Adrian Witczak: Ułaskawienie to prerogatywa prezydenta
Adrian Witczak w wystąpieniu w Wysokiej Izbie skrytykował postulaty wypuszczenia skazanych i przypomniał, że ułaskawienie jest konstytucyjną prerogatywą prezydenta. W swoim przemówieniu podkreślił równość wobec prawa i odrzucił polityczny charakter postulatu.
Adrian Witczak zaczął od ironicznych uwag, by następnie stwierdzić, że „wszyscy są równi wobec prawa”, a jego łamanie powinny ścigać instytucje państwa niezależnie od przynależności partyjnej. Nazwał postulat dotyczący wypuszczenia skazanych „politycznym folklorem”.
Witczak przypomniał, że ułaskawienie to konstytucyjna prerogatywa prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i wskazał na artykuł 139 Konstytucji jako podstawę tej kompetencji. Zaznaczył, że jeśli prezydent nie korzysta z tej prerogatywy, to najwyraźniej sam uznaje prawomocne wyroki.
W wystąpieniu pojawiły się odniesienia personalne i satyryczne uwagi - wspomnienie o Marcinie Prokopie i marszałku Szymonie Hołowni oraz krytyka działań po prawej stronie Wysokiej Izby. Poseł odwołał się także do symboliki wystawionych kartonów na siedzeniach byłych posłów i nadchodzącego zaprzysiężenia nowych parlamentarzystów.
Witczak akcentował potrzebę stosowania prawa bez względu na przynależność partyjną i pozostawił ocenę dalszych działań instytucjom państwowym. Jego wypowiedź podkreśla napięcie wokół kwestii ułaskawień i odpowiedzialności wobec prawomocnych wyroków.
Główne tezy
Adrian Witczak zaczął od ironicznych uwag, by następnie stwierdzić, że „wszyscy są równi wobec prawa”, a jego łamanie powinny ścigać instytucje państwa niezależnie od przynależności partyjnej. Nazwał postulat dotyczący wypuszczenia skazanych „politycznym folklorem”.
O ułaskawieniu i konstytucji
Witczak przypomniał, że ułaskawienie to konstytucyjna prerogatywa prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i wskazał na artykuł 139 Konstytucji jako podstawę tej kompetencji. Zaznaczył, że jeśli prezydent nie korzysta z tej prerogatywy, to najwyraźniej sam uznaje prawomocne wyroki.
Kontekst i odniesienia polityczne
W wystąpieniu pojawiły się odniesienia personalne i satyryczne uwagi - wspomnienie o Marcinie Prokopie i marszałku Szymonie Hołowni oraz krytyka działań po prawej stronie Wysokiej Izby. Poseł odwołał się także do symboliki wystawionych kartonów na siedzeniach byłych posłów i nadchodzącego zaprzysiężenia nowych parlamentarzystów.
Możliwe konsekwencje
Witczak akcentował potrzebę stosowania prawa bez względu na przynależność partyjną i pozostawił ocenę dalszych działań instytucjom państwowym. Jego wypowiedź podkreśla napięcie wokół kwestii ułaskawień i odpowiedzialności wobec prawomocnych wyroków.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Adrian Witczak: Korepetycje z biologii dla Karola Nawrockiego
Adrian Witczak: Prawda zwyciężyła - nowy start 11 grudnia
Adrian Witczak oskarża rząd o demoralizację i żąda komisji śledczej
Adrian Witczak: Zarzuca marnotrawstwo 70 mln zł na wybory
Adrian Witczak apeluje o budżet na opiekę psychiczną dzieci
Adrian Witczak - ślubowanie z 13.11.2023
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Małgorzata Golińska
Małgorzata Golińska ostrzega przed zmianą lokalizacji elektrowni
Paulina Matysiak
Paulina Matysiak: żąda wyjaśnień ws. sprzedaży broni do Izraela
Rafał Kasprzyk
Rafał Kasprzyk krytykuje budżet PiS: pieniądze dla nominatów
Jacek Bogucki
Jacek Bogucki: policja przy Sejmie działa jak ZOMO
Krzysztof Paszyk
Krzysztof Paszyk ostro krytykuje Sachajkę za port zbożowy
Tadeusz Samborski
Tadeusz Samborski wzywa do obchodów Witosa i Rymonta
Transkrypcja
Szanowny panie marszałku, Wysoka Izbo. Po pierwsze, 2 plus 2 równa się 4. Po drugie, pan Marcin Prokop jest wyższy od marszałka Szymona Hołowni. Po trzecie, wszyscy są równi wobec prawa, a konsekwencje jego łamania powinny być wyciągane przez instytucje państwa bez względu na przynależność partyjną. Ubolewam, że prawej stronie Wysokiej Izby trzeba wciąż i wciąż przypominać o takich oczywistościach. Państwa, postulat dotyczący wypuszczenia z miejsc odosobnienia osób skazanych prawomocnym wyrokiem sądu to polityczny folklor. Taki jak te kartony, które umieściliście na siedzeniach byłych posłów i które zaraz będziecie oddawać na makulaturę, bo niedługo dojdzie do zaprzysiężenia nowych parlamentarzystów, nie skazanych na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego. W kwestii ułaskawienia należy jeszcze raz powtórzyć, jest to konstytucyjna prerogatywa prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Jeśli zażyczy on sobie z niej skorzystać, to wciąż ma do dyspozycji artykuł 139 Konstytucji. Skoro nie korzysta z tego przepisu, najwyraźniej sam doszedł do wniosku, że panowie Kamiński i Wąsik słusznie siedzą w zakładzie karnym. Dziękuję.