Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Aleksandra Leo w Sejmie: Domaga się definicji gwałtu opartej na zgodzie

Aleksandra Leo w Sejmie: Domaga się definicji gwałtu opartej na zgodzie

Aleksandra Leo, poseł (Centrum), podczas wystąpienia w Sejmie zwróciła uwagę na konieczność zmiany definicji gwałtu w polskim prawie i postulowała wprowadzenie zasady zgody jako kryterium karalności. Wskazała, że obecna definicja ma prawie 100 lat i prowadzi do niskiego zgłaszania przestępstw oraz wtórnej wiktymizacji ofiar.

Najważniejsze tezy:


Poseł Leo podkreśliła, że w obowiązującym prawie „element zgody na seks w kontekście gwałtu właściwie nie występuje” i że to ofiary, a nie sprawcy, często muszą tłumaczyć się przed sądem. Przywołała szacunki mówiące o tym, że każdego dnia w Polsce dochodzi do dziesiątek gwałtów, a tylko co piąty taki przypadek jest zgłaszany, zaś jedno na cztery postępowania kończy się potwierdzeniem przestępstwa.

Skala i mechanizmy problemu:


Wystąpienie odnosiło się do praktyk sądowych skupionych na ocenie oporu ofiary - czy stawiała opór, krzyczała, zostawiła ślady - co w praktyce wyklucza ściganie sytuacji, gdy przemoc nie została fizycznie udokumentowana lub ofiara obawia się eskalacji przemocy. Poseł wskazywała na konsekwencje takiego podejścia: niskie wskaźniki zgłaszania, wysoką liczbę uniewinnień i wtórną wiktymizację osób pokrzywdzonych.

Odniesienie do standardów międzynarodowych:


Leo powołała się na Konwencję stambulską i artykuł 36, zaznaczając, że zgodnie z tymi standardami istotą przestępstw seksualnych powinna być świadoma i dobrowolna zgoda, niezależna od wyglądu, zachowania czy poziomu stawianego oporu przez ofiarę.

Postulat zmian prawnych:


Poseł argumentowała, że aktualna, blisko 100‑letnia definicja gwałtu jest niewystarczająca i nie chroni dostatecznie ofiar. Wystąpienie zakończyło się apelem o dostosowanie prawa tak, by karać brak zgody, a nie tylko przemoc lub jej ślady, co ma chronić godność i prawa osób pokrzywdzonych oraz zmniejszyć ich wtórne krzywdzenie podczas procedur śledczych i sądowych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani poseł Aleksandra Leo, Polska 2053 droga. Szanowny panie marszałku, wysoka izbo. Przygotowanie się do wyjścia z domu, do pracy zajmuje przeciętnej osobie około 30 minut. Prycznic, ubranie, w przypadku pań, makijaż. Te 30 minut dla większości osób to czas, który w znaczący sposób nie wpłynie na nasze życie. Ale będzie miał kluczowe znaczenie dzisiaj dla ponad 30 osób w Polsce. Kobiet, ale nie tylko, które według szacunkowych danych zostaną dziś w Polsce zgwałcona. Szacuje się, że w Polsce dziennie zostaje zgwałconych I to te osoby, ofiary gwałtów, a nie ich oprawcy, według obecnego prawa, będą musiały tłumaczyć się przed sądem. Czy tego dnia ofiara nie była ubrana zbyt wyzywająco? Czy jej dekolt nie był zbyt głęboki? Usta za bardzo czerwone, a może biegała w za krótkich spodenkach? Sama się prosiła? A może ta cicho krzyczała albo nie krzyczała w ogóle? Czy milczenie nie jest cichym przyzwoleniem? Obecnie w polskim prawie element zgody na seks w kontekście gwałtu właściwie nie występuje. Zgodnie z polskim prawem stosunek płciowy, który odbywa się bez zgody osoby pokrzywdzonej, ale także bez użycia groźby, podstępu lub przemocy, nie jest uznawane za zgwałcenie. Obecna definicja gwałtu ma prawie 100 lat. Postępowania sądowe w sprawach przemocy seksualnej skupiają się głównie na tym, czy i jak pokrzywdzona osoba broniła się przed gwałtem. Dlatego w Polsce zgłaszany jest tylko co piąty gwałt, a tylko jedno na cztery postępowania kończy się potwierdzeniem przestępstwa. To ofiary muszą udowadniać, że do czynności seksualnej doszło czy doszło pod wpływem przemocy i że stawiały opór wystarczająco mocno, tak aby zostawić ślady na ciele oprawcy i zwrócić uwagę świadków. Nie ściga się zatem zgwałcenia, jeśli ofiara nie stawiała oporu, nie krzyczała, nie broniła się, a często tak jest, bo ofiara boi się eskalacji przemocy. Ofiary cierpią, nie tylko jako ofiary przemocy, gwałtów, cierpią ponownie podczas przesłuchań na komisariatach czy podczas procesów sądowych, kiedy muszą się tłumaczyć, udowadniać winy oprawcy, a samoprawca często zostaje uniewinniony. Ofiary są wtórnie wiktimizowane, podważa się ich słowa, sugeruje kłamstwo, każe raz po raz opowiadać o tym, co się wydarzyło. Skwałcone kobiety mówią, że procedura zgłoszenia przestępstwa bywa pod niektórymi względami równie straszna jak sam gwałt. Funkcjonariusze w wielu przypadkach nie mają odpowiedniego przeszkolenia, nie potrafią pracować z ofiarami przemocy. A to kluczowy moment, bo często na komisariacie ofiara po raz pierwszy mówi o ogromnej przemocy, która ją spotkała. Szacunek dla ofiary pomaga jej odzyskać godność, pomaga odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Ten sposób rozumienia gwałtu, wskazujący na konieczność wyrażania sprzeciwów wobec niechcianych zachowań seksualnych, jest niezgodny z konwencją stambułską, która wskazuje, że do gwałtu zachodzi zawsze, gdy nie ma świadomej i dobrowolnej zgody na każdy kontakt seksualny. Artykuł 36 Konwencji podkreśla, że najważniejszym elementem w definiowaniu przestęp seksualnych jest zgoda na seks u osoby pokrzywdzonej, a dokładnie brak takiej zgody. Nie ma znaczenia, czy osoba stawiała opór, wystarczająco głośno krzyczała, ile miała lat, jak wyglądała, w co była ubiczona. Czy sprawca jej groził, albo czy używał wobec niej przemocy? Istotne jest, czy wyraziła dobrowolną zgodę na to, co się stało. Słowem karalnie, przestępstwa zgołcenia powinno być warunkowane brakiem zgody na seks u osoby pokrzywdzonej, nie zaś tym, jak zachowywali się sprawca albo ofiarę. Szanowni Państwo, obecna definicja gwałtu w Prawie Polskim jest niewystarczająca. Jest przestraszała, ma prawie 100 lat. Obecna definicja gwałtu nie chroni w sposób dostateczny ofiary gwałtów, tych strasznych przestępstw, które spotkały czyjąś córkę, czyjąś siostrę, czyjąś przyjaciółkę. I to się musi zmienić, bo państwo nie może pozwalać na przemoc wobec swoich obywateli i obywatelek. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Aplauz.