Dorota Olko: Lewica żąda emerytur stażowych po 35 i 40 latach
Dorota Olko (Lewica) w Sejmie ponowiła postulat wprowadzenia emerytur stażowych - po 40 latach dla mężczyzn i 35 latach dla kobiet - argumentując, że to wybór dla osób, które nie mogą dłużej pracować z powodu ciężkich warunków pracy. Posłanka podkreśliła, że projekt ma poparcie związków zawodowych i twórców projektu obywatelskiego i powinna zostać zrealizowana w tej kadencji.
Dorota Olko przypomniała kluczową propozycję Lewicy:
prawo do emerytury po przepracowaniu określonego stażu - 40 lat mężczyźni, 35 lat kobiety - pozostawiając możliwość wyboru dla osób, które nie są w stanie kontynuować pracy. Posłanka wskazała też, że większość społeczeństwa popiera takie rozwiązanie.
W swojej mowie Olko odwołała się do przykładów osób wykonujących ciężką pracę fizyczną i rolniczą, dla których dalsza aktywność zawodowa po wieloletnim zatrudnieniu jest często niemożliwa. Zwróciła uwagę na problem tzw. umów śmieciowych i grup szczególnie narażonych na biedę na emeryturze.
Posłanka skrytykowała opóźnienia w legislacji i wskazała, że projekty emerytur stażowych były zgłaszane wcześniej - również jako inicjatywa obywatelska - lecz nie zostały zrealizowane przez poprzednie rządy. Wymieniła także wsparcie środowisk związkowych, w tym OPZZ, oraz PSL.
Olko argumentowała, że emerytury stażowe to pierwszy krok do poprawy sytuacji osób, które mają „ciężej w życiu” - pracowników fizycznych, rolników i nisko zarabiających. Podkreśliła, że rozwiązanie ma charakter wyboru i sprawiedliwości społecznej, a Lewica będzie konsekwentnie dążyć do jego wdrożenia.
Najważniejsze ustalenia
Dorota Olko przypomniała kluczową propozycję Lewicy:
prawo do emerytury po przepracowaniu określonego stażu - 40 lat mężczyźni, 35 lat kobiety - pozostawiając możliwość wyboru dla osób, które nie są w stanie kontynuować pracy. Posłanka wskazała też, że większość społeczeństwa popiera takie rozwiązanie.
Argumenty za wprowadzeniem
W swojej mowie Olko odwołała się do przykładów osób wykonujących ciężką pracę fizyczną i rolniczą, dla których dalsza aktywność zawodowa po wieloletnim zatrudnieniu jest często niemożliwa. Zwróciła uwagę na problem tzw. umów śmieciowych i grup szczególnie narażonych na biedę na emeryturze.
Kontekst polityczny
Posłanka skrytykowała opóźnienia w legislacji i wskazała, że projekty emerytur stażowych były zgłaszane wcześniej - również jako inicjatywa obywatelska - lecz nie zostały zrealizowane przez poprzednie rządy. Wymieniła także wsparcie środowisk związkowych, w tym OPZZ, oraz PSL.
Skutki i konsekwencje
Olko argumentowała, że emerytury stażowe to pierwszy krok do poprawy sytuacji osób, które mają „ciężej w życiu” - pracowników fizycznych, rolników i nisko zarabiających. Podkreśliła, że rozwiązanie ma charakter wyboru i sprawiedliwości społecznej, a Lewica będzie konsekwentnie dążyć do jego wdrożenia.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Dorota Olko: Budżet NCN musi być pilnie zwiększony
Dorota Olko: Apel o podwyżki dla pracowników niepedagogicznych
[Lewica]: Młody pracownik to nie niewolnik
Dorota Olko: Domaga się uznania ofiar zbrodni radzieckich na Śląsku
Dorota Olko: Przeniesienie nadzoru nad NCBR do Ministerstwa Nauki
Dorota Olko: ostrzeżenie przed współpracą z Izraelem
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Władysław Kurowski
Władysław Kurowski: Centralny port komunikacyjny pilnie potrzebny Polsce
Klaudia Jachira
Klaudia Jachira oskarża prawicę o kontrolę nad kobietami
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun pyta o konflikt interesów Kandyby
Łukasz Kmita
Łukasz Kmita: Nie zakazano tabletki 'dzień po', broni godności
Zbigniew Kuźmiuk
Zbigniew Kuźmiuk: ostrzega o brakach finansowych dla emerytur
Sejm RP
Dariusz Piątkowski: Czy minister zgodziła się na 90% redukcję CO2?
Transkrypcja
Pani marszałek, Wysoka Izbo, Szanowni Państwo, przedstawiciele i przedstawicielki wnioskodawców. Temat emerytur stażowych powraca od wielu lat i trudno się dziwić, bo od lat o to rozwiązanie walczą pracownicy i pracownice. Ci zrzeszeni w związkach zawodowych i ci niezrzeszeni, którzy po prostu piszą do nas, przychodzą na dyżury w tej sprawie. W sprawie wydawałoby się nie kontrowersyjnej, bo z badań wynika, że ponad 3 czwarte Polaków popiera takie rozwiązanie. Przypomnijmy, chodzi tu o prostą zasadę. Jeśli pracujesz wystarczająco długo, to możesz przejść na emeryturę. To zależy od ciebie i od twojej życiowej sytuacji. Bo wiemy dobrze, że sytuacje życiowe, drogi zawodowe są bardzo różne. Każdy z nas zna z pewnością wielu ludzi, którzy zbliżają się do wieku emerytalnego, albo są grubo po nim i dalej z powodzeniem wykonują swoje zawodowe obowiązki. W wielu branżach to jest raczej standard niż wyjątek. Ale są i takie zawody, gdzie nie jest to takie oczywiste. Kiedy przykładowo Kowalski w wieku 19 lat poszedł do pracy i przez całe życie ciężko pracuje fizycznie, wykonuje też na przykład pracę na roli, to kiedy dobija do 60-tki, te czynności, które jeszcze niedawno wykonywał rutynowo, zdają się trudne albo po prostu niemożliwe do wykonania. Jeśli ktoś jest nieprzekonany, to myślę, że przekonały go te przykłady, o których mówił poseł Tomaszewski w swoim wystąpieniu. I nie oszukujmy się, w takim wieku mało kto może liczyć na to, że znajdzie sobie nowe zupełnie inne zajęcia. I to właśnie pracownicy z tej grupy najczęściej upominają się o emerytury stażowe. Na lewicy wsłuchujemy się w ich głos. To jest także głos tysięcy ludzi, którzy podpisali się pod projektem obywatelskim. Serdecznie im za to dziękujemy. To jest także głos związkowców z OPZZ, którzy popierają nasz projekt, którzy też od lat walczą o emerytury stażowe. Zgodnie z propozycją lewicy, tak jak w projekcie obywatelskim, po przepracowaniu 40 lat w przypadku mężczyzn i 35 lat w przypadku kobiet, można po prostu wybrać. Jeżeli ktoś nie da rady pracować dalej, to może skorzystać z emerytury stażowej. To dla niektórych jest być albo nie być, ale to jest ostatecznie ich decyzja, ich wybór. To jest wolność wyboru. Więc jestem ciekawa co na to środowisko tak zwanych wolnościowców, bo powinno się z tym zgadzać, ale po tym jak wczoraj atakowali na tej sali systemu bezpieczeń społecznych, śmiem wątpić. Proszę państwa, 40 lat czy 35 lat to jest bardzo długi staż pracy. Na tyle długi, że uprawnienie do emerytury jest zwyczajnie sprawiedliwe i uzasadnione. Minimalny staż ubezpieczeniowy ustanowiony na takim poziomie sprawia, że z tego rozwiązania będą mogli skorzystać wszyscy ci, którzy naprawdę go potrzebują. Że nie będzie to tylko garstka ludzi, tak jakby było w przypadku propozycji 14-dniowego rządu, gdzie ten minimalny staż był dłuższy. I oznaczałoby to tak naprawdę, że z tego rozwiązania skorzystają osoby, które pracowały od 15-16 roku życia. Lewica chce zmiany realnej, a nie pozorowanej. Jesteśmy w tym konsekwentni. Projekt emerytur stażowych złożyliśmy w poprzedniej kadencji, niestety na próżno. Więc złożyliśmy go także teraz, bo uważamy, że ta sprawa zbyt długo czeka na uregulowanie. A przecież pozornie ma wielu zwolenników, niestety głównie w czasie kampanii wyborczych. Bo tak jak już tutaj padało, przez dwie kampanie mówił o emeryturach stażowych prezydent Tuda. A potem 6 lat, jeśli dobrze liczę, kazał czekać na swój projekt i złożył go dopiero pod presją projektu obywatelskiego. Niestety jego sojusznicy z Prawa i Sprawiedliwości ten projekt wrzucili do zamrażalki. Potraktowali go podobnie jak projekt obywatelski. O emeryturach stażowych przypomnieli sobie dopiero wtedy, kiedy wybory przegrali. Ja się bardzo cieszę z tego, że coraz szersze grupy ten projekt popierają. Ale zastanawiam się, co się zmieniło od poprzedniej kadencji, że wtedy państwo nie popierali naszego projektu, bo w nim się nic nie zmieniło. Nic się nie zmieniło, a ta sprawa za czasów państwa rządów nie znalazła rozwiązania. To są proste fakty. Ale myślę, że to jest dobry dowód, że państwo dzisiaj to rozwiązanie popierają. Że to jest dobre rozwiązanie, tylko po prostu nie potrafiliście go przeprowadzić. To rozwiązanie cieszy się poparciem wielu środowisk. Tak jak mówiła pani posłanka przede mną, także Polskie Stronnictwo Ludowe popiera emerytury stażowe od wielu lat. OPZZ, jak już mówiłam, przez wiele lat walczy o to, żeby ta sprawa znalazła swój szczęśliwy finał. Lata mijają, wszyscy są niby za, ale emerytur stażowych jak nie było, tak nie ma. A warto przypomnieć, że to jest koncepcja starsza niż parlament III RP, bo wprowadzenie emerytur stażowych było elementem porozumień sierpniowych. I myślę, że brak emerytur stażowych to jest jeden z wielu wyrzutów sumienia III Rzeczpospolitej, który pokazuje, jak kolejne rządy daleko odeszły od dziedzictwa Solidarności. Proszę państwa, Lewica będzie zawsze działać w interesie osób, które w życiu mają bardziej pod górkę. Jesteśmy po stronie najsłabiej zarabiających, których szczególnie dotykają wszelkie patologie na rynku pracy. Nie zamykamy oczu na to, że nie wszyscy pracują w korporacjach, mogą pracować do bardzo późnego wieku. Pamiętamy o rolnikach, o pracownikach fizycznych i o ludziach wypychanych przez lata na umowy śmieciowe, na śmieciowe zatrudnienie i do Szarej Strefy. Którzy na jesieni życia będą mieli problem z przeżyciem od pierwszego do pierwszego. Niestety w tej materii, także po państwa rządach, jest wciąż bardzo dużo do naprawy. Ale takie rozwiązania jak emerytury stażowe to jest pierwszy krok, żeby poprawić los tych seniorów, którzy w życiu nie mieli lekko. Liczę, że ta kręta droga emerytur stażowych, którą dzisiaj przypominamy wiele razy, znajdzie swój finał w tej kadencji, skoro przez dwie ostatnie kadencje się to nie udało. Ludzie, którzy pracowali ciężko przez tak wiele lat, po prostu na takie wsparcie zasługują. Dziękuję bardzo.