Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Andrzej Kosztowniak krytykuje obietnice PO: 60 tys. kwoty wolnej nierealne

Andrzej Kosztowniak krytykuje obietnice PO: 60 tys. kwoty wolnej nierealne

Andrzej Kosztowniak w wystąpieniu odniósł się do projektu ustawy budżetowej i krytycznie ocenił obietnice opozycji, wskazując na brak pokrycia finansowego dla kluczowych postulatów. Poseł argumentował, że proponowane zmiany prowadzą do pogłębienia deficytu i wzrostu zadłużenia.

Ocena projektu budżetu


Andrzej Kosztowniak podkreślił, że budżet to zobowiązania polityków wobec obywateli i podstawowy instrument realizacji obietnic wyborczych. W ocenie posła część zapowiadanych rozwiązań opozycji - m.in. podniesienie kwoty wolnej do 60 tys. zł, dobrowolny ZUS czy obniżenie składki zdrowotnej - nie ma pokrycia finansowego.

Krytyka obietnic opozycji


Kosztowniak stwierdził wprost, że realizacja niektórych postulatów oznaczałaby konieczność znalezienia dziesiątek miliardów złotych dodatkowych środków, których obecnie nie ma. Jako przykłady wskazał obietnicę 60 tys. kwoty wolnej i dobrowolny ZUS, określając je jako „obietnice bez pokrycia”.

Skutki dla deficytu i długu


Poseł zarzucił autorom budżetu, że finansują obietnice poprzez deficyt i nowe zadłużenie, wskazując, że deficyt został podwyższony o ponad 20 miliardów złotych. Ostrzegł przed ryzykiem narastania długu publicznego i powrotem do wysokich poziomów zadłużenia.

Pytania o optymalizacje i rosnące ryzyko


Kosztowniak zwrócił też uwagę na zmiany w przychodach, przywołując spadek w CIC-ie o 8 mld zł i porównując go do kosztów optymalizacji podatkowych wcześniej obserwowanych w WAC-ie. Zadał pytanie o wpływ takich zjawisk na możliwości finansowania obietnic.

O roli Sejmu


Na koniec poseł przypomniał, że Sejm to 460 posłów i podkreślił wagę instytucji parlamentu wobec obecnej dyskusji budżetowej. W swoim wystąpieniu apelował o uczciwą ocenę konsekwencji finansowych proponowanych rozwiązań.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję panie marszałku, panie ministrze, panie minister, szanowni państwo. Dzisiaj rozmawiamy na temat najważniejszej ustawy budżetowej, jaka jest w ciągu roku analizowana i przynosząca skutki najważniejsze dla obywateli. Ustawy budżetowej. Wiele słyszeliśmy, jak Prawo i Sprawiedliwość wszystko, czego się nie dotknęło, robiło źle. I to słyszeliśmy od państwa przez 8 lat. Utrwalaliście sobie to wewnętrzne przekonanie w was tak mocno, że zapewne część z was nawet w to uwierzyła. Po czym bezkrytycznie przyjęliście budżet od Prawa i Sprawiedliwości. I tu pozwolę się nie zgodzić z niektórymi, którzy wypowiadali się i powiedzieli, że część tego budżetu naprawiliście. I o tym za chwilę. Ale budżet to szanowni państwo przede wszystkim pewne zobowiązania polityków w stosunku do obywateli naszego kraju i tego, co mówiliśmy, czy co deklarowaliśmy, do czego się zobowiązaliśmy w trakcie kampanii wyborczej. I kampania wyborcza z waszej strony była naznaczona 100 konkretami w 100 dni. Jak mówicie o tym, że spotykacie się ze swoimi wyborcami, każdy z nas to robi, bo taki jest nasz obowiązek, to muszę państwu powiedzieć, że mnie pytają najczęściej o obietnicę, niestety nie PiSu, tylko Platformy. Pytają o obietnicę 60 tysięcy kwoty wolnej od podatku. Słyszę to na każdym spotkaniu i pytają mnie, panie pośle, proszę powiedzieć, będzie czy nie będzie. No ja mówię otwarcie i prawdziwie, nie będzie. I to nie będzie nie tylko w tym roku, ale myślę, że Platforma sobie nie pozwoli na ten krok. Dlaczego? A to dlatego, że w tym roku, gdybyśmy musieli wprowadzić taką formułę, czyli 60 tysięcy kwoty wolnej od podatku, musielibyście państwo znaleźć około 48-50 miliardów złotych dodatkowych. Panie minister, pan minister, wszyscy myślę, tu się orientują odrobinę w sytuacji finansowej naszego kraju, wiedzą bardzo dobrze, że to jest niemożliwe. Ale była to obietnica bez pokrycia. Kolejną z takich obietnic, proszę państwa, był dobrowolny ZUS. Słyszeliśmy dobrowolny ZUS, dobrowolny ZUS. Z dobrowolnego ZUS-u zostało nic. No i oczywiście obniżenie składki zdrowotnej, za którą my tak byliśmy bardzo mocno obijani, szanowni państwo, i również mieszkańcy pytają w naszym kraju, co z tą składką. Myślę, że państwo odpowiecie, co z tą składką. Zachęcam do tego. Ale to wszystko, do czego się zobowiązaliście i co wprowadzacie, musicie państwo jasno powiedzieć, że odbywa się tylko i wyłącznie z deficytu, z długu. Nie generujemy dodatkowych, nowych dochodów do budżetu państwa. I tu w zakresie zarządzania polską gospodarką niczego nie zrobiliście. Kompletnie niczego nie zrobiliście dobrego. Doprowadziliście tylko do tego, że własne zobowiązania pokrywacie tylko i wyłącznie z deficytu, który podnosicie o ponad 20 miliardów złotych. Przypomnę, że jeżeli, proszę państwa, ta sytuacja, która była określona w budżecie Mateusza Morowieckiego, a więc deficyt na poziomie 160, prawie 5 miliardów, odczci i wiary odsądczaliście nas, mówiąc o tym, że jest to niemożliwe, żeby nasze państwo udźwignęło takie obciążenie. Bezkrytycznie 20 miliardów dołożyliście, zapowiadaliście konsolidację finansów publicznych. Zresztą jedna z osób chyba z Polski 2050 wypowiadająca się, w jakim stopniu zarzuciła wam jako większości, że nie rozpoczynacie tego i długo tego jeszcze nie zrobicie. Dogoni was procedurę nadmiernego deficytu, ale i również sam poziom długu. W taki sposób, jak będziemy generować kolejne długi, które są długiem, proszę państwa, nie jednego roku, a tak naprawdę generowanym na przyszły lat, spowoduje też to, że za chwilę będziemy się zbliżać do tych samych poziomów, które wykręciliście wtedy, kiedy rządziliście, a więc mówię o 60% zadłużenia. Chciałem zapytać o jedną rzecz, bo ona jest rzeczywiście bardzo ciekawa. I zwrócić na nią uwagę. Proszę państwa, pan premier Kowalczyk tutaj raczył wspomnieć o CIC-ie. 8 miliardów złotych mniej w CIC-ie. To jest kwota olbrzymia. Chcę zapytać wprost i myślę, że to pytanie powinno paść. Czy to, proszę państwa, optymalizacja podatkowa i podobna do optymalizacji w WAC-ie, którą obserwowaliśmy, która miała ten proceder, 10 miliardów złotych nas rocznie kosztował. To wszystko powoduje, że trzeba sobie zadać to pytanie, bo nie będzie pieniędzy na to wszystko, do czego się zobowiązaliście. I na sam koniec. Wiermy jeszcze tych, którzy nazywają się autorytetami, za chwilę będą nam wmawiać, że 458 to dokładnie to samo, co 460. I odniosę się do słów pani marszałek. Rzeczywiście będziemy słyszeć, że w sumie ci posłowie, którzy dzisiaj siedzą w areszcie, ci, co są w więzieniu, do niczego nikomu nie są potrzebni. Tak państwo podchodzicie do Sejmu. A ja wam przypomnę. Konstytucja mówi w sposób jednoznaczny. Sejm to nie budynek. To 460 posłów.