Bartłomiej Pejo: Ślepy pozew sparaliżuje sądownictwo
Bartłomiej Pejo podczas wystąpienia w Sejmie ostro skrytykował koncepcję tzw. „ślepego pozwu”, ostrzegając, że mechanizm ten może doprowadzić do paraliżu sądownictwa. Poseł wskazał, że analogiczna regulacja pojawiła się w projekcie ustawy z druku 728 i opisał procedurę żądania danych od dostawców usług.
Pejo przedstawił mechanikę „ślepego pozwu”:
w miejscu danych osobowych pozwanego wpisywana ma być „osoba nieznana”, do pozwu dołączany wniosek o zobowiązanie dostawcy usługi pośredniej do wskazania danych pozwanego oraz danych przedsiębiorcy telekomunikacyjnego. Sąd po wstępnym badaniu ma w ciągu siedmiu dni wystąpić do przedsiębiorcy telekomunikacyjnego, a dostawca będzie miał kolejne siedem dni na przekazanie danych, pod groźbą kary.
Poseł zwrócił uwagę, że taki mechanizm zwiększy biurokrację w sądach i obciąży ich zadania procedurami śledczymi. Według Pejo sądy już teraz cierpią na brak asystentów i przeciążenie sprawami, więc dodatkowe obowiązki prowadzące do identyfikacji użytkowników internetu wydłużą i obciążą procesy sądowe.
Pejo podkreślił, że propozycje uderzą także w dostawców usług, którzy zamiast zajmować się podstawową działalnością, mieliby odpowiadać na sądowe żądania w krótkich terminach. Wskazał, że to niepowołane odciąganie zasobów od prowadzenia działalności gospodarczej.
Poseł ostrzegł przed skutkiem ubocznym regulacji - ograniczeniem krytyki i wymiany zdań w mediach społecznościowych. Przypomniał, że podobne pomysły pojawiały się w kampanii 2023 roku i zaznaczył stanowisko Konfederacji za wolnością słowa oraz za „powagą państwa”.
Główne założenia projektu:
Pejo przedstawił mechanikę „ślepego pozwu”:
w miejscu danych osobowych pozwanego wpisywana ma być „osoba nieznana”, do pozwu dołączany wniosek o zobowiązanie dostawcy usługi pośredniej do wskazania danych pozwanego oraz danych przedsiębiorcy telekomunikacyjnego. Sąd po wstępnym badaniu ma w ciągu siedmiu dni wystąpić do przedsiębiorcy telekomunikacyjnego, a dostawca będzie miał kolejne siedem dni na przekazanie danych, pod groźbą kary.
Skutki dla wymiaru sprawiedliwości:
Poseł zwrócił uwagę, że taki mechanizm zwiększy biurokrację w sądach i obciąży ich zadania procedurami śledczymi. Według Pejo sądy już teraz cierpią na brak asystentów i przeciążenie sprawami, więc dodatkowe obowiązki prowadzące do identyfikacji użytkowników internetu wydłużą i obciążą procesy sądowe.
Konsekwencje dla przedsiębiorców:
Pejo podkreślił, że propozycje uderzą także w dostawców usług, którzy zamiast zajmować się podstawową działalnością, mieliby odpowiadać na sądowe żądania w krótkich terminach. Wskazał, że to niepowołane odciąganie zasobów od prowadzenia działalności gospodarczej.
Wolność słowa i polityczny kontekst:
Poseł ostrzegł przed skutkiem ubocznym regulacji - ograniczeniem krytyki i wymiany zdań w mediach społecznościowych. Przypomniał, że podobne pomysły pojawiały się w kampanii 2023 roku i zaznaczył stanowisko Konfederacji za wolnością słowa oraz za „powagą państwa”.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Bartłomiej Pejo pyta premiera o E10 i strefy czystego transportu
Bartłomiej Pejo: Oskarża rząd o cenzurę i żąda wyjaśnień
Bartłomiej Pejo: Oskarża rząd o porażkę wobec rolników i lasów
Bartłomiej Pejo żąda wyjaśnień po śmierci żołnierza na granicy
Bartłomiej Pejo: Minister Cienkowska do dymisji
Bartłomiej Pejo krytykuje rząd za zgodę na pakiet FIT 455
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Marcin Ociepa
Marcin Ociepa krytykuje reformy religii: 'zamach na wartości'
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska pyta o koszty i stan cyberbezpieczeństwa Polski
PiS
PiS proponuje obniżki VAT: walka z drożyzną i tarcza energetyczna
PiS
Krzysztof Szucki: Decyzja o Siarzewie zagraża bezpieczeństwu
Krzysztof Mulawa
Krzysztof Mulawa pyta o limity imigracji i strategię migracyjną
Joanna Borowiak
Joanna Borowiak krytykuje decyzję ws. zapory w Siarzewie
Artykuły
Transkrypcja
Pani marszałek, Wysoka Izbo, ślepy pozew to prosty sposób na kompletny paraliż sądownictwa. Kompletny, to trzeba powiedzieć jasno. Analogiczna regulacja proponowana była w projekcie ustawy z druku 728. Powód w miejscu danych osobowych pozwanego wpisywać ma osobę nieznaną, a do pozwu dołączyć wniosek o zobowiązanie dostawcy usługi pośredniej do wskazania danych pozwanego oraz danych przedsiębiorcy telekomunikacyjnego. Sąd po dokonaniu wstępnego badania, uwaga, w ciągu siedmiu dni występuje do przedsiębiorcy telekomunikacyjnego o podanie danych. Następnie dostawca ma znowu siedem dni na dostarczenie tychże danych. Jak nie dostarczy czeka go surowa kara. Sąd ma dosyć dużo zbędnej biurokracji. Cierpi na brak asystentów. A państwo w imię walki wolności słowa w sieci chcecie dorzucić sądowi bawienie się w organy ścigania np. użytkownika adaś458, który obraził kogoś w komentarzu na Facebooku. Sąd jest o dorzekania o sprawiedliwości, a nie o odprowadzenia tego typu śledztwa. Na tym będą oczywiście cierpiały inne postępowania już teraz ciągnące się dosłownie latami. Może w tych sprawach znacznie poważniejszych skrócicie tę drogę dla wszystkich Polaków. Wasze pomysły to uderzenie również przedsiębiorców, dostawców usług, którzy powinni swój czas poświęcać na podstawową działalność, a nie odpowiedzi do sądu w ciągu siedmiu dni na niewygodne dla kogoś komentarze na Facebooku. Może od razu zlikwidujcie wszystkie media społecznościowe, zamknijcie wszystkim usta, nie będzie krytyki społecznej, nie będzie krytyki politycznej, nie będzie wymiany zdań i opinii. Przecież z waszych środowisk nie tak dawno, bo w kampanii w 2023 roku padały tego typu pomysły. Konfederacja jest i będzie zawsze za wolnością słowa i zawsze za powagą państwa polskiego, którego celem nie powinno być zwalczanie głupiego trollingu w mediach społecznościowych, a powaga państwa. Więcej powagi szanowni państwo. Dziękuję bardzo.