Adam Dziedzic krytykuje 'wybory kopertowe' i oskarża o bezkarność PiS
Adam Dziedzic (PSL), były samorządowiec z Bływujd, wystąpił dziś w Sejmie, krytykując próbę zorganizowania tzw. wyborów kopertowych i naciski ze strony PiS na samorządowców. Apelował, by komisja zbadała, czy osoby przekazujące dokumenty otrzymały wynagrodzenia lub inne benefity.
Adam Dziedzic określił próbę zorganizowania wyborów kopertowych jako zjawisko niebywałe w Polsce. Podkreślił, że jako były samorządowiec widział, jak wyglądała presja i straszenie samorządowców w mediach ze strony PiS.
Poseł wskazał, że w reakcji na presję były różne postawy:
niektórzy szybko przekazali dokumenty, inni zrobili to później, a część w ogóle się nie ugięła. Zaznaczył, że ta rozmaitość zachowań powinna zostać udokumentowana i wyjaśniona.
Dziedzic zaapelował, aby komisja zająła się wyjaśnieniem kwestii finansowych - jak byli wynagradzani ci, którzy przekazali dokumenty, oraz czy w ramach opisanego "polskiego bałaganu" przyznawano dodatkowe benefity. Uważa, że to istotny element wyjaśnienia odpowiedzialności.
Poseł wskazał na problem bezkarności władz, twierdząc, że arogancja władzy wynika z poczucia braku konsekwencji. Wyraził nadzieję, że takie praktyki zostaną raz na zawsze zakończone i że komisja wypełni swoje zadanie w tej sprawie.
Główne zarzuty
Adam Dziedzic określił próbę zorganizowania wyborów kopertowych jako zjawisko niebywałe w Polsce. Podkreślił, że jako były samorządowiec widział, jak wyglądała presja i straszenie samorządowców w mediach ze strony PiS.
Różne postawy samorządowców
Poseł wskazał, że w reakcji na presję były różne postawy:
niektórzy szybko przekazali dokumenty, inni zrobili to później, a część w ogóle się nie ugięła. Zaznaczył, że ta rozmaitość zachowań powinna zostać udokumentowana i wyjaśniona.
Wnioski dla komisji
Dziedzic zaapelował, aby komisja zająła się wyjaśnieniem kwestii finansowych - jak byli wynagradzani ci, którzy przekazali dokumenty, oraz czy w ramach opisanego "polskiego bałaganu" przyznawano dodatkowe benefity. Uważa, że to istotny element wyjaśnienia odpowiedzialności.
Ocena polityczna i konsekwencje
Poseł wskazał na problem bezkarności władz, twierdząc, że arogancja władzy wynika z poczucia braku konsekwencji. Wyraził nadzieję, że takie praktyki zostaną raz na zawsze zakończone i że komisja wypełni swoje zadanie w tej sprawie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Adam Dziedzic - ślubowanie z 13.11.2023
Adam Dziedzic: Repatriacja krytycznie oceniona po raporcie NIK
Adam Dziedzic pyta o bon ciepłowniczy dla rodzin
Adam Dziedzic krytykuje przywileje PiS i Mieszkanie Plus
Adam Dziedzic krytykuje przyjmowanie zboża z Ukrainy i obciążenia gmin
Adam Dziedzic: Krytykuje 30 mln zł na billboardy w Lasach Państwowych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Joanna Scheuring-Wielgus
Joanna Scheuring-Wielgus popiera Karolinę Bućko i chce wzmocnić komisję
Adam Luboński
Adam Luboński: Zagrożenie prywatności przy wyborach kopertowych
Aleksander Mrówczyński
Aleksander Mrówczyński wspomina Jolantę Szczepińską: hołd i pamięć
Jakub Rutnicki
Jakub Rutnicki krytykuje obronę 'kopertowych' wyborów PiS
Marcin Skonieczka
Marcin Skonieczka: krytyka wyborów kopertowych i nacisków
Łukasz Schreiber
Łukasz Schreiber: 'Bezczelność' opozycji przy powoływaniu komisji
Transkrypcja
Pani marszałek, Wysoka Izbo. Szanowni Państwo, wypowiadam się tutaj dzisiaj jako byłyj samorządowiec w Bływujd. Próba zorganizowania tzw. wyborów kopertowych była czymś niebywałym w Polsce. Mówię to właśnie jako samorządowiec, który mógł to zobaczyć, jak to wygląda. Przypomnę, szanowni Państwo, że wówczas w Polsce, kiedy wsiadali w PIS straszył przez media wszystkich samorządowców, jakie poniosą konsekwencje, jeśli nie udostępnią z PIS-u wyborców. I myślę, że to będzie odtworzone i pokazane, kto wówczas straszył tych samorządowców. Byli tacy, którzy przekazali to szybciutko, ci współpracujący z PIS-em, byli tacy, którzy zrobili to później, a wówczas w Polsce, kiedy wsiadali w PIS-u wyborców, to było nie, zrobili to później. Byli tacy, którzy tego w ogóle nie zrobili, bo nie ugięli się i nie poddali się waszej presji. Ale myślę, że ta komisja powinna jeszcze sprawdzić jedną rzecz. Jak byli wynagradzani ci, którzy te dokumenty przekazali, m.in. jak byli wynagradzani w tzw. polskim bałaganie, bo to jest ważna i istotna kwestia. Czy te benefity nie poszły dodatkowo dla tych, którzy zrobili to, co władza PIS-u chciała, żeby zrobić? Byłem jedną, gdybym jako wójt sprzenie wierzył, nie siedemdziesiąt milionów, nawet nie milion, nawet nie dwadzieścia tysięcy, to poniósłbym karę. Wy tej kary, żeście nie ponieśli żadnej. Dlaczego? Dlatego, że arogancja władzy wyrasta z poczucia bezkarności i liczę na to, że to się wreszcie skończy. Dziękuję bardzo. Dziękuję panie pośle.