Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Anna Sobolak oskarża PiS o nielegalne podsłuchy Pegasusem

Anna Sobolak oskarża PiS o nielegalne podsłuchy Pegasusem

Anna Sobolak (KO) w wystąpieniu w parlamencie oskarża rząd PiS o stosowanie nielegalnych podsłuchów Pegasusem i inwigilację opozycji. Pyta premiera Mateusza Morawieckiego, czy był świadomy wykorzystywania tych narzędzi lub czy zabrakło mu kompetencji, by o tym wiedzieć.

Główne zarzuty:


Sobolak zarzuca rządowi, że zamiast słuchać Polaków w sposób demokratyczny, stosował podsłuchy, inwigilację i prowokacje służb wobec politycznych przeciwników. Wskazuje na stosowanie programu Pegasus jako narzędzia do podsłuchiwania opozycji i podkreśla, że takie działania były nielegalne.

Odwołania i kontekst:


Posłanka przypomina słowa z exposé premier Beaty Szydło z 2015 roku o „słuchaniu Polaków” i krytykuje sposób, w jaki władza to rozumiała. Zwraca też uwagę na retorykę „zdrajców” i „terrorystów”, którą – jej zdaniem – stosowano przeciwko inaczej myślącym.

Pytania do premiera:


Sobolak kieruje do premiera Mateusza Morawieckiego pytanie o jego świadomość wydarzeń: czy wiedział o wykorzystywaniu Pegasusa przez służby, czy też zabrakło mu kompetencji, by o tym wiedzieć. Wyraża przekonanie, że Komisja śledcza bez problemu udowodni nielegalne podsłuchy.

Konsekwencje i oczekiwania:


Posłanka apeluje o oczyszczenie państwa z niegodziwości i nieprawości oraz wskazuje, że suweren wyraził swoje oczekiwania 15 października. Wskazuje na potrzebę wyjaśnień i odpowiedzialności wobec zarzutów dotyczących inwigilacji i nadużyć służb.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Rząd PiS obiecywał, że będzie słuchał Polaków. Lecz nielegalne podsłuchy Pegasusem to była jedyna forma słuchania obywateli, jaką PiS traktował. Praktykował. Będziemy słuchać i co najważniejsze, będziemy słyszeć, co do nas mówią. To cytat z exposé premier Beaty Szydło z 2015 roku. Chyba nie tak to należało zrozumieć, jak zostało zrobione. Podsłuchy, inwigilacja i prowokacje służb, których zadaniem jest ochrona Polaków, a nie prześladowanie politycznych przeciwników rządzącej partii. Pan premier Morawiecki nawołuje dzisiaj do poparcia swojego kabaretowego rządu ponad podziałami, zapominając, że skutecznie razem z kolegami odpowiedzialnymi za służby posługiwał i deskredytował swoich przeciwników politycznych. Pod pretekstem walki z terroryzmem kupowany jest program do podsłuchów. Podsłuchiwanie opozycji świadczy o tym, że myślących inaczej niż wy, mam na myśli prawą stronę, w tej sali traktujecie jak terrorystów i zdrajców. Tak, mieliśmy do czynienia z patologicznym traktowaniem i nazywaniem opozycji jako zdrajców, terrorystów i Niemców, jak lubi bradzić poseł Kaczyński. My musimy z tej niegodziwości i nieprawości oczyścić naszą ukochaną ojczyznę. Bo tak chce suweren, który wyraził się 15 października. Pytanie do pana premiera Mateusza Morawieckiego to, czy pan był świadomy takiego wykorzystywania Pegasusa, czy zabrakło panu kompetencji, by wiedzieć, co robili pana ministrowie. Bo to, że nielegalnie podsłuchiwane opozycjem było faktem, a Komisja śledcza, bez problemu to udowodni. Dziękuję. Bardzo dziękuję pani poseł.