Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Dorota Olko: Domaga się uznania ofiar zbrodni radzieckich na Śląsku

Dorota Olko: Domaga się uznania ofiar zbrodni radzieckich na Śląsku

Dorota Olko (Lewica) zabrała głos podczas debaty nad projektem uchwały upamiętniającej ofiary radzieckich zbrodni i prześladowań po 1945 roku na terenie Górnego Śląska. Poseł wskazała na skalę represji wobec Niemców, Polaków i przede wszystkim Ślązaków oraz podkreśliła konieczność wpisania tej pamięci do pamięci urzędowej.

Najważniejsze fakty


Dorota Olko przypomniała, że wojska radzieckie dopuściły się na Górnym Śląsku masowych egzekucji, mordów, gwałtów i grabieży. Wskazała, że ofiarami byli nie tylko członkowie struktur nazistowskich, lecz także osoby nie mające nic wspólnego z nazizmem - w tym powstańcy śląscy i zwykli mieszkańcy regionu.

Represje i skutki społeczne


Wystąpienie podkreśliło, że „bydlęcymi wagonami” wywieziono w głąb ZSRR kilkadziesiąt tysięcy Ślązaków, a kolejne tysiące trafiły do obozów pracy przymusowej lub zostały zamordowane. Ofiarami byli głównie mężczyźni - żywiciele rodzin - co doprowadziło wiele rodzin do skrajnej biedy.

Zwalczanie śląskiej tożsamości


Olko zwróciła uwagę, że narodowość śląska była potraktowana jako obca i wroga wobec komunistycznej wizji jednorodnego państwa. Przez lata powojenne represje i tabuizacji wydarzeń sprawiły, że pamięć o losach mieszkańców Górnego Śląska nie funkcjonowała w dyskursie oficjalnym ani w historiografii do 1989 roku.

Stan prawny i apel


W debacie poseł przypomniała, że mimo wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka mniejszość śląska nie otrzymała statusu mniejszości etnicznej, a język śląski nie uzyskał statusu języka regionalnego z powodu prezydenckiego weta. Koalicyjny Klub Lewicy zadeklarował poparcie dla projektu uchwały i Olko wyraziła nadzieję, że dokument stanie się impulsem do refleksji nad prawami Ślązaków.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie marszałku, Wysoka Izbo. Pochylamy się dzisiaj nad projektem uchwały upamiętniających ofiary radzieckich zbrodni i prześladowań po roku 1945 na terenie Śląska. Ich ofiarami padali Niemcy, Polacy oraz przede wszystkim i w największym stopniu Ślązacy. Wojska radzieckie dopuszczały się na Górnym Śląsku masowych egzekucji ludności cywilnej, morderstw, gwałtów i robunków. Ofiarami zbrodni padali nie tylko naziści, ale również, a nawet przede wszystkim osoby nie mające nic wspólnego z nazizmem. Na liście ofiar znajdziemy nie tylko osoby, które w plebiscytach wybierały Polskę, ale również powstańców śląskich. Jako nazistów próbowała ofiary prześladować komunistyczna propaganda. Zdarza się również, że dzisiaj powtarzają ją osoby kwestionujące istnienie narodowości śląskiej albo języka śląskiego. To jest bardzo smutne i po prostu haniebne, bo nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną. Żeby w latach powojennych na Górnym Śląsku trafić pod ścianę albo na Syberię wystarczyło posiadać imię albo nazwisko, które nie brzmiały po polsku. Wystarczyło mówić językiem, który nie brzmiał jak polski, chociaż oczywiście mówienie po polsku nikogo przed tym, przed represjami nie uratowało. Wywiezionych w głąb ZSRR bydlęcymi wagonami zostało kilkadziesiąt tysięcy ślązaków. Kolejne tysiące zostały umieszczone w obozach pracy przymusowej albo zamordowane. Ofiarami morderstw, wywózek i aresztowań byli przede wszystkim mężczyźni, jedyni żywiciele rodzin. Sprawiło to, że wiele śląskich rodzin zostało wpędzonych w skrajną biedę. Narodowość Śląska nie mieściła się w komunistycznej wizji świata. Była traktowana jako obca, wroga kryptoniemiecka. Chociaż najkrwawsze represje ustały na Śląsku kilka lat po zakończeniu wojny, to śląska tożsamość była stanowczo zwalczana. Polska powojenna miała być krajem jednolitym, etnicznie i kulturowo. W 80. rocznicę tragedii górnośląskiej obok słów stanowczego potępienia dla katów i oprawców musimy sobie jasno powiedzieć, że jeżeli chodzi o politykę wobec mniejszości śląskiej, to zostało nam w wolnej Polsce jeszcze wiele do zrobienia. Mniejszość Śląska mimo wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nadal nie ma statusu mniejszości etnicznej. Język śląski ze względu na niezrozumiałe veto prezydenta nadal nie ma statusu języka regionalnego. I mam nadzieję, że uchwała nad którą dyskutujemy będzie też dla wielu osób na tej sali przyczynkiem do refleksji także w tej sprawie. Wysoka Izbo. Z powodów geopolitycznych tragedia Górnośląska była do 89. roku tematem tabu. Wydarzenia te nie istniały w dyskursie publicznym, nie zajmowała się nimi historiografia, a pamięć o losów mieszkańców Górnego Śląska przetrwała jedynie w świadomości społecznej. Mam nadzieję, że dzisiaj posłowie i posłanki pozwolą na przeniesienie tej pamięci o zbrodni również do pamięci urzędowej, oficjalnej, a Koalicyjny Klub Lewicy oczywiście popiera przedłożony projekt ustawy i uchwały. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję.