Aleksandra Leo: żąda kontroli KRRiT po naruszeniach misji mediów
Aleksandra Leo wezwała do zlecenia kontroli Najwyższej Izby Kontroli w sprawie działalności Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. W wystąpieniu w Sejmie odniosła się do zarzutów o brak pluralizmu, blokowanie środków z abonamentu oraz konieczność przeprowadzenia kontroli obejmującej okres od stycznia 2016 do 30 czerwca 2024.
Aleksandra Leo opisała procedurę złożenia poselskiego projektu uchwały (druk nr 529) i pierwsze czytanie w komisjach. Wskazała, że komisje ds. kontroli państwowej oraz kultury i środków przekazu przyjęły uchwałę z poprawkami i opowiedziały się za zleceniem rzetelnej kontroli NIK.
W exposé mówczyni zarzuciła Krajowej Radzie działania sprzeczne z misją mediów publicznych: brak niezależności, nadreprezentację polityków jednej opcji oraz manipulację treściami. Przytoczyła dane o obecności polityków w telewizji publicznej (II kw. 2023) i opisywała przypadki instrukcji oraz ingerencji w pracę redakcji.
W wystąpieniu podkreślono, że wstrzymywanie środków z abonamentu ma poważne konsekwencje dla regionalnych rozgłośni i oddziałów telewizji publicznej, utrudniając wypłaty, inwestycje i realizację misji publicznej. Aleksandra Leo zaznaczyła, że dla wielu lokalnych mediów opłaty abonamentowe stanowią znaczną część przychodów.
Mówczyni przypomniała, że Sejm może zlecić NIK kontrolę KRRiT oraz wskazała dotychczasowe precedensy kontroli wykraczających poza budżet. Postulowany zakres ma obejmować m.in. koncesje, realizację misji publicznej, obsługę skarg i decyzje o wstrzymaniu przekazywania opłat abonamentowych.
Wniosek o kontrolę
Aleksandra Leo opisała procedurę złożenia poselskiego projektu uchwały (druk nr 529) i pierwsze czytanie w komisjach. Wskazała, że komisje ds. kontroli państwowej oraz kultury i środków przekazu przyjęły uchwałę z poprawkami i opowiedziały się za zleceniem rzetelnej kontroli NIK.
Zarzuty wobec KRRiT
W exposé mówczyni zarzuciła Krajowej Radzie działania sprzeczne z misją mediów publicznych: brak niezależności, nadreprezentację polityków jednej opcji oraz manipulację treściami. Przytoczyła dane o obecności polityków w telewizji publicznej (II kw. 2023) i opisywała przypadki instrukcji oraz ingerencji w pracę redakcji.
Skutki dla mediów lokalnych i pracowników
W wystąpieniu podkreślono, że wstrzymywanie środków z abonamentu ma poważne konsekwencje dla regionalnych rozgłośni i oddziałów telewizji publicznej, utrudniając wypłaty, inwestycje i realizację misji publicznej. Aleksandra Leo zaznaczyła, że dla wielu lokalnych mediów opłaty abonamentowe stanowią znaczną część przychodów.
Zakres kontroli i precedensy
Mówczyni przypomniała, że Sejm może zlecić NIK kontrolę KRRiT oraz wskazała dotychczasowe precedensy kontroli wykraczających poza budżet. Postulowany zakres ma obejmować m.in. koncesje, realizację misji publicznej, obsługę skarg i decyzje o wstrzymaniu przekazywania opłat abonamentowych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Aleksandra Leo: Krajowa Rada działała jak narzędzie manipulacji
Aleksandra Leo wzywa do ochrony tantiem polskich twórców
Aleksandra Leo domaga się uzupełnienia Rady i powtórki wyborów
Aleksandra Leo - wręczenie zaświadczenia o wyborze z 26.10.2023
Aleksandra Leo: Apel o pamięć ofiar Krwawej Niedzieli
Aleksandra Leo: Pamięć o Ofiarach Poznańskiego Czerwca 1956
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Anna Paluch
Anna Paluch: Zwolnienia dziennikarzy 2012 dowodem na cenzurę PO
Maciej Wróbel
Maciej Wróbel: Poparcie dla zmian w prawie autorskim
Szymon Giżyński
Szymon Giżyński: 8 nie równa się 8 - krytyka polityki Tuska
Monika Wielichowska
Monika Wielichowska: Podsumowała działania Sejmu i życzyła wakacji
Tomasz Zimoch
Tomasz Zimoch: apel o 16 dni bez polityki i hołd olimpijczykom
Anna Wojciechowska
Anna Wojciechowska: Domaga się kontroli 'PIS-owskiej tuby' mediów
Artykuły
Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałkini, Wysoka Izbo. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia po zasięgnięciu opinii prezydium Sejmu 10 lipca skierował do pierwszego czytania w Komisji ds. Kontroli Państwowej oraz Komisji Kultury i Środków Przekazu poselski projekt uchwały w sprawie zlecenia najwyżej Izbie Kontroli, przeprowadzenia kontroli działalności Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w zakresie realizacji konstytucyjnych i ustawowych obowiązków, stania na straży wolności słowa, prawa do informacji, interesu publicznego w Radiofonii i Telewizji oraz zapewnienia otwartego i pluralistycznego charakteru Radiofonii i Telewizji. To jest druk nr 529. Pierwsze czytanie miało miejsce wczoraj podczas wspólnego posiedzenia obydwu Komisji. Pani posłanka Barbara Oliwiecka jako przedstawicielka wnioskodawców przedstawiła zasadnienia projektu uchwały. Szanowni Państwo, zgodnie z artykułem 213 Konstytucji Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego Radiofonii i Telewizji. Czasem przez ostatnie 8 lat Krajowa Rada nie wypełniała swojej misji. Nie mieliśmy niezależnych, wolnych i apolitycznych mediów. Dane dotyczące obecności przedstawicieli partii politycznej w telewizji publicznej, które otrzymaliśmy w drugim kwartale 2023 roku, mówią same za siebie. 80% dla polityków PiS, 8% dla Lewicy, 7% dla PSL-u i tylko 3% dla koalicji obywatelskiej. 1% dla Polski 2050. Zdarzały się sytuacje, kiedy politycy Zjednoczonej i Prawicy przesiadywali w reżyserkach telewizji publicznej, miejsca, gdzie nigdzie żaden polityk nie powinien przebywać. Doskonale pamiętamy paski nienawiści oraz kłamliwe i szczujące materiały dotyczące polityków ówczesnej opozycji, osób LGBT czy migrantów. Masowy hejt, który nijak się miał do realizowania misji publicznej. Z poczty elektronicznej posła Dworczyka wyciekały m.in. swoiste instrukcje dla kierownictwa mediów publicznych, jaką przyjąć na rację kwestii karakali, kiedy został zerwany kontrakt czy informacje dotyczące wywiadów z prezydentem Andrzejem Dudą. Gotowe wywiady były przesyłane do mediów z instrukcjami, aby tylko poprzecinać gotowy tekst odpowiednimi pytaniami. To politycy dyktowali pseudodziennikarzom, co widzowie mają zobaczyć na wizji bądź co mają usłyszeć weterze. Za czasów swoich rządów politycy zjednoczonej prawicy uczyniły z mediów narzędzia manipulacji i dezinformacji. 19 grudnia 1923 roku sejm czyją uchwałę w sprawie przywrócenia ładu prawnego oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych oraz polskiej adency prasowej. Obecnie znow mamy media wolne, a polityczne powrócił pluralizm. Niestety w ramach politycznej zemsty za odebranie politykom PiS i ich ostatniego, najsilniejszego narzędzia, narzędzia niezbędnego do manipulowania wyborcami, ich propagandowej tuby, jaką były media publiczne, Krajowa Rada zaczęła bezprawnie przetrzymywać pieniądze z abonamentu i nie przekazywać ich do regionalnych rozgłośni i oddziałów telewizji publicznej. To sytuacja bez precedensu, stanowiącą poważne zagrożenie i utrudnienie dla funkcjonowania tych mediów. Pracownicy mediów, dziennikarze nie otrzymują na czas wypłat. Tysiące pracowników i ich rodzin została postawiona w bardzo trudnej ekonomicznie sytuacji. Lokalne media nie mają możliwości inwestowania w nowe technologie, realizowania nowych programów, brakuje pieniędzy na rozwój, na bieżącą działalność. Cierpią na tym słuchacze, utrudnione jest również realizowanie misji. Dla regionalnych rozgłośni pieniądze z abonamentu to często nawet 90% przychodów. Kontrole Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jako niezależnego organu może zlecić w najwyższej izbie kontroli Sejmu. Takie kontrole w zakresie realizacji budżetu odbywały się regularnie, natomiast tylko dwukrotnie w historii wolnej Polski odbyła się kontrola NIC, która wykraczała poza aspekty związane z budżetem. Miałe to miejsce m.in. w 1999 roku i dotyczyło realizacji koncesji przyznanej Radiu Maryja. Szanowni Państwo, w związku z pojawiającymi się poważnymi wątpliwościami związanymi z działalnością Krajowej Rady i licznymi uchybieniami oraz nieprawidłowościami podczas posiedzeń dwóch komisji, to jest Komisji ds. Kontroli Państwowej oraz Komisji Kultury i Środków Przekazu, członkowie komisji zdecydowali o przyjęciu uchwały wraz z merytorycznymi poprawkami Pani posłanki Lenartowicz. 22 głosy za, 13 głosów przeciw oraz za odrzuceniem poprawek Pani posłanki Lichockiej. Tym samym opowiedzieli się za przeprowadzeniem gruntownej i rzetelnej kontroli, najwyższej Izby Kontroli, sprawdzającej funkcjonowanie Krajowej Rady w okresie od stycznia 2016 roku do 30 czerwca 2024 roku. W zakresie między innymi koncesji na rozpowszechnianie programów, realizacji przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji Kontroli Działaniości Dostawców Usług Medialnych, dokonania oceny realizacji misji publicznej przez jednostki publicznej Radiofonii i Telewizji oraz zaleceń działań naprawczych, takie jakie Krajowa Rada wystosowała w celowości utworzenia Krajowego Instytutu Mediów, organizowania badań treści odbioru usług medialnych, a także prowadzenia punktu kontaktowego w celu dostarczania informacji i odbierania skarg w kwestiach związanych z dostępnością usług medialnych dla osób z niepełnosprawnościami, rozpatrywania skarg, wniosków i opinii zgłaszanych przez odbiorców oraz wstrzymania i przekazywania opłat abonamentowych na mocy dwóch ustaw uchwał Krajowej Rady Radiofonii z dnia 10 stycznia i 7 lutego 2024 roku. Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji działa bezprawnie, naruszając ustawy o płatach abonamentowych, ustawy o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji oraz wyrażoną w artykule 7 Konstytucji zasadę legalizmu nakładającą przede wszystkim na organy państwowe obowiązek działania zgodnie z obowiązującymi przepisami kompetencyjnymi. Żaden przepis ustawowy nie daje panu Świrskiemu prawa do wstrzymywania opłat abonamentowych. Obecne media publiczne w pełni wypełniają swoją misję, a przewodniczącego Macieła Świrskiego boli to, że nie zasiadają w niej już pisowscy nominaci. Tylko w pierwszym półroczu 2024 roku kwota z abonamentu, która nie została przekazana mediom publicznym to 38000000 zł. Dlatego dziś niezbędna jest kontrola działalności Krajowej Rady Radiofonii i pilne uruchomienie finansowania mediów publicznych ze środków zgromadzonych z abonamentów. Dziękuję bardzo.