Anna Sobolak krytykuje system kaucyjny PiS i obronę samorządów
Anna Sobolak (KO) w Sejmie skrytykowała projekt systemu kaucyjnego oraz powiązane przepisy odpadowe przygotowane przez PiS. Wskazała, że proponowane rozwiązania faworyzują producentów, obciążą gminy i mieszkańców oraz grożą destabilizacją gospodarki odpadami.
Anna Sobolak zarzuca PiS tworzenie ustaw „po nocach”, które mają umożliwić przejmowanie korzyści wynikających z surowców wtórnych przez określone grupy interesu. Według niej proponowane przepisy dotyczące kaucji są przykrywką i będą służyć jedynie wąskiej grupie producentów, a nie dobru publicznemu.
Poseł podkreśliła, że wprowadzenie tak rozumianej kaucji obciąży samorządy oraz spowoduje wzrost opłat dla mieszkańców. Wskazała, że dotychczasowe przychody gmin ze sprzedaży surowców wtórnych trafią do wprowadzających system, a branża szacuje podwyżkę opłat za odpady rzędu 30%.
Sobolak ostrzegła, że gminy, które nie osiągną wymaganych poziomów recyklingu, zapłacą kary, podczas gdy wprowadzający zyskają darmowy surowiec. Zaznaczyła też ryzyko zamykania sortowni z powodu braku głównych strumieni surowców i spadku opłacalności ich działalności.
Poseł zaapelowała o poszukiwanie rozwiązań przyjaznych środowisku i akceptowanych społecznie, wskazując na lepsze praktyki w Europie. Ostrzegła przed słuchaniem „pazernych doradców” i podkreśliła potrzebę prawdziwych rozwiązań zamiast ustaw, które jej zdaniem drenowały samorządy.
Główne zarzuty
Anna Sobolak zarzuca PiS tworzenie ustaw „po nocach”, które mają umożliwić przejmowanie korzyści wynikających z surowców wtórnych przez określone grupy interesu. Według niej proponowane przepisy dotyczące kaucji są przykrywką i będą służyć jedynie wąskiej grupie producentów, a nie dobru publicznemu.
Konsekwencje finansowe dla gmin i mieszkańców
Poseł podkreśliła, że wprowadzenie tak rozumianej kaucji obciąży samorządy oraz spowoduje wzrost opłat dla mieszkańców. Wskazała, że dotychczasowe przychody gmin ze sprzedaży surowców wtórnych trafią do wprowadzających system, a branża szacuje podwyżkę opłat za odpady rzędu 30%.
Ryzyko dla infrastruktury odpadowej
Sobolak ostrzegła, że gminy, które nie osiągną wymaganych poziomów recyklingu, zapłacą kary, podczas gdy wprowadzający zyskają darmowy surowiec. Zaznaczyła też ryzyko zamykania sortowni z powodu braku głównych strumieni surowców i spadku opłacalności ich działalności.
Wnioski i alternatywy
Poseł zaapelowała o poszukiwanie rozwiązań przyjaznych środowisku i akceptowanych społecznie, wskazując na lepsze praktyki w Europie. Ostrzegła przed słuchaniem „pazernych doradców” i podkreśliła potrzebę prawdziwych rozwiązań zamiast ustaw, które jej zdaniem drenowały samorządy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Anna Sobolak oskarża PiS o nielegalne podsłuchy Pegasusem
Anna Sobolak - wręczenie zaświadczenia o wyborze z 26.10.2023
Anna Sobolak: Ostro o systemie kaucyjnym i niekompetencji PiS
Anna Sobolak - ślubowanie z 13.11.2023
Anna Sobolak apeluje o badania profilaktyczne przeciw rakowi piersi
Anna Sobolak pyta o ekspertów i rozliczenia NIW
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun wzywa do obrony art. 54 przed cenzurą
Tomasz Szymański
Tomasz Szymański krytykuje projekt ograniczający prawa osób LGBT
Witold Tumanowicz
Witold Tumanowicz: Ostry atak na lewicową ideologię i feminatywy
Małgorzata Pępek
Małgorzata Pępek: Projekt negujący konwencję stambulską do kosza
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń krytykuje 'zamrażarkę' Sejmu i posła Sachajko
Maria Kurowska
Maria Kurowska: Krytyka ruchu LGBT i apel o 'normalność'
Transkrypcja
Pani marszałek, Wysoka Izbo. Dzisiejsze przemówienie będzie o naszej wspólnej intencji dbania o dobro mieszkańców Polski samorządowej, tak znienawidzonej przez PiS. Pan poseł Chorała wspominał swojego czasu, że nie wolno kraść niezgodnie z procedurami i dlatego przez dwie kadencje PiS tworzył ustawy, które pozwalałyby im kraść zgodnie z procedurami. Tworzył je po nocach, bezkrytycznie, ignorując uwagi opozycji ekspertów. Tworzył wątpliwe przepisy, które miały służyć tylko określonym grupom interesu. Takie przespisy zostały stworzone m.in. dla branży odpadowej poprzez uchwalenie systemu kaucyjnego w interesie tylko wąskiej grupy producentów, przykrywając to wzniosłymi hasłami, jak to w zwyczaju PiS-u, tym razem w fałszywie, podpierając się hasłami ekologicznymi. Stworzono ustawę, która tylko obciąży znienawidzone przez PiS samorządy oraz podniesie opłaty mieszkańcom. Powstał bowiem projekt ograbiania Polaków z surowców wtórnych za ich własne pieniądze. Kaucja w tej postaci będzie finansować zbieranie surowców i oddawanie ich za darmo producentom. Wcześniej na tych wartościach korzystały gminy. Teraz gminy, czyli mieszkańcy, będą musieli płacić wyższe stawki opłaty za odpady. Jak szacuje branża, czeka nas podwyżka rzędu 30%, by pokryć utratę przychodów ze sprzedaży surowców. Ale to nie wszystko. Przez takie rozumienie kaocji tylko wprowadzający będą mieli szansę wywiązać się ze swoich obowiązków osiągnięcia poziomów recyklingu. Gminy, które były przez PiS bezlitośnie drenowane, bez zmian w ustawach, zapłacą olbrzymie kary za nieosiągane poziomy recyklingu. To sprawi, że na końcu, zamiast inwestycji, gminy zapłacą kary, a wprowadzający dostaną darmowy surowiec. Istnieje też poważne zagrożenie, że będą się też zamykać sortownie bez braku głównych strumieniu surowców wtórnych. Ich praca stanie się nieopłacalna. Nasze środowisko wymaga rozwiązań, które będą mu służyć i będą też akceptowane przez społeczeństwo. Wyższe ceny za zakupy, za odpady i kolejki do automatów kaocyjnych. Mamy w Europie przykłady lepszych rozwiązań. Należy szukać rozwiązań, a nie słuchać potrzebów pazernych doradców, bo intencje twórców tego systemu są mocno wątpliwe. Dziękuję bardzo.