Adrian Witczak: sprzeciw wobec obowiązkowych dwóch godzin religii
Adrian Witczak (KO) w Sejmie skrytykował projekt druku nr 1603, zakładający obowiązek dwóch godzin tygodniowo religii lub etyki w szkołach publicznych. Poseł argumentował, że zmiana narusza wolność sumienia, neutralność szkoły i obciąży finansowo samorządy.
Adrian Witczak podkreślił, że formalny wybór między religią a etyką jest pozorny, ponieważ projekt uniemożliwia całkowitą rezygnację z tych zajęć. W jego ocenie to ograniczenie wolności sumienia i wyznania oraz naruszenie art. 48 i 53 Konstytucji RP.
Witczak przypomniał też o zagrożeniu dla neutralności szkoły publicznej, powołując się na art. 25 ust. 2 Konstytucji. Przytoczył orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (przykłady Norwegii i Turcji), wskazując że państwo nie może zmuszać uczniów do zajęć sprzecznych z ich przekonaniami.
Poseł zwrócił uwagę na brak rzetelnej oceny skutków regulacji i wskazał rozbieżności w kosztorysie: wnioskodawca podaje 141 mln zł rocznie, podczas gdy realne wydatki mogą - według niego - sięgnąć nawet miliarda złotych. Wymieniał dodatkowe etaty, reorganizację planów zajęć i problemy małych szkół bez nauczycieli etyki.
Witczak ostrzegał przed ryzykiem presji i stygmatyzacji uczniów dokonujących innego wyboru niż większość. Przytoczył własne doświadczenia szkolne, zaznaczając że religia powinna wynikać z wolnego wyboru. W imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej zadeklarował głos przeciw projektowi i opowiedział się za neutralną, bezpieczną i otwartą szkołą.
Najważniejsze tezy
Adrian Witczak podkreślił, że formalny wybór między religią a etyką jest pozorny, ponieważ projekt uniemożliwia całkowitą rezygnację z tych zajęć. W jego ocenie to ograniczenie wolności sumienia i wyznania oraz naruszenie art. 48 i 53 Konstytucji RP.
Kontekst prawny
Witczak przypomniał też o zagrożeniu dla neutralności szkoły publicznej, powołując się na art. 25 ust. 2 Konstytucji. Przytoczył orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (przykłady Norwegii i Turcji), wskazując że państwo nie może zmuszać uczniów do zajęć sprzecznych z ich przekonaniami.
Konsekwencje finansowe
Poseł zwrócił uwagę na brak rzetelnej oceny skutków regulacji i wskazał rozbieżności w kosztorysie: wnioskodawca podaje 141 mln zł rocznie, podczas gdy realne wydatki mogą - według niego - sięgnąć nawet miliarda złotych. Wymieniał dodatkowe etaty, reorganizację planów zajęć i problemy małych szkół bez nauczycieli etyki.
Aspekt społeczny i stanowisko klubu
Witczak ostrzegał przed ryzykiem presji i stygmatyzacji uczniów dokonujących innego wyboru niż większość. Przytoczył własne doświadczenia szkolne, zaznaczając że religia powinna wynikać z wolnego wyboru. W imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej zadeklarował głos przeciw projektowi i opowiedział się za neutralną, bezpieczną i otwartą szkołą.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Adrian Witczak: Ostrzeżenie przed dezinformacją i prorosyjską narracją
Adrian Witczak: Prawda zwyciężyła - nowy start 11 grudnia
Adrian Witczak - ślubowanie z 13.11.2023
Adrian Witczak domaga się wyjaśnień ws. „czerwonej noty” Interpolu
Adrian Witczak: Korepetycje z biologii dla Karola Nawrockiego
Adrian Witczak domaga się parku narodowego dla lasów spalskich
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Władysław Kurowski
Władysław Kurowski: Ustawa o religii i etyce to wyważony projekt
Sejm RP
Grzegorz Płaczek: Sejm głosuje nad immunitetem posła
Sejm RP
Sejm RP: Piotr Janowicz przedstawia projekt TAK dla religii i etyki
Stefan Krajewski
Stefan Krajewski: Ostro o imporcie zboża i pomocy dla rolników
Iwona Krawczyk
Iwona Krawczyk: Surowsze kary to za mało - apel o ochronę służb
Agnieszka Kłopotek
Agnieszka Kłopotek popiera uproszczenie układów zbiorowych pracy
Transkrypcja
Panie marszałku, panie minister, wysoka izbo. Rozpatrujemy dziś projekt ustawy, który na pierwszy rzut oka może wydawać się drobną zmianą organizacyjną w szkołach. Ale w rzeczywistości dotyka spraw fundamentalnych, praw konstytucyjnych, neutralności światopoglądowej państwa, a także realnych kosztów, które poniosą samorządy i podatnicy. Projekt druku numer 1603 zakłada, że w każdej szkole publicznej uczniowie będą mieli obowiązek uczestniczenia na dwie godziny tygodniowo w lekcji religii lub etyki. Formalnie mówi się o wyborze, ale w praktyce to wybór pozorny, bo możliwość całkowitej rezygnacji zostaje odebrana. To oznacza ograniczenie wolności sumienia i wyznania, a więc naruszenie artykułu 48 i 53 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. To także zagrożenie dla neutralności szkoły publicznej, o której mówi artykuł 25 ustęp II Konstytucji. Musimy pamiętać, że szkoła publiczna jest dla wszystkich, dla wierzących i niewierzących, dla dzieci wychowanych w różnych tradycjach. Przepraszam Panie Pośle, posłuchajcie. Każdy sobie poradzi. Występował Pan, który przedstawiał projekt ustawy. Nikt mu nie przeszkadzał. Wystopował Pan minister Czarnek. Proszę Pana, ale mógłby Pan wysłuchać naprawdę? Jak Pan krzyczy, to nie znaczy, że Pan krzyczy mądrze. Panie ministrze, zwracam się do Pana. Nie przeszkadzajcie po prostu. Proszę Was o to. To naprawdę nie ma sensu. Bardzo proszę. Panie Pośle-Matecki, chyba Pan, jeśli idzie o etykę, nie powinien się wypowiadać. Trzeba powiedzieć bardzo jasno, że musimy pamiętać, że szkoła publiczna jest dla... Przepraszam jeszcze raz. Panie Pośle, wykluczę Pana z obrad. Prosiłem Pana Czarne o to, żeby poprosił Was o spokój. Może Pan się uspokoić? Ja Pana po prostu o to proszę. Nie ma co się uśmiechać cynicznie. Wykluczę Pana z obrad. Ja nie mam z tym problemów. Dziękuję serdecznie. Dziękuję Panie Ministrze za interwencję. Mam nadzieję, że będzie skuteczna. A więc powtórzę jeszcze raz. Mam nadzieję, że Państwo zdajecie sobie sprawę, że szkoła publiczna jest dla wszystkich. Zarówno dla wierzących, jak i niewierzących. Dla dzieci wychowanych w różnych tradycjach i w różnych systemach wartości. Obowiązek uczestniczenia w jednym z dwóch przedmiotów – religii lub etyki – wbrew woli rodziców i uczniów, w praktyce będzie prowadził do presji i ograniczenia prawdziwej wolności wyboru. Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawach przeciwko Norwegii czy Turcji jasno mówił, że państwo nie może zmuszać uczniów do udziału w zajęciach, które są sprzeczne z ich przekonaniami. Ale to nie wszystko. Ten projekt to także ogromne obciążenie dla finansów państwa i samorządów. W uzasadnieniu wnioskodawcy podają kwotę 141 mln zł rocznie. Ale tylko tyle, że te wyliczenia są kompletnie nierealne. Myślę, że również Państwo zdajecie sobie z tego sprawę. Realny koszt może wynieść nawet miliard złotych. Mówimy o dodatkowych godzinach dydaktycznych, o nowych etatach dla nauczycieli o konieczności reorganizacji planów zajęć w tysiącach szkół. Zdajemy sobie wszyscy w tej izbie sprawę, że od wielu lat samorządy apelują, że brakuje środków na podstawowe potrzeby edukacyjne. W tej sytuacji przeznaczanie miliarda złotych na projekt, który nie poprawi jakości nauki jest zwyczajnie nieodpowiedzialne. Warto też zauważyć, że projekt nie został poprzedzony rzetelną oceną skutków regulacji. Nie przeanalizowano, jak wpłynie na obciążenie uczniów dodatkowymi zajęciami. Prawdzono, jak poradzą sobie małe szkoły, które nie mają nauczycieli etyki. Nie oceniono społecznych konsekwencji, czyli ryzyka stygmatyzacji dzieci, które dokonają innego wyboru niż większość. Brak tej analizy pokazuje, że nie chodzi o realne potrzeby szkoły i uczniów, ale o realizację określonej agendy ideologicznej. Chcę też Państwu powiedzieć coś bardzo osobistego. Sam w szkole podstawowej, w gimnazjum i w liceum uczęszczałem na lekcje reliki. Ale nie dlatego, że ktoś mnie zmuszał. Chodziłem dlatego, że chciałem. To była moja decyzja, mój wybór, moja potrzeba. I tak właśnie powinno być. Wolność polega na tym, że każdy sam decyduje, w co wierzy i jak wychowuje swoje dziecko. Ten projekt zabiera ten wybór. A jeśli zabiera się wolność, to nawet najlepsza intencja staje się źródłem podziału i konfliktu. Polska szkoła nie może być miejscem, w którym uczniów się dzieli ze względu na światopogląd. Nie może być przestrzenią, gdzie zamiast wiedzy i wzajemnego szacunku narzuca się jeden model myślenia. Dlatego w imieniu klubu koalicji obywatelskiej mówię jasno. Będziemy głosować przeciw temu projektowi i uważamy, że szkoła powinna być przestrzenią neutralną, bezpieczną i otwartą, w której każdy uczeń czuje się u siebie. A jeśli mówimy o religii czy etyce, to tylko wtedy, kiedy jest to prawdziwy wybór. W ostatnim zdaniu chciałbym się zwrócić do... Panie pośle, ale możecie posłuchać. Proszę Państwa, bądźmy poważni. Projektodawcy dałem 2,5 minuty więcej. Pan Czarnek był 15 sekund więcej, a Panu posłowi, jak pamiętacie, rozmawialiśmy z Panem Mateckim przez pół minuty. W związku z tym naprawdę bądźmy poważni i sympatyczni wobec siebie. Panie pośle, niech Pan kończy. Bardzo proszę. Zakończę jednym zdaniem, zwracając się do wnioskodawców. Myślę, że to zdanie powinno Państwu przyświecać. Wiara jest wartością, gdy płynie z wolności, nie z przymusu. Dziękuję bardzo.