korzystał z art. 186. Dzisiaj wybrany prezes rady ministrów również ma prawo z tego skorzystać i to jest moja decyzja. Proszę uszanować. Bardzo proszę panie premierze. Dziękuję panie marszałku. Bardzo od razu uspokoię państwa, jak dobrze wiecie. Jutro będziemy mieli okazję debatować nad exposé moimi, nad programem nad radą ministrów. Będą pytania, wielogodzina debata. Więc pozwólcie, że dzisiaj zajmę wam dosłownie dwie minuty czasu, nie więcej. Chcę przede wszystkim panie marszałku, panie prezydencie podziękować. Podziękować Polkom i Polakom. Dziękuję Polsku, to jest naprawdę wspaniały dzień. Nie dla mnie tylko, ale dla tych wszystkich, którzy przez te długie lata głęboko wierzyli. Nawet śpiewali, że wiedzą, że jeszcze będzie lepiej. Że przegonimy mrok, że przegonimy zło. I to się stało. Dzięki wam. To wyście zrobili, wy na tej sali, ale przede wszystkim miliony Polek i Polaków. I za to chciałem wam bardzo serdecznie podziękować. Będę dłużnikiem tych wszystkich, którzy zaufali tej nowej wspaniałej polskiej nadziei. Bo przecież ten dzień 15 października to był dzień wielkiej polskiej nadziei. I tym wszystkim, którzy zaufali. Zaufali, bo głęboko wierzą w nas i w Polskę. Albo dają kredyt, nawet ostrożnie zaufania. Ale jednak postanowili dokonać tej, nie boję się tego słowa, historycznej zmiany. Jeszcze raz bardzo, bardzo wam dziękuję. Chcę także podziękować panu prezydentowi Lechowi Wałęsie. Wiem, że już dzisiaj był tutaj fetowany wielokrotnie. Nie wiem czy... Panie prezydencie, drogi panie Lechu. Pewnie pan nie pamięta, ale dokładnie 44 lata temu. To był rok 79. To był dokładnie grudzień. W 79 roku. Byłem bardzo młodym człowiekiem. I razem przygotowywaliśmy jeszcze wówczas nielegalną manifestację pod Stocznią. W jednym z gdańskich akademików. Wtedy bezpieka usiłowała to spotkanie rozpędzić, zablokować. To było dla mnie jedno z najważniejszych momentów w moim życiu. Byłem studentem. Dopiero zaczynałem rozumieć, co to znaczy polityka. Ale chcę wam powiedzieć, że dokładnie dlatego, że zobaczyłem, co znaczy polityka w Gdańsku, w latach 70. Jako dzieciak w grudniu 70. roku, jako student, kiedy miałem to szczęście spotkać w takich ludzi jak Lech Wałęsa czy Bogdan Borusewicz. Jeszcze nikt nie myślał o żadnym sierpniu. I wtedy zrozumiałem, że polityka może być pięknym powołaniem. Że warto się urodzić, żeby służyć innym ludziom. I za to chciałem bardzo panie Lechu podziękować za solidarność. Wielki dar. Pozwólcie też jedno zdanie Małgosiu, Kasiu, Michale, Mamo. Bardzo przepraszam, że przeze mnie znowu polityka wdarła się w wasze życie. I wiem, że nie jest to proste. Dzięki nim to jest z reguły doświadczenie bardzo brutalne. I inaczej nie mogłem. Musiałem wrócić. Ale dziękuję też za waszą cierpliwość. I na koniec, tak jak podziękowałem tym wszystkim, którzy zainwestowali w tę wielką polską nadzieję 15 października swoimi głosami, to także, i to nie jest tylko przewrotność. Chciałem podziękować wam. Posłankom, posłom PIS-u, funkcjonariuszom waszej partii. Bo nikt tak bardzo się nie przyłożył. Nikt tyle pracy nie włożył. Żeby Polacy, Polki i Polacy każdego dnia z waszych mediów widzieli co zgotowaliście Polsce i Polakom. To tak naprawdę wam się udało obudzić miliony ludzi, którzy myśleli, jakoś to jest. Nie. To dzięki temu, co zrobiliście publicznie. Co staraliście się zrobić nie tylko ze mną. Z demokracją, z naszą ojczyzną. Tyle Polek i tylu Polaków 15 października się obudziło i postanowiło odsunąć was od władzy. I ostatnie zdanie, jeśli pozwolicie. Jestem to winny. I dedykuję to panu prezesowi. Jestem to winny obu moim dziadkom. Dzisiaj też słyszałem te do Berlina, w Firdeutschland. Każdego dnia słyszałem te słowa z telewizji. Każdego dnia słyszałem te płyta nagraną wiele, wiele lat temu przez Jaska Kurskiego. Kiedy nagrał tę płyta, twój brat, Lew Kaczyński, do mnie, publicznie, powiedział, że takiego łajdaka świat nie widział jak Kurski. Po tym co zrobił. Ale chcę wam powiedzieć, że i dlatego chciałem to zwycięstwo. Pozwólcie tak osobiście dedykować moim obu dziadkom. Obaj byli polskimi kolejarzami w Wolnym Mieście Gdańsku. Relikcją w naszym domu do dziś jest żywnościowa karta Polaka, którą w Gdańsku miało kilkaset osób. Bo nikt więcej się nie odważył być Polakiem w czasie okupacji. Obaj spędzili wojnę w obozach koncentracyjnych. Obaj moi dziadkowie. Kiedy 90% ludzi byli w Gdańsku, uciekło z dawnego Wolnego Mięsta Gdańska i wybrało Niemcy, to wśród kilku tysięcy, którzy pozostali było dwóch moich dziadków, dwóch Polaków, Józef Tusk i Franciszek Dawidowski. I im też dedykuje tę wygraną. Tak jak wszystkim Polakom i Polkom, którzy mogli poczuć się obrażeni, rozgoryczeni, zagrożeni przez Polaków, którzy mogli poczuć się obrażeni, rozgoryczeni, zagrożeni przez Polaków, którzy mogli poczuć się obrażeni, rozgoryczeni, zagrożeni przez Polaków, którzy mogli poczuć się zagrożeni przez te osiem lat polityki, pogardy dla kogoś, kto jest inny, słabszy, kto nie słucha partyjnej hierarchii, kto nie pasuje do wizerunku ideologów Partii Rządzącej. Jestem z Was bardzo dumny. Z tych wszystkich, którzy się bali, ale nie ulękli się do końca. Tak naprawdę być może to zwycięstwo jest zasługą właśnie tych najsłabszych, tych najbardziej przeszładowanych przez te osiem lat. Chcę Wam, i o tym o tym jeszcze jutro mówił, ale naprawdę, uwierzcie, to wszystko razem naprawimy. To naprawdę jest niezwykła rzecz, że będziemy mogli od jutra naprawiać krzywdy, żeby wszyscy w Polsce, wszyscy bez wyjątku, wszyscy polscy obywatele, polskie obywatelki poczuli się naprawdę jak w domu, bez żadnego wyjątku. Wasi wyborcy także. I to mogę dzisiaj obiecać. Jeszcze raz dziękuję Polsku, naprawdę piękny dzień. Wszystkiego dobrego. To jest właśnie fenomen polskiej demokracji, że czasem na 15 października trzeba poczekać do 11 grudnia, ale warto było. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. Dobra. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. Dobra, to jest to. obsess certainly unfortunately I especially asked And And A A Złączym się z narodem. Przejdzie Wisłę, przejdzie Marte, Będziem Polakami. Dał nam przykład, bo naparte, Jak zwyciężać mamy. Marsz, marsz, Dąbrowski, Z ziemi włoskiej do Polski. Za Twoim przewodem Złączym się z narodem. Marsz, marsz, Dąbrowski, Z ziemi włoskiej do Polski. Za Twoim przewodem Złączym się z narodem. Jak Czarniecki do Poznania, Po szwedzkim zaroże. Dla ojczyzny ratowania Rzucił się przez morze. Marsz, marsz, Dąbrowski, Z ziemi włoskiej do Polski. Za Twoim przewodem Złączym się z narodem. Marsz, marsz, Dąbrowski, Z ziemi włoskiej do Polski. Za Twoim przewodem Złączym się z narodem. Już na moim ciebie Ojciec do swej wasi Mówi zapłakany Słuchaj jeno po no nasi Biją w Tarabady Marsz, marsz, Dąbrowski, Z ziemi włoskiej do Polski. Za Twoim przewodem Złączym się z narodem. Marsz, marsz, Dąbrowski, March, march do Browski, z ziemi włoskiej do Polski, za Twoim przebowem złączym się z narodem. Applau