Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Arkadiusz Myrcha: Apel o zmianę k.k. dla ochrony osób pomagających

Arkadiusz Myrcha: Apel o zmianę k.k. dla ochrony osób pomagających

Arkadiusz Myrcha podczas dzisiejszej debaty sejmowej krytycznie odniósł się do projektu zmian w kodeksie karnym, podkreślając potrzebę ochrony osób pomagających kobietom w dramatycznych sytuacjach. Mówił, że po orzeczeniu Trybunału Julii Przyłębskiej przepisy (w tym artykuł 152) nabrały innego, represyjnego znaczenia i zaczęły karać osoby, które wcześniej nie były karalne.

Główne tezy wystąpienia


Arkadiusz Myrcha wskazał, że debata dotyczy nie tylko prawa karnego, lecz także filozofii funkcjonowania państwa - czy państwo widzi i reaguje na rzeczywiste problemy społeczne, czy je ignoruje. Podkreślił istnienie „podziemia aborcyjnego” oraz dramaty kobiet i ich bliskich, które nie znikną przez zaklinanie rzeczywistości.

Argumenty i przykłady


Poseł przypomniał, że dziś przepisy karne, od momentu orzeczenia Trybunału Julii Przyłębskiej, powodują przykłady karania osób pomagających w sytuacjach, które z istoty nie powinny być penalizowane. Zwrócił uwagę na rosnącą liczbę takich sytuacji i na potrzebę zmiany prawa, mimo wcześniejszych niepowodzeń legislacyjnych.

Kontekst prawny


Myrcha odniósł się do artykułu 152 kodeksu karnego i przypomniał o wytycznych prokuratora generalnego, profesora Adama Bodnara, które miały na celu ograniczenie wtórnej wiktimizacji i zapewnienie godnego traktowania kobiet w postępowaniach. Wskazał również na datę 15 października 2023 r. jako punkt zwrotny w postrzeganiu roli państwa.

Postulaty i konsekwencje


Poseł zaapelował o zmianę proponowanego projektu poselskiego k.k., argumentując, że kodeks karny powinien ścigać przestępców, a nie osoby działające w dramatycznych okolicznościach, pomagające bliskim. Wyraził nadzieję, że dalsze debaty i przekonywanie posłów doprowadzą do poprawy zapisów i realnej ochrony osób niosących pomoc.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani marszałek, Wysoka Izbo, dzisiejsza debata wbrew temu, co stanowi tytuł tego projektu ustawy nie jest tylko prawie karnym i kodeksie karnym. Dzisiejsza debata jest z jednej strony o bezpieczeństwie, z drugiej strony o pewnej filozofii funkcjonowania państwa. Ta debata jest o tym, czy świat polityki, czy państwo, instytucje państwowe dostrzegają pewne zjawiska, które w świecie w Polsce istnieją, występują. Czy też świat polityki, instytucje państwowe mają udawać, że pewne zjawiska nie istnieją, kiedy po prostu są na nie obojętni. Kiedy może nawet chcieliby, żeby pewne zjawiska nie istniały. Ale rzeczywistość jest taka jaka jest. Prawo Strona Sali, Klub Prawo i Sprawiedliwości, Klub Konfederacji, kiedy mogli przez 8 lat dysponując większością parlamentarną kształtować dowolnie system prawny, nie byli w stanie przeforsować tych wszystkich postulatów, o których dzisiaj tak ochoczo mówią zmownicy sejmowej. We własnym klubie nie znaleźli większości dla postulatów, które dzisiaj tak ochoczo głoszą. Skąd jest was, pytam retorycznie, bo posłów na sali jest niewielu. Skąd u państwa tyle hipokryzji? Podziemie aborcyjne istnieje. Podziemie aborcyjne istnieje. Dramaty kobiet istnieją. Sytuacje, w których w dramatycznych okolicznościach kobiety, przyjaciele, rodziny bardzo często się znajdują i bardzo często nie ze swojej winy. Po prostu istnieją i zaklinanie rzeczywistości w ogóle tego nie zmieni. I teraz mamy dwa punkty widzenia. Środek sali, lewa strona mówi, że widzimy te problemy i musimy się z nimi zmierzyć. Prawa strona sali, PiS i Konfederacja mówi, że udajemy, że problemu nie ma. Nie widzimy tego. Najlepiej w ogóle o tym milczeć. Ale milczące państwo skończyło się 15 października 2023 roku. Od tego momentu mamy do czynienia z państwem, które widzi, które działa. I to jest to, co mamy. Dzisiaj dyskutujemy o kodeksie karnym, o przepisach, które od momentu orzeczenia Trybunału Julii Przyłębskiej nabrały zupełnie innego charakteru. Nabrały zupełnie innego znaczenia. Otóż te przepisy sprawiają, że to jest nieprawda. To jest nieprawda. Przepisy, które od momentu orzeczenia Trybunału Julii Przyłębskiej nabrały zupełnie innego charakteru. Nabrały zupełnie innego znaczenia. Otóż te przepisy sprawiają, zresztą przykładów dzisiaj podczas tej debaty było mnóstwo. One dzisiaj sprawiają, że osoby, które pomagają w czynach, które ze swojej istoty nie są karalne, podlegają właśnie karze. I tych sytuacji nie jest wcale mniej z roku na rok. Ale niestety dane pokazują, że tych sytuacji po prostu przybywa na tle orzeczenia, które Trybunał Julii Przyłębski wydał. I teraz możemy cały czas brnąć w państwa filozofii i udawać, że tego problemu nie ma. My w poczuciu odpowiedzialności mówimy, my się z tym problemem mierzymy. I uważamy, że te przepisy karne, które dzisiaj są i które w tej rzeczywistości nabrały zupełnie innego charakteru, należy zmienić. Tak należy zmienić. I choć nie udało się raz, to trzeba próbować do skutku. Po to są debaty parlamentarne, żeby się przekonywać, a nie żeby się zamykać w swoich światopoglądach. Próbujemy i będziemy przekonywać. Kładziemy na to, żebyśmy w stanie się przekonywać. Próbujemy i będziemy przekonywać. Kładziemy na stole prawne, sytuacje faktyczne. Przytaczane jest mnóstwo historii. Kropla drąży skałę. I te przepisy oczywiście póki co obowiązują. Mam nadzieję, że uda je się zmienić tak, żeby faktycznie osoby najbliższe, przedstawiciele świata medycznego, miały poczucie, że działając w bardzo dramatycznych i trudnych okolicznościach, państwo nie czeka na nich z prokuratorem, tylko państwo czeka na nich z pomocą. W takim zakresie, w jakim w tym momencie może pomóc. I mając świadomość, że ten przepis w takim brzmieniu, jakim jest, mówi tu o artykule 152, funkcjonuje, że prokurator generalny, profesor Adam Bodnar, w sierpniu tego roku skierował wytyczne do wszystkich prokuratorów. Że nawet jeżeli zachodzi sytuacja, że trzeba wszcząć postępowanie, z artykułu 152 mówimy tutaj o przestępstwie, które ma charakter formalny, czyli wszczęcie de facto jest konieczne. Żeby te niezbędne w tym postępowaniu czynności były przede wszystkim podejmowane w stopniu absolutnie uwzględniającym sytuację dramatyczną kobiety, godność kobiety, żeby nie cechowały się pewną napalczywością, żeby nie cechowały się okrucieństwem, żeby nie prowadziły do wtórnej wiktimizacji. To jest pewne działanie państwa, które w tym momencie jest możliwe, ale to jest dowód na to, że państwo próbuje mierzyć się z istniejącą sytuacją. Nikt na nic nie zamyka oczu, nikt nie udaje, że problemu nie ma. Mam głęboką wiarę, że każda kolejna debata, nawet jeżeli padają, często przytaczane są te same historie. Każda kolejna debata przekona kolejną osobę do tego, że państwo nie może pozostawać obojętne. I w tej rzeczywistości zmiana kodeksu karnego w wersji proponowanej w tym projekcie poselskim wydaje się koniecznością. Wydaje się po prostu koniecznością. Trzeba stać na stanowisku i dziękuję za przypomnienie tych słów. Kodeks karny, więzienia są dla bandytów, dla złodziei, dla rozbójników, dla gwałcicieli. Dla nich jest kodeks karny. Kodeks karny nie jest dla najbliższych, którzy w sytuacji dramatycznej próbują pomóc swojej ukochanej osobie. Nie od tego jest kodeks karny. Może dla państwa, ale nie dla tej części sali. Głęboko wierzę, że procedowanie na tym projektem skończy się szczęśliwym finałem. Że ten kodeks karny w tych okolicznościach jakie mamy w tej chwili w Polsce jest po prostu koniecznością. Ścigajmy prawdziwych bandytów, a energii państwa nie koncentrujmy na tych, którzy po prostu w sytuacjach trudnych chcą pomagać swoim ukochanym. Dziękuję bardzo.